Dowcipy i kawały

Dowcipy i kawały

Postautor: grazyna1956 » 05 lip 2013, 15:13

- Panie doktorze, mam problem...
- Słucham?
- Codziennie chodzę do sklepu i kupuję dwie flaszki wódki. Boję się, że jestem zakupoholikiem.

Rozmowa dwóch kolegów:
- Słyszałem, że są w sprzedaży takie szkła, przez które wszystko wydaje się piękniejsze, nawet własna żona...
- Znam je już od lat. Są dobre, tylko stale trzeba je napełniać


Prelekcja o szkodliwości picia wódki:
- Jest dowiedzione naukowo, że żony zazwyczaj odchodzą od mężów nadużywających alkoholu - mówi prelegent.
- A ile trzeba wypić? Rozlega się głos z sali.

Lekarz rozmawia z pacjentem podczas kolejnej wizyty:
- Czy przestrzegał Pan moich zaleceń? Żadnego alkoholu, tylko mleko?
- Oczywiście. I nareszcie wiem, dlaczego niemowlęta tak płaczą.
grazyna1956
 

Re: Dowcipy i kawały

Postautor: grazyna1956 » 05 lip 2013, 15:41

Wraca pijany Zenek z kumplem Frankiem z imprezy. Wpadają na chwilę do domu Zenka. Pijany Zenek korzystając z okazji oprowadza kumpla po mieszkaniu.
- Patrz Franiu. To jest moja kuchnia, a to łazienka - mówi bełkocząc Zenek.
Franek również bełkocząc odpowiada:
- Zenuś - ładną masz kuchnie i łazienkę.
Dalej Zenek oprowadza:
- To jest pierwszy pokój, o tutaj śpi moja córka, a tu mój synek.
- Zenuś ładną masz córeczkę i synka.
Dalej Zenek oprowadza:
- A to jest sypialnia, łóżko, moja żona, a ten obok to ja.

Wraca pijany facet z kumplem do domu. Niestety, jeszcze mają ochotę coś się napić. Facet mówi do kumpla:
- Wiesz co stary, idź do mojej sypialni, tam na parapecie stoi jeszcze jedna flaszka wódki - to ją przynieś.
- Dobra, pójdę.
Kumpel wchodzi do pokoju, a tam na łóżku leży żona gospodarza z jakimś facetem. Więc bierze szybko wódkę i wychodzi. Po opuszczeniu pokoju mówi do gospodarza:
- Wiesz co, tam w sypialni leży Twoja żona z jakimś obcym facetem.
- Cicho, to jego wódka.


Kto Ty jesteś?
- Pijak mały.
Jaki znak Twój?
- Trzy browary.
Gdzie Ty mieszkasz?
- Pod ławeczką.
Czym się bronisz?
- Buteleczką.
grazyna1956
 

Re: Dowcipy i kawały

Postautor: grazyna1956 » 06 lip 2013, 10:12

Jasiu przychodzi do mamy i pyta:
- Mamusiu, jak się robi syna? Na boczku czy na brzuszku?
- Co to ma znaczyć, smarkaczu?! Co to za pytania? W twoim wieku?! Uciekaj mi stąd - zdenerwowała się mama.
Jasiu poszedł więc do taty:
- Tato, jak się robi syna? Na boczku czy na brzuszku?
- Ja ci dam interesować się takimi rzeczami! Masz szlaban na komputer! Uciekaj mi stąd!
Smutny Jasiu poszedł w końcu do dziadka:
- Dziadku, jak się robi syna? Na boczku czy na brzuszku?
- A żebym to ja pamiętał... Ale po co ci taka wiedza?
- Bo ksiądz nas dzisiaj uczył żegnania się. I pamiętam, jak się robi "w imię Ojca", ale nie pamiętam, czy Syna robiło się na brzuszku czy tak bardziej na boczku...
grazyna1956
 

Re: Dowcipy i kawały

Postautor: grazyna1956 » 14 lip 2013, 17:24

Tusk przyjeżdża do gimnazjum na spotkanie z dziećmi. Przychodzi moment zadawania pytań, Jasio podnosi rekę
- Jakie masz do mnie pytanie? -pyta Tusk
- Zasadniczo to mam dwa pytania. Pierwsze, czy lot do smoleńska był cywilny czy wojskowy? I drugie, czy w końcu był ten trotyl na skrzydłach czy nie?
Nagle dzwoni dzwonek.
Dokończymy po przerwie- mówi Tusk
Po przerwie wszyscy wracają na swoje miejsca, Małgosia podnosi rękę.
-Tak? Jakie masz pytanie?
- Zasadniczo to mam trzy pytania. Pierwsze, czy lot do smoleńska był cywilny czy wojskowy? Drugie, czy w końcu był ten trotyl na skrzydłach czy nie? I trzecie, dlaczego dzwonek zadzwonił 20 minut wcześniej a Jasia nie ma z nami w klasie?
grazyna1956
 

Re: Dowcipy i kawały

Postautor: grazyna1956 » 18 lip 2013, 18:03

W drodze do kościoła młoda para zginęła w wypadku samochodowym.
Stojąc u bram nieba i czekając na św. Piotra zastanawiali się, czy jest możliwe wzięcie ślubu w niebie.
Gdy św. Piotr się pojawił zadali mu to pytanie.
On odpowiedział, że to pierwsza taka prośba i właściwie to nie wie, ale pójdzie się dowiedzieć.
W czasie nieobecności świętego (miesiące lecą) para zaczęła się zastanawiać, czy czasem nie popełnia błędu, no bo jeśli do siebie nie pasują, jeśli coś pójdzie nie tak - utkną w niebie złączeni na zawsze.
Po trzech miesiącach wraca zmęczony święty, informuje ich, że wzięcie ślubu jest możliwe.
Para stwierdza - ok, ale jeśli coś będzie nie tak, to czy będą mogli wziąć rozwód.
Wściekły św. Piotr rzuca kluczem o ziemię.
- Czy coś nie tak - pyta wystraszona para.
- Dajcie spokój - mówi św. Piotr - zajęło mi trzy miesiące żeby znaleźć tu jakiegoś księdza, czy zdajecie sobie sprawę, ile może potrwać znalezienie prawnika?
grazyna1956
 

Re: Dowcipy i kawały

Postautor: Elie » 18 lip 2013, 18:23

Dajcie spokój - mówi św. Piotr - zajęło mi trzy miesiące żeby znaleźć tu jakiegoś księdza, czy zdajecie sobie sprawę, ile może potrwać znalezienie prawnika?
:lol: dobre ;)

Jaka jest różnica między czarodziejką a czarownicą?
Jakieś 40 lat :-)

-------------------------------------------------------------------------------------

Gdy ty mówisz do Boga, to się modlisz.
Gdy Bóg mówi do ciebie, to schizofrenia :-)

-------------------------------------------------------------------------------------

Przychodzi psychotronik do lekarza i mówi: panie doktorze, źle widzę na trzecie oko!.

A doktor na to: a wyniki badań od infernisty i okultysty pan ma?

-------------------------------------------------------------------------------------

Co mówią przedstawiciele znaków Zodiaku po seksie:
• Baran: "Ok, zróbmy to jeszcze raz."
• Byk: "Jestem głodny. Zamów pizzę"
• Bliźnięta: "Widziałeś pilota?"
• Rak: "Kiedy się pobierzemy?"
• Lew: "Było fantastycznie!"
• Panna: "Trzeba wyprać prześcieradło."
• Waga: "Podobało mi się dokładnie tak, jak tobie."
• Skorpion: "Hmm, chyba powinnam cię rozwiazać."
• Strzelec: "Nie dzwoń do mnie - ja zadzwonię do ciebie."
• Koziorożec: "Masz kartę biznesową?"
• Wodnik: " A teraz zróbmy to bez ubrań!"
• Ryby: "Powtórz jeszcze raz: jak ci na imię?"

---------------------------------------------------------------------------------------

Dlaczego Ziemia jest rodzaju żeńskiego?
- Bo dokładnie nie wiadomo, ile ma lat.

----------------------------------------------------------------------

Opis dziewczyny na GG:
Jestem jak Księżyc, mam swoje fazy.

-------------------------------------------------------------------------

Podczas imprezy na Księżycu:
- Wiesz co, Armstrong? Niby wszystko jest, rozpalony grill, piwo, dziewczyny ale jakoś atmosfery nie ma…

-------------------------------------------------------------------------

Do wróżki przyszedł śpiewak operowy. Ta spojrzała w kryształową kulę i mówi:
- Mam dla pan dobrą i złą wiadomość. Którą chce pan usłyszeć pierwszą?
- Tę dobrą.
Po śmierci będzie pan śpiewał w chórze anielskim.
- To wspaniale. A ta zła?
- Pierwsza próba jutro o dziesiątej.

Wróżka mówi do klientki:
- Mąż panią zdradza.
- Chyba musiała pani odwrotnie rozłożyć karty.

Przychodzi zdołowana wróżka do psychologa i mówi:
- Panie doktorze to jest bez sensu. Ja po prostu nie widzę dla siebie przyszłości...

------------------------------------------------------------------------------------------------
W życiu wszystko ma swoja cenę, musisz tylko rozważyć czy chcesz ją zapłacić.
"Nie ważne, jak jesteś wykształcony, utalentowany, bogaty czy fajny. To, jak traktujesz ludzi, mówi o tobie wszystko"


BARDZO PROSZĘ O WERYFIKACJĘ WRÓŻB
Awatar użytkownika
Elie
Administrator
 
Posty: 30636
Rejestracja: 07 mar 2009, 03:00
Podziękował : 1987 razy
Otrzymał podziękowań: 1719 razy
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Rak
Droga życia: 1

Re: Dowcipy i kawały

Postautor: grazyna1956 » 18 lip 2013, 18:41

Podobały mi się wszystkie, ale najbardziej o znakach zodiaju :) Ukradłam na FB
grazyna1956
 

Re: Dowcipy i kawały

Postautor: grazyna1956 » 19 lip 2013, 07:11

Z cyklu stare dowcipy:
Pan w szkole pyta dzieci co to jest rarytas? dzieci mówią: willa z basenem, ferrari, posiadłość poza granicami. Pan odpowiada: tak, ale niezupełnie
na pierwszej ławce cały czas siedzący tam Jaś trzyma rękę w górze. Więc Pan mówi: proszę Jasiu, powiedz. Jaś wstaje i mówi: "rarytas to jest zdrowa dupa po czterdziestce".
Pan oburzony mówi:
-Jasiu siadaj, za to że się wyrażasz niewłaściwie, jutro przyjdź z ojcem do szkoły.
Na następny dzień pan wchodzi do klasy i widzi, ze Jaś siedzi na ostatniej ławce i tak jakby się chował, więc pyta: Jasiu, gdzie jest Ojciec i czemu samowolnie przesiadłeś się na ostatnia ławkę?
Jaś wstaje i mówi:
Ojciec nie miał czasu, ale powiedział że jeśli pan przeżył tyle lat i nie wie że zdrowa dupa po czterdziestce to rarytas, to pan jest na pewno pedał i żebym się od pana trzymał z daleka, więc się przesiadłem.
grazyna1956
 

Re: Dowcipy i kawały

Postautor: DorotaM74 » 29 lip 2013, 20:40

Przychodzi facet do kościoła na spowiedź, klęka przy konfesjonale i mówi:
- Ojcze, zgrzeszyłem!
- A w jaki sposób zgrzeszyłeś?
- Kłamałem.
- Oj, Synu! Toż to grzech ciężki! A, powiedz mi kogo okłamałeś?
- Okłamałem żonę!
- Oj, to jeszcze cięższy grzech. A co jej takiego powiedziałeś?
- Powiedziałem, że ładnie wygląda.
- Synu, to nie jest grzech! To samoobrona!



Pani w szkole nakazała dzieciom napisać wypracowanie, które miało by się kończyć zdaniem: "Matka jest tylko jedna". Na drugi dzień pani pyta się dzieci.
- No dzieci przeczytajcie co napisaliście - może zaczniemy od Małgosi.
- Mama jest kochająca przytula nas, układa do snu. Matka jest tylko jedna.
- Gosiu 5 siadaj. Teraz Pawełek
- Mam wyprowadza nas na spacery kupuje nam rowery. Matka jest tylko jedna.
- Pawełku 5 siadaj.
Wreszcie Pani przepytała prawie całą klasę. Pozostał tylko Jasiu.
- Jasiu a ty, co napisałeś?
- W domu balanga, a wódka leje się litrami, goście rzygają na dywan.
Nagle wódka się skończyła, więc matka do mnie: Jasiek skocz do lodówki przynieś dwie wódki. Idę do kuchni, otwieram lodówkę i drę się z kuchni:
Matka! Jest tylko jedna!



Osiemnastoletnia dziewczyna przyszła do swojej matki i mówi jej, że okres jej się spóźnia o dwa miesiące. Przerażona matka pobiegła do apteki po test ciążowy i po chwili wiadome jest, że dziewczyna jest w ciąży. Zdenerwowana matka krzyczy:
- Co za świnia Ci to zrobiła. Musisz mi powiedzieć, chcę go poznać.
Więc dziewczyna pobiegła do pokoju i zadzwoniła do znajomego.
Po pół godziny pod dom zajeżdża nowiutkie Ferrari, z którego wysiada przystojny, elegancko ubrany gość w średnim wieku.
Wszyscy siadają przy stole i gość mówi:
- Wasza córka powiedziała mi, o co chodzi, ja jednak niestety, ze względu na moją rodzinę, nie mogę się z nią ożenić. Jednak zapewniam Was, że nie chcę się migać od odpowiedzialności, więc jeżeli urodzi się córka, to zapiszę jej 3 sklepy i milion dolarów. Jeżeli to będzie syn, to dostanie 2 fabryki i milion dolarów. A gdy urodzą się bliźniaki, to dostaną po 5 milionów dolarów. Jednak jeżeli wasza córka poroni...
W tym momencie wtrąca się ojciec, który od samego początku nie odezwał się słowem:
- To przelecisz ją jeszcze raz!



Pewien ginekolog postanowił rzucić pracę. Zastanowił się, co innego potrafi robić. Uznał, iż posiada kwalifikacje mechanika samochodowego. Poszedł do znajomego warsztatu, do Szefa z prośbą o przyjęcie do pracy. Szef mu mówi:
- Jak zda Pan egzamin i poprawnie rozbierze i zmontuje silnik to dostanie Pan pracę.
Szef wezwał Pana Kazia (swego pracownika) i rzecze:
- Kaziu, weź Pana Doktora na warsztat, niech rozmontuje silnik od tego Fiata i potem go zmontuje. Za poprawne rozłożenie silnika dasz Panu Doktorowi 50 pkt., a za złożenie drugie 50 pkt. Po egzaminie zdecydujemy, czy Pan Doktor się nada.
I tak zrobili. Po godzince, do biura szefa wraca pan Kazio i melduje:
- Szefie, Pan Doktor na egzaminie uzyskał 150 pkt.
- Jak to? - wykrzyknął Szef, przecież mogłeś przyznać 50 pkt. za rozłożenie i 50 pkt. za złożenie - razem 100 pkt.?
- Tak, Szefie, dałem mu 50 za rozłożenie, 50 za złożenie i dodatkowe 50 pkt. za to, że Pan Doktor wszystko to zrobił przez rurę wydechową.
Awatar użytkownika
DorotaM74
Dopiero się rozkręcam
 
Posty: 401
Rejestracja: 17 mar 2013, 07:26
Podziękował : 9 razy
Otrzymał podziękowań: 37 razy
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Rak
Droga życia: 3

