Historia ziół i ziołolecznictwa

Historia ziół i ziołolecznictwa

Postautor: Elie » 13 mar 2014, 07:51

Ziołami interesowano się już dawno temu, początkowo w sztuce tej szkolili się tylko szamani oni to łączyli zioła z magią i tajemniczymi obrzędami, aby wszystkiemu nadać jeszcze ważniejszy wyraz.



Zioła w medycynie chińskiej zajmują szczególne miejsce, to właśnie za ich pomocą leczono wszelkiego typu choroby i drobne dolegliwość. Leki te nie tylko mieszanki roślin ale też i składniki zwierzęce oraz liczne minerały. Leki te mają na celu nie tylko leczenie chorób ale też i działalność typowo profilaktyczną polegającą na ochronie przed chorobą i jej nie dobrymi skutkami. Według legendy, przygoda z ziołami zaczęła się od prostego rolnika, który próbował wielu ziół , ponad stu po to aby ratować się przed chorobą.
Z czasem zauważono że niektóre odmiany roślin mają wartość leczniczą i już w jedenastym wielu przed nasza erą powstały w Chinach pierwsze zapiski na temat ziół leczniczych. Rozwój zielarstwa przypada na okres panowania dynastii tang w tym czasie gospodarka zaczęła się gwałtowanie rozwijać co doprowadziło do rozwoju zielarstwa. Powstała nawet specjalna księga i rysunki ponad ośmiuset gatunków roślin zielarskich.

Zobacz moje odwiedziny w Instytucie Medycyny Chińskiej w Pekinie (Beijing), rozluźniający masarz karku, badanie i rozmowa z profesorami - lekarzami medycyny naturalnej (2006) - http://www.zarzyccy.com.pl/Galerie/chin ... _medycyny/

W Europie, po upadku cesarstwa zachodniego i podbiciu Rzymu (w 476 r.) przez plemiona germańskie (Wizygotów, Wandalów i Ostrogotów), widoczny był upadek cywilizacji, nauki i kultury. Przez wiele lat Germanowie plądrowali i pustoszyli zachodnie prowincje rzymskie, a nawet samą Italię i Rzym. Mnóstwo bezcennych dzieł naukowych pisarzy starożytnych, naukowców i filozofów uległo zniszczeniu. Dopiero w VI wieku n.e. po powstaniu klasztorów, obserwuje się ożywienie w dziedzinie ziołolecznictwa oraz ponowny rozwój nauk przyrodniczych i w tym także fitoterapii.

Pierwszy klasztor benedyktynów zbudowano w 529 r. na górze Monte Casino. Przy klasztorach zakładano ogródki, w których uprawiano rośliny lecznicze. W średniowieczu wiedzę zielarska posiadali jedynie zakonnicy - nikt oprócz nich nie znał się tak dobrze na ziołach. Z czasem upowszechnili swoją wiedzę do tego stopnia, że powstała nawet specjalna księga zwana ,,Apuleis''. W niej znalazły się liczne publikacje na temat ziół i ich magicznego zastosowania w leczeniu chorób oraz wszelkiego typu przypadłości. Od około roku 1100 n.e. mnisi z Canterbury kopiowali księgę "Apuleis" będącą niejako podręcznikiem ziołolecznictwa i w ten sposób przyczyniali się do rozszerzania wiedzy na temat uzdrawiania ziołami. Klasztory były na ówczesne czasy jedynymi punktami oświaty, w których gromadzono pisma, między innymi o tematyce leczniczej.

