Dawca organów i krwi

Re: Dawca organów i krwi

Postautor: Elie » 20 kwie 2017, 12:13

Sęk w tym, czy się przydadzą komukolwiek, bo po osiągnięciu pewnego pułapu wieku nie są raczej obiektem mile widzianym z powodu stopnia ich zużycia :wink:


Ta uwaga jest zbędna i w sumie bez sensu. Od początku istnienia świata ludzie się starzeją, wszyscy. Nigdy odwrotnie i jest to normalna kolej rzeczy.

Nie ma obowiązku wyrażania zgody na pobranie naszych narządów w razie "godziny W". Rozumiem ludzi, rodzinę, którzy się na to nie godzą. Ich prawo. Presja jaka jest w mediach jest zrozumiała, ale bulwersowanie się w razie odmowy, już nie. Jeżeli chodzi o krew, mam podobne zdanie,chociaż sama byłam honorowym dawcą krwi.
https://www.youtube.com/watch?v=iOxzG3j ... ture=share

W życiu wszystko ma swoja cenę, musisz tylko rozważyć czy chcesz ją zapłacić.

Najważniejsze w życiu nie jest to,  co zdobędziesz,  ale to, w jaki sposób zdobywanie tego zmieniło i zbudowało ciebie.
Awatar użytkownika
Elie
Administrator
 
Posty: 31325
Rejestracja: 07 mar 2009, 03:00
Podziękował : 2149 razy
Otrzymał podziękowań: 2100 razy
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Rak
Droga życia: 1

Re: Dawca organów i krwi

Postautor: Ejbert » 20 kwie 2017, 16:27

Szukając wyjaśnienia odnośnie zasłyszanej przeze mnie teorii trafiłem na różne strony, m.in na taką, gdzie przytaczają argumenty na "nie", szczególnie dotyczące transfuzji. I są to argumenty medyczne, przede wszystkim chodzi o przenoszenie chorób, także dlatego, że krew jak wszystko - jest towarem handlowym, więc są korpo, którym nie zależy na eliminacji krwi pochodzącej od nosicieli, w tym potencjalnych, u których nie wykryto niczego, ale uważa się, że z powodu pochodzenia z pewnych obszarów mogą być tymi nosicielami.
Nie neguję tego, że tak jest, ale takie argumenty jednak nie przemawiają do mnie, bo zarazić się można wszystkim i wszędzie, to jest jakby kwestia szczęścia, czy się trafi na "zarazek" czy nie. Oczywiście nie jestem za tym, by być tu beztroskim - uważam, że ryzyko trzeba zmniejszać do minimum, jednak używanie takich argumentów jest tak samo tendencyjne, jak np. wmawianie ludziom że coś tam ich uleczy lub nie uleczy, nie mając odpowiedniej ilości udokumentowanych badań. Bo żeby coś było wiarygodne to myślę, że kilkaset a nawet niechby i parę tysięcy zaobserwowanych faktów w stosunku do całej kilkumiliardowej populacji to śmiech na sali.
Poruszano też tam kwestię "zabójstwa" Świadków Jehowy, którym rzekomo specjalnie przedłużano czas nieleczenia (niepodawania leków) aby udowodnić, że to w wyniku odmowy przetoczenia krwi umarli; to miała być zmowa czy też spisek lekarzy - zwolenników transfuzji. Podnoszono przy tym, że w ogóle przetaczanie jest niepotrzebne i można leczyć "na sucho", czyli bez konieczności transfuzji. Myślę, że rzeczywiście można - skoro są przypadki, gdzie się to udało, ale też myślę, że zwolennicy zarówno jednej jak i drugiej teorii nie są rzetelni w swych argumentach, choćby dlatego, że każdy z nich mówi tylko o tym, co świadczy na jego korzyść.

Elie - a niby dlaczego moja uwaga jest zbędna i bez sensu?
Właśnie dlatego, że ludzie się starzeją to ich organy wraz z wiekiem stają się coraz mniej funkcjonalne, mniej wydolne a bywa, że i toksyczne - z powodu schorzeń w nich rozwiniętych. I takie organy po prostu nie nadają się już do przeszczepu. Dlatego właśnie stawia się przede wszystkim na dzieci i młodych ludzi, starzy zaś nie są właśnie mile widziani z tego powodu. Więc tym samym moje organy nie będą już atrakcyjne, chyba że byłbym doskonale zdrowy i witalny - ale tak nie jest.
Czy słyszałaś, by na przykład porwano starszego człowieka na dawcę organów? Bo ja nie, natomiast młodych i owszem. Nawet osoby będące jeszcze w wieku kwalifikującym się na dawcę, tzn. w średnim, którzy chcą oddać bądź sprzedać nerkę, odrzuca się z powodu zbytniego uszkodzenia narządu / jego funkcjonalności, więc co tu mówić o starszych.
No i ja nie mówię o obowiązku deklaracji, zresztą czegoś takiego nie ma; natomiast jeśli ktoś nie chce oddać swoich narządów, to uważam, że to jest tylko i wyłącznie jego sprawa a nacisk publiczny jest w sumie formą presji, a więc przemocy psychicznej bazującej na wzbudzaniu poczucia winy.
Mnie nikt nie naciskał, nie zmuszał, nie przekonał "siłą argumentów" za oddaniem się na części zamienne - jest to moja suwerenna decyzja, oparta na moich poglądach i wyznawanej filozofii życiowej.
Tylko właśnie sęk jest w tym, czy one będą się jeszcze nadawały do przeszczepu, bo jednak osiągnąłem już ten pułap wieku, w którym mogą się nie nadawać, z powodu - jak już mówiłem - stopnia ich zużycia. I to jest to kryterium, na które zwróciłem uwagę i naprawdę nie sądzę, by było bez sensu jak Ty uważasz.
Ejbert
Sceptyczny Tetryk - Dobry Duszek Forumezo
 
Posty: 256
Rejestracja: 06 maja 2016, 21:14
Podziękował : 62 razy
Otrzymał podziękowań: 140 razy
Droga życia: 0

Re: Dawca organów i krwi

Postautor: Ankol18 » 21 kwie 2017, 16:38

Na pewno można stwierdzić, że najbardziej pożądanymi i najidealniejszymi kandydatami na dawcę narządów są osoby młode. Aczkolwiek wiek raczej nie bardzo ma tu coś do rzeczy, bo osoba starsza też może zostać dawcą, bowiem w każdym wieku jest szansa na pobranie chociażby jednego z narządów. Z tego co wiem to dopiero po stwierdzeniu zgonu dawcy lekarz może określić czy i które organy nadają się do transplantacji. Transplantować można aż 8 organów: wątroba, płuca, serce, nerki, trzustka i jelito cienkie.

Porwania dla narządów niestety są i będą. I tutaj też najczęściej uprowadza się osoby młode, głównie nawet dzieci. Bo właśnie mniema się, że ich organy są najzdrowsze i najlepsze.
A ile jest osób, które dobrowolnie postanawiają sprzedać któryś ze swych organów, najczęściej jest to nerka. Można zarobić niemałe pieniądze, ale Ci ludzie nie zdają sobie sprawy ile później powikłań może z tego wyjść. Sprzedaż narządów w Polsce jest nielegalna. Zabieg taki wymaga profesjonalizmu. Można go dokonać na Ukrainie, ale czy będzie tak profesjonalnie wykonany.. raczej nie.
Najpiękniejsze chwile w życiu - nie można ich zaplanować, przychodzą same.
Awatar użytkownika
Ankol18
Forumowicz do entej
 
Posty: 3667
Rejestracja: 01 sie 2013, 16:41
Podziękował : 318 razy
Otrzymał podziękowań: 460 razy
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Panna
Droga życia: 9

Re: Dawca organów i krwi

Postautor: Verm » 09 maja 2017, 16:49

Dawniej rzeczywiście stawiało się przede wszystkim na osoby młode i zdrowe, ale obecnie marginesy (różne) w transplantologii coraz bardziej się rozszerzają. Wynika to z faktu, że biorców mamy coraz starszych oraz z faktu, że organów po prostu brakuje. Najstarsza dawczyni nerki miała bodajże 90 lat, więc jak widać da się. Podobnie jest też z chorobami - dawniej nikt nie brał pod uwagę dawców z cukrzycą, obecnie dawcy z krótką historią chorobową sa brani pod uwagę tak samo jak zdrowi.

Inna sprawa - badania jasno pokazują, że np. nerki czy serca pobrane od dawców starszych nie przeżyją tyle ile grafty od osób młodszych. Inaczej jest chociażby z rogówką, bo tam wiek nie ma aż takiego znaczenia.
Awatar użytkownika
Verm
Kapłan w wicca
 
Posty: 261
Rejestracja: 07 lip 2015, 01:15
Podziękował : 7 razy
Otrzymał podziękowań: 251 razy
Płeć: Mężczyzna
Droga życia: 8

Poprzednia

Wróć do Pytania i porady

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości