OOBE - poza ciałem...

Re: OBE - poza ciałem...

Postautor: Seji » 10 lip 2012, 21:08

Anninka pisze:ło matko ja też nie chcę żeby ktokolwiek do mnie przychodził
to trzeba się zabezpieczyć jakoś, najlepiej hurtem całłą rodzinę :lol: , jakieś niteczki powiązać czerwone czy cóś,
mam na drzwiach znaczki runiczne ale nei wiem czy to działa i chyba jużpowinnam zdjąć bo to chyba tylko na jakiś czas mozna... :geek:


Ja nie miałabym nic przeciwko temu, by spotkać się z kimś w śnie na kawce :rotfl:
Awatar użytkownika
Seji
Wpadłem na chwilę
 
Posty: 258
Rejestracja: 12 lis 2011, 16:22
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: Kobieta
Droga życia: 7

Re: OBE - poza ciałem...

Postautor: Seji » 10 lip 2012, 21:21

Nuada pisze:Kilka zdań napiszę na ten temat, dlatego że chciałbym dowiedzieć się czegoś, a nie pochwalić się - bo sam nie wiem o co chodzi.
1. Zdarzenie ma miejsce w nocy ok 2.50 zaczyna się niewinnie - slychac lekki szum-pisk w uszach (dosc czeste zjawisko) który w miare upływu czasu modeluje w inne tonacje, co od razu powoduje, że uwaga własnie nad tym zjawiskiem się skupia. Zaczęło się niewinnie, po chwili dzwięk stał sie wyzszy i dominujący uczucie dość przyjemne, a na pewno nie budzi lęku,końcowej fazie modulacji ów dźwięk stał się najbardziej wyrazisty, tak bardzo że inne doznania dźwiękowe przestały istnieć tak jakby zostały wyłączone (Mute dla innych źródeł) - w tym samym czasie mialem włączony telewizor i oczywiscie dobiegały dzwięki z ulicy.
Było to trochę dziwne ale niosło zapowiedź czegoś, może ciekawego, na pewno zainteresowało mnie. Dalej było już tylko szybciej - dźwięk pozostał niezmienny w wysokiej tonacji i bardzo intensywny, Oddech wyrównał się i stał się bardzo głęboki, Serce przyśpieszyło co wzbudziło uzasadniony niepokój, odczucia temperatury zmieniły się zupełnie - robiło sie coraz chłodniej, Po pewnej chwili ciało zaczęło poddawać się nieznanym dotąd wibracjom. Od tej chwili przyległ do mnie wielki lęk - bałem się że to może zawał - taka myśl przyszła. Akcja działa się dalej - Kąt widzenia zaczął się szybko zawężać - tego było mi dość chciałem krzyknąć - (mieszkam z bratem) ale nic z tego, nie mogłem nic zrobić nawet ruszyć się, a już prawie nic nie widziałem, nie mówiąc o tym że sluch pierwszy się wyłączył. Dalej nic przeszło - powrót do normalności zajął trochęczasu - charakterystyczne było podniesienie temperatury i niepokój porównywalny z odzyskiwaniem świadomości np po wypadku.

2. Zdarzenie miało miejsce ok 2.50 wszystko działo się jak wyżej dokładnie tak samo (jakieś pół roku minęło) - ale teraz byłem bardziej odważny i postanowiłem nie walczyć z tym - ciekawy byłem co się wydarzy -
W momencie kiedy kąt widzenia skurczył się do zera nie przestałem widzieć jak tego się spodziewałem wręcz przeciwnie. Jakie było moje zdumienie kiedy zdałem sobie sprawe że widzę siebie leżącego na łóżku. Zachowałem sie jak niedowiarek sprawdziłem godzinę na zegraku ręcznym który razem ze mną leżał na łóżku - zgadzała się ok 2.50 w telewizji jeszcze leciał którys z programów Discovery.
Ciekawe to było ale do czasu - wtedy znowu lęk się pojawił - wię wybrałem się do pokoju brata, nie wiem po co. Były pewne problemy, po drodze zdałem sobie sprawę że jest trochę inaczej ze mną - drzwi były główna przeszkodą, ale tylko do chwili kiedy do nich doszedłem. Dotarłem do brata - widziałem jak spał chciałem obudzić ale wstrzymałem się, myśląc - pewnie głupio- że mogę jego wystraszyc i wróciłem. Dziwna rzecz w tym wszystkim jest taka, że w tym krótkim spacerze całyczas towarzyszyła mi zielono- przezroczysta poświata, która nie wiedząc czemu działała na mnie jak wiadro kleju, którym ktoś mnie oblał - takie ograniczenie swobody ruchu.

3. Zdarzenie ma miejsce ok 2.50 w nocy jakies 3 miesiące później - wszystko dzieje sie jak w poprzednich przypadkach tylko kilka razy szybciej.
Po osagnięciu stanu kiedy powinienem widzieć siebie - zaskoczenie wcale nie widze siebie - jestem w domu rodziców jakieś 10 lat wstecz w przedpokoju, otwrate dzwi do pokoju dziennego, tam siedzi moj ojciec w fotelu ( nie żyje od wielu lat) Nie ma lęku jest normalnie i to ja zarzucam jego swoimi spostrzezeniami- traktuje jego jako osobe nieświadomą tego co się dzieje.
Tłumaczę że ja jestem jednocześnie w dwoch miejscach - jego to nie dziwi - a ja upieram się zostawić mu pamiątkę po swoich odwiedzinach i to robią co powoduje Tylko jego lekki uśmiech.
Zabawna historia - powrót jest szybki jak zwykle nic sie nie dzieje , świadomość otwiera się na łóżku tam gdzie nastąpila "zmiana".

Tak i tyle, trochę, wiem wiem, za długo, ale jest pytanie to jakaś paranoja, czy jakaś zabawa, której się niechcący uczę?
Dzieje się to kiedy samo chce - ja nie mam nic z Tym wspólnego poza tym że uczestniczę w tych zdarzeniach.


To, co opisałeś, to normalne OBE, a to ostatnie to podróż astralna do przeszłości (w tym życiu, jeśli się szczegóły zgadzały, ale mogła to być też podróż to innego życia; takie podróże i spotkania z bliskimi odbywamy, by przepracować coś, czego nie udało nam się przepracować "wtedy"; ci, których odwiedzamy, faktycznie nic a nic się nie dziwią... warto zwracać na symbolikę podczas takich podróży, jej zrozumienie ułatwia przepracowywanie problemów w obecnym życiu).
Awatar użytkownika
Seji
Wpadłem na chwilę
 
Posty: 258
Rejestracja: 12 lis 2011, 16:22
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: Kobieta
Droga życia: 7

Re: OOBE - poza ciałem...

Postautor: Elie » 11 lip 2012, 06:57

Podczytuję temat i pogubiłam się zdrowo; czemu służy OOBE?
Z tego co piszecie wynika że można nad tym zapanować , jednak nie do końca,takie odloty bywają bezpieczne; można przesadzić i cóż wtedy dzieje :pytajnik:
I drugi mój dylemat; niezmiernie dręczy mnie pytanie; czy świadomy sen daje możliwość przejścia w inny świat astralny a tym samym spotkanie się np. z bytami astralnymi?
"Myślę, że to głupie ze strony kobiet by udawać, że są równe mężczyznom. One są znacznie lepsze, i zawsze były. Cokolwiek dasz kobiecie ona uczyni to jeszcze lepszym. Jeśli dasz jej spermę, da Ci dziecko. Dasz jej zakupy, ona da Ci posiłek. Dasz jej uśmiech, ona da Ci swoje serce. Mnoży i powiększa wszystko co jej się da. Więc jeśli gówno jej dasz, spodziewaj się wielkiego gówna."

William Golding
Awatar użytkownika
Elie
Administrator
 
Posty: 30720
Rejestracja: 07 mar 2009, 03:00
Podziękował : 2000 razy
Otrzymał podziękowań: 1755 razy
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Rak
Droga życia: 1

Re: OOBE - poza ciałem...

Postautor: Seji » 11 lip 2012, 09:18

Ja nie wiem, czy można przesadzić. OOBE wydaje się niebezpieczne, bo ludzie się boją, wchodzą w OOBE tak naprawdę nieprzygotowani. Uważam, że jeśli ktoś się boi, to nie powinien się w to "bawić", a jeśli wchodzi w stan OOBE bezwiednie, to powinien po prostu zrozumieć, że nie ma się czego bać i że zawsze się wraca. Choć OOBE i LD nie są tym samym, to jednak są to dosyć do siebie podobne stany.

Co do spotykania bytów astralnych w OOBE to trudno mi coś powiedzieć, gdyż ja w trakcie OOBE spotkałam tylko... siebie w przyszłości. Tamta Ja, gdy mnie zobaczyła, zawołała "O, jesteś!" :D
Awatar użytkownika
Seji
Wpadłem na chwilę
 
Posty: 258
Rejestracja: 12 lis 2011, 16:22
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: Kobieta
Droga życia: 7

Re: OOBE - poza ciałem...

Postautor: Elie » 11 lip 2012, 09:22

A to ciekawe, nie wystraszyłaś się i jak przeszłość,poprzednie wcielenie. 035
Czym rózni się OOBE od Ld ?
"Myślę, że to głupie ze strony kobiet by udawać, że są równe mężczyznom. One są znacznie lepsze, i zawsze były. Cokolwiek dasz kobiecie ona uczyni to jeszcze lepszym. Jeśli dasz jej spermę, da Ci dziecko. Dasz jej zakupy, ona da Ci posiłek. Dasz jej uśmiech, ona da Ci swoje serce. Mnoży i powiększa wszystko co jej się da. Więc jeśli gówno jej dasz, spodziewaj się wielkiego gówna."

William Golding
Awatar użytkownika
Elie
Administrator
 
Posty: 30720
Rejestracja: 07 mar 2009, 03:00
Podziękował : 2000 razy
Otrzymał podziękowań: 1755 razy
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Rak
Droga życia: 1

Re: OOBE - poza ciałem...

Postautor: ElohimMihael » 11 lip 2012, 09:26

Nie mogłeś spotkać siebie w przyszłości ponieważ jej jeszcze nie ma. Mogła ci się świadomość rozdzielić, i dlatego siebie widziałeś, lecz przypuszczam, że mogłeś kogoś znajomego zobaczyć a mylnie wziąłeś go za siebie, co też jest możliwe.


"czy świadomy sen daje możliwość przejścia w inny świat astralny a tym samym spotkanie się np. z bytami astralnymi?" - tak, te światy się przenikają w mniejszym lub większym stopniu.
JAM JEST Bogiem!
ElohimMihael
Wpadłem na chwilę
 
Posty: 202
Rejestracja: 01 lut 2011, 17:20
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Re: OOBE - poza ciałem...

Postautor: Seji » 11 lip 2012, 09:36

To nie była przeszłość, lecz przyszłość. W tej przyszłości leżałam na łóżku, spałam... nie była to odległa przyszłość.

OOBE tym się różni od LD, że już w momencie wychodzenia z ciała mamy świadomość, że wychodzimy i wówczas (jeśli chcemy) widzimy siebie z góry, widzimy pokój, w którym leżymy etc. i możemy od razu powrócić do ciała (jeśli chcemy).

LD to sen, zaczyna się zwykle nieświadomie, choć można zacząć go również świadomie, zaprogramować się. Zazwyczaj jednak nie mamy świadomości wychodzenia z ciała, choć czasami możemy przechodzić stan katalepsji. Trwa zatem zwykły sen, w trakcie którego włącza się świadomość, zdajemy sobie sprawę, że to sen.

Ponieważ, jak w innym wątku napisałam, może się zdarzyć, że w trakcie snu może nam się świadomie wydawać, że to jawa, warto sobie uzmysłowić, po czym poznać, że to nie jest jawa: trzeba się rozejrzeć i zastanowić, czy wszystko jest "normalne". Jakiekolwiek odstępstwo od normy rzeczywistości to wskazówka, że jesteśmy we śnie. Gdy sobie to uświadomimy, możemy się niechcący wybudzić, dlatego lepiej mieć zawczasu obmyślony plan, co konkretnie chcemy zrobić w świadomym śnie.

Elohim: Przyszłość istnieje, tak jak i przeszłość i teraźniejszość, nie ma tak naprawdę czasu. Ja wiem, że spotkałam siebie, a nie kogoś innego. Jeżeli to nie była przyszłość, to mógł to być świat równoległy, co w pewnym sensie na jedno wychodzi. Ja jestem pewna na 95%, że spotkałam siebie w przyszłości (i w 100%, że to byłam ja).
Awatar użytkownika
Seji
Wpadłem na chwilę
 
Posty: 258
Rejestracja: 12 lis 2011, 16:22
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: Kobieta
Droga życia: 7

Re: OBE - poza ciałem...

Postautor: supersymmetry » 05 wrz 2012, 23:50

Seji pisze:
hedonism79 pisze:
peterek123 pisze:a nie byl to paraliz senny? :)

"Pośród ciemności nocy budzisz się nagle z uczuciem zła, które Cię otacza, nie możesz oddychać a Twoja klatka piersiowa robi się ciężka - ktoś lub coś ją uciska, ktoś próbuje Cię dusić. Ku Twojemu przerażeniu nie możesz się poruszyć ani wydać z siebie żadnego dźwięku. Słyszysz głosy i widzisz dziwne postaci, zagadkowe figury poruszające się w okolicach łóżka... Czy to demony? Duchy? Nie, to po prostu doświadczenie Sennego Paraliżu.

Osoby ktore doznaly paralizu, czesciowo budza sie w nocy, jednak w polowie pograzone sa jakby we snie. Nie moga sie ruszyc ani wydobyc z siebie zadnego dzwieku. Chca obudzic sie za wszelka cene ale to niemozliwe. Czesto podczas paralizu takie osoby slysza dziwne glosy, najczesciej bytow zmarlych (albo inaczej mowiac ze swiata astralnego)."


paranormalne.pl


Miałam to. Widziałam takie czarne byty, i czułam, ze to jest coś niefajnego. Na początku sie bałam, teraz modle się do Anioła Stróża przed snem i mi sie nie przytrafia. Różnica taka, ze ja to widziałam, a nie słyszałam, jedynie na początku, jak to wpadło do pokoju, to słyszałam nie wiem, szmer. Pierwszą moją myślą było, ze chyba fiksuje ;) :shock: ;)


Paraliż senny to inaczej katalepsja, zjawisko jak najbardziej normalne i nie ma się absolutnie czego bać. Czasem coś widzimy i mamy wrażenie, że ktoś obok jest, a to tylko... nasza własna Jaźń :-)

Ja kiedyś miałam katalepsję średnio 3 razy w tygodniu, ale odkąd dobrze poznałam to zjawisko od strony teoretycznej, przestałam to przeżywać. Nadal oczywiście odbywam w śnie podróże astralne, ale momenty wychodzenia i wchodzenia w ciało są już płynne, bez tej "głupiej" katalepsji :-) To może nawet ustać, gdy człowiek uświadomi sobie, że absolutnie nie ma się czego bać.


Ja nie tylko widzialam (a widzialam podczas snu kogos kto idzie po schodach do mojego pokoju, opatulony w nasz koc, a ja bylam przyzajona gdzies we wnece miedzi schodami)a pozniej tez poczułam, poczulam jak cos wbija mi zgiety palec, wiecie ta kostke ktora wyostrza po zgieciu palca w glowe i mowi wstawaj, to bylo jzu nad ranem. To bylo niesamowicie realne. Czułam lekki ucisk, i lekki bol ktory jak mi sie wydawalo pozostal jeszcze po przebudzeniu. Bylam przerazona. Nie wiem czy bylam poza cialem wtedy. To bylo chyba jedno z najgorszych doswiadczen zwiazanych z paralizem. Ale zauwazylam ze juz nie mam schiz od keidy przestwilam łozko, wczesniej stało mieczy drzwiami balkonowymi a drzwiami na schody. Tak "przelotowo".
supersymmetry
Grafoman
 
Posty: 1338
Rejestracja: 22 lis 2010, 00:11
Podziękował : 4 razy
Otrzymał podziękowań: 8 razy
Płeć: Kobieta
Droga życia: 0

Re: OOBE - poza ciałem...

Postautor: Maya85 » 10 kwie 2013, 19:10

Kiedyś siedziałam z kuzynką i chciałam jej pokazac jak to robię.Nie było ani ciemno ani nie leżałam.Robiłam kilka wdechów i wydechów żeby rozluznić ciałoOczyściłam myśli i ciało.Stało sie cięzkie zamknełam oczy i zesztywniałam troche.Nie powiem troche mnie to boli w niektorych monentach.czuje jak ciało jest za ciasne dla duuszy.Piórnik tymczasowy tak niedoskonały dla pieknej jasnej młodej zdrowej duszy.Wpadłam w ten trans.Nagle usłyszałam kobiecy głos nie wiem co mówił i dotyk.WWyszłam z transu i ochrzaniłam kuzynke ale to nie ona.Ale miała wielkie oczy ;P
Raz się kompałam zamknełam oczy i wbrew pozorom światło mi ułatwia sprawe i woda rozluzniam się i jest mi ciepło.Zobaczyłam co mama robi w moim pokoju jak sobie gra na kompie,Potem byłam za blokiem dalej nie umiałam.Ale sąsiedzka pralka mnie wybioła.I było coś dziwneg widziałam na zółto-pomarańczowo.I nie do konca jescze samą siebie czułam w ciele.Dopiero potem wzrok sie wyostrzył a ja nabrałam swiadomosc siebie i ciała.
Z tym trzeba uwazac to uzależnia i potem się tego chce i dusza się wyrywa tęskni za wolnościa gorzej sie czuje w ciele.
Po strachu jakiś czas na początku to moja.
Nic sie złego nie może stać ani nawiedzenie ani przejęcie ciała ani nic.Tylko ta tęsknota..Jednak warto to ćwiczyć..
Awatar użytkownika
Maya85
 
Posty: 62
Rejestracja: 08 kwie 2013, 15:46
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Strzelec
Droga życia: 9

Re: OOBE - poza ciałem...

Postautor: Elie » 10 kwie 2013, 19:29

Może się stać wiele groźnych w skutkach podłączeń różnego typu bytów itp.
Zanim zaczniemy "bawić się" w podobne odjazdy, powinniśmy wytrenować w sobie np. silną wolę, pozbyć się odczuwania strachu albo chociaż wytrenować "na sucho" sposoby radzenia sobie z nim.Itd.
A zacząć od zapisywania snów,żeby lepiej poznać siebie a zwłaszcza swoją podświadomość. Kolejnym krokiem powinny być świadome sny.
A tak na marginesie- 3/4 opowieści dziwnej treści o LD czy OOB to po prostu bujdy na resorach. Fantazjowanie.
"Myślę, że to głupie ze strony kobiet by udawać, że są równe mężczyznom. One są znacznie lepsze, i zawsze były. Cokolwiek dasz kobiecie ona uczyni to jeszcze lepszym. Jeśli dasz jej spermę, da Ci dziecko. Dasz jej zakupy, ona da Ci posiłek. Dasz jej uśmiech, ona da Ci swoje serce. Mnoży i powiększa wszystko co jej się da. Więc jeśli gówno jej dasz, spodziewaj się wielkiego gówna."

William Golding
Awatar użytkownika
Elie
Administrator
 
Posty: 30720
Rejestracja: 07 mar 2009, 03:00
Podziękował : 2000 razy
Otrzymał podziękowań: 1755 razy
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Rak
Droga życia: 1

PoprzedniaNastępna

Wróć do Kompendium wiedzy o snach

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości

serwis laptopów serwis komputerowy informatyk Acer Apple Asus Dell Fujitsu HP, Compaq Lenovo MSI Packard Bell Prestigio Samsung Sony Toshiba LG eMachines naprawa tabletów Augustów Bielsk Podlaski Siemiatycze Hajnówka Suwałki Łapy Łomża Wasilków Wysokie Mazowieckie