Starodawne sposoby leczenia

Re: Starodawne sposoby leczenia

Postautor: Rea » 26 kwie 2015, 10:09

Na wszystkie rewelacje związane z bólami żołądka pomagała nalewka z niedojrzałego orzecha włoskiego. Taką nalewkę powinien każdy mieć w domu, ale trzeba pamiętać, żeby ją zrobić w czerwcu.
Przepis zaczerpnięty z zapisków babcinych;
Orzechy zebrane przed końcem czerwca drobno pokroić i wrzucić do butelki ½ litrowej. Zalać spirytusem (70 %), żeby wszystko przykrył. Pozostawić w ciemnym miejscu na 3-4 tyg. Następnie zlać (nie można przetrzymać dłużej niż 4 tyg.), dodać ½ szkl. przegotowanej, dobrej wody i 5-10 dag miodu (uczuleni na miód niech z niego zrezygnują, a dodadzą więcej wody). Po 3 miesiącach nalewka jest gotowa. Awaryjnie można zażywać od razu.
Stosowanie:
Dorośli – doraźnie ½ kieliszka, w razie potrzeby powtarzać aż do skutku co trzy godziny.
Dzieci – doraźnie 30-50 kropli na wodę lub cukier powtarzać do skutku.
Przeważnie pomagało natychmiast.
'' Strach jest jak wilk na łańcuchu. Staje się groźny dopiero gdy go uwolnisz. Smutek ulatuje w otchłani zapomnienia. Gniew można zabić uśmiechem. Tylko nadzieja wiecznie trwa… '' David Gregory Roberts -
Cień góry


Ziemia to nasze kości, powietrze to oddech, woda to nasza krew a ogień...
ogień to nasze pożądania...
'
G. Shields
Awatar użytkownika
Rea
czarownica
 
Posty: 439
Rejestracja: 03 mar 2009, 14:24
Podziękował : 73 razy
Otrzymał podziękowań: 69 razy

Re: Starodawne sposoby leczenia

Postautor: Ankol18 » 26 kwie 2015, 21:39

Rea pisze:Na wszystkie rewelacje związane z bólami żołądka pomagała nalewka z niedojrzałego orzecha włoskiego. Taką nalewkę powinien każdy mieć w domu, ale trzeba pamiętać, żeby ją zrobić w czerwcu.
Przepis zaczerpnięty z zapisków babcinych;
Orzechy zebrane przed końcem czerwca drobno pokroić i wrzucić do butelki ½ litrowej. Zalać spirytusem (70 %), żeby wszystko przykrył. Pozostawić w ciemnym miejscu na 3-4 tyg. Następnie zlać (nie można przetrzymać dłużej niż 4 tyg.), dodać ½ szkl. przegotowanej, dobrej wody i 5-10 dag miodu (uczuleni na miód niech z niego zrezygnują, a dodadzą więcej wody). Po 3 miesiącach nalewka jest gotowa. Awaryjnie można zażywać od razu.
Stosowanie:
Dorośli – doraźnie ½ kieliszka, w razie potrzeby powtarzać aż do skutku co trzy godziny.
Dzieci – doraźnie 30-50 kropli na wodę lub cukier powtarzać do skutku.
Przeważnie pomagało natychmiast.


Czy nie jest to przepis na typową polską orzechówkę? :usmiech: Bardzo dobra w smaku. Oczywiście nie miałam okazji pić takiej własnej roboty, tylko ze sklepu. Nie wiedziałam, że ma takie właściwości.
Najpiękniejsze chwile w życiu - nie można ich zaplanować, przychodzą same.
Awatar użytkownika
Ankol18
Forumowicz do entej
 
Posty: 3667
Rejestracja: 01 sie 2013, 16:41
Podziękował : 318 razy
Otrzymał podziękowań: 460 razy
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Panna
Droga życia: 9

Re: Starodawne sposoby leczenia

Postautor: Rea » 01 maja 2015, 16:42

Elie pisze:Na Mazowszu do niedawna zawód owczarza łączył się automatycznie z pojęciem znachora( na niektórych wioskach działają nadal ). Znają sposoby na pozbycie się kołtuna czy przestrachu.Nerwy i przestrach u dzieci odczyniają przelaniem jajka przez miotłę lub wosku na wodę.


Bardzo wiele przestróg i metod ochrony przed różnymi chorobami czerpano z broszur, kalendarzy czy wcześniejszych dzieł.

Jak pisał ksiądz Chmielowski;
żeby uchronić się przed chorobą zadaną przez czarownicę za pośrednictwem pająka; należało wziąć ze sobą półkwaterek okowity i pójść z nią a cmentarz, by następnie z trzech grobów zabrać po szczypcie ziemi, którą wino było wsypać do okowity i przeżegnawszy się, wypić jednym tchem

Ludzie mieszkający na wsi głęboko wierzyli, że mogą obronić się przez chorobami zadanymi w wyniku czarów wiedźm. Najpopularniejsza choroba, a więc wspomniany kołtun nie była leczona bezpośrednio przy użyciu dosyć prostych środków, jakimi były nożyce i mydło. Wiązało się to z wiarą w straszliwe konsekwencje, łącznie ze śmiercią. Dlatego za jedyny sposób pozbycia się kołtuna, który był zadawany przez czarownice, były pielgrzymki do miejsc świętych, nieraz bardzo odległych. Istniały też inne magiczno – religijne sposoby pozbycia się tej choroby.

Osoby dotknięte kołtunem kropiono odwarem z barwniku, a następnie w pogodny dzień kołtun upalano i zakopywano w ziemi lub chowano pod strzechą. Niekiedy wierzono, że można się go pozbyć w wyniku drastycznie zastosowanych metod, a wiec np. obcięcia go siekierą lub polanym wodą święconą, ewentualnie rozżarzonym sierpem.
'' Strach jest jak wilk na łańcuchu. Staje się groźny dopiero gdy go uwolnisz. Smutek ulatuje w otchłani zapomnienia. Gniew można zabić uśmiechem. Tylko nadzieja wiecznie trwa… '' David Gregory Roberts -
Cień góry


Ziemia to nasze kości, powietrze to oddech, woda to nasza krew a ogień...
ogień to nasze pożądania...
'
G. Shields
Awatar użytkownika
Rea
czarownica
 
Posty: 439
Rejestracja: 03 mar 2009, 14:24
Podziękował : 73 razy
Otrzymał podziękowań: 69 razy

Re: Starodawne sposoby leczenia

Postautor: szamka » 01 maja 2015, 20:51

Ankol18 pisze:
Rea pisze:Na wszystkie rewelacje związane z bólami żołądka pomagała nalewka z niedojrzałego orzecha włoskiego. Taką nalewkę powinien każdy mieć w domu, ale trzeba pamiętać, żeby ją zrobić w czerwcu.
Przepis zaczerpnięty z zapisków babcinych;
Orzechy zebrane przed końcem czerwca drobno pokroić i wrzucić do butelki ½ litrowej. Zalać spirytusem (70 %), żeby wszystko przykrył. Pozostawić w ciemnym miejscu na 3-4 tyg. Następnie zlać (nie można przetrzymać dłużej niż 4 tyg.), dodać ½ szkl. przegotowanej, dobrej wody i 5-10 dag miodu (uczuleni na miód niech z niego zrezygnują, a dodadzą więcej wody). Po 3 miesiącach nalewka jest gotowa. Awaryjnie można zażywać od razu.
Stosowanie:
Dorośli – doraźnie ½ kieliszka, w razie potrzeby powtarzać aż do skutku co trzy godziny.
Dzieci – doraźnie 30-50 kropli na wodę lub cukier powtarzać do skutku.
Przeważnie pomagało natychmiast.


Czy nie jest to przepis na typową polską orzechówkę? :usmiech: Bardzo dobra w smaku. Oczywiście nie miałam okazji pić takiej własnej roboty, tylko ze sklepu. Nie wiedziałam, że ma takie właściwości.


:lol: :mrgreen: przeczytaj domowy przepis i zobacz produkcję wódek smakowych.

Awatar użytkownika
szamka
Dopiero się rozkręcam
 
Posty: 350
Rejestracja: 03 wrz 2014, 08:16
Podziękował : 76 razy
Otrzymał podziękowań: 58 razy
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Skorpion
Droga życia: 8

Re: Starodawne sposoby leczenia

Postautor: Roksanaa » 08 maja 2015, 14:52

Zapominacie o cudownych właściwościach pokrzywy i o tym, że dzisiaj zioła też już nie te co drzewiej bywało. :cry:
"Niektórzy ludzie pojawiają się w naszym życiu i szybko odchodzą.
Niektórzy zostają przez chwilę i zostawiają ślad w naszych sercach, a
my już nigdy, przenigdy nie jesteśmy tacy sami"

A niektórym należy dać porządnego kopa w ... żeby szybciej zniknęli z pola widzenia.
Awatar użytkownika
Roksanaa
Wróżka
 
Posty: 231
Rejestracja: 07 maja 2015, 11:22
Podziękował : 58 razy
Otrzymał podziękowań: 87 razy
Droga życia: 0

Re: Starodawne sposoby leczenia

Postautor: szamka » 09 maja 2015, 18:11

W Sandomierskim podawano, że; obok lekarstw na wszelkiego rodzaju choroby i dolegliwości są i te, które „działają” na czary: „piwonia z belicą (zmieszana w proszku) czary, wszystkie gusła i wielką chorobę, odgania to ziele”, „duchy nieczyste sposobów ludzi wygania korzeń piwonii dany sposobów trunku, albowiem niem podkurzyć opętanego jest rzecz pewna sposobów doświadczona”, „czary aby nie szkodziły, nosić korzeń Dzięglu przy sobie”
Awatar użytkownika
szamka
Dopiero się rozkręcam
 
Posty: 350
Rejestracja: 03 wrz 2014, 08:16
Podziękował : 76 razy
Otrzymał podziękowań: 58 razy
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Skorpion
Droga życia: 8

Re: Starodawne sposoby leczenia

Postautor: Roksanaa » 16 maja 2015, 11:39

W celu przyspieszenia procesu gojenia ran stosowano babkę, bylicę lub boże drzewko, które mieszano z sadłem.

W każdej grupie społecznej byli ludzie, którzy cieszyli się wśród współziomków wielkim szacunkiem, gdyż posiadali wiedzę o leczniczej mocy roślin. To oni przeważnie byli kierownikami dawnych obrzędów odbywających się w lasach, na pagórkach pod gołym niebem, gdzie śpiewano pieśni obrzędowe, palono ognie ofiarne i ucztowano. Takie autorytety organizowały pogańskie obrzędy, szerzyły wierzenia o złych i dobrych siłach, o duszach zamieszkujących pola, lasy i wody, jak również leczyły ziołami i różnymi magicznymi praktykami. Na początku byli to ludzie starsi, którzy dużo przeżyli, widzieli, i którzy w każdym wypadku mogli poradzić. Ludzie ci przekazywali z pokolenia na pokolenie swoją wiedzę, pochodząca od przodków. Zaczęto nazywać ich znachorami. Znachorzy ci zaczęli również czerpać z tradycyjnej wiedzy, która za pośrednictwem dworów i duchowieństwa, a także ze starych ksiąg lekarskich i kalendarzy szerzyła się w śród ludu. Przez wiele wieków umiejętność leczenia ludzi była okryta pewną tajemniczością, a samo leczenie wyglądało jak obrzędy, zaś środki lecznicze były pozyskiwane również w pewnych okolicznościach, powodujących wzmocnienie ich skuteczności.
"Niektórzy ludzie pojawiają się w naszym życiu i szybko odchodzą.
Niektórzy zostają przez chwilę i zostawiają ślad w naszych sercach, a
my już nigdy, przenigdy nie jesteśmy tacy sami"

A niektórym należy dać porządnego kopa w ... żeby szybciej zniknęli z pola widzenia.
Awatar użytkownika
Roksanaa
Wróżka
 
Posty: 231
Rejestracja: 07 maja 2015, 11:22
Podziękował : 58 razy
Otrzymał podziękowań: 87 razy
Droga życia: 0

Re: Starodawne sposoby leczenia

Postautor: Elie » 18 maja 2015, 03:56

Przez wiele wieków umiejętność leczenia ludzi była okryta pewną tajemniczością, a samo leczenie wyglądało jak obrzędy, zaś środki lecznicze były pozyskiwane również w pewnych okolicznościach, powodujących wzmocnienie ich skuteczności.

I trwa to do dzisiaj pod nazwą czarownictwo.Z tym, że dawniej opierało się na wierze w Boga. Krzyże czy inne akcesoria sakralne używano do odstraszania złych mocy i duchów. Co zresztą stosowanie jest do dzisiaj z pozytywnym skutkiem. W razie niewiadomego pukania, szurania, zwidów , widów, krzyż potrafi przestraszyć nawet diabła ( w ludzkiej skórze )
W razie choroby zwierząt i ludzi, używano gromnicy poświęconej w kościele oraz modlitw z Brewiarza, Biblii.
W życiu wszystko ma swoja cenę, musisz tylko rozważyć czy chcesz ją zapłacić
Najważniejsze w życiu nie jest to co zdobędziesz – ale to w jaki sposób zdobywanie tego – zmieniło i zbudowało ciebie.
Awatar użytkownika
Elie
Administrator
 
Posty: 30988
Rejestracja: 07 mar 2009, 03:00
Podziękował : 2076 razy
Otrzymał podziękowań: 1862 razy
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Rak
Droga życia: 1

Re: Starodawne sposoby leczenia

Postautor: Roksanaa » 18 maja 2015, 18:48

Od jęczmieni, które się na oczach robiły, to zawsze czarna nitka musiała być na serdecznym palcu zawiązana. [Elżbieta Wójtowicz,  Wólka Kątna, 2010].
"Niektórzy ludzie pojawiają się w naszym życiu i szybko odchodzą.
Niektórzy zostają przez chwilę i zostawiają ślad w naszych sercach, a
my już nigdy, przenigdy nie jesteśmy tacy sami"

A niektórym należy dać porządnego kopa w ... żeby szybciej zniknęli z pola widzenia.
Awatar użytkownika
Roksanaa
Wróżka
 
Posty: 231
Rejestracja: 07 maja 2015, 11:22
Podziękował : 58 razy
Otrzymał podziękowań: 87 razy
Droga życia: 0

Re: Starodawne sposoby leczenia

Postautor: Perła » 18 maja 2015, 23:10

Moja babcia dała mi rewelacyjny sposób na pozbycie się żylaków odbytu, które po ciąży nieźle dawały mi w kość. Wprawdzie nie bardzo chciałam jej wierzyć, jednak medycyna konwencjonalna nie była dość skuteczna i niestety lub właściwie stety wypróbowałam jej zalecenia. Przez ok miesiąc dzień w dzień polewamy hemoroidy silnym strumieniem lodowatej wody (wystarczy raz dziennie), jestem żywym przykładem na to, że to działa i to bez nawrotów. :)
Awatar użytkownika
Perła
 
Posty: 40
Rejestracja: 04 wrz 2014, 23:48
Podziękował : 31 razy
Otrzymał podziękowań: 16 razy
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Panna
Droga życia: 4

PoprzedniaNastępna

Wróć do Dawna medycyna ludowa

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości