Polskie, słowiańskie tradycje Święta Zmarłych,Dziadów'

Polskie, słowiańskie tradycje Święta Zmarłych,Dziadów'

Postautor: Aniunia123 » 09 mar 2014, 17:37


Dziady
(biał. Дзяды) – przedchrześcijański obrzęd zaduszny, którego istotą było "obcowanie żywych z umarłymi", a konkretnie nawiązywanie relacji z duszami przodków (dziadów), okresowo powracającymi do swych dawnych siedzib. Celem działań obrzędowych było pozyskanie przychylności zmarłych, których uważano za opiekunów w sferze płodności i urodzaju . Nazwa "dziady" używana była w poszczególnych gwarach głównie na terenach Białorusi, Polesia, Rosji i Ukrainy (niekiedy także na obszarach pogranicznych, np. Podlasie, Obwód smoleński, Auksztota), jednak pod różnymi innymi nazwami (pominki, przewody, radecznica, zaduszki) bardzo zbliżone praktyki obrzędowe funkcjonowały powszechnie wśród Słowian i Bałtów, a także w wielu kulturach europejskich, a nawet pozaeuropejskich.

W tradycji słowiańskiej święta zaduszne przypadały od trzech do sześciu razy w roku – w zależności od danego regionu. Najważniejsze obrzędy obchodzono:

-wiosną: wiosenne święto zmarłych obchodzone w okolicach 2 V (zależnie od faz księżyca).
-jesienią: Dziady obchodzone w noc z 31 X na 1 XI, zwane też Nocą Zaduszkową, będące przygotowaniem do jesiennego święta zmarłych, obchodzonego w okolicach 2 XI (zależnie od faz księżyca).

Obrzędy

W ramach obrzędów dziadów przybywające na "ten świat" dusze należało ugościć, aby zapewnić sobie ich przychylność i jednocześnie pomóc im w osiągnięciu spokoju w zaświatach. Podstawową formą obrzędową było karmienie i pojenie dusz (np. miodem, kaszą, jajkami, kutią i wódką) podczas specjalnych uczt przygotowywanych w domach lub na cmentarzach (bezpośrednio na grobach). Charakterystycznym elementem tych uczt było to, iż spożywający je domownicy zrzucali lub ulewali części potraw i napojów na stół, podłogę lub grób z przeznaczeniem dla dusz zmarłych.
W niektórych rejonach przodkom należało jednak także zapewnić możliwość wykąpania się (na tę okoliczność przygotowywano saunę) i ogrzania. Ten ostatni warunek spełniano rozpalając ogniska, których funkcja tłumaczona jest niekiedy również inaczej. Miały one oświetlać drogę wędrującym duszom, tak by nie zabłądziły i mogły spędzić tę noc wśród bliskich. Pozostałością tego zwyczaju są współczesne znicze zapalane na grobach. Ogień - zwłaszcza ten rozpalany na rozstajnych drogach - mógł mieć jednak również inne znaczenie. Chodziło o to, by uniemożliwić wyjście na świat demonom (duszom ludzi zmarłych nagłą śmiercią, samobójcom, topielcom itp.), które - jak wierzono - przejawiały w tym okresie wyjątkowa aktywność. W pewnych regionach Polski, np. na Podhalu w miejscu czyjejś gwałtownej śmierci każdy przechodzący miał obowiązek rzucić gałązkę na stos, który następnie co roku palono.
Szczególną rolę w obrzędach zadusznych odgrywali żebracy, których w wielu rejonach nazywano również dziadami. Ta zbieżność nazw nie była przypadkowa, ponieważ w wyobrażeniach ludowych wędrowni dziadowie-żebracy postrzegani byli jako postacie mediacyjne i łącznicy z "tamtym światem". Dlatego zwracano się do nich z prośbą o modlitwy za dusze zmarłych przodków, w zamian ofiarowując jedzenie (niekiedy specjalne pieczywo obrzędowe przygotowywane na tę okazję) lub datki pieniężne. Praktykowane w ramach obrzędów zadusznych przekazywanie jedzenia żebrakom interpretowane jest niekiedy jako forma karmienia dusz przodków, co potwierdza fakt, że w niektórych rejonach dawano im właśnie ulubione potrawy zmarłego.
Podczas tego święta obowiązywały liczne zakazy dotyczące wykonywania różnych prac i czynności, które mogłyby zakłócić spokój przebywających na ziemi dusz czy wręcz zagrozić im. Zakazywano min. głośnych zachowań przy stole i nagłego wstawania (co mogłoby wystraszyć dusze), sprzątania ze stołu po wieczerzy (żeby dusze mogły się pożywić), wylewania wody po myciu naczyń przez okno (aby nie oblać przebywających tam dusz) palenia w piecu (tą drogą - jak wierzono - dusze niekiedy dostawały się do domu) czy szycia, tkania lub przędzenia (żeby nie przyszyć lub uwiązać duszy, która nie mogłaby wrócić na "tamten świat").


Dziady a chrześcijaństwo

Chrześcijaństwo z jednej strony walczyło z pogańskimi obrzędami, sukcesywnie zakazując ich praktykowania, z drugiej strony próbowało adaptować niektóre z nich, dążąc do ich chrystianizacji. W przypadku dziadów zarówno kościół katolicki, jak i prawosławny usiłowały zmarginalizować, a następnie zlikwidować święta pogańskie, wprowadzając na ich miejsce (w tych samych bądź zbliżonych momentach cyklu rocznego) święta i praktyki chrześcijańskie (odpowiednio radzicielskije suboty i zaduszki). Odmienną strategię przyjęto w kościele unickim, który zobowiązał księży do chodzenia wraz z ludnością wiejską na dziady i odmawiania tam modlitw Anioł Pański, Zdrowaś Mario i Wieczny Odpoczynek. W niektórych regionach uniccy księża odprawiali na cmentarzach specjalne procesje, podczas których święcili poszczególne groby oraz zbierali pozostawione na nich pożywienie i pieniądze.


Współczesne obchody

Do dzisiaj w niektórych regionach wschodniej Polski, na Białorusi, Ukrainie i części Rosji kultywowane jest wynoszenie na groby zmarłych symbolicznego jadła w dwójniakach. Dziady kultywuje też większość współczesnych słowiańskich ruchów neopogańskich (rodzimowierczych), zwykle pod nazwą Święta Przodków]. W Krakowie co roku odbywa się tradycyjne Święto Rękawki (Rękawka), bezpośrednio związane z pradawnym zwyczajem wiosennego święta przodków.

źródło wikipedia
Urodziłam się aniołem, ale kiedy życie połamało mi skrzydła, zaczęłam latać na miotle.
Aniunia123
Gawędziarz
 
Posty: 536
Rejestracja: 10 gru 2011, 17:48
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 4 razy
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Skorpion
Droga życia: 3

Polskie, słowiańskie tradycje Święta Zmarłych, 'Dziadów'

Postautor: Vitriol » 10 mar 2014, 13:47

Obecnie obchody Dziadów (jesiennych) organizują związki rodzimowiercze. Nie wyglądają one tak jak wyglądały kiedyś, bo nikt nie ubiera się na czarno, nie zakłada na głowę kaptura i nie smaruje twarzy węglem.

Vitriol
Niewymowny
 
Posty: 111
Rejestracja: 09 mar 2014, 12:35
Podziękował : 3 razy
Otrzymał podziękowań: 28 razy
Droga życia: 0

Polskie, słowiańskie tradycje Święta Zmarłych,'Dziadów'

Postautor: Elie » 01 lis 2017, 16:05

Adam Mickewicz, Dziady: Cicho wszędzie głucho wszędzie 1997

W życiu wszystko ma swoja cenę, musisz tylko rozważyć czy chcesz ją zapłacić.
"Każdy swoje dziesięć minut ma by na jawie przeżyć wielki sen"

BARDZO PROSZĘ O WERYFIKACJĘ WRÓŻB
Awatar użytkownika
Elie
Administrator
 
Posty: 30252
Rejestracja: 07 mar 2009, 03:00
Podziękował : 1924 razy
Otrzymał podziękowań: 1588 razy
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Rak
Droga życia: 1

Polskie, słowiańskie tradycje Święta Zmarłych,'Dziadów'

Postautor: Elie » 01 lis 2017, 16:07

W życiu wszystko ma swoja cenę, musisz tylko rozważyć czy chcesz ją zapłacić.
"Każdy swoje dziesięć minut ma by na jawie przeżyć wielki sen"

BARDZO PROSZĘ O WERYFIKACJĘ WRÓŻB
Awatar użytkownika
Elie
Administrator
 
Posty: 30252
Rejestracja: 07 mar 2009, 03:00
Podziękował : 1924 razy
Otrzymał podziękowań: 1588 razy
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Rak
Droga życia: 1

Polskie, słowiańskie tradycje Święta Zmarłych, 'Dziadów'

Postautor: Elie » 01 lis 2017, 16:08

W życiu wszystko ma swoja cenę, musisz tylko rozważyć czy chcesz ją zapłacić.
"Każdy swoje dziesięć minut ma by na jawie przeżyć wielki sen"

BARDZO PROSZĘ O WERYFIKACJĘ WRÓŻB
Awatar użytkownika
Elie
Administrator
 
Posty: 30252
Rejestracja: 07 mar 2009, 03:00
Podziękował : 1924 razy
Otrzymał podziękowań: 1588 razy
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Rak
Droga życia: 1

Polskie, słowiańskie tradycje Święta Zmarłych,'Dziadów'

Postautor: Elie » 01 lis 2017, 16:12

W życiu wszystko ma swoja cenę, musisz tylko rozważyć czy chcesz ją zapłacić.
"Każdy swoje dziesięć minut ma by na jawie przeżyć wielki sen"

BARDZO PROSZĘ O WERYFIKACJĘ WRÓŻB
Awatar użytkownika
Elie
Administrator
 
Posty: 30252
Rejestracja: 07 mar 2009, 03:00
Podziękował : 1924 razy
Otrzymał podziękowań: 1588 razy
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Rak
Droga życia: 1

Re: Polskie, słowiańskie tradycje Święta Zmarłych,'Dziadów'

Postautor: Nut » 04 lis 2017, 18:39

Dziady – bardzo stary i jeden z bardziej znanych obrzędów Słowian (a także Bałtów), występujący w poszczególnych regionach również pod nazwami takimi, jak zaduszki, Radecznica, pominki. Święto jest obchodzone do dziś przez rodzimowierców, a dotyczy składania hołdu zmarłym przodkom.

Błędnie można sądzić, że Dziady były obchodzone jedynie w okolicach przełom października i listopada, natomiast jest to tylko jeden z momentów roku, w którym oddawano cześć zmarłym. W zależności od regionu święto zmarłych miało miejsce nawet do sześciu razy w roku, najczęściej w okolicach kulminacyjnych dni w cyklu dorocznym, czyli równonocy oraz przesileń, ale było zależne, w przeciwieństwie do wspomnianych świąt solarnych, od faz księżyca (święto lunarne). Zważywszy na fakt, że jest to święto związane ze zmarłymi, nie dziwi jego zależność od księżyca, gdyż jest on blisko związany ze sferą zaświatową, a jego fazy (np. pełnia) są czasem silnie nacechowanym magicznie.
Obrazek

Istotą Dziadów jest kontakt ze zmarłymi przodkami – w zależności od interpretacji mający na celu oddanie im czci, proszenie o radę i pomoc, bądź zapewnienie sobie przychylności duchów. W poszczególnych regionach występowały drobne różnice w obchodach święta, natomiast do najważniejszych elementów należała uczta i rytuały odprawiane na grobach przodków. Pod względem „klimatu” i wydźwięku słowiańskie Dziady nie mają zbyt wiele wspólnego ze smutnym chrześcijańskim świętem zmarłych. Określenie ich jako radosne byłoby nadużyciem, niemniej jest to czas spokojnej zabawy, oddania czci przodkom i przypomnienie o życiu, które czeka człowieka po śmierci. Tak więc poganie na grobach przodków ucztowali oraz odprawiali tańce. Resztek z uczty nie wyrzucano, lecz zostawiano je na posiłek dla zmarłych. W niektórych regionach przygotowywano także kąpiele w saunach dla zmarłych oraz miejsca, by mogli się ogrzać. Rozpalano liczne ogniska (dzisiaj przeobrażone w znicze), które z jednej strony miały służyć za drogowskaz dla dusz przodków, a z drugiej chronić przed demonami, szczególnie aktywnymi w tym uświeconym czasie. Dobrami obdarowywano również żebraków (zwanych Dziadami), którzy przez swój status (jak i inni „ludzie drogi”, np. pielgrzymi, wędrowcy) znajdowali się szczególnie blisko sfery sacrum.
Obrazek
Drewniane maski symbolizujące duchy (kraboszki) – RKP

Dziady były czasem szczególnie uświęconym, w którym dusze zmarłych pojawiały się w „naszym” świecie, obowiązywały więc liczne zakazy. Przykładowo nie można było wykonywać wielu prac (np. tkać, szyć), które mogłyby grozić przypadkowym „przywiązaniem” duszy do ludzkiej ekumeny. Zakazane było wylewanie wody przez okno (groziło oblaniem duchów, które w tym czasie przemieszczały się wokół siedzib ludzkich) oraz rozpalania w piecu – miejscu bliskiego zetknięcia się sfery profanum z zaświatami.
Obrazek
Chram Mazowiecki przygotowany do obchodów święta Dziadów- RKP

Wraz z nadejściem chrześcijaństwa na Słowiańszczyznę starano wykorzeniać się pogańskie święta i obrzędy, co odniosło tylko połowiczny skutek. Jednym z przykładów tej sytuacji są właśnie Dziady, które w pewnej formie przetrwały jako chrześcijańskie Zaduszki wraz z elementami obchodzonych wtedy rytuałów takich, jak wspomniane rozpalanie ognisk, które przekształciły się w znicze składane na grobach zmarłych. Upamiętnieniem wiosennych Dziadów jest natomiast krakowski festiwal Rękawki obchodzony co roku we wtorek po Świętach Wielkanocnych.



Źródło; slowianskibestiariusz.pl/zycie-slowian/swieta/dziady/
Nigdy nie marnuj czasu próbując wytłumaczyć kim jesteś ludziom, którzy postanowili Cię nie zrozumieć. - Dream Hampton
NIGDY NIE KŁAM KOMUŚ, KTO CI UFA I NIGDY NIE UFAJ KOMUŚ, KTO CIĘ OKŁAMAŁ
Awatar użytkownika
Nut
Moderator
 
Posty: 2130
Rejestracja: 20 lip 2014, 16:47
Podziękował : 348 razy
Otrzymał podziękowań: 305 razy
Droga życia: 0

Re: Polskie, słowiańskie tradycje Święta Zmarłych,'Dziadów'

Postautor: Żarłacz » 05 lis 2017, 22:54

Wraz z nadejściem chrześcijaństwa na Słowiańszczyznę starano wykorzeniać się pogańskie święta i obrzędy, co odniosło tylko połowiczny skutek.


Nie tyle obrzędy co wielobóstwo.Obrzędy zostały w zmienionej formie, dostosowane do wiary w jednego Boga.
- A jeśli pewnego dnia będę musiał odejść? - spytał Krzyś, ściskając Misiową łapkę. - Co wtedy?
- Nic wielkiego. - zapewnił go Puchatek. - Posiedzę tu sobie i na Ciebie poczekam. Kiedy się kogoś kocha, to ten drugi ktoś nigdy nie znika.
Awatar użytkownika
Żarłacz
 
Posty: 70
Rejestracja: 03 cze 2016, 12:54
Podziękował : 7 razy
Otrzymał podziękowań: 2 razy
Droga życia: 0


Wróć do Obrzędy i święta ludowe

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości

serwis laptopów serwis komputerowy informatyk Acer Apple Asus Dell Fujitsu HP, Compaq Lenovo MSI Packard Bell Prestigio Samsung Sony Toshiba LG eMachines naprawa tabletów Augustów Bielsk Podlaski Siemiatycze Hajnówka Suwałki Łapy Łomża Wasilków Wysokie Mazowieckie