Re: Dowcipy i kawały

Postautor: DorotaM74 » 29 lip 2013, 21:05

Wymyślili Japończycy alkohol 3000%. Sami nie odważyli się próbować, postanowili przeprowadzić testy na Rosjanach. Daleko nie mieli...
Spotkali chłopa, który ciągnikiem pole orał. Zaproponowali:
- Może chcesz darmowej wódeczki chlapnąć
Facet się zgodził. Wypił szklankę, drugą, siadł z powrotem na ciągnik i pojechał dalej, jakby nigdy nic. Za chwilę zatrzymał się, wyskoczył na pole, poturlał się po ziemi i wsiadł z powrotem. Przejechał kawałek i znów zatrzymał się, wyskoczył, poturlał się i wsiadł. Sytuacja powtórzyła się jeszcze kilka razy, więc Japończycy postanowili zrobić rozeznanie:
- Cóż to, niedobra wódka?
Na co rolnik:
- Wódka w porządku. Ale jak tylko beknę, to kufajka się ogniem zajmuje...


W pociągu na korytarzu taki tłok
że przejść nie można.Facet pyta
przyjaciółkę z którą stoi w tym tłoku:
--chcesz mieć miejsce siedzące ?
--no pewnie !!!--też pytanie !!!
--to udaj że zemdlałaś...
Ta mdleje,a on mówi do pasażerów:
--proszę państwa,proszę opuścić
przedział,jestem lekarzem i udzielę
tej pani pierwszej pomocy...
Wszyscy wyszli,ten zamknął za
sobą drzwi na zamek,zasłonił okna.
po godzinie gdy już zbliżali się do
swojej stacji,wychodzą na korytarz
i facet mówi do stojących:
--dzięki jednej kropli uratowałem tej
pani życie...
Jeden z podróżnych widząc nie
zapięty rozporek mówi:
--wiesz pan co ?--schowaj pan
ten zakraplacz !..


Facet wraca do domu z podbitymi oczami, małżonka przestraszona pyta gościa:
- A co ci się stało, człowieku?
- Nigdy nie rozumiałem kobiet - westchnął ciężko - wyjeżdzałem schodami ruchomymi z metra i stanąłem za taką młodą panią w krótkiej spódniczce. W pewnej chwili zauważyłem, że materiał wpił się jej między pośladki, więc sięgnąłem ręką i go wyciągnąłem. Wtedy ta kobitka odwróciła się i zasoliła mi z całej siły pod oko.
- Całkiem normalne z jej strony. - stwierdziła żona - A drugie ślepie?
- Ano, doszedłem do wniosku, że początkowy stan rzeczy odpowiadał tej pani, więc zwyczajnie wepchnąłem kawałek spódniczki tam gdzie był



- Jak masz na imię?
- Roman
- A ja Zosia. Chcesz uprwawiać wirtualny sex?
- Tak!
- Powoli się rozbieram i zaczynam tańczyć...
- Mmmm!
- Biorę w ręce swoje piersi... jak tam twój mały przyjaciel?
- Andrzej? A w porządku. Samochód se kupił. A czemu pytasz?


Rozmawia dwóch znajomych:
- Podobno szukasz żony. I to przez biuro matrymonialne. Ile ofert już dostałeś?
- Setki
- I co piszą?
- Weź pan moją...


XXII - wiek
Komputery zamiast księży spowiadają w kościołach.
Przychodzi do konfesjonału młoda dziewczyna i się spowiada:
- Na randce dałam sie potrzymać za kolano i pocałować chłopakowi.
Komputer zaszumiał, zazgrzytał dym z niego poszedł. W końcu z drukarki wysuwa się kartka z tekstem:
- Puść się chociaż raz, bo mi pokuta w ułamkach wychodzi
Awatar użytkownika
DorotaM74
Dopiero się rozkręcam
 
Posty: 401
Rejestracja: 17 mar 2013, 07:26
Podziękował : 9 razy
Otrzymał podziękowań: 37 razy
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Rak
Droga życia: 3

Następna

Wróć do Z humorem

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości

serwis laptopów serwis komputerowy informatyk Acer Apple Asus Dell Fujitsu HP, Compaq Lenovo MSI Packard Bell Prestigio Samsung Sony Toshiba LG eMachines naprawa tabletów Augustów Bielsk Podlaski Siemiatycze Hajnówka Suwałki Łapy Łomża Wasilków Wysokie Mazowieckie