OOBE - poza ciałem...

Re: OOBE - poza ciałem...

Postautor: ElohimMihael » 22 mar 2012, 22:50

"Sukuby i Inkuby to tylko "wampiry" energetyczne. Nie zależy im na żadnej przyjemności jeżeli chodzi o stosunek z nami tylko o wyssanie z nas energi" - widać, że nie miałeś z żadnym sukkubem do czynienia. Panie z którymi miałem do czynienia cechują się kulturą osobistą (pomimo, że wiele było z Dołu) i chęć dawania i dostawania przyjemności. Ilekroć grzecznie mówiłem, że nie mam nastroju do przyjemności z nimi, z określonego powodu, to zawsze okazywały wyrozumiałość i odstępowały od omawianych czynności. Oczywiście zgadam się, że są jednostki z którymi się nie zaczyna i nie robi takich rzeczy, i od takich osób ja się trzymam z daleka, lecz te Panny bez wątpienia traktowały mnie z należytym szacunkiem i tak ja do nich podchodzę. Swoją drogą paradoksalnie w trakcie stosunku dochodzi do wymiany energetycznej, a nie tylko pobierania energii jednej istoty od drugiej istoty. Gdyby im tylko chodziło o pobieranie energii od innych, to by nie uprawiały seksu, są inne lepsze metody do tego.

"Jak ktoś jest mądry to może zawrzeć z nimi pakt, coś za coś" - proszę, nie przesadzajmy z tymi paktami. Coś za coś, owszem, lecz tutaj jest tym "coś": energia, a dokładniej jej wymiana, danie przyjemności drugiej stronie.

"Oczywiście ta pomoc zawsze będzie z szkodą dla innych osób, nie oczekiwujmy cudów od tak "złych" istot." - a czym jest "zło"? to tak samo jak "dobro" pojęcie względne. A co jest "cudem"? Wręcz po przyjemnościach z tymi Pannami następnego dnia byłem pełen wigoru, pozytywnej energii. Pomijam kwestię umiaru, bo to oczywiście ma tu znaczenie. Damy, z którymi miałem przyjemność mi nie zaszkodziły, co nie zmienia faktu, że brak u mnie negacji tego, że są takie co potrafią zaszkodzić, lecz tu już trzeba umieć wybierać co przyniesie korzyść a co nie.

"Nie polecam jednak tego nikomu kto nie rozwija się z pomocą ścieżki lewej ręki i nie ma pełnej kontroli nad swoim umysłem." - a ja nie polecam tego osobom, które ścieżką lewej ręki się rozwijają. W tym wypadku te osoby najpewniej przyciągną do siebie istoty, które na pewno zrobią krzywdę. W kontakcie z nimi to jak w kontakcie z żywym człowiekiem: trzeba uważać, jedne osoby spotkają się z takimi którzy uszanują cudzą wolę, a inne z takimi, które zgwałcą. Zdrowy rozsądek to podstawa tak w realu jak i w oobe.

"To przebiegłe istoty, które na pewno będą chciały wprowadzić nas w błąd aby mieć większe profity" - ludzie żyjący na naszym planie dokładnie tacy sami potrafią być.

"nie "bawiłem" się w magię wyższą" - nie trzeba się bawić w Magię Wyższą by mieć z nimi kontakt. Zwykłe oobe potrafi wystarczyć, zwykłe sny, praca nad czakrami, energetyką itp., to już wystarczy by mieć z nimi jakikolwiek kontak. I wbrew pozorom nawet nie zajmowanie się magią może być przyczyną, że zwrócą na nas uwagę.
JAM JEST Bogiem!
ElohimMihael
Wpadłem na chwilę
 
Posty: 202
Rejestracja: 01 lut 2011, 17:20
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Re: OOBE - poza ciałem...

Postautor: Sauron-xXx » 23 mar 2012, 13:49

Widze, że masz doświadczenie z nimi :P Konkretna sukuba zawsze przybiera tą samą postać, inną czy dostosowuje się do Ciebie?
"New blood joins this earth
And quickly he's subdued
Through constant pained disgrace
The young boy learns their rules"
Awatar użytkownika
Sauron-xXx
 
Posty: 36
Rejestracja: 22 mar 2012, 13:35
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: Mężczyzna
Droga życia: 24

Re: OOBE - poza ciałem...

Postautor: Bender » 23 mar 2012, 14:10

chłopaki nam się ponakręcają i będzie cyrk... :lol: :lol: :lol:
Bite my shiny, metal ass...
Awatar użytkownika
Bender
Wciąż tu siedzę
 
Posty: 4134
Rejestracja: 28 sty 2012, 20:21
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 2 razy
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Bliźnięta
Droga życia: 7

Re: OOBE - poza ciałem...

Postautor: Elie » 23 mar 2012, 14:12

Nianiu,ale do dziewczyn też przychodzą.
To są ONI i ONE
Od wyboru,do koloru :P :lol:
W życiu wszystko ma swoja cenę, musisz tylko rozważyć czy chcesz ją zapłacić.
"Kto jest bez grzechu niech pierwszy rzuci kamieniem."

BARDZO PROSZĘ O WERYFIKACJĘ WRÓŻB
Awatar użytkownika
Elie
Administrator
 
Posty: 30345
Rejestracja: 07 mar 2009, 03:00
Podziękował : 1935 razy
Otrzymał podziękowań: 1617 razy
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Rak
Droga życia: 1

Re: OOBE - poza ciałem...

Postautor: Sauron-xXx » 23 mar 2012, 14:20

No co? To wszystko tylko w celach kulturoznawczych xD Że niby dla przyjemności? Gdzie tam :P To wręcz ciężkie poświęcenie xD
"New blood joins this earth
And quickly he's subdued
Through constant pained disgrace
The young boy learns their rules"
Awatar użytkownika
Sauron-xXx
 
Posty: 36
Rejestracja: 22 mar 2012, 13:35
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: Mężczyzna
Droga życia: 24

Re: OOBE - poza ciałem...

Postautor: Bender » 23 mar 2012, 14:23

oj tak... to prawda... :lol: mnie też z ogromnym trudem i mozołem interpretuje się Tarota w odniesieniu do sexu... :lol: ;) katusze po prostu przechodzę... :lol:
Bite my shiny, metal ass...
Awatar użytkownika
Bender
Wciąż tu siedzę
 
Posty: 4134
Rejestracja: 28 sty 2012, 20:21
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 2 razy
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Bliźnięta
Droga życia: 7

Re: OBE - poza ciałem...

Postautor: Seji » 10 lip 2012, 20:48

Słonko pisze:a czym się różni OBE od Świadomego Snu :?:


Wg mnie różni się tym, że w OBE jesteś świadoma wychodzenia z ciała i wchodzenia w nie z powrotem, a w LD wychodzisz z ciała nieświadomie, śnisz normalnie i dopiero w trakcie snu włącza się świadomość. Tak naprawdę to praktycznie za każdym razem, gdy śnimy, opuszczamy ciało 8-)
Awatar użytkownika
Seji
Wpadłem na chwilę
 
Posty: 258
Rejestracja: 12 lis 2011, 16:22
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: Kobieta
Droga życia: 7

Re: OBE - poza ciałem...

Postautor: Seji » 10 lip 2012, 20:52

Menekse pisze:Można nie wrócić. Ale to jest raczej kwestią decyzji a nie tego, że przypadkiem wylecisz z ciała i go nie odnajdziesz w drodze powrotnej. ;)

Do wibracji można się podobno przyzwyczaić :)


Nie zgadzam się. Łączy nas z ciałem "srebrny sznur", trzeba by go przerwać, by nie wrócić, a poza tym nie możemy przerywać wcielenia "ot tak". Trzeba mieć naprawdę poważny powód, by móc skorzystać z furtki pn. "Samobójstwo". Jeśli nie mamy go, to pojawi się po tamtej stronie przewodnik duchowy i nakłoni do powrotu do ciała. Wprawdzie mamy wolną wolę, ale...

Nie żebym to przeżyła. Takie wnioski wyciągnęłam z różnych lektur na ten temat.
Awatar użytkownika
Seji
Wpadłem na chwilę
 
Posty: 258
Rejestracja: 12 lis 2011, 16:22
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: Kobieta
Droga życia: 7

Re: OBE - poza ciałem...

Postautor: Seji » 10 lip 2012, 20:55

koliber pisze:czyli poradziłas sobie ze soba...
a jak ktos nie ma takich problemow?
dokładnie wie kim jest, zna siebie ma swiadomosc swoich wad i zalet?

a jakies wymierne korzysci?...np prace sobie załatwiłas dzieki temu swietna albo cos?

.



Podczas OBE czy LD można zajrzeć do Kroniki Akaszy (to taki zaświatowy rodzaj internetu :wink: ), by zdobyć informacje, wiedzę...
Awatar użytkownika
Seji
Wpadłem na chwilę
 
Posty: 258
Rejestracja: 12 lis 2011, 16:22
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: Kobieta
Droga życia: 7

Re: OBE - poza ciałem...

Postautor: Seji » 10 lip 2012, 21:06

hedonism79 pisze:
peterek123 pisze:a nie byl to paraliz senny? :)

"Pośród ciemności nocy budzisz się nagle z uczuciem zła, które Cię otacza, nie możesz oddychać a Twoja klatka piersiowa robi się ciężka - ktoś lub coś ją uciska, ktoś próbuje Cię dusić. Ku Twojemu przerażeniu nie możesz się poruszyć ani wydać z siebie żadnego dźwięku. Słyszysz głosy i widzisz dziwne postaci, zagadkowe figury poruszające się w okolicach łóżka... Czy to demony? Duchy? Nie, to po prostu doświadczenie Sennego Paraliżu.

Osoby ktore doznaly paralizu, czesciowo budza sie w nocy, jednak w polowie pograzone sa jakby we snie. Nie moga sie ruszyc ani wydobyc z siebie zadnego dzwieku. Chca obudzic sie za wszelka cene ale to niemozliwe. Czesto podczas paralizu takie osoby slysza dziwne glosy, najczesciej bytow zmarlych (albo inaczej mowiac ze swiata astralnego)."


paranormalne.pl


Miałam to. Widziałam takie czarne byty, i czułam, ze to jest coś niefajnego. Na początku sie bałam, teraz modle się do Anioła Stróża przed snem i mi sie nie przytrafia. Różnica taka, ze ja to widziałam, a nie słyszałam, jedynie na początku, jak to wpadło do pokoju, to słyszałam nie wiem, szmer. Pierwszą moją myślą było, ze chyba fiksuje ;) :shock: ;)


Paraliż senny to inaczej katalepsja, zjawisko jak najbardziej normalne i nie ma się absolutnie czego bać. Czasem coś widzimy i mamy wrażenie, że ktoś obok jest, a to tylko... nasza własna Jaźń :-)

Ja kiedyś miałam katalepsję średnio 3 razy w tygodniu, ale odkąd dobrze poznałam to zjawisko od strony teoretycznej, przestałam to przeżywać. Nadal oczywiście odbywam w śnie podróże astralne, ale momenty wychodzenia i wchodzenia w ciało są już płynne, bez tej "głupiej" katalepsji :-) To może nawet ustać, gdy człowiek uświadomi sobie, że absolutnie nie ma się czego bać.
Awatar użytkownika
Seji
Wpadłem na chwilę
 
Posty: 258
Rejestracja: 12 lis 2011, 16:22
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: Kobieta
Droga życia: 7

PoprzedniaNastępna

Wróć do Kompendium wiedzy o snach

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości

serwis laptopów serwis komputerowy informatyk Acer Apple Asus Dell Fujitsu HP, Compaq Lenovo MSI Packard Bell Prestigio Samsung Sony Toshiba LG eMachines naprawa tabletów Augustów Bielsk Podlaski Siemiatycze Hajnówka Suwałki Łapy Łomża Wasilków Wysokie Mazowieckie