Kiedy europejskie praktyki lekarskie w dużej mierze opanowane były przez zabobony, w świecie muzułmańskim medycyna kwitła. Pewnie mało kto wie, że już od X wieku, notuje się spory wkład Arabów w filozofię, naukę, kulturę i medycynę średniowiecznej Europy. W X w. najpotężniejszymi państwami w Europie były Bizancjum i Kalifat Kordobański (kalifat arabski w Hiszpanii w X-XI w. ). Właśnie Hiszpania arabska, zwana Andaluzją była tym miejscem w Europie gdzie kultury europejska i muzułmańska przenikały się najbardziej intensywnie przez 7 stuleci. Poprzez Hiszpanię wszystko to co cywilizacja muzułmańska osiągnęła zostało przekazane do Europy. W epoce średniowiecza zdecydowaną przewagę miała kultura muzułmańska i to ona oddziaływała twórczo na Europę, przyczyniając się do tzw. renesansu XIII w. Można wymienić kilka ośrodków kultury w Hiszpanii muzułmańskiej takich, jak Sevilla, Toledo, Granada.

W 970 r. powstała w Kordobie biblioteka licząca 440 000 ksiąg, czyli więcej niż w całej Francji. Oprócz tej biblioteki było w Kordobie jeszcze 69 bibliotek. Obok filozofów antycznych Europa zapoznała się z dorobkiem najwybitniejszych umysłów muzułmańskich. Na gruncie spuścizny starożytnych uczonych rozwinęło działalność wielu arabskich lekarzy, wśród nich przyrodnik i filozof pochodzenia tadżyckiego Ibn Sina, znany jako Avicenna. W swoim dziele „Al-Kanun fi At-tibb” połączył wiedzę przekazaną przez starożytnego lekarza Galena z osiągnięciami nauki mu współczesnej.



Avicenna, był najwybitniejszym lekarzem średniowiecza. Sformułował pogląd o zaraźliwym charakterze gruźlicy, podważając rozpowszechnione w Europie mniemanie, jakoby gruźlica była karą za grzechy. Potrafił wyodrębnić zapalenie śródpiersia od zapalenia opłucnej. Kładł wielki nacisk na psychikę chorego. Oprócz medycyny zajmował się także filozofią, matematyką, astronomią, fizyką i chemią. Muzułmańscy lekarze wynaleźli też okulary jako sposób łagodzenia wad wzroku, jak również zachęcali do korzystania z łaźni w celu oczyszczania się z bakterii i brudu.

Powstała encyklopedia całej znanej wiedzy leczniczej, będącej dorobkiem wielu kultur. Dwie z pięciu jej ksiąg poświęcono lekom i odtrutkom. Spisane w nich specyfiki w przeważającej części były pochodzenia roślinnego. Uwzględnione zostały również rośliny stosowane w lecznictwie perskim, chińskim i indyjskim. W ten sposób Avicenna przyczynił się do wprowadzenia wielu nowych gatunków do lecznictwa. Wiedza zawarta w „Al-Kanun fi At-tibb” była tak cenna, że przez wiele stuleci dzieło to stanowiło podstawę w kształceniu adeptów sztuki lekarskiej, nie tylko w środowisku muzułmańskim, ale także w krajach chrześcijańskich. Dzieło przetłumaczone zostało po raz pierwszy w XII w. na język łaciński i doczekało się około 30 wydań. Islamski medyk cieszył się renomą także u benedyktyńskich mnichów.

Arabowie odegrali dużą rolę w rozwoju nauk medycznych. Wprowadzili nowe formy leków (spirytusy, syropy, soki zagęszczane, ulepki), rozpowszechnili proces destylacji, opisali około 1800 środków leczniczych, opracowali zasady uprawy roślin południowych w Europie, opisali właściwości roślin przyprawowych, które następnie rozpowszechnili w wielu krajach, pierwsi przeprowadzili doświadczenia z działaniem leków na zwierzętach, stworzyli pierwszą aptekę w Bagdadzie, którą zarządzali farmaceuci, a nie lekarze, oddzielili farmację od medycyny, rozwinęli chirurgię oraz chemię.


Przy produkcji leków zaczęli stosować barwniki naturalne i substancje aromatyczne (kamforę, goździki, cynamon, imbir, wanilię, muszkatułowiec), a to wszystko dlatego, że dużą wagę przywiązywali do wyglądu estetycznego leku, do jego smaku i zapachu.

Chrześcijanie zdobywając Toledo, Kordobę (1236) i Sevillę (1248) odnajdowali w tych miastach ogromne księgozbiory, które z arabskiego tłumaczono na kastylijski, a z kastylijskiego na łacinę, by udostępnić je w całej Europie. Główne ośrodki tłumaczów pism arabskich istniały w Toledo, Walencji, Sewilli i Kordobie. Okazało się wtedy, że duża część tych ksiąg to uznane za zaginione dzieła Platona, Euklidesa, Klaudiosa Ptolemaiosa i innych mędrców starożytności. Arabowie dokonując przekładu na arabski ocalili je od zapomnienia. Należy pamiętać, iż w średniowieczu bardzo duże zasługi dla rozwoju zielarstwa wnieśli Arabowie. Dzieło Awicenny "Canon medicinae" aż do XVI wieku było podstawowym podręcznikiem powszechnie używanym na europejskich uniwersytetach.

Arabowie gromadzili i przechowywali zdobycze medycyny (ziołolecznictwa z czasów starożytnych) greckiej i rzymskiej, dzięki nim wiedza ta przetrwała. W wieku XII wpływ kultury arabskiej był tak wielki, że podbiła ona myśl europejską. Dzieła arabskich uczonych, które napisali na podstawie własnych badań naukowych oraz zdobyczy greckich i rzymskich uczonych były tłumaczone na język łaciński. Wielkim tłumaczem dzieł przyrodniczych był Konstanty Afrykański. Był on benedyktynem z klasztoru na Monte Cassino, gdzie założono szkołę przekazującą wiedzę medyczną, był też nauczycielem w Szkole Salernitańskiej w Salerno.

W średniowiecznej Europie na wysokim poziomie kształcono lekarzy w sławnej szkole w Salerno, którą w XI wieku założyli benedyktyni. Z tej przyrodniczo-medycznej szkoły pochodził znany botanik-medyk benedyktyn Macer Floridus (Odo von Meung). Wykorzystywano tam wiedzę i doświadczenie medycyny arabskiej. Absolwenci uczelni praktykowali w wielu krajach. Klasztory stały się nie tylko miejscem modłów i kontemplacji, ale także rozwoju nauk, m.in. medycyny. Zakonnicy, chcąc poszerzyć swoje umiejętności lecznicze, studiowali starożytne księgi medyczne. W momencie, gdy osiągali sukcesy w leczeniu daną rośliną, zmieniali jej nazwę, nadając jej imię świętej osoby i tak na przykład zielem świętej Klary nazwano kozłek lekarski, a dzwonkami Panny Marii – dziurawiec zwyczajny.

Leczeniem zajmowali się duchowni (dominikanie, cystersi, karmelici, benedyktyni), różnego rodzaju znachorzy, magowie i czarownicy. Powstawały apteki klasztorne prowadzone przez duchownych, którzy sporządzali leki pochodzenia naturalnego, głównie roślinnego według tajnych recept. Swoimi medykamentami leczyli chorych i handlowali. Jednak dostęp do klasztorów, gdzie można było uzyskać poradę lekarską mieli tylko nieliczni. Sytuacja ta, jak i brak zaufania prostych ludzi do mnichów, reprezentujących stan wyższy, spowodowały rozwijanie się równolegle do tzw. medycyny klasztornej, medycyny ludowej, przesyconej magią. Cierpiący zazwyczaj kierowali się po pomoc do znachorów, wróżbitów, guślarzy i czarownic. Wiedza znachorów była efektem doświadczeń wielu żyjących pokoleń. Powszechnie ludność wierzyła w nadprzyrodzoną moc ziół, zapobiegawczo wieszano je w domach, obejściach, noszono przy sobie.

Jak juz wiemy, wybitne zasługi dla zielarstwa położyli benedyktyni z Salerno w X-XI wieku. Dziełem ich był „Regimen Sanitatis Salernitanorum”, zawierający nie tylko cenne informacje o ziołach leczniczych, ale i przepisy dietetyczne. Wiele z nich przeniknęło do medycyny ludowej, która zaczęła się rozwijać w mniej magicznym, a bardziej racjonalnym kierunku. Przeorysza klasztoru w Bingen, Niemka Hildegarda w dziele „Phisica” zawarła całą zdobytą wiedzę przyrodniczo-medyczną. Opisała około 1000 surowców leczniczych pochodzenia roślinnego i zwierzęcego oraz ludowe metody leczenia ziołami, zaczerpnięte od zielarzy. Dzieło to zawierało dużą jak na ówczesne czasy wartość poznawczą.

Znawcą roślin był żyjący w XIII wieku dominikanin Albert Wielki - niemiecki przyrodnik, filozof i teolog, przez współczesny naród uważany za maga i alchemika. W swoim siedmioczęściowym dziele „ Alberti Magni ex ordine praedicatorum de Vegetabilibus libri VII”, czwartą część poświęcił ziołom leczniczym. Wiedzę, którą zdobył od starożytnych uczonych uzupełnił własnymi obserwacjami i doświadczeniami.

Średniowiecze to jednak przede wszystkim alchemia. Alchemia przyszła do Europy z Arabii i Indii. Alchemicy opanowali proste metody wyodrębniania i oczyszczania substancji (poprzez destylację, ekstrakcję, rozpuszczanie, strącanie, sączenie i krystalizację), odkryli liczne sole, które zostały później wprowadzone do lecznictwa, wyodrębnili arsen, antymon, bizmut i fosfor. Ponadto ulepszyli aparaturę destylacyjną, odbieralniki, kolby, chłodnice i inne urządzenia laboratoryjne. Uczeni natomiast zamiast zająć się pionierskimi badaniami i odkryciami pisali jedynie “grubaśne" rozprawy i komentarze do poszczególnych dzieł starożytnych mędrców, np. Dioskorydesa, Hipokratesa, Galena. Większość nowych publikacji naukowych było odtworzeniem starych.

Duże znaczenie miały liczne podróże i odkrycia nowych kontynentów. Dzięki nim poznano wiele nowych roślin leczniczych, np. chinowiec, jeżówka purpurowa, pysznogłówka, jukka, kaktus opuncji, kokainowiec, szafranowiec, jalapę (wilec przeczyszczający).

Do Polski wiedzę o ziołach przynieśli z Europy Zachodniej zakonnicy. Początkowo książki zielarskie były pisane w języku łacińskim, później zaś po polsku. Duże zasługi w dziedzinie ziołolecznictwa w Polsce średniowiecznej położył Jan Stanko (1450-1494) - lekarz, profesor Akademii Krakowskiej, autor „Antibolomenum” - dzieła zawierającego opis 433 gatunków roślin krajowych i 60 gatunków obcych.

===

Wiek dziewiętnasty i dwudziesty to kolejny przełom, jeśli chodzi o zioła, ponieważ wtedy rozpoczęto wnikliwe badania na temat składu chemicznego oraz właściwości poszczególnych roślin dzięki temu można było rozszerzyć wiedzę na ten temat i zastosować rośliny do leczenia wielu chorób nawet tych mniej znanych, nic, więc dziwnego, że zainteresowanie ziołami jest wciąż tak silne, leczenie się ziołami posiada wiele zalet przede wszystkim zioła nie są inwazyjne, czyli nie powodują nie pozjadanych zmian, nawet częste zażywanie ich nie osłabia naszego okładu odpornościowego zupełnie inaczej jest po zażywaniu środków farmakologicznych, ponieważ po nich bardzo często jesteśmy jeszcze bardziej osłabienie i podatni na Kolejne infekcje, na wzmiankę zasługuje również fakt, że zioła są o wiele tańsze niż leki medyczne, ale nie pomijajmy nich wad do głównej należy to, że ziołami nie można wyleczyć wszystkiego, zioła są jak najbardziej dobre, ale tylko na drobne dolegliwości, poza tym bardzo absorbujące jest ich przygotowywanie, ponieważ większość z nich trzeba zasuszyć a później odpowiednio zaparzyć, co jest bardzo godne uwagi zioła to przede wszystkim rośliny, które nas otaczają.

Często też z tego powodu nie zwracamy na nie uwagi, nawet dziko rosnąca pokrzywa może być znakomitym ziołem na drogi moczowe lub nasze czerwone krwinki. Podobnie jest też z krwawnikiem, który tamuje krwotok. Wszystkie te roślinki wyglądają bardzo nie pozornie, często mylone są z chwastami, ponieważ porastają pola czy też lasy. Najwięcej ziół pochodzi z Europy i Azji, ponieważ tam są najdogodniejsze warunki do rozwoju tych roślin.
Najważniejszym etapem w dziedzinie zielarstwa jest zbiór ziół. Jest on tak ważny, ponieważ w rożnych etapach wzrostu roślin mają one nieco inne właściwości i trzeba to wiedzieć aby z rośliny uzyskać najmocniejsze preparaty. Przykładowo liście miodunki plamistej zbierane są tylko wiosną, kiedy są soczyste i najbogatsze w substancje lecznicze. Zioła zawsze należy zbierać w okresowym czasie i wykorzystywać tylko te elementy, które maja leczniczą moc najczęściej należą do nich łodygi lub kwiatostan rośliny. Po zerwaniu zioła najczęściej poddawane są suszeniu po to aby można było z nich korzystać jak najdłużej.

Niektóre z roślin można przechowywać nawet około trzech lat tak jest na przykład w wypadku szałwii, zawsze jednak zanim zaczniemy stosować zioła do leczenia się w domu, należy bardzo dokładnie im się przyjrzeć i znać ich właściwości, ponieważ źle podane zioła nie pomagają a mogą tylko wywołać niepożądane skutki. Zioła obecnie cieszą się tak ogromnym powodzeniem ponieważ mają zastosowanie nie tylko w medycynie ale też i w przemyśle kosmetycznym oraz włókienniczym. Wszystko to dzięki badaniom, poznaniu bliższej struktury i działania danego zioła. Postęp nauki sprawia że zioła znajdują coraz nowsze zastosowanie w naszym świecie.

Do dziś dnia, w krajach Azji m.in. w Chinach mało kto korzysta z pomocy lekarza ponieważ woli sam leczyć się domowymi ziołami które nie są tak inwazyjne i przede wszystkim bardzo naturalne. To najtańsze sposoby profilaktyki i leczenia. Bardzo ważne w Chinach jest to, iż na leczenie choroby nigdy nie stosuje się jednego zioła tylko kilka mieszanek, które dobrze ze sobą współgrają czyli działają synergicznie. Do tego warto zgłębiać odpowiednią wiedzę medyczną z zakresu ziołolecznictwa, którą doskonali się często latami po to, aby dojść do precyzji - umiejętnie pomagać sobie oraz innym ludziom. Szczególnie dzięki tej wiedzy Chińczycy dbają o profilaktykę i opóźnianie procesów starzenia - pracują nad sprawnością do później starości.

Pomoc ziołolecznictwa w chorobach

Wielość ziół i środków ziołowych daje możliwość stosowania terapii naturalnej w przypadkach niemalże wszystkich chorób. Oczywiście stosowanie ziół jest szczególnie skuteczne i bezpieczne, jeśli jest dokonywane w konsultacji z lekarzem i za jego zgodą. Jest to możliwe bez problemu w Chinach, gdzie lekarze latami specjalizują się w naukach medycyny naturalnej. Jednak w medycynie zachodniej trudno znaleźć lekarza, który doskonale znałby tajniki składników naturalnych tym bardziej, iż na Akademiach Medycznych nie preferuje się tego kierunku leczenia lecz farmakologiczny. Stąd ludzie poszukujący ratunku u lekarze często są zawiedzeni, gdyż mimo nowoczesnej medycyny, współczesny lekarz często nie potrafi im pomóc odnaleźć przyczyny choroby.



W dzisiejszym świecie panuje często opinia, że można zrozumieć naturę poprzez podzielenie jej na poszczególne części i naukowe zanalizowanie tych części. Botanika jest tą dyscypliną, która patrzy na rośliny i ich złożoną budowę, podczas gdy chemia analizuje chemiczne składniki znajdujące się w roślinach i izoluje aktywne składniki. Gdy naukowcy w ten sposób wypracowują swoje teorie, z wąsko definiowanych hipotez, jest możliwe, że uchodzą ich uwadze niewytłumaczalne często działania roślin na organizm człowieka. Wielu naturalnych uzdrowicieli już od dawna twierdziło, że to cała roślina jest ważna dla uzdrawiania człowieka, a nie tylko jakieś wyodrębnione z niej składniki, które roślina zawiera w sobie. Fizyka kwantowa, która bardziej skupia się na procesach zachodzących w naturze, aniżeli tylko na poszczególnych częściach natury, do pewnego stopnia potwierdza tą teorię, gdyż naprowadza na nowe tory myślenia w dziedzinie chorób i dysharmonii zachodzących w organizmie człowieka.

Na całym świecie jest ponad 20.000 rodzajów roślin, które są używane w celach medycznych. Zatem można dokonać następującego podziału chorób, które skutecznie da się leczyć ziołami i preparatami ziołowymi:

- Choroby serca i naczyń
- Choroby układu oddechowego
- Choroby przewodu pokarmowego
- Choroby wątroby, dróg żółciowych i trzustki
- Choroby układu moczowego
- Choroby przemiany materii
- Choroby narządu ruchu
- Choroby alergiczne
- Choroby kobiece
- Choroby wieku starczego
- Choroby skóry
- Choroby gardła, nosa, krtani i uszu
- Choroby jamy ustnej
- Choroby oczu
- Choroby neurologiczne

Na przykład świeże pomidory albo ananas potrafią usunąć martwe komórki skóry już po kilku minutach. Olej marchwiowy i sok z aloe vera potrafią skutecznie eliminować szkodliwe ultrafioletowe promienie słoneczne, które najbardziej mają wpływ na starzenie się skóry. Rumianek i rabarbar można z powodzeniem stosować do rozjaśniania włosów, henna daje włosom ciepły, czerwony kolor, a indygo nadaje się do farbowania na niebiesko. Szałwia łagodzi ostre stany zapalne, a jeżówka purpurowa ,,przegania'' wirusy.

Wiele ciekawych jak również skutecznych metod, stosowanych przez wieki, jest dzisiaj albo zastępowanych nowoczesnymi środkami farmakologicznymi posiadającymi często wiele skutków ubocznych, albo idzie w zapomnienie. Szkoda, aby doświadczenia naszych mam, babć i pradziadków zostały na zawsze utracone.
W życiu wszystko ma swoja cenę, musisz tylko rozważyć czy chcesz ją zapłacić.
Najważniejsze w życiu nie jest to,  co zdobędziesz,  ale to, w jaki sposób zdobywanie tego zmieniło i zbudowało ciebie.
Awatar użytkownika
Elie
Administrator
 
Posty: 31409
Rejestracja: 07 mar 2009, 03:00
Podziękował : 2187 razy
Otrzymał podziękowań: 2127 razy
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Rak
Droga życia: 1

Wróć do Ziołolecznictwo

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości