Czy macie jakieś doświadczenia z odprowadzaniem dusz?

Czy macie jakieś doświadczenia z odprowadzaniem dusz?

Postautor: supersymmetry » 01 mar 2014, 16:36

Podczas dyskusji o problemach jednej z forumowiczek taki watek sie wyklarowal. Czy macie jakies doswiadczenia z tym zwiazane? sami sie tym zajmowalisci czy tez prosiliscie kogos o pomoc? ksiedza? egzorcyste? Skad mieliscie pewnosc czy to napewno zjawy a nie wytwory waszych wyobrazni? jak sie manifestowaly? Zapraszam do wymiany doświadczeń
supersymmetry
Grafoman
 
Posty: 1310
Rejestracja: 22 lis 2010, 00:11
Podziękował : 4 razy
Otrzymał podziękowań: 8 razy
Płeć: Kobieta
Droga życia: 0

Re: Czy macie jakieś doświadczenia z odprowadzaniem dusz?

Postautor: Elie » 01 mar 2014, 16:54

Uważam, że jeżeli już ktoś umrze, to już nie przynależy do naszego świata.ktoś inny kieruje ich losem. I my tak naprawdę, nic o tym nie wiemy. Wszystko co na ten temat napisano, to jedynie domniemania - mniej lub bardziej wiarygodne.
Tym samym nie mamy większego wpływu na losy dusz. Możemy jedynie się pomodlić, o ile oczywiście ktoś jest wierzący.
Z mojego doświadczenia, miałam kilka przypadków mogących świadczyć o tym, że jakiś czas krążą wokół nas.
W tym co było dla mnie szokiem, moja uśpiona suczka jeszcze do tej pory bywa w naszym domu i w przeróżny sposób manifestuje się.
Jeszcze odnośnie mojej babci - wiem, że długo przychodziła i jakby czegoś szukała, chciała. Nie wiem o co mogło jej chodzić. Dziwne, że po śmierci babci, urodziłam trzeciego syna.
Poza tym,w innym mieszkaniu przychodził sąsiad, po krawat. To pewne, ponieważ oboje z mężem słyszeliśmy jednocześnie to samo.
I jeszcze jedno - w ubiegłym roku zmarł nasz sąsiad, z którym byliśmy dosyć blisko.Kiedy wynosili go z mieszkania, noszami puknął w nasze drzwi, tak, jak zwykle do nas pukał. Potem jeszcze przez około 2 tyg. wyczuwałam jego obecność. Wiem co mi chciał przekazać - chciał mi coś uświadomić. Kiedy To COŚ do mnie dotarło, przestałam go wyczuwać.
W życiu wszystko ma swoja cenę, musisz tylko rozważyć czy chcesz ją zapłacić.
Najważniejsze w życiu nie jest to,  co zdobędziesz,  ale to, w jaki sposób zdobywanie tego zmieniło i zbudowało ciebie.
Awatar użytkownika
Elie
Administrator
 
Posty: 31480
Rejestracja: 07 mar 2009, 03:00
Podziękował : 2199 razy
Otrzymał podziękowań: 2156 razy
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Rak
Droga życia: 1

Re: Czy macie jakieś doświadczenia z odprowadzaniem dusz?

Postautor: supersymmetry » 01 mar 2014, 17:15

Ja bylam wtedy dzieckiem, po naglej smierci wujka, rodzice czuli jego obecnosc w domu. Np dziwne odglosy na piętrze, ktore wtedy jeszcze nie bylo zamieszkane, szyba w oknie nagle pękła w drobny mak, sama z siebie, nie byla jeszcze staraitp. rodzina wierzaca wiec msza byla co tydzien za wujka i wszystko sie uspokoilo. Ale co z takimi duszami o ktorych mowi Nemezis? ktore przez lata sie manifestuja, tj od 2 wojny siwatowej. Czy to mozliwe? z tego co wiem to sila duszy do manifestowania slabnie coraz bardziej od czasu śmierci.
supersymmetry
Grafoman
 
Posty: 1310
Rejestracja: 22 lis 2010, 00:11
Podziękował : 4 razy
Otrzymał podziękowań: 8 razy
Płeć: Kobieta
Droga życia: 0

Re: Czy macie jakieś doświadczenia z odprowadzaniem dusz?

Postautor: Avalo » 02 mar 2014, 17:37

Osobistych doświadczeń nie mam - odbieram obecność istot duchowych tylko w ograniczony sposób i nie wnikam zbytnio w ich świat. Natomiast stwierdzenie o tym, że a dusze zmarłych nie mamy żadnego wpływu uważam za zbyt odważne. Jedną z podstawowych praktyk szamańskich jest umiejętność nawiązania kontaktu z 'duszą która zabłądziła' i pomożenie jej. Oczywiście bez żadnej ingerencji ta dusza w końcu tak pomknie dalej, zgodnie ze swoją karmą. Ale jeśli trafi wpierw na odpowiednią pomoc, będzie mogła mieć pewien wpływ na swoje dalsze losy i przede wszystkim zmniejszy się jej lęk w zaistniałej sytuacji. A każdy lęk (jak i inne emocje) zostawiają w nas swój ślad i bywają potem przyczyną chorób, kłopotów w życiu, itd.
ཨོཾ་མ་ཎི་པ་དྨེ་ཧཱུྃ་

Awatar użytkownika
Avalo
Wpadłem na chwilę
 
Posty: 299
Rejestracja: 04 cze 2013, 16:34
Podziękował : 1 raz
Otrzymał podziękowań: 15 razy
Płeć: Mężczyzna
Znak zodiaku: Ryby
Droga życia: 6

Re: Czy macie jakieś doświadczenia z odprowadzaniem dusz?

Postautor: Pavlo-74 » 02 mar 2014, 17:43

Część z dusz pozostaje na ziemi i błądzą tak jak za życia błądzili. W sercu pustka toć i w duszy pustka.Boga w sercu brak toć i celu nie znają.
Pavlo-74
 

Re: Czy macie jakieś doświadczenia z odprowadzaniem dusz?

Postautor: Avalo » 02 mar 2014, 17:49

Po niektórych ludziach pozostaje duch, z różnych przyczyn. Natomiast dusza wg mojej wiedzy ZAWSZE idzie dalej.
Dlatego np. w tak zwanych 'nawiedzonych domach' to nie są dusze, tylko duchy - pewne energetyczne matryce, który za życia są elementem człowieka, a po śmierci dusza, duch i ciało się oddzielają (tak w uproszczeniu, bo trzeba by było się zagłębić w temat ciała astralnego, mentalnego, eterycznego, itp.)
ཨོཾ་མ་ཎི་པ་དྨེ་ཧཱུྃ་

Awatar użytkownika
Avalo
Wpadłem na chwilę
 
Posty: 299
Rejestracja: 04 cze 2013, 16:34
Podziękował : 1 raz
Otrzymał podziękowań: 15 razy
Płeć: Mężczyzna
Znak zodiaku: Ryby
Droga życia: 6

Re: Czy macie jakieś doświadczenia z odprowadzaniem dusz?

Postautor: JODA » 06 mar 2014, 16:19

Avalo pisze:Po niektórych ludziach pozostaje duch, z różnych przyczyn. Natomiast dusza wg mojej wiedzy ZAWSZE idzie dalej.
Dlatego np. w tak zwanych 'nawiedzonych domach' to nie są dusze, tylko duchy - pewne energetyczne matryce, który za życia są elementem człowieka, a po śmierci dusza, duch i ciało się oddzielają (tak w uproszczeniu, bo trzeba by było się zagłębić w temat ciała astralnego, mentalnego, eterycznego, itp.)


Tak w nawiedzonych domach są duchy a nie dusze tyle ze wynika to z innych przyczyn.Dusza człowieka w momencie śmierci,ciała fizycznego ma energie na 40 dni pobytu tutaj. Jeżeli chodzi o ciała wyższe o których piszesz to one umierają tyle ze nie jednocześnie z ciałem fizycznym i to jest własnie ''uśmiech bez kota'' z Alicji w krainie czarów.Dusza po wyznaczonym okresie do swojego istnienia potrzebuje energie i ją pobiera i wtedy mówimy o duchu.Czas dla nich to pojecie względne,jak wszystko co fizyczne.Nie wszystkim duszom można pomóc ,odprowadzić je,samobójcy musza przebywać tutaj tak długo jak mieli tutaj żyć, chciałem odprowadzić dusze 16 latka ale niestety nie było na to zgody.Tak odprowadzam dusze ale nie mam z nimi kontaktu robię to raczej jako potrzebę oczyszczenia miejsca czy ludzi przy leczeniu i diagnozowaniu ludzi ,człowiek przeciętny ma ok 6500 BSE a osoba przy której są duchy 4500 3500 BSE.
Awatar użytkownika
JODA
 
Posty: 51
Rejestracja: 15 sty 2014, 10:20
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Re: Czy macie jakieś doświadczenia z odprowadzaniem dusz?

Postautor: supersymmetry » 06 mar 2014, 17:38

JODA pisze:Nie wszystkim duszom można pomóc ,odprowadzić je,samobójcy musza przebywać tutaj tak długo jak mieli tutaj żyć, chciałem odprowadzić dusze 16 latka ale niestety nie było na to zgody.


Rozumiem, ze nie dostales zgody od istoty wyzszej.? Troche niesprawiedliwe ze jest zgoda na to aby taka dusza żyła kosztem innego człowieka, jego energii. Chociaz moze ta osoba sobie zasluzyla na to?
supersymmetry
Grafoman
 
Posty: 1310
Rejestracja: 22 lis 2010, 00:11
Podziękował : 4 razy
Otrzymał podziękowań: 8 razy
Płeć: Kobieta
Droga życia: 0

Re: Czy macie jakieś doświadczenia z odprowadzaniem dusz?

Postautor: JODA » 06 mar 2014, 17:56

Niestety tak. Samobójstwo to forma ucieczki a ''defetystów'' się karze tu kara jest wydłużenie okresu miedzy reinkarnacjami i duża trudność odejścia w światło.
Awatar użytkownika
JODA
 
Posty: 51
Rejestracja: 15 sty 2014, 10:20
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz


Wróć do Dusza i reinkarnacja

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości