Radomir Ristic „Witchcraft and Sorcery of the Balkans”

Radomir Ristic „Witchcraft and Sorcery of the Balkans”

Postautor: Magus » 25 lip 2018, 15:55

Obrazek


Wracamy na Bałkany. Coś mi ostatnio trudno stamtąd myślami uciec. W sumie nie obrałem jeszcze kierunku na nadchodzące lato. Tak wiem! Najpierw obowiązki związane z dwuletnim poślizgiem wydawniczym, a potem przyjemności. A może raczej jedna z życiowych pasji jaką jest podróżowanie. Coś się wykombinuje.

A tymczasem wracamy do Wielkiej Serbii.

Po przeczytaniu poprzedniej pracy Radomira Ristica nie miałem najmniejszych wątpliwości; wiedziałem, że warto temat drążyć dalej – bałkańskie czarownictwo to wciągające zagadnienie; łączy ono w sobie religię pogańskich Słowian, naleciałości chrześcijańskie, a także inne cuda rodem z etnicznego kotła tamtego regionu. Są także silne podobieństwa do współczesnego czarownictwa z Wielkiej Brytanii.

źródło; http://siliniez.blogspot.com/

Luknąłem na Twój blog WOW same perełki, jest o czym poczytać hura Zanim dobrnę do końca, jeżeli jest to w ogóle możliwe mam pytanie. Nurtuje mnie jedna kwestia, a mianowicie nagość w rytuałach wydaje się być we wszystkich kulturach. Z czego wynika, czy jest obowiązkowa, jak to z nią jest.
Awatar użytkownika
Magus
Niewymowny
 
Posty: 112
Rejestracja: 12 cze 2016, 21:20
Podziękował : 37 razy
Otrzymał podziękowań: 17 razy

Re: Radomir Ristic „Witchcraft and Sorcery of the Balkans”

Postautor: Siliniez » 29 lip 2018, 10:49

Najpierw byliśmy nadzy. Dopiero potem wynaleźliśmy ubranie. :) Nagość w wielu kulturach jest tak na prawdę czymś zupełnie naturalnym i faktycznie zbliża nas do świata przyrody. Wystarczy spojrzeć na społeczeństwa afrykańskie, indiańskie czy australijskie by się przekonać, że tamtejsza ludność nie odeszła od natury tak jak my to czynimy. To właśnie z naszej perspektywy wydaje się to wszystko dziwne, ale im bardziej zagłębiamy się w temat to poznajemy, że tak do końca nie jest on taki jakim się wydaje - wystarczy wziąć przykład naturystów - ludzi, którzy z nagością są zwyczajnie oswojeni i nie stanowi dla nich problemu. Ba! Jeszcze do niedawna zwykła pruderia była w niektórych środowiskach czymś dziwnym bo nie było kąpielówek. Co ciekawsze dawniej nawet w USA w latach 60. chłopcy na basenach szkolnych pływali nago co dziś dla wielu byłoby nie do pomyślenia. Oczywiście nie było koedukacji. ;)

Jest to bardzo szeroki temat i nie sposób go omówić w jednym wątku. W czarownictwie nagość pojawia się bardzo często. Mówi się nawet, że czarownicą należy się urodzić, a nikt nie rodzi się w ubraniu. Stąd niektóre wiedźmy kwestionują odprawienia rytów inicjacji w szatach przez inne tradycje czy coveny jak to dziś czasami ma miejsce.

Choć wizerunek czarownicy nagiej, podobnie jak sabatów i orgii był popularyzowany przez Kościół celem zdyskredytowania wiedźm i pokazania ich jako robiących gorszące rzeczy tak na prawdę mógł on zachować wątek dawnych plemiennych praktyk. Właśnie nagości jako czegoś nam naturalnego.

Gerald Gardner, twórca wicca (właść. wica) twierdził, że przeszedł inicjację do starożytnego kultu czarownic w Covenie, który istniał na terenie regionu New Forest w południowej Anglii. Tam według własnych zeznań znalazł się w kręgu pełnym nagich czarownic. Czy mówił prawdę o tym wydarzeniu? Na 100%. Historia jednak pomija kilka istotnych wątków:
1) Pierwszym z nich jest powstanie tzw. dionizjanizmu stworzonego przez Harry'ego "Diona" Bynghama w latach 20. XX w. On również propagował nudyzm i łączył go z kultami pogańskimi. Niewykluczone, że i on miał wpływ na przyszłą wicca, a Byngham z Gardnerem razem spotykali się w tzw. Chanctonbury Ring Covenie założonym przez tego pierwszego.
2) Gardner był miłośnikiem naturyzmu, pływał nago za młodu kiedy mieszkał na terenie Malajów, za namową swojego lekarza jako terapii przy astmie stał się bywalcem brytyjskich klubów naturystycznych (m.in. Finchley, Fouracres oraz Spielplatz).
3) Możliwe, że na nagość w wicca miały tez wpływy Moonella Group (stowarzyszenia naturystycznego), które działało w jednym z naturystycznych klubów.
4) Nagość pojawia się w źródłach literackich takich jak "Aradia- Ewangelia wiedźm" Charlesa Lelanda gdzie również nakazuje się czarownicom odprawiać rytuały nago. Nagość propagowała okultystka Dion Fortune w swojej książce "Magia księżyca". Podobnie Plotyn w "Enneadach".
5) Źródłem inspiracji dla Gardnera mogła być sztuka Albrechta Durera, który przedstawiał nagie wiedźmy na sabacie.
6) W końcu jak pisałem wyżej nagość znana była w wielu kulturach na całym świecie. A Gerald Gardner włączył do swojej religii to, co często powtarzało się w wielu kultach.

Wiele współczesnych wiedźm z różnych tradycji często próbuje wyciągać elementy nagości czy magii seksualnej jako istotny komponent tej praktyki. Pojawia się to u wielu ludów. Polecam film pani Mariny Abramovic:

https://www.youtube.com/watch?v=Bw1--Jk ... e-UCBZnGSl

Także współczesne bałkańskie wiedźmy biorą to pod uwagę. Pojawia się to w magii trackiej czy serbskiej.

Oczywiście nagość jest obligatoryjna w kilku kultach czarownic (m.in. wspomnianej tutaj religii wicca tradycyjnej), ale jest wiele tradycji, która niekoniecznie chce kontynuować ten zwyczaj. Magię można praktykować na różne sposoby, bynajmniej nie należy się zmuszać do nagości.

źródło: Maciej Witulski, Współczesne czarownictwo. Dzieje religii wicca od legendarnych sabatów po wirtualne rytuały", Wydawnictwo Polskiego Towarzystwa Geopolitycznego, Kraków 2018.

Awatar użytkownika
Siliniez
Krytyk literacki
 
Posty: 16
Rejestracja: 22 lip 2018, 21:04
Podziękował : 5 razy
Otrzymał podziękowań: 12 razy
Płeć: Mężczyzna
Droga życia: 5


Wróć do Blog Silinieza - recenzje

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości

serwis laptopów serwis komputerowy informatyk Acer Apple Asus Dell Fujitsu HP, Compaq Lenovo MSI Packard Bell Prestigio Samsung Sony Toshiba LG eMachines naprawa tabletów Augustów Bielsk Podlaski Siemiatycze Hajnówka Suwałki Łapy Łomża Wasilków Wysokie Mazowieckie