astrologia a dzieci

Re: astrologia a dzieci

Postautor: faerie » 04 maja 2011, 14:26

A co myslicie o takim ukladzie na potomstwo: Neptun wladca V (dom V pusty) w ostatnim stopniu II domu, w koniunkcji z Marsem (w Strzelcu) (na szczescie w takiej luzniejszej 6°, sekstylu do Slonca, Saturna i Plutona. Czy ten Mars z Neptunem moga dac jakies dziwne potomstwo :lol: ?
Na razie salon wróżb zamknięty.
Awatar użytkownika
faerie
Niewymowny
 
Posty: 178
Rejestracja: 01 lut 2011, 13:57
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Re: astrologia a dzieci

Postautor: instalar » 04 maja 2011, 14:31

ja jestem ciekawa też tego co widać w moim....ale jakoś jestem skłonna, że niezbyt widać potomstwo u mnie
instalar
Pismak
 
Posty: 1688
Rejestracja: 14 cze 2010, 16:31
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Re: astrologia a dzieci

Postautor: faerie » 04 maja 2011, 15:12

instalar pisze:ja jestem ciekawa też tego co widać w moim....ale jakoś jestem skłonna, że niezbyt widać potomstwo u mnie

A dlaczego tak myslisz? Czy wiesz moze gdzie u Ciebie siedzi Lilith i w jakich aspektach?

Wladce V masz w II domu, czytalam gdzies, ze to znaczy, ze dzieci beda w pozniejszym wieku...Poza tym w koniunkcji ze Sloncem i Wenus, pod warunkiem, ze Slonce nie pali Merkurego, to dobry uklad. Zastanawia mnie jednak kwadratura Merkurego z Neptunem w XII i opozycja Ksiezyca z VIII domu. A czy Twoj chlop nie ma czasem dzieci z poprzedniego zwiazku? Tak sobie pomyslalam, ze mozesz "odziedziczyc" dziecko po jakiejs kobiecie, bo Robert Hand pisze, ze Ksiezyc w VIII domu dziedziczy cos po innej kobiecie, nie musi to byc majatek, ale np. wiedza :D , to sobie pomyslalam np. o pasierbie :)
Na razie salon wróżb zamknięty.
Awatar użytkownika
faerie
Niewymowny
 
Posty: 178
Rejestracja: 01 lut 2011, 13:57
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Re: astrologia a dzieci

Postautor: instalar » 04 maja 2011, 20:08

faerie pisze:
instalar pisze:ja jestem ciekawa też tego co widać w moim....ale jakoś jestem skłonna, że niezbyt widać potomstwo u mnie

A dlaczego tak myslisz? Czy wiesz moze gdzie u Ciebie siedzi Lilith i w jakich aspektach?

Wladce V masz w II domu, czytalam gdzies, ze to znaczy, ze dzieci beda w pozniejszym wieku...Poza tym w koniunkcji ze Sloncem i Wenus, pod warunkiem, ze Slonce nie pali Merkurego, to dobry uklad. Zastanawia mnie jednak kwadratura Merkurego z Neptunem w XII i opozycja Ksiezyca z VIII domu. A czy Twoj chlop nie ma czasem dzieci z poprzedniego zwiazku? Tak sobie pomyslalam, ze mozesz "odziedziczyc" dziecko po jakiejs kobiecie, bo Robert Hand pisze, ze Ksiezyc w VIII domu dziedziczy cos po innej kobiecie, nie musi to byc majatek, ale np. wiedza :D , to sobie pomyslalam np. o pasierbie :)



No ma, ale raczej ich stosunki takie oficjalne są.
A gdzie jest Lilith? Spójrz na koło moje :)
instalar
Pismak
 
Posty: 1688
Rejestracja: 14 cze 2010, 16:31
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Re: astrologia a dzieci

Postautor: faerie » 04 maja 2011, 21:19

evuniaj8 pisze:
faerie pisze:A co myslicie o takim ukladzie na potomstwo: Neptun wladca V (dom V pusty) w ostatnim stopniu II domu, w koniunkcji z Marsem (w Strzelcu) (na szczescie w takiej luzniejszej 6°, sekstylu do Slonca, Saturna i Plutona. Czy ten Mars z Neptunem moga dac jakies dziwne potomstwo :lol: ?

racze ciaze na skutedk uwiedzen ,czy wpadki np? ;) ..


:lol: Ewunia Ty masz zawsze takie wspaniale pomysly ;) . Na razie wpadki nie bylo, ale potrafie sobie taka wyobrazic, bo jakbym miala planowac to bede te plany w daleka przyszlosc odsuwac, az bede kiedys za stara. Nie ma jak to niespodzianki :D .
Na razie salon wróżb zamknięty.
Awatar użytkownika
faerie
Niewymowny
 
Posty: 178
Rejestracja: 01 lut 2011, 13:57
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Re: astrologia a dzieci

Postautor: faerie » 04 maja 2011, 21:21

instalar pisze:No ma, ale raczej ich stosunki takie oficjalne są.
A gdzie jest Lilith? Spójrz na koło moje :)


No ja sie nie dziwie, ze takie oficjalne, w koncu ten Ksiezyc masz chyba w opozycji do Wenus, nie? ;)
Na razie salon wróżb zamknięty.
Awatar użytkownika
faerie
Niewymowny
 
Posty: 178
Rejestracja: 01 lut 2011, 13:57
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Re: astrologia a dzieci

Postautor: faerie » 04 maja 2011, 21:26

opal pisze:ja podobnie jak instalar, niezbyt lubie dzieci :P
V mam w bliznietach, merkury w skorpionie w IX w koniunkcji z saturnem - to chyba nie bede miec bachorkow :mrgreen:
lilith mam w baranie w II, a ksiezyc w kozie w XII


a aspekty jakie? Aspekty sa wazne. Wiesz, nawet jak w horoskopie wyglada na to, ze nie bedziesz ich miec, nie znaczy to, ze ich nie bedziesz miec ;) . Czytalam kiedys wypowiedzi astrologow na niemieckich forach i duzo np. mowilo, ze znaja przypadki, w ktorych wygladalo na to, ze czlek nie bedzie miec dzieci, a tu przyszly na swiat;). Czegos sie widocznie nie dopatrzyli.
Na razie salon wróżb zamknięty.
Awatar użytkownika
faerie
Niewymowny
 
Posty: 178
Rejestracja: 01 lut 2011, 13:57
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Re: astrologia a dzieci

Postautor: Xigriss » 04 maja 2011, 21:41

o tez mam merkurego w koniunkcji z saturnem
i w kwadracie do ksiezyca
ponadto 5 dom w plodnym raku, jowisza i chirona [tworza koniunkcje oO] tez tam,
jupiter ma trygon do ksiezyca [ktory to ma kwadrat do wenus..] i opozycje do saturna ale by mnie do potomstwa ciaglo..
ciaza jako stan,porod to dla mnie cos obrzydliwego i by niemowle wychowywac,dawac sie zniewolic taką slepą miloscia,poswiecac,rezygnowac z siebie [dla mnie nikt zbytnio nie rezygnuje :lol: ] to..
co innego jak chop dziany bedzie, to mozna zaadoptowac lub jego paroletnie ale by samemu sie dac zapylic

w sumie moze byc tez i tak,ze w astro 'plodnosc' jest a czlek do tego nie dopusci i..
Xigriss
Forumowicz do entej
 
Posty: 3116
Rejestracja: 03 mar 2009, 18:51
Lokalizacja: 3miasto
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Koziorożec
Droga życia: 7

Re: astrologia a dzieci

Postautor: faerie » 04 maja 2011, 22:30

Xigriss pisze:o tez mam merkurego w koniunkcji z saturnem
i w kwadracie do ksiezyca
ponadto 5 dom w plodnym raku, jowisza i chirona [tworza koniunkcje oO] tez tam,
jupiter ma trygon do ksiezyca [ktory to ma kwadrat do wenus..] i opozycje do saturna ale by mnie do potomstwa ciaglo..
ciaza jako stan,porod to dla mnie cos obrzydliwego i by niemowle wychowywac,dawac sie zniewolic taką slepą miloscia,poswiecac,rezygnowac z siebie [dla mnie nikt zbytnio nie rezygnuje :lol: ] to..
co innego jak chop dziany bedzie, to mozna zaadoptowac lub jego paroletnie ale by samemu sie dac zapylic

w sumie moze byc tez i tak,ze w astro 'plodnosc' jest a czlek do tego nie dopusci i..


A masz gdzies kolko do wgladu? Wiesz, czasami tak jest, ze czlowiek nie chce potomstwa bo 1. lubi tak najbardziej rozpieszczac sama siebie- co mi sie w Twoim przypadku wydaje raczej za malo prawdopodobne, albo np. jest potwornie odpowiedzialnym czlowiekiem, wszystko traktuje bardzo powaznie i wie, ze wychowywanie dzieci to nie zabawa tylko wielka odpowiedzialnosc- i uwaza, ze sie do tego nie nadaje. (Dlatego najwiecej rodzi sie dzieci w najnizszych sferach, robia sobie dzieci bo tak wypada, albo bo ksiadz kaze, albo bo nie mysla...)

Choc nie widzialam Twojego kolka- wiec moge sie mylic, jak piszesz ze masz kon. Saturna do Merkurego- to sprawia na pewno, ze juz jako dziecko myslalas powaznie, jak dorosla, pewnie nie potrafisz sie zabawic, tzn. tak zeby radosc przepelniala Cie do glebi serca, bez cienia strachu, ze zaraz cos ta radosc zniszczy, to taki aspekt pozbawiajacy czlowieka beztroski, moze powodowac przygnebienie. Te wielkie poczucie odpowiedzialnosci moze wynikac z tego aspektu i moze dlatego jak wnioskuje, ze dazysz do ustawionego chlopa (tez Jowisz w VII) bo tylko przy takim, bedziesz sie czula na tyle bezpiecznie, zeby zdecydowac sie na rodzine. Podejscie do pieluch z wiekiem sie zmienia- nie dotyczy to na pewno wszystkich, ale na swoim tylku doswiadczam metamorfozy- ja, ktora wszem i wobec obwieszczala, ze nie chce miec dzieci a jak jakies mnie na ulicy zaczepialy i chcialy sie bawic (te male potwory) to dostawalam paniki;).

Mi wydaje sie, ze pod Twoja ekstremalna natura skrywa sie cos bardzo, bardzo wrazliwego. ;)
Na razie salon wróżb zamknięty.
Awatar użytkownika
faerie
Niewymowny
 
Posty: 178
Rejestracja: 01 lut 2011, 13:57
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Re: astrologia a dzieci

Postautor: instalar » 04 maja 2011, 22:45

opal pisze:ja podobnie jak instalar, niezbyt lubie dzieci :P
V mam w bliznietach, merkury w skorpionie w IX w koniunkcji z saturnem - to chyba nie bede miec bachorkow :mrgreen:
lilith mam w baranie w II, a ksiezyc w kozie w XII

To nie jest tak, że nie lubię
Napisałam, że oficjalne sa ich stosunki i mnie one nie dotyczą.
instalar
Pismak
 
Posty: 1688
Rejestracja: 14 cze 2010, 16:31
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

PoprzedniaNastępna

Wróć do Ogólne informacje

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości