Buddyzm Theravada

Buddyzm Theravada

Postautor: Nut » 21 sie 2018, 13:25

Bywa, że człowiek zada się z kimś w dobrej wierze, potem znajomość potoczy się w przedziwny sposób pokrętnie, ktoś okaże się kłamcą, oszuka, a w oczach ludzi wychodzi się winnym zaistniałej sytuacji. Patowa sytuacja.Nie sposób wybaczyć tej osobie ani sobie.
Nigdy nie marnuj czasu próbując wytłumaczyć kim jesteś ludziom, którzy postanowili Cię nie zrozumieć. - Dream Hampton
NIGDY NIE KŁAM KOMUŚ, KTO CI UFA I NIGDY NIE UFAJ KOMUŚ, KTO CIĘ OKŁAMAŁ
Awatar użytkownika
Nut
Moderator
 
Posty: 2643
Rejestracja: 20 lip 2014, 16:47
Podziękował : 529 razy
Otrzymał podziękowań: 416 razy
Droga życia: 0

Buddyzm Theravada

Postautor: Iza74 » 22 sie 2018, 08:34

Każdy z nas ma podobne doświadczenia. Istotne aby nie rozdrapywać ran zbyt długo, wtedy szkodzimy sobie, a innym zatruwamy życie.Zapomnienie przynosi ulgę.

Nie ma takiej rzeczy, która kiedykolwiek wydarzyłaby sie w życiu Twoim lub kogoś innego, a której nie można by przebaczyć.

Co musisz przebaczyć sobie?
Co musisz przebaczyć innym?

Wszyscy robimy głupstwa, o których wolelibyśmy zapomnieć. Te nie dające sie odwrócić postępki mogą albo stale nas obciążać, albo tez stać sie bezcenna trampolina zbudowana z doświadczeń, z której możemy odbić sie w lepsza przyszłość.

Proces oczyszczania

1. Wypisz wszystkie błędy, potknięcia i inne rzeczy, które zrobiłeś o których wiesz, ze muszą być Ci wybaczone.

2. Dołącz do tej listy pretensje i urazy, które wciąż czujesz do innych. Idź na całość, nie stawiaj sobie żadnych ograniczeń czasowych i nie cenzuruj tego, co piszesz.
Pamiętaj, że nie możesz zmienić przeszłości, ale możesz zmienić jutro — dzięki działaniom, które podejmiesz dzisiaj!
Pozwól sobie na pełne doświadczanie uczuć, które pojawia sie w trakcie pisania — sa one częścią procesu uwalniania sie od przeszłości.

3. Teraz zastanów sie nad pozytywna strona swoje) przeszłości i nad tym, czego sie nauczyłeś. Rozważ, w jaki sposób dzięki swoim doświadczeniom życiowym stałeś sie o wiele bardzie) wartościowym człowiekiem.

4. Pomyśl, co możesz ofiarować światu, czerpiąc wiedze z tego, co wiesz o sobie.

5. Stwórz własna mantre (afirmacje) przebaczenia. Powtarzaj jej słowa tak długo, aż zabrzmią prawdziwie.
Pustkę, jaką stwarza przebaczenie, a którą odczuwa nasze ego, szybko zapełniają nagrody: głębokie poczucie godności i szacunku dla siebie, świadomość własnej wartości… Ostateczna nagrodę stanowią miłość, spokój i pogoda ducha.


E. Foley , Powiedz życiu Tak
Liczby doskonałe, jak doskonałych [ ludzi ] spotyka się rzadko... ( Kartezjusz)
Awatar użytkownika
Iza74
Pismak
 
Posty: 1943
Rejestracja: 09 sie 2014, 19:19
Podziękował : 131 razy
Otrzymał podziękowań: 153 razy
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Panna
Droga życia: 8

Buddyzm Theravada

Postautor: Elie » 22 sie 2018, 11:12

Zapomnienie przynosi ulgę.


Niekoniecznie. Swojej głupoty i krzywd nam zrobionych nie da się zapomnieć. Co najwyżej możemy je wyprzeć ze świadomości, co nie jest dobrym wyjściem. Potem odbija się to w snach, w dystansowaniu się od bogu ducha winnych ludzi zbytnią ostrożnością i brakiem pewności siebie. Ze wszystkich uczynków - naszych i nam zrobionych należy się rozliczyć, jak z długiem finansowym. Wtedy osiągniemy względny spokój.
W życiu wszystko ma swoja cenę, musisz tylko rozważyć czy chcesz ją zapłacić.
Najważniejsze w życiu nie jest to,  co zdobędziesz,  ale to, w jaki sposób zdobywanie tego zmieniło i zbudowało ciebie.
Awatar użytkownika
Elie
Administrator
 
Posty: 31482
Rejestracja: 07 mar 2009, 03:00
Podziękował : 2199 razy
Otrzymał podziękowań: 2156 razy
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Rak
Droga życia: 1

Buddyzm Theravada

Postautor: Elie » 24 wrz 2019, 20:22

Piko pisze:
Nut pisze:
Przewrotna logika. Można komuś zrobić świństwo i czuć się przy tym niewiniątkiem.


Nie , jeśli ten ktoś zaczął pierwszy.

Można niewłaściwie odebrać intencje, źle zrozumieć kroki ku nam poczynione i najzwyczajniej zaplątać się w coś bez złej woli, intencji, z niewiedzy........
W życiu wszystko ma swoja cenę, musisz tylko rozważyć czy chcesz ją zapłacić.
Najważniejsze w życiu nie jest to,  co zdobędziesz,  ale to, w jaki sposób zdobywanie tego zmieniło i zbudowało ciebie.
Awatar użytkownika
Elie
Administrator
 
Posty: 31482
Rejestracja: 07 mar 2009, 03:00
Podziękował : 2199 razy
Otrzymał podziękowań: 2156 razy
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Rak
Droga życia: 1

Buddyzm Theravada

Postautor: Piko » 24 wrz 2019, 20:30

Elie pisze:Można niewłaściwie odebrać intencje, źle zrozumieć kroki ku nam poczynione i najzwyczajniej zaplątać się w coś bez złej woli, intencji, z niewiedzy ........


I tak bywa, oby jak najrzadziej...
https://www.youtube.com/watch?v=fKopy74weus

Czasem twoje słowa są nieopatrznie zrozumiane i co wtedy ...
---------

nie wróże
Awatar użytkownika
Piko
Rozmowny
 
Posty: 560
Rejestracja: 20 mar 2018, 23:01
Podziękował : 52 razy
Otrzymał podziękowań: 176 razy
Płeć: Mężczyzna
Znak zodiaku: Panna
Droga życia: 2

Buddyzm Theravada

Postautor: Elie » 24 wrz 2019, 20:31

Pamiętam swoje początki w necie, byłam kompletnie zielona pod każdym względem. Na innym forum znalazłam ciekawy ( moim zdaniem ) tekst, skopiowałam go i wkleiłam na nasze forum. Byłam z tego powodu zadowolona i kompletnie nieświadoma "przestępstwa". Posądzono mnie o kradzież intelektualnej własności i.... przez lata wypominano i gnębiono z tego powodu. Było mi strasznie głupio i przykro, że nikt nie chciał mnie zrozumieć.
W życiu wszystko ma swoja cenę, musisz tylko rozważyć czy chcesz ją zapłacić.
Najważniejsze w życiu nie jest to,  co zdobędziesz,  ale to, w jaki sposób zdobywanie tego zmieniło i zbudowało ciebie.

Awatar użytkownika
Elie
Administrator
 
Posty: 31482
Rejestracja: 07 mar 2009, 03:00
Podziękował : 2199 razy
Otrzymał podziękowań: 2156 razy
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Rak
Droga życia: 1

Buddyzm Theravada

Postautor: Piko » 24 wrz 2019, 20:39

Z tym że Buddyzm mówi że komuś też warto odpuścić, wtedy nam lżej na sercu. No chyba że walczymy o życie...

Iza74 pisze:Każdy z nas ma podobne doświadczenia. Istotne aby nie rozdrapywać ran zbyt długo, wtedy szkodzimy sobie, a innym zatruwamy życie.Zapomnienie przynosi ulgę.
https://www.youtube.com/watch?v=fKopy74weus

Czasem twoje słowa są nieopatrznie zrozumiane i co wtedy ...
---------

nie wróże
Awatar użytkownika
Piko
Rozmowny
 
Posty: 560
Rejestracja: 20 mar 2018, 23:01
Podziękował : 52 razy
Otrzymał podziękowań: 176 razy
Płeć: Mężczyzna
Znak zodiaku: Panna
Droga życia: 2

Buddyzm Theravada

Postautor: Elie » 24 wrz 2019, 20:44

I z tym się zgadzam. Jakby wyglądało nasze życie, psychika, gdybyśmy nie wybaczali. Z reguły życie jest długie, uzbiera się sporo naszych błędnych decyzji i krzywd nam wyrządzonych.
W życiu wszystko ma swoja cenę, musisz tylko rozważyć czy chcesz ją zapłacić.
Najważniejsze w życiu nie jest to,  co zdobędziesz,  ale to, w jaki sposób zdobywanie tego zmieniło i zbudowało ciebie.
Awatar użytkownika
Elie
Administrator
 
Posty: 31482
Rejestracja: 07 mar 2009, 03:00
Podziękował : 2199 razy
Otrzymał podziękowań: 2156 razy
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Rak
Droga życia: 1

Buddyzm Theravada

Postautor: Elie » 24 wrz 2019, 20:45

Elie pisze:
Zapomnienie przynosi ulgę.


Niekoniecznie. Swojej głupoty i krzywd nam zrobionych nie da się zapomnieć. Co najwyżej możemy je wyprzeć ze świadomości, co nie jest dobrym wyjściem. Potem odbija się to w snach, w dystansowaniu się od bogu ducha winnych ludzi zbytnią ostrożnością i brakiem pewności siebie. Ze wszystkich uczynków - naszych i nam zrobionych należy się rozliczyć, jak z długiem finansowym. Wtedy osiągniemy względny spokój.


Dodam - rozliczyć i po sprawie, a nie mścić się w nieskończoność.
W życiu wszystko ma swoja cenę, musisz tylko rozważyć czy chcesz ją zapłacić.
Najważniejsze w życiu nie jest to,  co zdobędziesz,  ale to, w jaki sposób zdobywanie tego zmieniło i zbudowało ciebie.
Awatar użytkownika
Elie
Administrator
 
Posty: 31482
Rejestracja: 07 mar 2009, 03:00
Podziękował : 2199 razy
Otrzymał podziękowań: 2156 razy
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Rak
Droga życia: 1

Re: Buddyzm Theravada

Postautor: Brigit » 25 wrz 2019, 00:03

Piko pisze:Cytat z Książki Buddyzm - Dobre pytanie dobra odpowiedź (ok 230 kB - całość )

Przez wiele lat docierały do mnie liczne listy od czytelników z całego świata, proszących o dodanie kolejnych
pytań do tej książki, co ostatecznie skłoniło mnie do uczynienia tego. Do dnia dzisiejszego, wydrukowano i
rozprowadzono w języku angielskim, a także kilku innych językach, 226,000 kopii pozycji „Dobre pytanie,
dobra odpowiedź”. Cieszy mnie niezmiernie fakt, że mogę pomagać tak wielu ludziom w lepszym rozumieniu
wyzwalających nauk Buddy.
S. Dhammika
Singapur, Wrzesień, 2007
1. Czym jest buddyzm?
Pytanie: Czym jest buddyzm?Odpowiedź: Nazwa "buddyzm" pochodzi od słowa budhi, które znaczy tyle co "przebudzić się", tak więc
buddyzm może być nazywany "filozofią przebudzenia". Filozofia ta ma swój początek w doświadczeniu
Siddhatthy Gotamy, znanego jako Budda, który mając trzydzieści pięć lat, dzięki własnym staraniom, doznał
przebudzenia. Buddyzm liczy sobie obecnie dwa i pół tysiąca lat i ma około trzysta milionów wyznawców na
całym świecie. Przez wiele stuleci buddyzm był głównie nurtem dominującym w Azji, lecz stopniowo zdobywa
zwolenników także w Europie, Australii i Ameryce.
Pytanie: Więc buddyzm jest jedynie filozofią?
Odpowiedź: Słowo "filozofia" powstało w wyniku złożenia słów phileo, co znaczy "miłować", oraz sofia, które
oznacza "mądrość". Jest zatem filozofią, czyli umiłowaniem mądrości, lub miłością i mądrością w jednym.
Oba znaczenia opisują buddyzm doskonale. Buddyzm naucza, że powinnyśmy starać się w pełni rozwinąć
nasze zdolności intelektualne, abyśmy mogli osiągnąć pełne i jasne zrozumienie. Uczy nas także rozwijać w
sobie miłość i dobroć, byśmy potrafili być prawdziwymi przyjaciółmi wszystkich istot. Buddyzm nie jest więc
zwykłą filozofią - jest filozofią najwyższą, najwspanialszą.
Pytanie: Kim był Budda?
Odpowiedź: W roku 563 p.n.e. w rodzinie królewskiej, w północnych Indiach, urodził się chłopiec. Dorastał w
obfitości i luksusie lecz w pewnym momencie doszedł do wniosku, że doczesne wygody i bezpieczeństwo nie
gwarantują szczęścia. Był głęboko poruszony cierpieniem, które widział wokół i postanowił znaleźć klucz do
stanu szczęśliwości. Gdy miał dwadzieścia dziewięć lat, opuścił swoją żonę i dziecko i udał się do
największych duchowych nauczycieli, by uczyć się od nich. Nauczyli go wiele, jednak żaden nie wiedział tak
naprawdę nic o przyczynie cierpienia, ani w jaki sposób można by je przezwyciężyć. W końcu po sześciu
latach poszukiwań, ciągłych zmagań i medytacji doświadczył uwolnienia ze stanu niewiedzy, a cała
niewiedza rozpłynęła się. W jednej chwili wszystko stało się dlań jasne. Od tego dnia nazywany jest Buddą,
Przebudzonym. Żył przez kolejne czterdzieści pięć lat, w trakcie których podróżował po całych północnych
Indiach, ucząc innych tego, co odkrył. Jego współczucie i cierpliwość były legendarne. Miał tysiące uczniów.
Mając osiemdziesiąt lat, stary i chory - lecz wciąż pełen dostojności i spokoju - zmarł.
Pytanie: Czy nie było to nieodpowiedzialne ze strony Buddy, że odszedł od swojej żony i dziecka?
Odpowiedź: Z pewnością nie było Buddzie łatwo podjąć decyzję o opuszczeniu żony i dziecka. Musiał się
martwić i wahać przez długi czas, nim ostatecznie odszedł. Miał jednak wybór: poświęcić swoje życie rodzinie
lub poświecić je światu. Ostatecznie jego wielkie współczucie sprawiło, że wybrał cały świat - i do dziś cały
świat doświadcza korzyści z powodu ofiary, którą uczynił. Nie było to nieodpowiedzialne. Możliwe, że było to
najbardziej znaczące poświęcenie w dziejach.
Pytanie: Skoro Budda umarł, to w jaki sposób może nam pomóc?
Odpowiedź: Faraday, odkrywca elektryczności, także umarł, ale jego odkrycie wciąż stanowi dla nas pomoc.
Ludwik Pasteur, który odkrył lekarstwo na tak wiele chorób, także zmarł, lecz jego odkrycia w dziedzinie
medycyny wciąż ratują życie. Leonardo da Vinci, twórca dzieł sztuki, nie żyje, jednak to, co stworzył, wciąż
podnosi na duchu i daje radość. Wielcy bohaterzy i bohaterki mogą być martwi od stuleci, gdy jednak
czytamy o ich czynach i osiągnięciach, wciąż możemy zostać zainspirowani do tego, by postępować tak jak
oni. Tak, Budda odszedł, lecz po upływie dwu i pół tysiąca lat jego nauki wciąż pomagają ludziom, jego
przykład wciąż ich inspiruje. Tylko Budda może oddziaływać z taką siłą, mimo iż od jego śmierci upłynęło już
tyle czasu.
Pytanie: Czy Budda był bogiem?
Odpowiedź: Nie, nie był. Nie twierdził, że jest bogiem, dzieckiem boga, ani nawet przychodzącym od boga
posłańcem. Był człowiekiem, który osiągnął doskonałość i nauczał, że jeśli pójdziemy jego śladem, również
osiągniemy ten stan.
Pytanie: Skoro Budda nie jest bogiem, to dlaczego ludzie oddają mu cześć?
Odpowiedź: Są różne sposoby oddawania czci. Gdy ktoś oddaje cześć bogu, modli się do niego lub do niej,
składa ofiary, prosi o pomyślność wierząc, że bóg wysłucha modłów, otrzyma dary i odpowie na prośby.
Buddyści nie praktykują tego rodzaju kultu. Innym rodzajem czci jest okazywanie szacunku komuś lub
czemuś, co podziwiamy. Kiedy nauczyciel wchodzi do klasy - wstajemy z miejsc, gdy spotykamy ważną osobę
- wymieniamy z nią uścisk dłoni, gdy natomiast grają hymn narodowy - salutujemy. Są to gesty szacunku i
czci, poprzez które dajemy wyraz naszemu podziwowi dla pewnej osoby lub rzeczy. Taki właśnie rodzaj
oddawania czci występuje w buddyzmie. Posąg Buddy z dłońmi lekko spoczywającymi na podołku, jego
współczujący uśmiech przypominający nam o tym, by wciąż dążyć do obudzenia spokoju i miłości w nas
samych. Zapach niewinności przypomina nam o wszechogarniającym wpływie cnoty, lampa przypomina o
świetle wiedzy, kwiaty - które niebawem zwiędną i zginą - przypominają nam o nietrwałości. Poprzez pokłony
wyrażamy naszą wdzięczność dla Buddy za to, co dały nam jego nauki. Taki jest właśnie sens oddawania czci
w buddyzmie
Pytanie: Ale słyszałem stwierdzenia, że buddyści oddają cześć idolom.
Odpowiedź: Stwierdzenie takie świadczy wyłącznie o niezrozumieniu osoby, która je wypowiada. Słownik
definiuje idola jako "obraz lub posąg będący obiektem boskiej czci." Powiedzieliśmy już, iż buddyści nie
wierzą w boskość Buddy - jak więc mogliby wierzyć w to, że bogiem jest kawałek drewna albo metalu?
Wszystkie religie korzystają z symboli reprezentujących najrozmaitsze wierzenia. W taoizmie diagram ying-
yang jest symbolem harmonii przeciwieństw. W sikhizmie miecz symbolizuje duchową walkę. W
chrześcijaństwie ryba jest symbolem obecności Chrystusa, krzyż natomiast - jego ofiary. W buddyzmie posąg
Buddy przypomina nam o ludzkim wymiarze w buddyjskich naukach, o tym, że buddyzm skupia się na
człowieku, nie na bogu, że doskonałości i zrozumienia musimy szukać w sobie, a nie poza sobą. Dlatego
twierdzenie, że buddyści czczą idole jest tak samo pozbawione racji jak mówienie, że chrześcijanie oddają
cześć rybie i figurom geometrycznym.
Pytanie: Skąd w buddyjskich świątyniach tyle dziwnych rytuałów?
Odpowiedź: Wiele rzeczy wygląda dla nas dziwnie, gdy nie rozumiemy ich. Zamiast je z miejsca odrzucać
jako niezrozumiałe, powinniśmy raczej starać się odkryć ich znaczenie. Choć rzeczywiście, niektóre praktyki
stosowane przez buddystów mają swoje źródło w powszechnych przesądach i niezrozumieniu, a nie w
naukach Buddy. Niezrozumienie tego typu wkrada się od czasu do czasu w obręb każdej religii. Budda
nauczał w sposób klarowny i szczegółowy, nie może być winiony za to, że niektórym ludziom nie udało się
pojąć tych nauk w pełni. W pismach buddyjskich znaleźć można takie pouczenie:
Jeśli osoba cierpiąca z powodu choroby nie szuka pomocy nawet wtedy, gdy pod ręką ma lekarza, nie jest to
wina lekarza. Tak samo nie jest winą Buddy, jeśli osoba gnębiona i prześladowana przez skazy nie szuka jego
pomocy
JN. 28-9
Ani buddyzm, ani żadna inna religia, nie powinien być osądzany przez tych, którzy nie praktykują go w
sposób właściwy. Jeśli chcesz poznać prawdziwe nauki buddyzmu, przeczytaj słowa lub mowy wygłoszone
przez Buddę do tych, którzy rozumieli je prawidłowo.
Całość zajmuje jakieś 230 kB...

Przyznam, że wciągający tekst, mimo, że pozostawienie rodziny, zwłaszcza dzieci uważam za brak odpowiedzialności, egoistyczny postepek. Piko polecasz bo sam praktykujesz, czy tak po prostu jako interesujące zjawisko. Czy wiesz, że Budda w swoich naukach powolywal się na słowa Jezusa.
Prawdziwą miarą człowieczeństwa nie jest ani inteligencja, ani to, jak wysoką pozycję potrafi człowiek osiągnąć na tym szalonym świecie. Nie, prawdziwą miarą człowieczeństwa jest to, jak szybko potrafi on reagować na potrzeby innych i jak wiele daje z siebie.
Anthony Peake
Awatar użytkownika
Brigit
Niewymowny
 
Posty: 172
Rejestracja: 09 paź 2017, 09:43
Podziękował : 114 razy
Otrzymał podziękowań: 26 razy

PoprzedniaNastępna

Wróć do Buddyzm

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości