Druidyzm w ujęciu historycznym

Druidyzm w ujęciu historycznym

Postautor: Piko » 05 kwie 2018, 09:27

O instytucji d r u i d ó w wspomina wielu pisarzy klasycznych. Pliniusz Starszy ("Historia naturalis" XVI, 5, 6) podaje szczegółowy opis obrzędu ścinania jemioły w poświęconym gaju. Obrzędu dokonywali biało odziani druidzi za pomocą złotego sierpa. Tenże autor opisywał ofiary z byka (taurobolie).

Silnie rozwinięty był u druidów kult drzew, do którego w pewnej mierze nawiązałyby wyobrażenia ikonograficzne boga Esusa (Paryż i Trewir).
Druidzi - kapłani , mędrcy i magicy - uczyli młodzież, zajmowali się leczeniem, kształcili w sztukach tajemnych, do których zaliczała się zapewne nie tylko metalurgia czarna i kolorowa, ale i garncarstwo.

Byli przewodnikami w życiu duchowym, nie ograniczali się jednak tylko do tej roli. Podtrzymywali tradycje klanowe i plemienne, będąc czynnikiem cementującym luźno związane plemiona. Niewykluczone, że doprowadziliby do stworzenia "imperium" , gdyby nie okoliczność że zbyt wcześnie stali się czynnikiem hamującym, wstecznym. W każdym razie cesarze rzymscy w pełni dostrzegali niebezpieczeństwo tego czynnika politycznego, jaki reprezentowali druidzi, i dlatego konsekwentnie ich zwalczali.

Trudno dziś powiedzieć kiedy druidzi wykształcili się w wyizolowaną i rządzącą klasę. Korzenie tego procesu dadzą się wyśledzić na przełomie IV i III wieku p.n.e. (grób z Vix, Reinheim), a więc wtedy kiedy Celtowie osiągali w pełnię powodzenia w podbojach. Istnieją dane, że organizacja handlu, tak dobrze rozwinięta u Celtów, była przynajmniej częściowo w rękach konfraterni Druidów.

Druidzi nie posiadali własnych świątyń, a raczej poświęcone gaje, miejsca kultów , w których porozrzucane były sanktuaria.
W takim gaju w Drunwmeton w Galacji zbierała się na obrzędy starszyzna plemienna Tectosagów z riksami na czele. Świątynie, czworoboczne budynki z kamieni, są znane z okresu gallo-rzymskiego, a więc okresu wpływów rzymskich. Do najsłynniejszych należy Świątynia w Nimes (Francja).

U Celtów wschodnich budowle świątynne były albo wcale nie znane, albo też wznoszone z drzewa. Dopiero ostatnio odkryto w Czechach koło Kolina ślady pierwszego sanktuarium celtyckiego. Również i rzeźb kamiennych, tak pospolitych zarówno w Galii zachodniej jak i w Nadrenii, brak u Celtów wschodnich, poza słynną ,niedawno odkrytą, głową z Mseckich Zehrowic oraz Ślężą (Polska) .


Źródło:"Religie bliskiego wschodu i dawnej Europy - Zarys dziejów"
Janina Rosen-Przeworska "Religia Celtów" s.221-222 ISBN-83-207-0338-7

Awatar użytkownika
Piko
Dobry Duszek Forumezo
 
Posty: 68
Rejestracja: 20 mar 2018, 23:01
Podziękował : 7 razy
Otrzymał podziękowań: 29 razy
Płeć: Mężczyzna
Znak zodiaku: Panna
Droga życia: 2

Re: Druidyzm w ujęciu historycznym

Postautor: Nut » 05 kwie 2018, 12:01

Druidzi należą do religii wymarłych. To co po nich zostało, to niektóre praktyki magiczne.
Nigdy nie marnuj czasu próbując wytłumaczyć kim jesteś ludziom, którzy postanowili Cię nie zrozumieć. - Dream Hampton
NIGDY NIE KŁAM KOMUŚ, KTO CI UFA I NIGDY NIE UFAJ KOMUŚ, KTO CIĘ OKŁAMAŁ
Awatar użytkownika
Nut
Moderator
 
Posty: 2246
Rejestracja: 20 lip 2014, 16:47
Podziękował : 389 razy
Otrzymał podziękowań: 322 razy
Droga życia: 0

Re: Druidyzm w ujęciu historycznym

Postautor: Piko » 05 kwie 2018, 12:11

Trwają próby restauracji...
2 października 2010 organizacja Druid Network, zrzeszająca wszystkich druidów w Wielkiej Brytanii otrzymała status identyczny z tym, jaki posiadają główne główne religie wyznawane na Wyspach Brytyjskich.
Decyzją Komisji Charytatywnej Anglii i Walii "Druidyzm" został uznany za religię i otrzymał status organizacji charytatywnej i stosowne ulgi podatkowe. Nigdy wcześniej (od początków istnienia druidyzmu wśród pogańskich Celtów) angielscy druidzi nie zostali tak wyróżnieni.


Cytat za http://wirtualnabrytania.blogspot.com/2 ... eltow.html
Awatar użytkownika
Piko
Dobry Duszek Forumezo
 
Posty: 68
Rejestracja: 20 mar 2018, 23:01
Podziękował : 7 razy
Otrzymał podziękowań: 29 razy
Płeć: Mężczyzna
Znak zodiaku: Panna
Droga życia: 2

Re: Druidyzm w ujęciu historycznym

Postautor: Nut » 05 kwie 2018, 12:25

Wow są lepsi niż wicca, która nosi znamiona sekty.
Nigdy nie marnuj czasu próbując wytłumaczyć kim jesteś ludziom, którzy postanowili Cię nie zrozumieć. - Dream Hampton
NIGDY NIE KŁAM KOMUŚ, KTO CI UFA I NIGDY NIE UFAJ KOMUŚ, KTO CIĘ OKŁAMAŁ
Awatar użytkownika
Nut
Moderator
 
Posty: 2246
Rejestracja: 20 lip 2014, 16:47
Podziękował : 389 razy
Otrzymał podziękowań: 322 razy
Droga życia: 0

Boginie Celtyckie

Postautor: Piko » 06 kwie 2018, 09:51

Spośród bóstw kobiecych występujących w religi celtyckiej, jak Epona, Rhiannon, Arduinna, Nantosvelta, Rosmerta, Maja najciekawsza bodaj jest Epona, której nazwa związana jest z nazwą konia: epos (gr.hippos, łac.equus) , co ma wyraźny związek z imieniem Hippolity, królowej amazonek, i hetyckiej bogini Chippy.
Epona była bóstwem uznanym przez dawniejszych uczonych za opiekunkę koni, bo wyobrażano ją na koniu z kluczem w ręku.

Obecne badania wykazywały, iż odgrywała ona znacznie większą rolę, będąc odpowiednikiem Rhiannon ( Wielkiej Królowej, Wielkiej Matki, Bogini Ziemi ), bardzo blisko spokrewnioną z małoazjatycką Kybele (Ma - Rhea), którą uważano za źródło wszelkiego życia na ziemi, rodzicielkę, dawczynie wszelkich dóbr, a jednocześnie opiekunkę świata zmarłych, a więc bóstwo podziemne. Atrybutem Wielkiej Bogini jest również klucz.

Ślady kultu Epony przetrwały aż do IX wieku n.e., szczególnie silnie zaznaczając się na terytorium Heduów. Właściwy kult Wielkiej Bogini występuje przede wszystkim w Prowansali, Nadrenii i Irlandii, gdzie pojawia się w obrzędach intronizacji.Według niektórych uczonych koń, jako atrybut Epony to ślad totemizmu.

Po dziś dzień w Walii i Kornwalii na Boże Narodzenie i na pierwszego maja obchodzony jest tzw. Mari Llud - obrzęd obwożenia po wsi czaszki końskiej. Przypuszczać można że i nasz Turoń jest daleką pozostałością kultu Wielkiej Bogini, której jedną z hipostaz stanowi właśnie Epona.

...

Kult ten (czaszek) miał jakiś związek z rytuałem odnoszącym się do Wielkiej Bogini, czego dowodzi inny motyw na kotle z Gendestrup. Obok kobiecego bóstwa występuje tam lew pożerający człowieka. Lew był właśnie atrybuteµ Wielkiej Bogini, Wielkiej Matki. Ostatnio odkryto we Francji (Vix Cote d'Or) grób, który zawierał złoty diadem, ozdobiony łapami lwa oraz figurkami koni, i wielki brązowy krater, mogący pomieścić tysiąc sto litrów. Jego ucha ozdobione były również figurkami lwów. Grób ten, datowany na koniec IV lub początek III w p.n.e.,najprawdopodobniej zawierzał szczątki Kapłanki kultu Wielkiej Bogini, a kocioł tam znaleziony mógł służyć do obrzędowych kąpieli.

Kocioł odgrywał również pewną rolę w obrzędzie zawierania małżeństw u Celtów. Nie znamy wprawdzie szczegółów tego obrzędu, z tekstów średniowiecznych jednak wynika, iż małżonkowie przysięgali również na kocioł. Na kocioł składano też inne przysięgi. Jest rzeczą interesującą że kocioł stanowił również atrybut innych bogów.
Obok nazwy Rhiannon - Wielka Królowa - występuje jeczcze inna nazwa: Greinne. Greinne to prawdopodobnie kobiecy odpowiednik męskiego bóstwa solarnego - Grannosa. Grena w języku staroceltyckim oznaczało "gorąco". Niewykluczone , iż Greinne to tylko jeden z przydomków wielkiej Bogini, Wielkiej Królowej, której wizerunek z dwoma kółkami słonecznymi, drapieżnikiem (lwicą?), dwoma słoniami, dwoma uskrzydlonymi gryfonami oraz trzema listkami (prawdopodobnie symbolami drzewa życia) znajduje się również na kotle z Gendestrup (Jutlandia).

Wspomnieć też trzeba o matres - matkach, które występując pojedynczo, po dwie, a najczęściej po trzy, były bardzo posolite w ikonografii gallo-rzymskiej czyli w pierwszych wiekach n.e. Były to opiekuńcze bóstwa lokalne, występujące obok Biviae, Triviae, Quadriviae lub Divony, Sequany i innych podobnych bóstw przydrożnych, bóstw pól i rzek. Matres to dojrzałe kobiety, odziane w długie, powłóczyste szaty (co było regułą dla panteonu celtycko-galijskiego), z głowami ustrojonymi w duże czepce, spotykane po dziś dzień na tym terenie. Niekiedy trzymały w ręce wrzeciono albo obejmowały oburącz paterę z owocami czy róg obfitości. Innym razem wyobrażano je z dzieckiem u stóp lub na kolanach. Takie wyobrażenia figuralne spotyka się szczególne często w Niemczech zachodnich, Wielkiej Brytani i Francji.Trudno dziś ocenić które z tych bóstw - Wielka Bogini, Epona czy Matka reprezentuje starszą, pierwotniejszą formę kultu, niewątpliwie związanego z ustrojem matriarchalnym.

Prócz nich w religii Celtów występowały jeszcze inne bóstwa kobiece, jak zamieszkała w lesie Ardeńskim Arduinna, której atrybutem był niedźwiedź, Nantosvelta, małżonka Sucellusa, mająca za atrybut kruka (brannos), Maia i Rosmerta, bogini zaopatrzenia, przezorności i opaczności...
...
Święta kobiece obchodzono wiosną, co stanowi pewną analogię i do naszych obrzędów wiosennych, jak Zapusty, topienie Marzanny, Gaik, wybór królowej Maja. Biorą w nich udział przede wszystkim kobiety. Gaik szczególnie uroczyście obchodzony jest na Śląsku Cieszyńskim, a więc na obszarze niewątpliwie podległym oddziaływaniu kultury celtyckiej.


Źródło:"Religie bliskiego wschodu i dawnej Europy - Zarys dziejów"
Janina Rosen-Przeworska "Religia Celtów" s.212-216, ISBN-83-207-0338-7
Awatar użytkownika
Piko
Dobry Duszek Forumezo
 
Posty: 68
Rejestracja: 20 mar 2018, 23:01
Podziękował : 7 razy
Otrzymał podziękowań: 29 razy
Płeć: Mężczyzna
Znak zodiaku: Panna
Droga życia: 2

Re: Druidyzm w ujęciu historycznym

Postautor: Elie » 08 kwie 2018, 07:00

Podobno biały dzik był symbolem druidów.Natomiast jemioła była świętą rośliną druidów. Jako taka pojawia się w przekazie Pliniusza, przy czym opis obrzędu przytoczony przez rzymskiego historyka jest dyskusyjny. Wynikałoby z niego jemioła była ścinana przez druidów z zachowaniem ceremoniału.
Ścinano jemiołę rosnącą na dębie, świętym drzewie związanym z gromowładnym bóstwem, robiono to koniecznie lewą ręką, według Pliniusza używając do tego celu złotego sierpa. Absolutnie nie należało tego robić żelaznym narzędziem. Jemioły nie można też było dotknąć gołą dłonią, druid musiał być bosy, a odcięta gałąź spadała na spoczywającą pod drzewem białą płachtę.

żródło - Podgórska B., Podgórski K. A., Drzewa w pomniki zaklęte. Drzewa pomnikowe w Rudzie Ślaskiej, Katowice 2009
W życiu wszystko ma swoja cenę, musisz tylko rozważyć czy chcesz ją zapłacić.
"Kto jest bez grzechu niech pierwszy rzuci kamieniem."

BARDZO PROSZĘ O WERYFIKACJĘ WRÓŻB
Awatar użytkownika
Elie
Administrator
 
Posty: 30473
Rejestracja: 07 mar 2009, 03:00
Podziękował : 1963 razy
Otrzymał podziękowań: 1659 razy
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Rak
Droga życia: 1

Re: Druidyzm w ujęciu historycznym

Postautor: Brigit » 09 kwie 2018, 12:11

W średniowiecznej wersji ludowej św. Patryk nie był synem skromnego decuriona, ale potomkiem pierwszego króla Brytonów, Brita. Heroje bywali bowiem legalnymi, lub częściej nieślubnymi potomkami królów, co wiązało się z ustrojem klanowym, opartym na macierzystym prawie.
Z kolei wszystkie elementy z życia świętego zostały wplecione w irlandzki rok kalendarzowy, podobnie jak to
widzimy w życiorysach herojów.
Tak więc święto św. Patraica, przypadające na 17 marca, o dni kilka wyprzedzało wiosenne zrównanie dnia z nocą — Imbule — oraz Beltaine, pierwszy dzień lata, przypadający na 1 maja, święta jesienne — Samhain
1 Lugnasad — były znowu okazją do wielkich zgromadzeń publicznych.

W czasie ich trwania następowało zawieszenie broni, składane były ofiary z prymicji, zawierane były śluby. Ponadto odprawiano wspólne dla fine czy tuath pogrzeby. Poza obrzędami religijnymi odbywały się wtedy
targi, sądy. Ustanawiano nowe ustawy itp.

Na tych gromadzkich uroczystościach spotykały się spokrewnione rody i klany. Stawiennictwo było obowiązkowe. Wobec braku miast stanowiły te święta rodzaj spoidła wiążącego luźne gromady rodów czy klanów
w jednolitą na czas trwania świąt społeczność. Najważniejsze uroczystości odbywały się w Temair (Tara), stolicy królestwa Meath.

Wypadki, jakie wiązali średniowieczni żywociarze z akcją misyjną Patryka, przypominały żywo momenty rozgrywające się w starszych wątkach goidelskich, a nawet dłuższe okresy, na które rozpadało się życie
św. Patryka, trwające rzekomo po 7, 15, 30, 60 lat.

Patraic wędrując po Irlandii spotkał Oisinna, herosa staroirlandzkiego,
i od niego dowiedział się o bohaterstwach fiannaów (żołnierzy na płatnym żołdzie), pokochał Finna, jednego z bohaterów. Wyciągnął go z piekła. Oisinn oprowadził świętego po Irlandii, opowiadał mu historię kraju, opisując
zabytki. Opowieści te zostały zebrane w cyklu Dinnsenchas, Oisinn
nauczył Patryka miłości do Irlandii.
.
Patryk miał moc ożywiania ludzi i zwierząt, poruszał głazy z miejsca, powodował trzęsienia ziemi i wylewy rzek nie gorzej od bohaterów eposu staroirlandzkiego. Ponadto uzyskał od Pana Boga moc wyprowadzania z piekła w każdy czwartek i sobotę siedmiu dusz irlandzkich. Miał też być ich jedynym sędzią na Sądzie Ostatecznym. Był ich przewodnikiem i jedynym władcą. Był on aite, czyli ojcem wszystkich patronów i świętych irlandzkich. Podobnie jak heroje irlandzcy Patryk odgrywał większą rolę niż królowie i wodzowie. Nigdy nie odczuwał przed nimi strachu ani
nie okazywał uległości, owszem, odważnie domagał się sprawiedliwości. Gdy zaś było potrzeba, karał ich surowo.

Wspaniała jest scena pojedynku św. Patryka z druidami w obliczu króla i arystokracji rodowej. Jeden z druidów wiosenną porą zaklęciami przywoływał ciemności i śnieg. Natomiast Patryk skinął na słońce, by promieniami swymi ten śnieg stopiło, i pojedynek wygrał (scena z tekstu Muirchu Maccu Machtheni)

źródło; ZAGADNIENIA CELTYCKIE W PRACACH STEFANA CZARNOWSKIEGO
Miasto Aniołów - https://www.cda.pl/video/1544792f
"Wolałbym tylko raz powąchać jej włosy, pocałować usta, dotknąć dłoni, niż zaznać wieczność bez tego. Choć raz"
Awatar użytkownika
Brigit
 
Posty: 18
Rejestracja: 09 paź 2017, 09:43
Podziękował : 5 razy
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Re: Druidyzm w ujęciu historycznym

Postautor: Nut » 17 kwie 2018, 09:46

''Przypuszcza się, że nauka druidów powstała w Brytanii i stamtąd została przeniesiona do Galii, i jeszcze ci teraz, którzy pragnął ją zgłębić udają się tam na studia''.

– Juliusz Cezar, Komentarze do wojny galijskiej, VI 13




''Cały lud galijski jest niezwykle nabożny, i z tego powodu ci, których złożyła ciężka niemoc, oraz ci, którzy znajdują się na wojnie lub w niebezpieczeństwie, albo zamiast ofiar zwierzęcych ofiarowują ludzi, albo ślubują,że taką ofiarę złożą, a przy składaniu tych ofiar korzystają z pomocy druidów, ponieważ uważają, że przychylności bogów inaczej pozyskać nie można, jak tylko przez oddanie życia ludzkiego za ludzkie życie, i tego rodzaju ofiary ustanowiono w imieniu ogółu. Niektóre plemiona posługują się w tym celu ogromnymi kukłami, których poszczególne członki wyplecione z prętów wypełniają żywymi ludźmi; po ich podpaleniu ludzie ci giną, ogarnięci płomieniami. Uważają, że dla bogów nieśmiertelnych najmilsze ofiary są z tych, których przyłapano na kradzieży, rozboju czy w ogóle na jakichś wykroczeniach; ale gdy tego rodzaju ludzi brak, to decydują się także na ofiary z niewinnych''.

– Juliusz Cezar, Komentarze do wojny galijskiej, VI 63
Nigdy nie marnuj czasu próbując wytłumaczyć kim jesteś ludziom, którzy postanowili Cię nie zrozumieć. - Dream Hampton
NIGDY NIE KŁAM KOMUŚ, KTO CI UFA I NIGDY NIE UFAJ KOMUŚ, KTO CIĘ OKŁAMAŁ
Awatar użytkownika
Nut
Moderator
 
Posty: 2246
Rejestracja: 20 lip 2014, 16:47
Podziękował : 389 razy
Otrzymał podziękowań: 322 razy
Droga życia: 0


Wróć do Druidyzm

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości

serwis laptopów serwis komputerowy informatyk Acer Apple Asus Dell Fujitsu HP, Compaq Lenovo MSI Packard Bell Prestigio Samsung Sony Toshiba LG eMachines naprawa tabletów Augustów Bielsk Podlaski Siemiatycze Hajnówka Suwałki Łapy Łomża Wasilków Wysokie Mazowieckie