Dusza w religiach, wierzeniach

Dusza w religiach, wierzeniach

Postautor: Elie » 14 maja 2014, 21:44

Fragment dyskusji z forum Asatru FORUM ASATRU

Asatryjska duszologia

(Wydzielone z wątku "Rytuał śmierci"). K.




Re: Rytuał Śmierci
Postprzez Ulf » czwartek, 24 marca 2011, 21:19

Asatryjska dusza nie jest bezksztaltnym worem z roznymi zakamarkami, lecz sklada sie z wielu mniej lub bardziej powiazanych ze soba elementow. Poza tym czlowiek jest przez nas traktowany calosciowo - nie znamy typowego dla chrzescijanstwa dualizmu, gdzie dusza jest przeciwstawna cialu ( lub na odwrot :D ) Czlowiek jest nierozdzielnym kompleksem duchowo-cielesnym, gdzie "dusza i cialo" wzajemnie sie przenikaja i odzialywuja. Dlatego tez niektore czesci duszy umieraja razem z cialem, inne zas sa na tyle niezalezne, ze moga egzystowac poza nim, zarowno podczas zycia jak i po smierci...

Sprobuje to w miare przejrzyscie a jednoczesnie krotko, bez wnikania w niepotrzebne szczegoly, przedstawic ponizej :)

Zacznijmy moze od tego ze cialo materialne nazywane jest LYKE.
Cialo pojawia sie w momencie zaplodnienia i w tym samym momencie pojawia sie jego niematerialna forma HAMR i wzrasta razem z zarodkiem w macicy. W normalnych warunkach HAMR posiada taki sam ksztalt jak LYKE i chroni je przed uszkodzeniami w czasie zycia plodowego.
Oddzielenie sie tych dwu skladnikow moze spowodowac nieprawidlowosci w rozwoju plodu a nawet poronienie.
Harmonijne zespolenie HAMR i LYKE wyraza sie w tzw "shinehue"- pieknie bijacym z postaci i bedacym darem Lothura. Dlatego kobiety bedace w ciazy wygladaja tak promiennie, emanuje z nich shinehue dziecka i ich wlasne.
Zas po narodzinach, HAMR jest tym co utrzymuje LYKE we wlasciwej mu formie.
W sagach sa wspominani bohaterowie ktorzy mogli sila woli ksztaltowac swoje HAMR a co za tym idzie zmieniac swa zewnetrzna postac, lub odzielac je od swojej cielesnej postaci i ukazywac sie gdzie indziej. Byli oni zwani "hamrammr" - ci o poteznej HAMR

Tym co nazywamy po polsku dusza lub zasada i istota zycia ( anima) jest FEORH zawierajaca w sobie wszystkie pozacielesne elementy czlowieka poza FYLGJA ( duchem opiekunczym). W niej zawieraja sie takie elementy jak pamiec, emocje, rozum itd. Czyli to co wspolczesni psychologowie nazywaja jaznia.
FEORH nie podlega smierci i moze wedrowac do innych swiatow nawet bedac w zywym LYKE. Bez obecnosci tego ostatniego FEORH nie moze przebywac w naszym swiecie, a jednoczesnie nasze cialo bez FEORH nie moze egzystowac.
Z FEORH scisle zwiazany jest ÖND - "oddech zycia", bedacy darem Odyna, we wspolczesnej terminologii nazywany swiadomoscia.
ÖND laczy ze soba swiat materialny i duchowy tak jak pepowina laczy LYKE dziecka z matka i pojawia sie on w momencie gdy noworodek zaczyna samodzielnie oddychac. "Oddech zycia" ozywia i pobudza wszystkie skladniki duchowo-cielesne nowego czlowieka i stanowi o ojego indywidualnosci. Jednoczesnie jest jednym z tych skladnikow duchowych ktory moze odrodzic sie po smierci ciala fizycznego ( LYKE)
Ta czescia duszy ktora laczy LYKE z FEORH jest BLOED. Utrzymuje on dusze w ciele nie pozwalajac jej przeniesc sie na stale gdzie indziej np.do Folkwangu, Nilfheimu czy Walhalli. Jednakze ta wiazaca sila musi byc ciagle odnawiana przez dostarczanie pozywienia, wody i powietrza. W momencie smierci LYKE, BLOED rozpuszcza sie i uwalnia na zawsze FEORH ze swych wiezow. Gdy zanikanie BLOED przebiegnie nieprawidlowo, tzn, "dusza" (FEORH) odzieli sie juz od ciala w ktorym pozostana jeszcze wiazaca ja sila, zmarly zamienia sie w draugr- zywego trupa, czyli popularnego zombie.
Nastepnym skladnikem duszy oprocz ÖND i sily laczacej ja z cialem BLOED jest ALDR - bieg zycia czyli inaczej jego jakosc i dlugosc. Pojawia sie on po urodzeniu dziecka ale przed nadaniem mu imienia . Jest on zalezny od Norn, to one ustalaja jego ogolny przebieg. Ogolny dlatego, ze nasze czyny moga go modyfikowac, ale nie moga go calkowicie zmienic. ALDR jest zwiazany z honorem, gdyz czyny niehonorowe oslabiaja go, inne z kolei wzmacniaja. Ten element duszy mozna rowniez stracic za zycia lub po smierci. Np.zabicie przeciwnika w uczciwej walce powoduje przejscie jego ALDR do duszy zwyciezcy i wzrost wlasnego ALDR. Mysle ze teraz jest jasne dlaczego honor odgrywa szczegolna role w zyciu Asatrajczykow.
Z ALDR a przez to i z honorem, zwiazana jest rowniez MEGGIN moc zyciowa. Jest ona "moca napedowa" zycia jako takiego, potezna energia znana w etnografii jako mana. Przenika ona nie tylko wszystkich ludzi ale i caly swiat i laczy sie bardzo scisle z WYRD- siecia losu i indywidualnym przeznaczeniem..
MEGGIN jest przenoszona przez FYLGJE ( ducha opiekunczego) i KYSFYLGJE ( ducha opiekunczego rodu) z poprzednich wcielen, dlatego kazdy czlowiek juz od urodzenia rozni sie iloscia i jakoscia posiadanej MEGGIN. Moc zyciowa ulega wahaniom, mozna ja tracic lub zwiekszac w zaleznosci od wybranego stylu zycia, czyli czynow i postepowania ale oczywiscie dopiero w pozniejszym okresie, gdy pojawia sie HUGR i WILLA ( usposobienie i wola) i sa one na tyle rozwiniete by mozna bylo samemu decydowac o swoim postepowaniu.
Noworodek nie posiada wlasnej MEGGIN, oprocz szczatkowej rodzicielskiej sluzacej wczesniej ochronie zarodka. Pojawia sie ona dopiero w momencie nadania dziecku imienia.. I wlasnie wtedy FYLGJA dolacza do ALDR i pojawia sie MEGGIN z poprzednich wcielen oraz MEGGIN rodu.
HUGR ( usposobienie i intuicja) jest zrodlem aktywnego przenoszenia innych informacji "duchowych" do swiadomosci ÖND, odpowiedzialnym za nasze intencje i intelekt.
Ten skladnik duszy (HUGR) rozwija sie bardzo powoli, by osiagnac swa pelnie w wieku dojrzalym, jesli nie nastapi przerwanie jego ciaglosci lub ciezka choroba, powodujace pozniejsza ociezalosc umyslowa.
Silnie zwiazana z HUGR jest WILLA (wola). Umozliwia ona realizacje intencji plynacych z HUGR oraz natchnienia wywodzacego sie z ODHR (stanu transowego). Juz noworodek posiada w pelni wyksztalcona WILLA , lecz dopiero w ciagu pozniejszego zycia uczy sie ukierunkowywac ja przy pomocy HUGR i napedzac moca zyciowa (MEGGIN) oraz swym duchem MODHR. MODHR jest definiowany jako odwaga zyciowa, serce (do czegos), duch ( spiritus), zawiera on wszelkie emocje i motywacje pozarozumowe prowadzace do dzialania. Jest zrodlem smialosci i honoru AERE.
MODHR pojawia się już po narodzinach, nawet przed nadaniem imienia. Element ten silnie wiaze się z LYKE , a liczne jego składniki są wrodzone i zaleza od systemu hormonalnego. Natomiast w miarę dorastania i rozwijania siły charakteru, dyscypliny i woli, uzyskuje się możliwość znacznego oddzielenia MODHR od LYKE i wzmacniania tego pierwszego nawet wtedy, gdy ciało jest słabe lub chore. Niemniej u ludzi młodych i niedojrzałych pod wzgledem duchowym, sila MODHR zależy zawsze od zdrowia LYKE..
Trzecim boskim darem poza SHINEHUE ( piekno postaci) ÖND ( swiadomosc) jest ODHR - ( trans, natchnienie, ekstaza). ODHR pojawia sie we wspanialej grze aktora, natchnieniu poety, sile strongmana, szale bojowym berserka. Niekontrolowany może doprowadzić do szaleństwa, zaś kierowany przez inne skladniki duchowe pozwala osiągać takie cele, które wydają się nieosiągalne. Przede wszystkim istotne jest poddanie ODHR działaniu WILLA oraz HUGR - tylko na tej drodze możliwe jest opanowanie go ( choc nie zawsze calkowite)
Mozliwosc spogladania przez dzieci w "inne swiaty", ich wyobraznia tworcza i ciekawosc, jest emanacja posiadanego przez nie czystego, tzn. nieskazonego racjonalnym mysleniem, potencjalnie bardzo silnego ODHR. W procesie dorastania i wychowania oraz racjonalizacji myslenia ODHR zanika i tylko u bardzo niewielu doroslych pozostaje jeszcze jakas jego czesc, ktora ewentualnie mozna nauczyc sie w sobie rozbudzac.
Koncepcja boskiego szaleństwa wymaga założenia, że istnieje normalny stan, poza który można czasowo wyjść, co wiąże się ze znacznie zwiększonymi możliwościami tworzenia i wyrażania myśli i przezywania. Trudno powiedzieć,czy noworodki i niemowlęta znajdują się w takim właśnie ponadnormalnym stanie, choć z pewnością zachowują się one zupelnie inaczej, niż dorośli :P

Na zakonczenie tego skrotowego opisu nordyckiej koncepcji duchowosci czlowieka, w ktorym pominalem dla przejrzystosci przekazu wiele rzeczy, moze jeszcze kilka slow o FYLGJA ( duchu opiekunczym) bo laczy sie nierozerwalnie z tematem duszy.

FYLGJA jest niezależną istotą, która zapisuje wszystkie czyny człowieka w jego indywidualnym Wyrd i pozostaje wraz z nim aż do jego śmierci lub do chwili, gdy stanie się on zbyt niegodziwy. Dziedziczy się ją w cyklu reinkarnacji, o czym juz pisalem wczesniej. Własną FYLGJE można wysylać w zaświaty, natomiast nie można jej ujrzeć. Dopiero przed śmiercią duch ten ukazuje się w postaci osoby o przeciwnej płci lub odpowiedniego zwierzęcia (sic!) a następnie przeprowadza te elementy kompleksu duchowego, które podlegają reinkarnacji, do ich tymczasowego miejsca pobytu w Studni Przeznaczenia. Istot takiego rodzaju jak FYLGJA nie można kontrolować i chociaż są one elementami duszy, to posiadają własną świadomość oraz osobowość i stanowią pomost pomiędzy człowiekiem a tym bóstwem, z którym ochraniany przez nia człowiek czuje sie najbardziej związany.( Fulltrui)
Niektorzy lacza FYLGIE z HAMINGJA, czyli z zyciowym powodzeniem,fartem, zdolnoscia osiagania sukcesu, choc wg. mnie zwiazana jest ona raczej z AERE (honorem). Zwlaszcza gdy przypomnimy sobie, co bylo juz napisane powyzej , ze FYLGIA moze opuscic czlowieka gdy jest on zbyt "niegodziwy", stwierdzimy latwo, ze rozkladanie nordyckiej duszy na skladniki pierwsze, bez laczenia ich z caloscia "ducha i ciala" mija sie z celem, bo kazdy z tych skladnikow jest elementem wiekszej calosci i tylko w powiazaniu z nia przedstawia harmonijny i pelny obraz tego czym jest :)

Podsumowujac wiec wszystko powyzsze - wedlug asatryjskiej "duszologi" i wierzen nordyckich, ludzka dusza jest wielopoziomowa i sklada sie z wielu powiazanych ze soba elementow.
W jej sklad wchodza miedzy innymi :
FEORH - dusza (anima), jazn
OEND - swiadomosc
BLOED - sila wiazaca
ALDR - bieg zycia
MEGGIN - moc zyciowa
HUGR - intuicja
WILLA - wola
MODHR - duch(spiritus), smialosc
ODHR - trans, ekstaza
HAMINGJA - powodzenie, szczescie zyciowe
FYLGJA - duch opiekunczy


Hmmm... nie wiem czy udalo mi sie wytlumaczyc to rzeczywiscie krotko :D
Wuodan, id est furor...
- Adam z Bremy, 1075 r.- "Gesta Hammaburgensis ecclesiae pontificum"

Stowarzyszenie MIDGARD
Avatar użytkownika
Ulf

Posty: 934
Dołączył(a): środa, 22 grudnia 2010, 14:02
W życiu wszystko ma swoja cenę, musisz tylko rozważyć czy chcesz ją zapłacić.
Najważniejsze w życiu nie jest to,  co zdobędziesz,  ale to, w jaki sposób zdobywanie tego zmieniło i zbudowało ciebie.
Awatar użytkownika
Elie
Administrator
 
Posty: 31480
Rejestracja: 07 mar 2009, 03:00
Podziękował : 2199 razy
Otrzymał podziękowań: 2156 razy
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Rak
Droga życia: 1

Dusza w religiach, wierzeniach

Postautor: Elie » 12 cze 2014, 23:43

Póki co, egipski model duszy jest dla mnie zbyt skomplikowany żeby zrozumieć a co dopiero opisać. Posłużyłam się więc tekstem napisanym przez Kapłankę Agni z forum Wicca - Wiccański Krąg


Według egipskiego modelu człowiek składa się z 9 części. Pierwsza to nasze ciało materialne khat - forma fizyczna, śmiertlena i po śmierci rozkładajaca się. Egipcjanie próbowali zapobiegać przemijaniu tej częsci samych siebie poprzez mumifikacje. Następne 8 części związane jest z duchowym wymiarem naszego istnienia ale nie ma calkowitej zgody co do tego jak rozumieli je starozytni i podejrzewa sie ze ich rozumienie sie zmienialo. Co jest na prawde ciekawe to, ze po smierci te wszystkie duchowe kompotenty mogly sie rozejsc i robic inne rzeczy: czesc duchowych komponentow mogla isc do 'nieba' i przeywac pomiedzy gwiazdami, czesc mogla przechodzic przez kraine smierci i stanac na sadzie bogini Maat, czesc zostawala przy ciele i czekala na odrodzenie. Zastanawiam sie czy to wlasnie stad nie wzielo sie tyle roznych interpretacji dotyczacych tego co dzieje sie z dusza ludzka po smierci - bo kiedys jej kawalki przechodzily rozne losy a potem z tych elementow zrobiono jedna niepodzielna calosc. Z drugiej strony to ze Egipcjanie mieli tyle roznych wariantow tego co moze sie stac z roznymi czesciami duszy po smierci moze wynikac z tego, ze byli fanami synkretyzmu i nowe idea przyjowali bez odrzucanai starych - wiec ich system wierzen musial, chcac nie chcac, sie rozbudowywac.

Ka - jakby duchowy blizniak, ktory trzymal sie ciala fizycznego i po smierci pozostawal w jego poblizu ale takze sila zyciowa wyodrebiona z rzeki zycia i przypisana jednej tylko osobie ale mimo to nadal nalezaca do tej rzeki zycia. Pewnie obie teorie sie lacza jakos: sila witalna laczy sie z cialem eterycznym i duchowym. To chyba najblizsze naszemu konceptowi ducha. Ka wchodzilo w cialo materialne w chwili narodzenia za pomoca boskiego oddechu - pierwszego odechu i to ono dawalo zycie materii. Ka jako sila zyciowa, energia witalna, moglo byc silniesze lub slabsze i moglo byc dokarmiane dzieki jedzeniu i piciu, zdrowemu trybowi zycia itp.

Ba - bylo czyms podobnym do indywidualnej duszy albo raczej osobowosci bo w jego sklad wchodzilo to co swiadczy o naszej indywidualnosci. Ba zylo po smierci ciala fizycznego a przedstawiane bylo jako ptak z ludzka glowa Dzisiaj Ba tlumaczy sie jako dusza ale chyba roznilo sie to od naszej duszy bo w koncepcji greckiej czy chrzescijanskiej dusza jest nie materialna a Ba jednak bylo troche materialne. Podobno egipcjanie przyjeli greckie slowo psyche na okreslenie duszy w koncepcji bardziej niematerialnej. Wedlug niektorych egiptologow Ba to po prostu esencja nas samych, nasze wyzsze ja, to czym tak na prawde jestesmy.

Akh - za zycia laczylo sie ze swiatem mentalnym i koncepcja intelektu jako zyjacej istoty ale ja sie zastanawiam czy nie chodzilo tutaj o swiadomosc. Po smierci Ba laczylo sie z Ka i wtedy Akh moglo zostac odrodzone w swiecie duchowym - w ten sposob czlowiek zyskiwal niesmiertelnosc. Mogl stac sie duchem - takim co straszy, mogl zyc w krainie zmarlych, wsrod gwiazd, w krainie wiecznej szczesliwosci - duchowym odpowiedniku swiata materialnego i tam pic, jesc i ucztowac - albo pracowac jesli mial pecha :) Problem w tym ze aby Ba i Ka sie zjednoczyly musialy najpierw przejsc powazne i niebezpieczne rytualy pogrzebowe i serce musialo zostac zwazone itp. Jesli cos poszlo nie tak to taki zamarly przezywal druga smierc i nigdy nie odradzal sie jako ka.

Ib - czyli serce istnialo zarowno w fizycznej formie jak i duchowej formie i bylo jedrem naszego 'ja' - z niego wyrastalo wszystko czym jestesmy i co robimy, czujemy, myslimy - jednym slowem wszystko co sie skladalo na nasze niematerialne 'ja' mialo zrodlo w sercu wiec serce bylo jakby pomostem pomiedzy nami a bogami a nie mozg. Serce bylo tez kluczem do zycia po smierci bo to ono dawalo swiadectwo temu jakimi ludzmi bylismy i przemawialo albo na nasza korzysc albo przeciwko nam. Bylo wazone i jesli bylo ciezsze niz piorko - co onaczalo, ze osoba ktora je posiadala niezle naborila w zyciu, to zostawalo od razu zjedzone przez potwora Ammit a dusza osoby, do ktorej nalezalo zostawala zniszczona i nie mogla sie odrodzic. Zycie po smierci nie bylo dla kazdego - trzeba bylo sobie na nie zasluzyc. Jesli dusza zostala zniszczona to Ba i Ka nie moglo sie polaczyc w Akh.

Sheut - ktore tlumaczone jest jako cien i nie wiadomo dokladnie co mialo oznaczac i jaka pelnilo funkcje. Wedlug niektorych chodzi o pewne aspetky osobowosci - przesaczenie energia tej osobowsoci, wedlug innych cien byl jak ta czesc naszego ducha, ktora staje sie duchem opiekunczym. Jeszcze inni twierdza ze moglo tutaj chodzic o to ze nasza smierc zawsze jest z nami i ten cien to wlasnie nasza smierc. Byc moze te teorie wcale sie nie wykluczaja.

Ren - czyli imie - dane przy narodzinach i bedace kluczem magicznym do danej osoby bylo czescia duchowego 'ciala' i pozwalalo mu przetrwac tak dlugo jak dlugo ludzie pamietaja to imie i je wymawiaja. Imie tez mialo bardzo wazne role w stanowieniu o tozsamosci i indywidualnosci jako ze wierzono, ze jak dostaje imie to wtedy dopiero tak na prawde zaczyna istniec.

Sahu - niezniszczalne ciało duchowe (byc moze jak nasze astralne) które wychodziło z ciała fizycznego i w którym mogły żyć połaczone Ba i Ka czyli Akh. Ciało to posiadało swiadomosc Ba i Ka za zycia.

Sekhem - niematerialne usosobienie sily witalnej, czyli Ka które zyło w 'niebie' po śmierci - obok Akh.
W życiu wszystko ma swoja cenę, musisz tylko rozważyć czy chcesz ją zapłacić.
Najważniejsze w życiu nie jest to,  co zdobędziesz,  ale to, w jaki sposób zdobywanie tego zmieniło i zbudowało ciebie.
Awatar użytkownika
Elie
Administrator
 
Posty: 31480
Rejestracja: 07 mar 2009, 03:00
Podziękował : 2199 razy
Otrzymał podziękowań: 2156 razy
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Rak
Droga życia: 1

Re: Egipski model duszy

Postautor: Elie » 14 cze 2014, 04:00

Richard Cavendish w „Historia magii” między innymi napisał;

Powrót z tamtego świata

"Jak to wynika z różnych cytatów ze staroegipskich magicznych papirusów, dusze osób zmarłych nie tylko wracały z zaświatów, ale istniały konkretne wyobrażenia o ich wyglądzie. Sprawiedliwy i szlachetny człowiek stawał się po swej śmierci Promieniującym duchem przebywającym w towarzystwie bogów i zapewniał on ich pomoc i opiekę nad swymi żyjącymi bliskimi, a także tym, którzy odpowiednimi rytuałami zyskali jego przychylność. Duch złego człowieka nazywany martwym duchem był wykluczony z obiegu pośmiertnego życia i przebywał na skraju pustyni, gdzie jako złowroga istota wkraczał do ludzkich siedzib i tam się na ludziach srodze mścił - wchodząc w ciała żywych powodował padaczkę, szaleństwo czy choroby zakaźne."

I jeszcze przy okazji;
Przesłanie z państwa Ozyrysa

"O, sędziowie i uczeni, urodzeni i sławni i wszyscy ostatni ludzie, którzy wstąpicie kiedykolwiek do tego grobu, podejdźcie bliżej i słuchajcie mojej opowieści! - czytamy z napisu na grobowcu żony Taimhotepa w Aleksandrii. 30-letnia małżonka Wielkiego Księcia Memfisu, która w 42 r. p.n.e. odeszła na tamten świat, mówi o cierpieniu w ciemnym państwie wiecznego zapomnienia i smutek emanujący z jej słów dobiega do nas nawet po tylu stuleciach:
Na co zdają się lata, przez które nie żyjemy na Ziemi? Kraj Zachodu jest krainą snu i ciemność ciężko spoczywa na tych, którzy się tam dostali. Cienie ich cierpią i nie mogą liczyć na to, by ujrzeli swych braci. Nie widzą swych ojców, ani swych matek, daremnie rozglądają się za swymi małżonkami i dziećmi.
Woda życia, która jest na ziemi, należy się każdemu, ale moim udziałem tutaj jest pragnienie. Woda sama przypływa do tego, który jest na ziemi, ja jestem spragniona, choć woda jest tuż obok mnie, dlatego nie wiem, gdzie ona jest, odkąd przybyłam do tego smutnego ustronia. Daj mi cieknącą wodę, albo wskaż drogę wiodącą ku wodzie, nadstaw ma twarz ku północnemu wiewowi wiatru nad brzegiem rzeki, proszę, abyś wybawił moje serce od tego utrapienia.
Śmierć woła każdego. „Chodź do mnie” - to imię śmierci. Wszyscy, których do siebie woła, idą ku niej, choć serca ich pełne są strachu. Nie ma ani boga, ani człowieka, który odważyłby się na nią spojrzeć. Ma ona w swych rękach to co wzniosłe i proste, a nikt jej nie może się oprzeć. Jej ręka spocznie na każdym, na kim zechce: odbiera dzieci matce, na próżno chce uciec jej starzec. Wszyscy proszą ją o litość, ale ona nikomu nie odpuści - nie przychodzi do tego, który ją wzywa, nie słucha tego, kto się do niej modli, ani tego, który ją wielbi.
„Pieśń harfiarza”, która powstała na dwadzieścia stuleci przed napisem na grobie Taimhotepa, mówi nam jeszcze, że: Z tamtego świata jeszcze nikt nie wrócił. Nikt nie może powiedzieć, jak martwi wyglądają i czego im trzeba. Pamiętaj, że nikomu nie jest dane zabrać ze sobą swój majątek. A z tych, którzy tam odeszli - nikt już nie powraca".

Te słowa wydają się szczególnie dziwne w porównaniu z kultem zmarłych, który rozwinął się w starożytnym Egipcie. W kulturze, w której dobro osób zmarłych było stawiane na pierwszym miejscu, o przemijającym ziemskim życiu musimy poszukać prawdy w magicznych tekstach, a nie w zapisanych pieśniach żałobników.
W życiu wszystko ma swoja cenę, musisz tylko rozważyć czy chcesz ją zapłacić.
Najważniejsze w życiu nie jest to,  co zdobędziesz,  ale to, w jaki sposób zdobywanie tego zmieniło i zbudowało ciebie.
Awatar użytkownika
Elie
Administrator
 
Posty: 31480
Rejestracja: 07 mar 2009, 03:00
Podziękował : 2199 razy
Otrzymał podziękowań: 2156 razy
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Rak
Droga życia: 1

Dusza w religiach, wierzeniach

Postautor: Elie » 17 lis 2014, 18:41

Dusza – w znaczeniu religijnym w zależności od religii lub wyznania jest bytem materialnym bądź niematerialnym - śmiertelnym lub nieśmiertelnym.
W życiu wszystko ma swoja cenę, musisz tylko rozważyć czy chcesz ją zapłacić.
Najważniejsze w życiu nie jest to,  co zdobędziesz,  ale to, w jaki sposób zdobywanie tego zmieniło i zbudowało ciebie.
Awatar użytkownika
Elie
Administrator
 
Posty: 31480
Rejestracja: 07 mar 2009, 03:00
Podziękował : 2199 razy
Otrzymał podziękowań: 2156 razy
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Rak
Droga życia: 1


Wróć do Dusza i reinkarnacja

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości