Szamanizm i magia

Re: Szamanizm i magia

Postautor: Agamus » 22 cze 2012, 18:56

PRATJAHARA [Pratyāhāra/h] (Władanie uwagą)

W filozofii indyjskiej znajdziesz pojęcie, które jest nieznane systemom filozoficznym Europy. Jest to "sutratma" – co przełożone z sanskrytu oznacza "duszę nitkowatą". W dharanie dojdziesz do imaginacji wyraźniejszej na temat tego, czym jest sutratma, teraz wystarczy ci, gdy ją sobie wyobrazisz jako np. przewód, który łączy słuchawkę twego telefonu z innymi stacjami za pomocą wetknięcia kołeczka w odpowiedni łącznik. Po włączeniu raz do jednego, potem do drugiego otworu, łączysz się przemiennie z różnymi stacjami telefonicznymi i odbierasz od nich wiadomości. Podobną funkcję spełnia twoja sutratma. Łączysz ją z nerwami ucha, aby słyszeć, z językiem, aby odczuć smak, ze skórą, aby odbierać wrażenie zimna lub dotyku. Łącząc, zawsze zwracasz uwagę na dany zmysł, odbierasz od niego wrażenia. Jednak, najczęściej jesteś połączony ze wszystkimi zmysłami jednocześnie. Odbierasz równocześnie różne wrażenia i nie wiesz, na które z nich zwrócić uwagę. Wszystkie stacje telefoniczne dzwonią jednocześnie i żądają połączenia, wybierasz zwykle tą, która dzwoni najbardziej natarczywie.

Otóż, zadaniem Twoim w pratjaharze jest zaprowadzenie pewnego ładu w tym dzwonieniu, naprawienie centrali telefonicznej tak, aby nie dzwoniły ci naraz różne stacje, lecz abyś sam mógł wybrać tę, z którą chcesz się połączyć. Inaczej mówiąc, idzie o to, abyś nauczył się odbierać tylko te wrażenia, które odbierać zechcesz, a nie zwracać uwagi na inne. Najlepszych ćwiczeń dostarczy ci samo życie. Pewne z tych ćwiczeń odbywałeś nawet już dotychczas, mimo woli. Gdy szedłeś zatłoczoną ulicą z kimś innym, zajęty rozmową, zwracałeś uwagę tylko na to, co ci on mówi – pomijałeś słowa innych przechodniów. Nawet nie zauważałeś ich wyglądu, nie wiedziałeś, kto przechodził obok was, ani nie spostrzegłeś może ukłonu kogoś znajomego, chociaż miałeś oczy otwarte. Innym razem, stałeś przed wystawą sklepu, np. przed witryną księgarską i tak zająłeś uwagę oglądaniem okładek książek, że nie słyszałeś ani hałasu pojazdów za sobą, ani nawet pozdrowienia twego przyjaciela. Siedząc przy wspólnym obiedzie, podczas zajmującej rozmowy, wcale nie odczuwasz smaku jedzonych potraw, nawet nie wiesz w ogóle, co zjadłeś. W czasie koncertu z taką uwagą słuchasz śpiewaka, że nie widzisz nie tylko sąsiadów obok siebie, ale nawet samego śpiewaka, zamieniasz się "cały w słuch" i to do tego stopnia, że nawet przestałeś odczuwać ból zęba, który ci przed chwilą dolegał.

To wszystko były ćwiczenia przypadkowe, mimowolne, bo zwracałeś uwagę w kierunku najbardziej cię zajmującym w danej chwili. Teraz masz podjąć ćwiczenia świadome: wybierać nie tę stację telefoniczną, która dzwoni najgłośniej, ani taką, z której spodziewasz się najbardziej interesujących wiadomości, lecz właśnie tę, która w danej chwili jest ci dość obojętna. Wybierzesz ją dlatego, aby ćwiczyć się w kierowaniu swej uwagi własną wolą. Na przykład, czytając niezwykle interesującą książkę, przerwij czytanie w połowie fragmentu, który przykuwa twoją uwagę i zwróć ją na kształt czcionek, którymi książkę wydrukowano lub na liczbę wierszy na jednej stronicy. Czytając i wyobrażając sobie "oczami wyobraźni" przebieg zajmującego zdarzenia, uświadom sobie nagle, jaka jest temperatura powietrza lub też, w którym miejscu stopy obuwie najmniej (nie najwięcej) cię uwiera. Słuchając koncertu staraj się uświadomić sobie niuans zapachu perfum twej sąsiadki tak intensywnie, abyś na chwilę przestał słyszeć muzykę. Obfitość takich sposobności do ćwiczeń znajdziesz w każdej chwili życia i w każdych warunkach. Przytoczone przykłady wystarczą ci do wyrobienia sobie pojęcia o tym, w jakim kierunku mają zmierzać te ćwiczenia i na czym polegają. Ich celem jest zdobyć władzę nad zmysłami do tego stopnia, aby odbierać wrażenia tylko od tego zmysłu, na który zwrócisz uwagę, z którym nawiążesz łączność przez sutratmę. Masz nauczyć się nawiązywania łączności z wybranym zmysłem i przerywać łączność w wybranej chwili, nawiązywać ją z innym zmysłem, który, być może, nie przesyła ci żadnego wyraźnego wrażenia. W ten sposób, stopniowo uporządkujesz swoją "centralę telefoniczną". Podczas tych ćwiczeń wystrzegaj się jednostronności. Mijałyby się one z celem, gdybyś przyzwyczaił się zawsze zwracać uwagę tylko na jeden zmysł, bo wtedy mogłyby cię często ominąć wrażenia bardzo cenne. Masz się nauczyć panowania nad twoją centralą telefoniczną i to nie tylko na tyle, aby potrafić połączyć uwagę z dowolnym zmysłem. Masz całkowicie opanować swoją "centralę zmysłów" i potrafić włączyć nie zawsze tylko po jednej stacji, lecz także po dwie lub trzy jednocześnie, a nawet wszystkie równocześnie. Np. wychodząc z domu postanów sobie: "Teraz będę miał wszystkie zmysły otwarte, będę nie tylko widział, słyszał i czuł wszystko, co się koło mnie dzieje na ulicy, lecz także będę to wszystko dokładnie pamiętał". Wiesz już, że pamięta się tylko to, na co zwróci się świadomą uwagę. W podobny sposób ćwicz tylko na dwóch lub trzech zmysłach na raz. Zwróć uwagę np. raz na wrażenia tylko słuchowe i dotykowe z wyłączeniem innych, drugi raz na wrażenia węchowe i wzrokowe.

Gdy dojdziesz do pewnej wprawy w świadomym łączeniu sutratmy ze zmysłami i w jej odłączaniu zgodnym z twoją wolą, przystąp do dalszego stopnia ćwiczeń w pratjaharze. Z wrażeń jednego zmysłu wybieraj tylko pewne grupy. W tym miejscu musimy porzucić robocze porównanie ze stacjami telefonicznymi, bo byłoby mylące. Pijąc kawę – jeżeli ją pijasz, pomiń zupełnie jej smak, a zwróć uwagę wyłącznie na smak cukru w tej kawie. Słuchając gry na fortepianie, pomiń zupełnie melodię utworu, zwróć wyłącznie uwagę na jego harmonizację lub też odwrotnie, zajmij uwagę tylko melodią, a staraj się nie słyszeć akordów. Na koncercie orkiestry wybierz sobie tylko jeden instrument np. wiolonczelę lub flet i staraj się nie słyszeć innych, chociaż grają o wiele głośniej. Patrząc na malowidła, staraj się widzieć osobno linie bez barw i cieni, potem osobno plamy barwne bez linii, wreszcie sam światłocień z pominięciem barw i konturów. Gdy znajdziesz się w tłumie rozmawiających ludzi, wybierz sobie jedną lub dwie osoby i zwróć wyłącznie uwagę na to, co one mówią, starając się nie słyszeć niczyich słów. Celem tych ćwiczeń jest, abyś umiał zauważyć wrażenia słabsze, pomimo natłoku wrażeń silniejszych. Nie tylko zauważyć, lecz śledzić je dalej. Idzie o to, abyś rozwinął w sobie zdolność wyławiania wrażeń subtelnych z powodzi wrażeń bardzo intensywnych, które silnie pobudzają twoje narządy zmysłów. Dzięki temu doprowadzisz nie tylko do wysubtelnienia i wyostrzenia zmysłów fizycznych, lecz otworzysz sobie drogę do odbierania takich wrażeń, dla których nie ma zmysłów w ciele fizycznym.

Albo już na tym stopniu, albo nieco później, zauważysz takie wyostrzenie zmysłów. Pisk nietoperza zawiera tony tak wysokie, że wielu ludzi nie słyszy ich wcale. Może i ty nie słyszałeś ich dotychczas, teraz jednak zaczniesz je słyszeć. Światło słoneczne, załamane w szklanym pryzmacie, rozszczepia się na wiązkę barwnych promieni, od czerwonego przez żółty, zielony i niebieski do fioletowego. Poza czerwonym i fioletowym – dla oka ludzkiego panuje ciemność. Ty jednak zdołasz spostrzec na tych końcach ciemnych jeszcze dalsze światła barwne, niewidzialne dla innych ludzi. Spostrzeżesz promienie podczerwone i nadfioletowe. Pierwsze będą koloru czarno-fioletowego, drugie gołąbkowo-szarego.

Oprócz tego, zauważysz inne zjawiska wzrokowe, niedostępne dla większości ludzi. Spostrzeżesz, że bieguny magnesu stalowego lub żelaznego elektromagnesu, wysyłają barwne promienie. Na biegunie pomocnym magnesu zobaczysz światło niebieskie, na południowym pomarańczowe. Ciało ludzkie, zwłaszcza głowa i ręce, ukaże ci się również otoczone promieniującą poświatą. Z palców, oczu i ust wytryskują całe snopy promieni. Zauważysz również, że świecą rośliny, a nad kwiatami zobaczysz całe opary barwnych mgieł. Przy ćwiczeniach dharany dojdziesz do dalszego rozwoju twych zmysłów już nie fizycznych, lecz eterycznych i astralnych i będziesz spostrzegał rzeczy coraz cudowniejsze. Ponadto, zwiększy się sprawność innych twoich zmysłów, np. poznasz w ciemności dotykiem żelazo, nawet przykryte tkaniną i odróżnisz je dotykiem od innych metali. Słuchem zaczniesz rozróżniać dźwięki dla innych nie istniejące. Węch wyostrzy ci się do tego stopnia, że odróżnisz nim kamień od metalu lub drzewa, wodę osoloną od słodzonej itp.

Pomocne ci w tym będą ćwiczenia właśnie opisane. Ponadto, czekają cię jeszcze inne ćwiczenia, ważniejsze niż dotychczasowe, idzie bowiem o wyłączanie wszystkich zmysłów fizycznych jednocześnie. Pomostem do tego jest zajmowanie uwagi jakimś przedmiotem umysłowym, np. wspomnieniami dawniej przeżytych zdarzeń. Obojętne tu będzie czy weźmiesz pod uwagę jakiś wypadek, który zdarzył się przed godziną, czy też taki, który był kilka lat temu. Wyobraź go sobie żywo, zajmij nim uwagę wyłącznie tak, abyś wówczas nic nie widział, nie słyszał i nie czuł.

W celu wykonywania tych ćwiczeń nie chroń się do twojego samotnego kącika, gdzie masz spokój, ciszę i półcień, lecz właśnie wybieraj dzień jasny, otoczenie niespokojne i hałaśliwe. Spróbuj również w takich warunkach, najbardziej niekorzystnych, czytać coś z jak największą uwagą. Nie wybieraj jednak tematów interesujących cię osobiście, ponieważ takie przykułyby nawet uwagę bez wysiłku woli z twej strony, lecz wybierz właśnie tematy, które wcale cię nie zajmują, a wymagają wytężenia uwagi, aby je zrozumieć. To ćwiczenie możesz połączyć z poprzednimi, przerywając czytanie, aby zauważyć czy niebo jest zachmurzone lub dla zauważenia koloru włosów osoby stojącej przed tobą. Rób to jednak wtedy, kiedy ty chcesz, a nie np. wtedy, gdy właśnie jakiś człowiek zajmie miejsce przed tobą i ten jego ruch dojdzie mimo woli do twej świadomości. Musisz się bowiem wystrzegać wszelkich wrażeń podświadomych.

Ćwiczenia tego rodzaju możesz mnożyć w nieskończoność, urozmaicając je własną pomysłowością. Nie uważaj ich jednak za jakieś ćwiczenia teoretyczne, pozbawione bezpośrednich wyników. Jest to przygotowanie ściśle praktyczne i realne, na stopniach wyższych przekonasz się, jak jest doniosłe i niezbędne. Jeżeli na wyższych stopniach masz opanować myślenie "bez mózgu", to ten mózg musi być przedtem zupełnie wyciszony, nie śmie ci nigdy przerywać tego czystego myślenia swymi ciężkimi i powolnymi drganiami. Musi zamilknąć na ten czas i nie poważy się na przerwanie milczenia pod żadnym warunkiem, dopóki ty sam tego nie zechcesz. A "ty" to nie jest twe ciało ani twój mózg, lecz twoja jaźń wyższa.

Rytuały owszem przyciągaja naszą uwagę, ale to powoduje, że stajemy sie ich niewolnikami, jeżeli nie ćwiczymy sie we władaniu uwagą. Zgodnie z nauką o pratjacharze, sam kontakt z przedmiotami nic nam jeszcze nie daje, a może nawet szkodzić, niekoniecznie pomagać, dopiero gdy mamy uporzadkowane zmysły i potrafimy skutecznie operować naszą uwagą świadomie, bez pozwalania kierowania nią mimowolnie lub dowolnie różnego rodzaju przedmiotami. Jest zasada, która mówi, że nasza energia idzie za uwagą, jeżeli nasza uwaga jest przykuwana mimowolnie lub dowolnie, to kto kontroluje naszą energię?
Agamus
Zbanowany
 
Posty: 83
Rejestracja: 20 cze 2012, 15:36
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Re: Szamanizm i magia

Postautor: Elie » 08 sie 2012, 09:28

Jest zasada, która mówi, że nasza energia idzie za uwagą, jeżeli nasza uwaga jest przykuwana mimowolnie lub dowolnie, to kto kontroluje naszą energię?

W tym temacie istne poplątanie z pomieszaniem.Zanim uporządkuję sporo podobnych, zaczętych i nie dokończonych tematów,poproszę o wyjaśnienie.

Rzeczywistość możemy zmienić dzięki silnej koncentracji na problemie i to od naszej,odpowiednio silnej woli,skoncentrowaniu się na problemie,zależy skuteczność tego,co chcemy by się zmieniło. Rekwizity nie maja tutaj specjalnego znaczenia.Liczy się nasza siła koncentracji i wola by to co chcemy zmienić,po prostu zmieniło się.
A co jeżeli skupiamy się i nic się nie zmienia na tyle ile byśmy chcieli?
Gdzie tkwi błąd ?
Może chodzi tu o fakt że nie wystarczy nasza silna wola,może musimy zwrócić się o pomoc do sił tzw. wyższych ? Czy nie jest to konieczne ?
"Myślę, że to głupie ze strony kobiet by udawać, że są równe mężczyznom. One są znacznie lepsze, i zawsze były. Cokolwiek dasz kobiecie ona uczyni to jeszcze lepszym. Jeśli dasz jej spermę, da Ci dziecko. Dasz jej zakupy, ona da Ci posiłek. Dasz jej uśmiech, ona da Ci swoje serce. Mnoży i powiększa wszystko co jej się da. Więc jeśli gówno jej dasz, spodziewaj się wielkiego gówna."

William Golding
Awatar użytkownika
Elie
Administrator
 
Posty: 30717
Rejestracja: 07 mar 2009, 03:00
Podziękował : 1999 razy
Otrzymał podziękowań: 1755 razy
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Rak
Droga życia: 1

Re: Szamanizm i magia

Postautor: Bender » 08 sie 2012, 09:48

Ellie pisze:A co jeżeli skupiamy się i nic się nie zmienia na tyle ile byśmy chcieli?
Gdzie tkwi błąd ?

No właśnie - raz ta sama technika działa, a raz nie... od czego to zależy? Też jestem ciekawa...
Bite my shiny, metal ass...
Awatar użytkownika
Bender
Wciąż tu siedzę
 
Posty: 4134
Rejestracja: 28 sty 2012, 20:21
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 2 razy
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Bliźnięta
Droga życia: 7

Re: Szamanizm i magia

Postautor: Elie » 08 sie 2012, 15:05

Tak,tylko zapomniałam o jeszcze jednej sprawie.
Nie ma nic za darmo. I być może ten fakt jest przyczyną niepowodzeń.
Byc może musimy coś obiecać prosząc i potem oczywiście dotrzymać słowa.
"Myślę, że to głupie ze strony kobiet by udawać, że są równe mężczyznom. One są znacznie lepsze, i zawsze były. Cokolwiek dasz kobiecie ona uczyni to jeszcze lepszym. Jeśli dasz jej spermę, da Ci dziecko. Dasz jej zakupy, ona da Ci posiłek. Dasz jej uśmiech, ona da Ci swoje serce. Mnoży i powiększa wszystko co jej się da. Więc jeśli gówno jej dasz, spodziewaj się wielkiego gówna."

William Golding
Awatar użytkownika
Elie
Administrator
 
Posty: 30717
Rejestracja: 07 mar 2009, 03:00
Podziękował : 1999 razy
Otrzymał podziękowań: 1755 razy
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Rak
Droga życia: 1

Re: Szamanizm i magia

Postautor: Elie » 17 sie 2012, 19:32

Są poziomy wtaemniczeń w magii, szczególnie w magii nie ma równości

W żadnej dziedzinie życia nie ma równości i nie ma w tym nic dziwnego.
Jak w tym powiedzonku- Ktoś musi czuwać, by spać mógł ktoś.
I nie chodzi o to by tutaj zrobić z nas szamanów, tylko by po prostu wiedzieć o co w tym wszystkim chodzi.
Zresztą nie każdy nadaje się na maga czy szamana..
"Myślę, że to głupie ze strony kobiet by udawać, że są równe mężczyznom. One są znacznie lepsze, i zawsze były. Cokolwiek dasz kobiecie ona uczyni to jeszcze lepszym. Jeśli dasz jej spermę, da Ci dziecko. Dasz jej zakupy, ona da Ci posiłek. Dasz jej uśmiech, ona da Ci swoje serce. Mnoży i powiększa wszystko co jej się da. Więc jeśli gówno jej dasz, spodziewaj się wielkiego gówna."

William Golding
Awatar użytkownika
Elie
Administrator
 
Posty: 30717
Rejestracja: 07 mar 2009, 03:00
Podziękował : 1999 razy
Otrzymał podziękowań: 1755 razy
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Rak
Droga życia: 1

Re: Szamanizm i magia

Postautor: Elie » 30 sie 2013, 08:23

"Myślę, że to głupie ze strony kobiet by udawać, że są równe mężczyznom. One są znacznie lepsze, i zawsze były. Cokolwiek dasz kobiecie ona uczyni to jeszcze lepszym. Jeśli dasz jej spermę, da Ci dziecko. Dasz jej zakupy, ona da Ci posiłek. Dasz jej uśmiech, ona da Ci swoje serce. Mnoży i powiększa wszystko co jej się da. Więc jeśli gówno jej dasz, spodziewaj się wielkiego gówna."

William Golding
Awatar użytkownika
Elie
Administrator
 
Posty: 30717
Rejestracja: 07 mar 2009, 03:00
Podziękował : 1999 razy
Otrzymał podziękowań: 1755 razy
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Rak
Droga życia: 1

Re: Szamanizm i magia

Postautor: fraterp » 30 cze 2014, 12:10

Elie pisze:No właśnie.
Są dwa oddzielne tematy -SZAMANIZM I MAGIA,a przecież jedno wiąże się z drugim, czy się mylę?
Na czym polegają różnice?
Ja uważam że magią jest wszystko .Nawet nasze życie.
A szamanizm?
Co jest tylko magią a co należy zaliczyć już do szamanizmu?


Kwestia terminów sądzę. Co uznamy pod słowem "magia" a co pod "szamanizm".
Jeśli magią są rytuały polegające na kontaktowaniu się z istotami wyższymi i używaniu ich mocy, to nie nazwałbym tego szamanizmem. Jeśli natomiast magia ma używać naturalnej mocy praktykującego, jego mocy wewnętrznej, i opiera się w pełni na jego doświadczeniu, to magię i szamanizm umieściłbym w jednym worku.
Dzisiaj toniemy w wieloznaczności. To wynika z przywiązania do słów. A przecież słowa nie są rzeczami.
Świadomość, doświadczenie nie jest ani szamańskie, ani magiczne. A to przecież od niego zaczyna się każde prawdziwe dążenie i osiągnięcie bez względu na to, jak to nazwiemy.
Regulamin dotyczący zamieszczania reklam i ogłoszeń.
fraterp
 
Posty: 14
Rejestracja: 15 lip 2010, 17:11
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Re: Szamanizm i magia

Postautor: Fudier » 30 cze 2014, 16:09

coooo ;_;

co Wy tu smyncicie....

szamanizm nie opiera się głównie na bólu ... się chyba z masochizmem albo z sadystą pomyliło..

inicjacje szamańskie owszem często występują podczas bólu, fizycznego i psychicznego.
po zażyciu narkotyku
w ciężkiej chorobie której (NIE DA SIĘ wytłumaczyć medycznie - gdyż to inicjacja).

najczęściej wtedy ukazuje się nasz duchowy przewodnik/opiekun. Bardzo często przyjmuję formę zwierzęcia.

a i jeszcze jedno :

inicjowany ma 100% pewności że przeszedł właśnie inicjację a nie coś innego .

co do szamanizmu i magii :

magia to magia. może używać jej szaman, ksiądz, kasjerka w markecie. Każdy.

Szamanizm to KIERUNEK w jakim chcemy posługiwać się magią . Tzw CEL.

Czarkosiężnik będzie miał załóżmy cel zemsty na kimś i będzie używał do tego MAGII.
Szaman będzie miał cel uzdrawiania i użyje do tego MAGII.
wróżka będzie miała cel wróżenia i użyje do tego MAGII.
Nekromanta będzie chciał przywoływać i więzić dusze i użyje do tego MAGII.
kasjerka będzie chciała policzyć hajs w kasie to użyje do tego umysłu i wtedy to nie jest już magia.

jest wiele rodzajów magii.

także myślenie że 'wszystko to magia' jest błędne.
możemy zrobić tak, by wszędzie w okół dostrzegać magię, to wiadomo, ale czy jest wszędzie?
czy jak jastrząb rozszarpuje mysz by się pożywić to dostrzec da się tu magię?
ja nie widzę.
jak ćwiczę fizycznie to też jej nie widzę.
jak jem to też jej nie widzę.

ale gdy już ją widzę, gdy staram się nią posłużyć, to mam pewność, że to właśnie ona.
Magia to nic innego jak energia wykorzystywana do rzeczy których nie da osiągnąć się za pomocą tylko fizycznego ciała.
Awatar użytkownika
Fudier
Wpadłem na chwilę
 
Posty: 332
Rejestracja: 17 maja 2014, 19:22
Podziękował : 42 razy
Otrzymał podziękowań: 31 razy
Płeć: Mężczyzna
Znak zodiaku: Bliźnięta
Droga życia: 2

Poprzednia

Wróć do Archiwum

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości

serwis laptopów serwis komputerowy informatyk Acer Apple Asus Dell Fujitsu HP, Compaq Lenovo MSI Packard Bell Prestigio Samsung Sony Toshiba LG eMachines naprawa tabletów Augustów Bielsk Podlaski Siemiatycze Hajnówka Suwałki Łapy Łomża Wasilków Wysokie Mazowieckie