Witaj Anonymous na Forum Ezoterycznym. | Zapraszamy do rejestracji oraz logowania
Login:   Hasło:   Nowe konto |  Przypomnij hasło Zarejestruj się Zaloguj się FAQ 
Strona główna Ezoteryka Nasze porady

Obecny czas: 04 Wrz 2010 21:38
Wszystkie czasy w strefie UTC




Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 4926 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1 ... 445, 446, 447, 448, 449, 450, 451 ... 493  Następna
  Druk

Re: SNY
Autor Wiadomość
PostWysłany: 28 Lip 2010 09:05 
Leczę się z uzależnienia
Awatar użytkownika
Offline

Dołączenie:14 Mar 2009 20:48
Posty:27913
Miejscowość: Uroczy zakątek
porod niby rozwiazanie problemu jakiegos...
ja dzis mialam sny zwiastujace jakas chorobe

_________________
Niektórzy ludzie pojawiają się w naszym życiu i szybko odchodzą.
Niektórzy zostają przez chwilę i zostawiają ślad w naszych sercach, a
my już nigdy, przenigdy nie jesteśmy tacy sami.

Image
http://www.youtube.com/watch?v=9XVVZPef ... re=related


Góra
 Profil  
 

Re: SNY
PostWysłany: 28 Lip 2010 09:10 
Grafoman
Awatar użytkownika
Offline

Dołączenie:05 Maj 2009 11:35
Posty:1196
w dodatku chłopiec, nie dziewczynka to chyba tez dobrze. tylko, że potem ja zajmowałam się tym dzieckiem, a mi jak niemowlęta się śnią to kłopoty

Agat, a Tobie, co zwiastuje chorobę we śnie?

_________________
"Mając obdarzaj. Obdarzając otrzymasz. Byś zawsze był kochany. Byś zawsze kochał."


Góra
 Profil  
 

Re: SNY
PostWysłany: 28 Lip 2010 09:13 
Leczę się z uzależnienia
Awatar użytkownika
Offline

Dołączenie:14 Mar 2009 20:48
Posty:27913
Miejscowość: Uroczy zakątek
a takie jakies nieciekawe podloze poza tym schab zamiast tortu i cos tam jeszcze a kolory czarnawe jakas niegrozna krotka niewielka ale choroba czyjas i tylko zagwostka czyja

_________________
Niektórzy ludzie pojawiają się w naszym życiu i szybko odchodzą.
Niektórzy zostają przez chwilę i zostawiają ślad w naszych sercach, a
my już nigdy, przenigdy nie jesteśmy tacy sami.

Image
http://www.youtube.com/watch?v=9XVVZPef ... re=related


Góra
 Profil  
 

Re: SNY
PostWysłany: 28 Lip 2010 09:16 
Grafoman
Awatar użytkownika
Offline

Dołączenie:05 Maj 2009 11:35
Posty:1196
może tylko lekkie osłabienie organizmu, czuje to sie okaże

przypomniałam sobie, że szłam boso po ulicy pełnej kałuż i płynącej wody, czyli jakieś cierpienia psychiczne, nadmiar emocji mimo, że woda czysta była

_________________
"Mając obdarzaj. Obdarzając otrzymasz. Byś zawsze był kochany. Byś zawsze kochał."


Góra
 Profil  
 

Re: SNY
PostWysłany: 28 Lip 2010 09:20 
Leczę się z uzależnienia
Awatar użytkownika
Offline

Dołączenie:14 Mar 2009 20:48
Posty:27913
Miejscowość: Uroczy zakątek
dokladnie psychiczne katusze czesto mam sny wodne

_________________
Niektórzy ludzie pojawiają się w naszym życiu i szybko odchodzą.
Niektórzy zostają przez chwilę i zostawiają ślad w naszych sercach, a
my już nigdy, przenigdy nie jesteśmy tacy sami.

Image
http://www.youtube.com/watch?v=9XVVZPef ... re=related


Góra
 Profil  
 

Re: SNY
PostWysłany: 28 Lip 2010 09:28 
Forumowicz do entej
Awatar użytkownika
Offline

Dołączenie:03 Mar 2009 17:18
Posty:2538
Snil mi sie dzis pijany ksiadz. przerwal msze i zniknal, szukalam go by dokonczyl, bo ludzie czekali na komunie...znalazlam go niby u niego w pomieszczeniu gdzie przebywali penerzy i pijacy...a on spal po przepiciu.
Ksiadz chyba jest realny ale nic nie wiem zeby mial problemy alkoholowe :?

_________________
Free As A Bird


Góra
 Profil  
 

Re: SNY
PostWysłany: 28 Lip 2010 09:34 
Wciąż tu siedzę
Awatar użytkownika
Offline

Dołączenie:04 Mar 2010 10:57
Posty:5437
mi sie dzis snilo ze malowalam swoje brwi na ciemno :? i co chwile je poprawialam

_________________
Codziennie rano budzę się piękniejsza ale dzisiaj to już przesadziłam. Image


Góra
 Profil  
 

Re: SNY
PostWysłany: 28 Lip 2010 21:19 
Pismak
Awatar użytkownika
Offline

Dołączenie:03 Mar 2009 11:56
Posty:2030
Mialam dzisiaj jakis FS sen
Bylam wysoko w gorach, pelno sniegu, mroz i na jedej w polek skalnych bylo wykutych w skale kilkoro drzwi do korytarza, w ktorym znajdowal szereg nastepnych drzwi do pomieszczen. Wszedzie bylo dosc ciemnawo , wilgotno i lodowato. W jednym z tych pomieszczen bylo cos na ksztalt studni i w niej byly 3 osoby, starzec, czlowiek w srednim wieku i jeden dosc mlody. Stali po barki w tej lodowatej wodzie i nie mogli sami z niej wyjsc. Wiedzialam, ze musza czekac na wyprawe ratunkowa, sami nie mogli sie z tego uwolnic, takie mialo byc przeznaczenie. Ten najmlodszy jednak nie byl pewien czy ich juz niedlugo uratuja, wiec wyszedl ze studni i zostawil zlote symbole, ktore kierowaly prosto do tej studni, po czym wrocil do tamtych. W pewnym momencie do tej polki skalnej podjechali jezdzcy w turbanach z malym psiakiem, ktory byl ich przewodnikiem, jakos wyjatkowo wazny byl ten pies dla nich. Dostali sie do srodka i zagladali do pomieszczen, ale nie odnalezli tych, ktorzy byli w studni, wiec zamierzali odjechac. Mi sie zrobilo zal, ze nie zostana uratowani i zamarzna, wiec chcialam jakos pomoc, doprowadzic ich do tej studni. CI ktorzy mieli byc uratowani, wiedzieli, ze moga spedzic tam wiele lat, zanim dotrze jakas inna spedycja ludziowa. Starzec aby uniknac lodowatej wody postanowil, ze musza wykorzystac umiejetnosci wlasnego umyslu i zaczal silnie sie koncetrowac, az poczerwienial, a na twarzy wystapily krope potu, zaraz potem temp wody zaczela sie podnosic. Ja w tym czasie dyskretnie pobieglam do tej grupy z turbanami i wtedy sie okazalo, ze jestem dla nich niewidzialna, ani mnie nie slysza. Wiec zawolalam ich psa i pokazalam mu reka na znak na drzwiach, ktory w tym momencie zaczal swiecic zlota poswiata i pies zaczal szczekac, czym sciagnal ekipe i poszli za nim. Przy nastepnych drzwiach zrobilam to samo i znak zaczal znowu swieci na zloto, w ten sposob dotarli do studni i zaczeli ratowac tych trzech ludzi


Góra
 Profil  
 

Re: SNY
PostWysłany: 29 Lip 2010 13:08 
Wpadłem na chwilę
Awatar użytkownika
Offline

Dołączenie:27 Kwi 2010 14:00
Posty:347
Miejscowość: Szuwary
A ja miałam przedziwny i skomplikowany sen dzisiaj. Pamiętam, w tym śnie, że uczyłam się jeździć samochodem, w nieznanej miejscowości. I nagle, jadąc ulicą, zorientowałam się, że hamulce mi wysiadły. W biegu wyskoczyłam z auta, jako że nie jechałam zbyt szybko i zaczęłam za nim biec. Po paruset metrach auto skręciło w prawo zjechało z lekkiej górki i wpadło, uderzyło w dom. Nie pogniotło się za bardzo a z domku wyszli starsi państwo, których kojarzyłam już z wcześniejszej części snu(którą zapomniałam) bardzo się zdziwiłam, że to oni, wcale nie byli źli że samochód wjechał w ich dom i zaprosili mnie do środka. Pamiętam że tam było akwarium z rybkami a ja byłam ciekawa co się stanie jeżeli psiknę offem do środka, tak też zrobiłam po czym pożegnałam się i wyszłam. Następnego dnia miałam wyrzuty sumienia, że prawdopodobnie wytrułam ryby i poszłam ich odwiedzić. Kiedy weszłam do środka okazało się że akwarium ma się dobrze, natomiast ze staruszków zostały tylko cztery odcięte dłonie. Pomyślałam, że to mafia ich zabiła i uciekłam. Pamiętam w tym śnie, że nikomu nie otwierałam drzwi i strasznie się bałam. Później sen się zmienia, mieszkam w luksusowym apartamencie w wieżowcu z koleżanką, pamiętam, że nie czułam się tam najlepiej bo towarzystwo było nie moje i nie miałam kasy. I pamiętam,że ciągle przychodził do mnie kolega, który wyrzucał moją coca-colę w plastikowej butelce za okno, a ja potem musiałam jej gdzieś szukać. Potem wracamy z tamtego hotelu z innymi kumpelami mojej koleżanki z zamiarem pojechania do Wirginii. Po drodze zatrzymujemy się w dziwnym mieście. Idziemy do kawiarenki ale ja odłączam się od grupy, bo znajduję na ulicy samotne słoniątko, biorę je na ręce i niosę gdzieś przez straszny tłum, na końcu ulicy znajduję właściciela słoniątka i oddaję mu zgubę. Pamietam że jak wróciłam do kawiarni okazało się, że koleżanka ma urodziny, pamiętam bardzo dziwny tort, najeżony jakimiś słodkimi kolcami o dziwnym smaku. Pamiętam że chciałam sobie wziąć świeczki na pamiątkę a kelnerka była na mnie bardzo zła i szydziłą ze mnie z tego powodu.
Później w tym samym mieście poszliśmy grupą do czegoś w rodzaju muzeum techniki czy nauki. Tam poszłam na górę gdzie ludzie grali chyba w wirtualnego squasha czy coś. Zapatrzyłam się spadłam z występu i złamałam nos. Strasznie to było realne przez resztę snu, cały czas sprawdzałam czy jest prosty a on się ruszał na lewo i prawo i każdy mi mówił że będzie krzywy. Poszłam stamtąd na dół, gdzie jak sie okazało jest basen, pamiętam, że uczyłam się nurkować dopóty dopóki nie spuścili wody z basenu.
Dalsza część jest oderwana bo nie pamiętam wydarzeń. Wiem, ze sytuacja się zmienia i teraz robię jakieś interesy z chińczykami chyba i jest przy tym Jelcyn i Putin, z którymi rozmawiam jak z kolegami. Jeden Chińczyk strasznie się złosci przez cały sen, Jelcyn mówi że to dlatego że nie podobają mu się nasze bluzy. Zmieniamy je na polary, ale te też mu się nie podobają. W końcu wkurzony Jelcyn zrywa ubrani i chodzi z gołą klatą :D. Pamiętam że ten awanturniczy Chińczyk później napada na chiński bar a ja to kręcę z ukrycia kamerą i mam ubaw. Później ten sam Chińczyk obdarowuje wszystkich kwiatami sam mając na głowie jemiołę. Potem pamiętam tyle, że ktoś pokazuje mi rower cały z drewna i jedziemy na Syberię chyba. Nie wiem gdzie ale zimno tam było i były białe lwy, pamiętam że Putin wołał je po imieniu.
Później pamiętam że przyśniło mi się że się przebudziłam, nos nadal był złamany i przyszła do mnie siostra mówiąc, że była wyprzedaż w sklepie, wszystko było po 2 grosze, kupiła mi cztery powerady i jestem jej winna 8 groszy...tu się obudziłam :)

_________________
Ostatecznie czym jest nadzieja? Bezsilnym buntem przeciw rozpaczy. Kto twierdzi, że nie można żyć bez nadziei, twierdzi po prostu, że nie można żyć bez nieustannego buntu.


Góra
 Profil  
 

Re: SNY
PostWysłany: 29 Lip 2010 13:09 
Wpadłem na chwilę
Awatar użytkownika
Offline

Dołączenie:27 Kwi 2010 14:00
Posty:347
Miejscowość: Szuwary
Tera nich no mi ktoś powie o co cho...
Chyba zwariowałam :lol: :lol: :lol:

Silvie a ten twój sen może powołanie jakieś wskazuje, pomaganie ludziom...

_________________
Ostatecznie czym jest nadzieja? Bezsilnym buntem przeciw rozpaczy. Kto twierdzi, że nie można żyć bez nadziei, twierdzi po prostu, że nie można żyć bez nieustannego buntu.


Góra
 Profil  
 

Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 4926 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1 ... 445, 446, 447, 448, 449, 450, 451 ... 493  Następna

Strona główna Ezoteryka Nasze porady

Obecny czas: 04 Wrz 2010 21:38
Wszystkie czasy w strefie UTC


  Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Wszelkie prawa zastrzeżone! | Support forum phpbb by phpBB Assistant
Projekt i wykonanie: mikkail-design.pl