Halloween - noc czarów

Halloween - noc czarów

Postautor: grazyna1956 » 31 paź 2012, 10:48

Noc z 31.10 na 1.11 to najbardziej niezwykły czas roku – granica między naszym światem a zaświatami zaciera się, zanika i nagle wszystko staje się możliwe – magia, czary i spełnienie marzeń.

Przenikająca wszystko niezwykła energia Samhain sprzyja rytuałom magicznym, zaglądaniu w przyszłość, przyciąganiu tego, o czym marzymy. To prawdziwe święto czarownic, wiedźm i tych wszystkich, którzy wierzą, że jesteśmy częścią Natury, a ta jest prawdziwą Boginią – tak jak w to wierzą współcześni wiccanie. Dla nich Samhain jest tym, czym dla chrześcijan Boże Narodzenie. Co roku konwenty (zgromadzenia wiccan) zbierają się w tym dniu i tańczą wokół zapalonych ognisk, odbywają rytuały płodności, dziękując Bogini za dobry rok i wspierając jej walkę z ciemnością swoją wiarą i energią.

Wiedźma pięknieje na ekranie
Wiara w Boginię Matkę przybiera wiele form, jednak obecnie najbardziej popularna na Zachodzie jest współczesna odmiana starożytnej, przedchrześcijańskiej wiary w czary (Witchcraft) – wicca. Ludzie odkrywają, że za odpychającą twarzą złej wiedźmy ukrywa się piękne oblicze Bogini. Wicca znaczy po prostu „mądrość”. Tak jak wiedźma oznaczała „wiedzącą”. Niestety, wciąż jeszcze kojarzymy czarownice z postacią złej wiedźmy. Wszyscy dorastaliśmy ze znajomością niezliczonych bajek, w których czarownice były złe, brzydkie, niebezpieczne. Nawet Szekspir w „Makbecie” poszedł za stereotypem i pokazał trzy wiedźmy jako złe do szpiku kości kreatury. W malarstwie nie było lepiej – wiedźmy Dürera wyglądają jak eksperymenty szalonego genetyka. Kino także nie wysiliło się na oryginalność – pamiętamy złą czarownicę z Oz o wstrętnej zielonej twarzy i haczykowatym nosie, Bette Midler w „Hokus pokus” czy wizje z „Blair Witch Project”. Oczywiście takie podejście jest skutkiem średniowiecznych polowań na czarownice. Wtedy wiara w Boginię była zakazana przez Kościół katolicki, mimo że wyznawcy Starej Wiary wcale nie wierzyli w diabła, a tym bardziej go nie czcili. Na szczęście czasy się zmieniają. I jak zwykle w naszej kulturze, powiew nowości zaczął iść od telewizora i kina. Pojawiły się filmy i seriale, które pokazywały czarownice jako sympatyczne istoty obdarzone nadnaturalnymi mocami (takie protoplastki Harry’ego Pottera). Wszystkie były piękne – Veronica Lake w filmie „Ożeniłem się z czarownicą” (1942), Elizabeth Montgomery w serialu „Bewitched” (1964–1972). Potrafiły ruchem ręki posprzątać pokój, mrugnięciem powieki zmienić ubranie, latać na miotłach – ot ludowe wyobrażenie mocy czarownic. Ale to wystarczyło, żebyśmy przestali się ich bać i zapragnęli być jak one – czarownice stały się modne, jak teraz wampiry...

Magia to coś więcej niż zaklęcia
Wiccanie, którzy w ciągu ostatnich lat stali się na Zachodzie całkiem wpływową grupą nacisku, doprowadzili do pojawienia się w mediach programów pokazujących ich bardziej rzeczywisty obraz. Np. w wiccańskim przeboju filmowym z 1984 roku „Totalna magia” Sandra Bullock stwierdziła wyraźnie, że „czarownice diabła nie znają” i że magia to coś więcej niż „zaklęcia i eliksiry”, to przede wszystkim przenikające nas wszystkich energie, a także siła woli i pragnienia każdego człowieka. Również cały odcinek kultowego serialu „Przyjaciele” poświęcony wiccanom sprawił, że o tej pogańskiej wierze zaczęto mówić za oceanem głośniej i bez zażenowania. Wiccą zainteresowało się coraz więcej ludzi, zwłaszcza tych sławnych, medialnych, którzy mają wpływ na umysły i dusze milionów. Jedne z najsłynniejszych nazwisk to: Roseanne Barr, Olympia Dukakis czy Cybill Shepherd (aktorki), piosenkarka Tori Amos, słynna feministyczna pisarka i poetka Erica Jong czy Deepak Chopra, naukowiec, lekarz ajurwedyjski, autor słynnych książek o uzdrawianiu. Ci ludzie otwarcie mówią, że odkryli Boginię, stając się przykładem na zmieniające się podejście do czarownic. W Polsce wiccanie też są. Tysiące kobiet i mężczyzn, którzy wierzą w Boginię Matkę – czyli w Naturę i jej moc – właśnie tego dnia zbiera się w ogrodach, by tańcami wokół ogniska czy rytuałami w ciepłym blasku świec dziękować Bogini za kolejny rok, wspierać ją swoją wiarą i… czarować w tę noc, kiedy magia jest najsilniejsza.

Czas błąkających się duchów

* Starożytni Celtowie świętowali Samhain na trzech płaszczyznach:
- materialnej: czas przygotowywać zapasy na zimę, by przetrwać czas śmierci;
- psychospołecznej: kultywowano więzi rodzinne i plemienne, bo każdy, kto tego dnia był samotny lub opuszczony, naraziłby swoją duszę na niebezpieczeństwo zagubienia się w pustce zaświatów;
- kosmicznej: na niebie wschodzi gwiezdna konstelacja Plejad, dając znak zaczynającej się zimy.

* Druidzi, celtyccy kapłani, w tym dniu czcili duchy przodków i zapraszali je do domów. Zapalano także wiele ognisk na polach, by w ten sposób dodać sił słońcu do walki z chłodem i ciemnością.

* Wierzono, że w tym dniu na ziemię schodzą duchy zmarłych oraz tych, którzy jeszcze się nie narodzili, by wejść w ciała żywych i zamieszkać w nich przez następny rok. Dlatego ludzie gasili w domach ognie, by wyglądały na zimne i opuszczone, przebierali się w stare podarte ubrania, chodzili po ulicach, udając włóczęgów w nadziei, że duchy ich nie zechcą (stąd wziął się zwyczaj Halloween).

Ewa Ray
fot.shutterrstock.com
grazyna1956
 

Re: Halloween - noc czarów

Postautor: Elie » 31 paź 2012, 17:43

Takie są źródła, początki dzisiejszego Halloween.
Halloween to zwyczaj związany z maskaradą i odnoszący się do święta zmarłych, obchodzony w wielu krajach nocą 31 października, czyli przed dniem Wszystkich Świętych.
Polskie Dziady czy zapożyczone Halloween nie przypadają na 1. ani 2. listopada, tylko na 31. października. Świętowanie tego dnia może pomagać w oswajaniu dzieci z mroczniejszą stroną życia
Irlandzcy imigranci sprowadzili tradycję do Ameryki Północnej w XIX wieku. W drugiej połowie XX wieku święto trafiło do zachodniej Europy. Halloween w Polsce pojawiło się pod koniec lat 90.
Przy okazji, jak to Amerykanie maja w swoim zwyczaju, skomercjalizowano to święto, robiąć z niego cyrk, przebierankę i niepowtarzalną okazję zarobku producentów i sprzedawców.
Kiedyś faktycznie była to noc duchów i oczyszczania się z wszystkich złych rzeczy.

Co możemy zrobić dzisiaj poza wspomnianą maskaradą; ano możemy również " zadziałać magicznie"
np. sprzątając dokładnie mieszkanie, wyzbyć się niepotrzebnych rzeczy, przedmiotów, po czym oczyścic sola czy szałwią i na koniec zapalić świeczki.
I co istotne- wyzbyć się czarnych i negatywnych myśli i wizji.

Stara legenda głosi, że jeśli zobaczysz w noc Halloween pająka, będzie to duch osoby, która nad Tobą czuwa.
W życiu wszystko ma swoja cenę, musisz tylko rozważyć czy chcesz ją zapłacić
Najważniejsze w życiu nie jest to co zdobędziesz – ale to w jaki sposób zdobywanie tego – zmieniło i zbudowało ciebie.
Awatar użytkownika
Elie
Administrator
 
Posty: 30988
Rejestracja: 07 mar 2009, 03:00
Podziękował : 2076 razy
Otrzymał podziękowań: 1862 razy
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Rak
Droga życia: 1


Wróć do Archiwum

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości