Biznes w ezoteryce

Re: Biznes w ezoteryce

Postautor: katarynka » 13 lip 2012, 11:01

Skoro o cenach mowa to powiem wam, jako ciekawostkę, że Marcus Katz, właściciel brytyjskiego Tarot Professionals udziela konsultacji tarotowych w widełkach: od 15 do 385 funtów.
Za 15 można sobie kupić "snapshot reading", który nie wiem jak u niego wygląda ale pewnie coś na kształt "wróżby z trzech kart".
Za 385 można sobie kupić odczyt, który wg niego trwa trzy dni. To rozkład metodą "The opening of the Key", nie wiem na razie na czym on polega ale zamierzam się dowiedzieć bo M.Katz ostatnio zajmuje się nauczaniem tej metody więc chyba się zdecyduję, może być ciekawe.
Dowód tutaj: http://www.spiritofpersephone.com/
A w jednym ze swoich filmików wspominał, że pobiera też opłatę 500 funtów i wyjaśniał dlaczego (twierdził, że kosztuje go to dwa tygodnie pracy). Jak odszukam ten film to wstawię linka, żeby każdy mógł posłuchać.

Jak to możliwe, że tarociści mogą pobierać takie gaże? Moim zdaniem jest to poparte bardzo, naprawdę bardzo solidna pracą. Popatrzmy na samego Marcusa Katza:
1. ma on magisterium z "zachodniej tradycji ezoterycznej" na uniwersytecie w Exeter (cokolwiek to jest brzmi odpowiednio),
2. ma najbogatszą chyba w Europie kolekcję książek i wydawnictw na temat tarota bo po prostu... ma wszystko co zostało wydane po angielsku (a czy w innych językach to nie wiem); co ważniejsze - wszystko czyta,
3. prowadzi duże i znane portale ezo-społecznościowe (m.in. Tarot Town i Tarot Professionals)
4. utworzył i prowadzi coś na kształt "akademii tarota" (Hecademia, dwuletnia korespondencyjna szkoła tarota),
5. prowadzi regularnie liczne kursy na które zjeżdżają się ludzie z różnych stron świata,
6. wydaje kwartalnik "Tarosophist International" w którym zamieszcza nie tylko swoje własne artykuły (por. kwartalnik "Tarocista") ale całe mnóstwo tekstów pisanych przez różne osoby uważane tam za ezoterycznych guru,
7. wykorzystuje każdą inną znaną w biznesie formę promocji: rozsyła newsletter, udziela wywiadów, nagrywa filmy do YouTube, produkuje się w internetowym radio, organizuje Światowy Dzień Tarota (25 maja tak btw). I zapewne robi jeszcze wiele innych rzeczy, o których nawet nie możemy mieć pojęcia.

To wszystko wygląda na prace od świtu do nocy. Nie ma nic dziwnego w tym, że za taką machiną idzie pewnego rodzaju sława i renoma a gaże mogą być właśnie takie. Ale przyznać trzeba - leniwy to on nie jest na pewno. Sprawdza się w 100% przysłowie: kto rano wstaje temu Pan Bóg daje.

Chcę napisać o czymś jeszcze, co moim zdaniem bardzo odróżnia naszą ezo-społeczność od brytyjskiej i amerykańskiej (nie wiem jak jest z innymi bo z powodów językowych są poza moim zasięgiem). Otóż tamtejsi ezoterycy postawili sobie za cel wspólnie zawalczyć o status i honor tego, czym się zajmują. I wspólnie pracują na "poważną twarz" ezoteryki. Wytężają wysiłki jak mogą, żeby pokazać, że to co robią tarociści to:
a) wiedza,
b) sztuka,
c) poważny zawodowy warsztat
d) pożyteczna i potrzebna usługa, której nie ma się co wstydzić.

Bardzo promują artystów - autorów talii, tarocistów (wystrzegają jak ognia nazywania się wróżkami i wróżbitami, raczej używają formuły "tarot consultant"), "uczonych" historyków tarota (takich ichnich Rafałów Prinke i Janów Suligów), bloggerów, prowadzących audycje w BlogTalkRadio, autorów filmów na YouTube itp... Promują też młode twarze (ktoś przecież musi docierać z marketingiem do młodych ludzi, którzy stawiają sobie tarota przy pomocy aplikacji do iPhone;). Organizuja w muzeach bardzo poważne wystawy poświęcone tarotowi.

Dorobili się swoich celebrytów (nie żartuję!) ale ci celebryci nie są ze spiżu tylko: prowadzą blogi, odpowiadają na maile, udzielają wywiadów, siedzą na forach. Chociażby na Aeclectic Tarot pod różnymi pseudonimami jest ich wielu (Ciro Marchetti, Lee Bursetn, Karen Mahony i cała masa innych). Można zadawać pytania i spodziewać się odpowiedzi :) Mają swoje audycje, konferencje (które uwielbiają i świetnie się tam bawią!), swoje święto.

Czy się nie żrą między sobą? Oczywiście, że tak! Właśnie niedawno wyciekł dość poważny skandal w ezo-kręgu amerykańskim. Ale generalnie na zewnątrz stoją za sobą murem i starają się jak mogą pokazać społeczeństwu poważny i profesjonalny wizerunek. Starają się pozbawić ludzi wstydu z powodu korzystania z usług ezo bo taka tęsknota jest po prostu wpisana w naturę ludzką, ludzie zawsze to robili (tak jak oddychali, jedli i sikali) więc czemu to ośmieszać?

Te wszystkie działania odnoszą dobre efekty, co widać po cenniku Marcusa Katza. Przedstawił się światu jako najwyższej klasy profesjonalista i tak też się ceni. Jakie są jego wróżby? Nie mam pojęcia. Ale marketing sprawia, że wszystkim się wydaje, iż muszą być luksusowe i wysadzane diamentami.

Myślę, że prędzej czy później nas też czeka chwila refleksji, jak podnieść rangę tego, co lubimy i uważamy za ważne. Udało się Amerykanom i Anglikom, czemu nie miałoby się udać i nam?
katarynka
 

Re: Biznes w ezoteryce

Postautor: katarynka » 13 lip 2012, 14:13

Verm pisze:U nas przede wszystkim brak autorytetów (takich prawdziwych) i odpowiedniej mentalności.


Obawiam się, że niestety możesz mieć rację i chyba nawet bardziej upatrywałabym problemu w mentalności niż w autorytetach. Zgadzam się co Suligi w 100 %. Jest dobry merytorycznie, kierunkowo wykształcony i do tego bardzo "kolorowy", medialny. To że kontrowersyjny to nawet chyba nie bardzo szkodzi bo wbrew pozorom kontrowersyjnym łatwiej się pokazać, wyróżnić, kogoś zainteresować i sprowokować do myślenia. Myślę zresztą, że znalazłoby się ich więcej. Jest Weres (co prawda nie tarot ale astrologia), jest Prinke. Jóźwiak jest chyba najbardziej aktywny internetowo i ma najwyraźniej jakąś wizję rozwoju. Chrzanowska też próbuje działać w sieci. Wiem, wiem, pewnie jej nie lubicie ale wydaje mi się, że - sympatyczna czy nie - to ona najbardziej wierzy w to co robi ze wszystkich znanych autorów ezoterycznych. Mówię to zetknąwszy się z kilkorgiem z nich.
Poza tym oprócz "mózgów" to przedsięwzięcie wymaga także "twarzy" i "ust". Amerykanie i Anglicy wcale nie wszyscy są mądrzy i odkrywczy. Niektórzy są po prostu sympatyczni i ciepli a jeszcze inny mają radiowy, interesujący głos i nawet banałów miło się słucha. A jeszcze inni mają lekkie i zabawne pióro i dlatego wydają książki jedna po drugiej i wszystkie "idą jak świeże bułeczki" (weźmy na tapetę Rachel Pollack, bądź co bądź laureatkę poważnych międzynarodowych nagród literackich za beletrystykę).

Summa summarum wydaje mi się że takie zbiorowe przedsięwzięcie wymaga obecności rożnych typów i one by się może nawet i znalazły. Niestety całkowicie się zgadzam z tobą co do kiepskiej mentalności. No niestety, oni się nawzajem żrą, podkopują i dyskredytują. Zamiast skupić się na wspólnym powiększaniu rynku zbytu to oni sobie wyszarpują ten malutki i wstydliwy który jest. Dlaczego w Polsce nie ma tłumaczeń najlepszych światowych ezo-książek? Pollack, Place'a, Jodorowskiego? Czyli takich już całkowicie podstawowych? Bo nie ma rynku zbytu, nie opłaca się to żadnemu wydawcy, za duże koszty. Cale szczęście, że dzięki Chrzanowskiej mamy chociaż Banzhafa i - jeśli ktoś lubi - Kolesowa (te książki wydało jej wydawnictwo ArsScripti-2)
I te własnie wzajemne animozje wyłażą wszędzie. Wspomnisz Chrzanowską lub Jóźwiaka na kursie u Suligi - zjeży się. Wspomnisz Suligę u Chrzanowskiej - źle reaguje. Nie potrafią wznieść się ponad to. I chyba już nie wzniosą. Nadzieja w następnym pokoleniu. Sprytniejszym rynkowo, sprawniejszym cybernetycznie i bez lokalnych kompleksów. Taką mam nadzieję i tego im życzę.
katarynka
 

Re: Biznes w ezoteryce

Postautor: Bender » 13 lip 2012, 14:42

Pięknie to powiedziałaś ! Tyle, że nie mam przekonania, co do utworzenia jednolitej, prężnie działającej wspólnoty w ezoteryce. To jak z producentami odzieży - były, są i będą masowo produkujące koncerny, indywidualne artystyczne pracownie i garażowe szwalnie.

Zapotrzebowanie jest nie tylko na usługi na najwyższym poziomie, ale również (o ile nie największe) na tandetne, gazetowe horoskopy, świeczkowe rytualiki na miłość, szybkie wróżby w mieszkaniach i zdejmowanie klątw przez machnięcie ręką na ekranie.

Katarynko, osoby, o których piszesz - autorzy literatury i publikacji - klientom są nieznani (niektórym z wróżących niestety też nie - to akurat wiem, bo zdarzyło mi się korzystać z doradztwa, gdzie zagadnęłam o literaturę i wróżka wymijająco uciekła od tematu). Jeśli ktoś chce poznać, to poszuka i znajdzie, a jeśli wystarcza mu do pracy z kartami znajomość kilku znaczeń z forów internetowych, to i na tym będzie zarabiał kasę - i co najlepsze - będzie miał sporo godzących się a bylejakość klientów...
Bite my shiny, metal ass...
Awatar użytkownika
Bender
Wciąż tu siedzę
 
Posty: 4134
Rejestracja: 28 sty 2012, 20:21
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 3 razy
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Bliźnięta
Droga życia: 7

Re: Biznes w ezoteryce

Postautor: katarynka » 13 lip 2012, 20:22

niania.ogg pisze:Katarynko, osoby, o których piszesz - autorzy literatury i publikacji - klientom są nieznani (niektórym z wróżących niestety też nie - to akurat wiem, bo zdarzyło mi się korzystać z doradztwa, gdzie zagadnęłam o literaturę i wróżka wymijająco uciekła od tematu).



Wiem Nianiu, sama tego doświadczyłam. I to nawet nie u wróżki ale na jednym z kursów (podobno poważnych). Nie wierzyłam własnym uszom. Wyobrażasz to sobie?

niania.ogg pisze:Tyle, że nie mam przekonania, co do utworzenia jednolitej, prężnie działającej wspólnoty w ezoteryce.


Niestety, jak tak patrzę na to co się dzieje to też dochodzę do wniosku, że nie w tym pokoleniu :( Ale mam nadzieję, że może chociaż w następnym? Albo po prostu za wszelką cenę staram się pozytywnie nastroić :niee:

niania.ogg pisze:Zapotrzebowanie jest nie tylko na usługi na najwyższym poziomie, ale również (o ile nie największe) na tandetne, gazetowe horoskopy, świeczkowe rytualiki na miłość, szybkie wróżby w mieszkaniach i zdejmowanie klątw przez machnięcie ręką na ekranie.


Wrrrr... a to tak psuje opinię osobom, które traktują to serio :( I jak tu teraz przekonać racjonalnie myślących ludzi, że nie zawsze chodzi o zabobon?

Verm pisze:Chrzanowska to inna para kaloszy - moim zdaniem jest za słaba merytorycznie by móc konkurować z Suligą czy Jóźwiakiem w temacie Tarota. Poza tym ludziom siedzącym nieco w temacie źle się po prostu kojarzy - pisze ksiązki o wszystkim, w których praktycznie nic nie ma poza ogólnikami i wymysłami.


O konkurowaniu z Suligą to w ogóle nie ma mowy. No ale z nim mało kto da radę konkurować: antropolog kultury i etnograf w randze doktora, przez 16 lat dyrektor Państwowego muzeum Etnograficznego i do tego połowę życia spędza w Indiach ciągle się dokonaląc. I robi to w godzinach pracy bo zawodowo :)))
Co do Jóźwiaka to nie mam zdania, niektóre jego pomysły do mnie nie trafiają. Ale jest kreatywny, ma nowatorskie ambicje i chce mu się.
Ale moim zdaniem Alla Chrzanowska bije ich obu na głowę biznesowo. Ma sklep, wydawnictwo, doświadczenie i znajomości (głównie na Wschodzie ale nie tylko). To też mogłoby się przydać.

Verm pisze:Obaj panowie mogliby spokojnie razem coś sensownego rozkręcić, ale nie wiem czy się dogadają, bo spojrzenie na Tarota mają nieco inne (inne nie oznacza wykluczające się w 100%).


A do tego chyba za sobą nie przepadają :( A szkoda....
http://ctud.blox.pl/2006/01/wpis-18.html
katarynka
 

Re: Biznes w ezoteryce

Postautor: Bender » 13 lip 2012, 20:36

katarynka pisze:O konkurowaniu z Suligą to w ogóle nie ma mowy.

no w końcu łodzianin... hura
(nie mogłam się powstrzymać i puściłam offtopa...- przepraszam :rozczrowany: )
Bite my shiny, metal ass...
Awatar użytkownika
Bender
Wciąż tu siedzę
 
Posty: 4134
Rejestracja: 28 sty 2012, 20:21
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 3 razy
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Bliźnięta
Droga życia: 7

Re: Biznes w ezoteryce

Postautor: Imira » 14 lip 2012, 21:44

Odpowiem do Ellie.
Ellie:
Ja z kolei pomyślałam o tych, którzy w Tv wróżąc np. z kart tarota przy okazji, bez pytania zainteresowanego, serwują mu np. runę.
Czy w ten sposób można?


Kodeks wróżbity – czyli etyka w zawodzie wróżki


Nigdy nie powinno się wróżyć nikomu bez jego wyraźnej zgody czy chęci. Nie powinieneś się narzucać z propozycją wykonania wróżby – prowadzi to do dysharmonizowania rzeczywistości i zafałszowania pozyskanych odpowiedzi.
Nie zmuszaj klienta do tego, aby na siłę zdradzał swoje tajemnice i sekrety, człowiek musi do wszystkiego dojrzeć w odpowiednim czasie, klient nie powinien czuć się skrępowany na sesji.
Nigdy nie mów, że jesteś w 100% pewien tego, co widzisz lub przepowiadasz. Pozostaw klientowi prawo wyboru. Wróżba jest tylko podpowiedzią, klient musi podjąć decyzję samodzielnie, w zgodzie z samym sobą. To ważne, ponieważ nie należy brać cudzej karmy na siebie. Jasno określ swoje wizje i pozwól klientowi zadecydować. Tylko szarlatani są w 100% pewni tego, co mówią.
Nigdy nie ujawniaj osobom trzecim wyników wróżby. Uszanuj okazane ci zaufanie i zachowaj tajemnicę przebiegu wróżby. Bądź jak konfesjonał, z którego żadna tajemnica czy informacja nie ma prawa się wydostać. Klient zwierzając się nam z najgłębszych sekretów, powinien mieć pewność, że pozostaną one tylko w naszym gabinecie.

Pamiętaj, że w kontaktach z daną osobą jest czas wróżenia i czas „zakończenia sprawy”. Nie wracaj do skończonej rozmowy, „nie roztrząsaj jej” – powiedziałeś wszystko, co należało powiedzieć, więc idź do przodu!

Nigdy się nie przechwalaj swymi przepowiedniami czy umiejętnościami. Pracuj nie dla sławy i zysku – ale ku „pokrzepieniu ludzkich serc”.

http://wrozby.wieszjak.pl/wrozby-w-praktyce/307030,Kodeks-wrozbity--czyli-etyka-w-zawodzie-wrozki.html
Imira
 

Re: Biznes w ezoteryce

Postautor: Imira » 14 lip 2012, 21:52

katarynka
Jak wszystko inne, i sprawa M.Katz ma dwie strony, jesli nie wiecej ...
Podalam juz ktorejs z naszych kolezanek prosbe spojrzenia na sprawe z roznych stron, tak jak na literke M, odwrocona jest juz 3, jeszcze raz odwrocona - W, a jeszcze raz - E ...
to jest taka malenka "refleksja" ...
... prędzej czy później nas też czeka chwila refleksji ...

Tak, refleksja nad wszystkim - to jest dobry sposob p r o b y spojrzenia na wszystko innymi oczami, z boku, wcielajac sie w przerozne osoby.
Wszystko obecnie opiera sie na Biznesie ...
w wyzej napisanym poscie podalam:
Zrozumiala sprawa jest, ze kazdy musi siebie i rodzine wyzywic ...
Tyle, ze wartosci materialne, jak "ogromny smietnik" zasypuja wartosci moralne ...
A ludzie dziwia sie, ze "ksiadz" to obecnie zawod ... ;)

Na czym sie opiera ten Biznes ?
Niania-ogg:
Przeciętna klientela salonów wróżb to zdesperowane kobiety,

Po prostu chce zapłacić, żeby przez chwilę ktoś jej jeszcze wysłuchał


Tyle, ze osoba, ktora chce Ci dac przekaz z kart - nie moze w tym miec wlasnych korzysci ...

Jak spojrzec na to co robi "Ixinski"? ...
Manipuluje ludzmi - tak - traktuje ludzi w sposob przedmiotowy,
wplywa na ich decyzje, zachowanie i mysli, stosujac podstep,
a poprzez ogromny rozwoj srodkow masowego przekazu, zagrozenie jest coraz wieksze, poniewaz perswazja stala sie mozliwa do wykorzystania na wielka skale ...
W gruncie rzeczy bazuje bez skrupulow na ludzkich uczuciach, na rozpaczy, bezradnosci, braku nadziei ...
Powiecie - bzdura ... ?
katarynka:
Myślę, że prędzej czy później nas też czeka chwila refleksji, jak podnieść rangę tego, co lubimy i uważamy za ważne. Udało się Amerykanom i Anglikom, czemu nie miałoby się udać i nam?

Jeśli klient wybiera wróżbę z 20 zł, bo chce dowiedzieć się, czy dostanie pracę w najbliższym czasie, to wróżący mówi mu to "tak lub nie", inkasuje dwie dychy i do widzenia.


Osoby, które używają Tarota i innych technik dywinacyjnych - same dobrze wiedzą, że odpowiedź z 3 kart na jedno pytanie nie rozwiązuje problemu. I warto to przełożyć właśnie na te usługi za 3,60 w esemesie...


A jak wczesniej funkcjonowala magia ?, wrozby ?, przepowiednie ?
Internet, telewizja i inne srodki przekazu, ktorymi obecnie doplywa do nas masowa reklama, sa stosunkowo od niedawna "Namnozylo sie" na setki uzdrowicieli, bioterapeutow, radiestetow, jasnowidzow, wrozek czy mistrzow duchowych oferujacych nam cudotworcza pomoc i masowo reklamujacych sie gdzie i jak popadnie.
Dlaczego dawni mistrzowie brali co laska, mimo to swietnie zarabiali i byli darzeni szacunkiem, a obecnie ta forma "cennika" rzadko sie sprawdza?
Moze to wlasnie fanatyczne podejscie do pieniedzy, ktore narzucila nam Ameryka, bierze sie stad, iz Amerykanie w pieniadzu widza wlasnie Boga?

Obrazek

To takze fragment tego samego banknotu. Kto choc troche zna jezyk angielski, doskonale powinien poradzic sobie z przetlumaczeniem tego tekstu.

Obrazek

Pieniadze to pieniadze, Bog to Bog, o czym wydaje sie, Amerykanie troche zapomnieli i troche im sie to poplatalo.

Do opracowania korzystalam z grafiki zawartej w http://duchowa.pl/art2.php
Robert Krakowiak


Zasady jak: "nic nie ma za darmo" funkcjonuja tylko dlatego, ze ludzie sa przyziemni ...
Pragniesz znac przyszlosc ? - jak ja poznasz, nie bedziesz miec przyszlosci.
Pragniesz byc bogatym ? - jak staniesz sie bogatym, zatracisz czlowieczenstwo,
u bogaczy nie ma miejsca na uczucia i odczucia.
Sama napisalam:
Zrozumiala sprawa jest, ze kazdy musi rodzine wyzywic ...
Miec w y s t a r c z a j a c o pieniedzy - to jest dobre zycie.


Ellie:
pokątne wróżki też każą sobie płacić


Od pokatnej wrozki w zyciu nie uslyszalam, ze mam zaplacic ...
Wiedzialam, ze osoba, ktora poda cene za wrozbe, nie trzyma sie zasad obowiazujacych we wrozbiarstwie. Sama zostawialam pewna kwote pieniedzy, w poczuciu wdziecznosci za dobrze wykonana prace wrozki.
Imira
 

Re: Biznes w ezoteryce

Postautor: katarynka » 14 lip 2012, 22:34

Imira pisze:Jak wszystko inne, i sprawa M.Katz ma dwie strony, jesli nie wiecej ...
Podalam juz ktorejs z naszych kolezanek prosbe spojrzenia na sprawe z roznych stron, tak jak na literke M, odwrocona jest juz 3, jeszcze raz odwrocona - W, a jeszcze raz - E ...
to jest taka malenka "refleksja" ...


Czy możesz trochę rozwinąć tą refleksję? Nie bardzo zrozumiałam...
katarynka
 

Re: Biznes w ezoteryce

Postautor: Imira » 14 lip 2012, 22:48

Katarynka pisze:
Czy możesz trochę rozwinąć tą refleksję? Nie bardzo zrozumiałam...

Co tu jest do rozwijania?
Wyjasnilam juz, ze na wszystko nalezy patrzec z roznych stron ...
Czy osobiscie znasz kogos, kto "robi Biznes" i przy tym jest w pelni uczciwym czlowiekiem?
Przezylam system komunistyczny, socjalistyczny, demokracje poznalam, zyje w kapitalizmie.
Do pelniejszego zrozumienia mej "REFLEKSJI" dodam tylko :
wikipedia
Kapitalizm (łac. wyzysk człowieka przez człowieka) ...
Imira
 

Re: Biznes w ezoteryce

Postautor: katarynka » 14 lip 2012, 23:14

Imira pisze:Co tu jest do rozwijania?

No właśnie to, co zacytowałam.

Imira pisze:Wyjasnilam juz, ze na wszystko nalezy patrzec z roznych stron ...

Być może ale na takie wyjaśnienie nie trafiłam. Przenośnia z literką W czy M nic mi nie mówi. Grzecznie poprosiłam ale jeśli to problem to trudno. W takim razie nie podejmę dyskusji.

Imira pisze:Czy osobiscie znasz kogos, kto "robi Biznes" i przy tym jest w pelni uczciwym czlowiekiem?

Owszem. Na tyle, na ile w ogóle można być "w pełni uczciwym człowiekiem". Myślę zresztą, że z takimi osądami i uogólnieniami należy uważać bo można niechcący obrazić kogoś kto zajmuje się biznesem i być może czyta to forum.

Imira pisze:Do pelniejszego zrozumienia mej "REFLEKSJI" dodam tylko :
wikipedia
Kapitalizm (łac. wyzysk człowieka przez człowieka) ...

Myślę, że to jest nieco bardziej skomplikowane i posłużenie się sloganem niczego nie wyjaśnia. Poza tym nie podałaś linku. A Wikipedia nie podaje pod hasłem "kapitalizm" takiej definicji ani takiego tłumaczenia jak przytaczasz. Definicja w Wikipedii jest taka: system ekonomiczny oparty na prywatnej własności środków produkcji, czyli kapitału, który jest maksymalizowany przez właściciela.
Dodajmy definicję z "Encyklopedii PWN": system społeczno-gospodarczy oparty na własności prywatnej, wolności osobistej i swobodzie zawierania umów.
To co przytoczyłaś występuje nie w Wikipedii ale w "Nonsensopedii - Polskiej encyklopedii humoru, którą każdy może redagować". Podana tam etymologia terminu "kapitalizm" (wyzysk człowieka przez człowieka) to dowcip. Tak naprawdę słowo "kapitalizm" pochodzi z późnołacińskiego "capitale" = kapitał a to z kolei pochodzi od wczesnołaciońskiego "caput" = głowa.
Ostatnio zmieniony 14 lip 2012, 23:46 przez katarynka, łącznie zmieniany 4 razy
katarynka
 

PoprzedniaNastępna

Wróć do Ezoteryka

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości