Kanibalizm w Europie

Kanibalizm w Europie

Postautor: Elie » 09 maja 2013, 23:43

Nie mogłam się powstrzymać przed zacytowaniem.

KANIBALIZM W EUROPIE


Zapewne zdecydowana większość z Was na pytanie o kanibalizm zaczęłoby przytaczać przykłady otoczonych złą sławą plemion z odległych krain, kilku makabrycznych socjopatów lub ludzi pchniętych na skraj szaleństwa przez izolację w niewielkiej grupie na skutek jakiegoś wypadku lotniczego. Kilkoro powiedziałoby o Wladzie Palowniku i Elżbiecie Batory. A co jeśli powiem Wam, że tutaj, na naszym europejskim podwórku picie ludzkiej krwi, jedzenie zwłok i przerabianie ich na medykamenty było na porządku dziennym? Jeśli jestem w stanie zapewnić, że Wasi przodkowie regularnie praktykowali kanibalizm pod różnymi postaciami? Czy jesteście gotowi odbyć ze mną podróż przez mroczne praktyki, o których nie mówi się w szkołach, a które były codziennością w chrześcijańskiej Europie XVI i XVII wieku? Jeśli starczy Wam odwagi i macie mocny żołądek – zapraszam…

Aztekowie wierzyli, że spożywając organy i krew zabitego, przyczyniają się do rozwoju swojej społeczności. Konkwistadorzy w XVI w. opisywali te obyczaje jako barbarzyństwo. Jednak od XIII do XVIII wieku rozpowszechniony w całej Europie był tak zwany kanibalizm medyczny. Na czym to polegało? Cóż, niech za przykład posłuży jeden z przepisów na lekarstwo bardzo popularne w szesnastowiecznej Francji. „Przywiąż nagiego katolika o czerwonych włosach do ławy i zostaw go na pastwę jadowitych zwierząt. Gdy zemrze od ich ukąszeń i jadowitych żądeł, powieś go do góry nogami, pod spodem postaw miskę, do której będzie spływała krew. Zmieszaj ją z tłuszczem mężczyzny, który został powieszony, z wnętrznościami dzieci i ciałami jadowitych stworzeń, które spowodowały jego śmierć. Używaj w razie potrzeby”. Co prawda nie zachowała się wzmianka, na co to lekarstwo miało być skuteczne, jednak daje pewien obraz tamtych czasów. Człowiekiem, który zapoczątkował wykorzystywanie ludzkiego ciała do wyrobu medykamentów na wielką skalę był działający w pierwszej połowie XVI w. szwajcarski medyk Paracelsus1. Zalecał on między innymi krew miesięczną jako lekarstwo na artretyzm. Pytanie w jakiej formie – czy do picia, czy wcierania – pozostaje bez odpowiedzi. Pacjenci otrzymywali także olejek wydestylowany z ludzkiego mózgu, sproszkowane serce, kamienie nerkowe, ciepłą, świeżą krew, tłuszcz, kości i ludzkie mięso. Niemiecki chemik Johann Schröder w XVII wieku pisał, że największą wartość leczniczą ma ciało człowieka w wieku około 24 lat, rudowłosego, który zmarł gwałtowną śmiercią i którego ciało było wystawione na światło Księżyca przez jedną noc. Zwłoki powinny zostać pozyskane przez medyka jak najszybciej po zgonie; w żadnym razie nie powinny wisieć na szubienicy dłużej niż trzy dni. Aby przygotować panaceum, należało odciąć mięśnie, posypać je mieszanką mirry z aloesem i namoczyć, aby zmiękły, a następnie powiesić do wyschnięcia. Ostateczny produkt powinien przypominać wędzone mięso, bez zapachu rozkładu. Świeża ludzka krew miała być panaceum między innymi na trąd i epilepsję. Pewien angielski ekspert uznał, że krew dwulatków leczy niektóre schorzenia; lekarze doglądający Ludwika XI, króla Francji „zadowalali się” krwią dzieci w dowolnym wieku. Arnold de Villanova, alchemik, którego uznaje się za wynalazcę whisky, opracował lek na bazie ludzkiej krwi, który miał gwarantować, że dogorywający na łożu śmierci człowiek dotrwa do końca swej ostatniej spowiedzi. W tamtych czasach powszechne było wykonywanie wyroków przez ścięcie, a widok zbierających się pod miejscem kaźni ludzi z kubkami na świeżą krew nie był niczym niezwykłym. Mężczyźni pijali krew przed walką, by dodać sobie sił, kobiety po porodach, by odzyskać braki. W historii popularnej najbardziej utrwalił się jednak wizerunek „Krwawej Hrabiny” – Elżbiety Batory2. Powszechnie uznaje się ją za największą seryjną morderczynię w historii. Wierzyła, że ludzka krew jest źródłem wiecznej młodości i regularnie zażywała kąpieli we krwi młodych dziewcząt. W formie ciekawostki dodam jeszcze, że kanibalizm medyczny nie był jedyną ze stosowanych ówcześnie form. W kronikach miasta Krakowa z XVII w. pojawiło się prawo, by powieszonego skazańca ściągać ze szubienicy przed zapadnięciem zmroku. Dlaczego? Bowiem nad ranem ciała znajdywano pozbawione łydek i pośladków, które były darmowym i pożywnym posiłkiem dla ludzi z niższych warstw społecznych. Podobne rzeczy działy się z poległymi na polach bitew.




Na zakończenie chciałbym dodać tylko jedną rzecz. Jeśli myślicie, że praktyka wykorzystywania ciał w medycynie odeszła już dawno do lamusa – jesteście w błędzie. W 2005 roku wypłynęła na wierzch afera odnoście kosmetyków sprowadzanych z Chin. W kraju, gdzie dokonuje się największej ilości aborcji i kar śmierci ludzie doszli do wniosku, że niby dlaczego „tyle dobra” ma się marnować. Kolagen do kremów sprzedawanych potem do Europy pozyskiwany jest właśnie z ciał skazańców i płodów po aborcji. Praktyka ta jest w Chinach w pełni legalna i uznawana za coś normalnego, a szok, jaki wywołała na zachodzie, jest dla Chińczyków niezrozumiały. Dlatego też radzę wszystkim paniom zrewidować zawartość kosmetyczek i uważać przy robieniu zakupów na podejrzanie tanie produkty made in China.


1. - Właściwie Phillippus Aureolus Theophrastus Bombastus von Hohenheim
2. - Z „tych” Batorych – nasz król Stefan Batory był jej wujem


Źródło:
1. Potwory w ludzkiej skórze, "Focus" - 4/2004
2. Kanibalizm na zdrowie, "Wprost" - 01.03.2009
3. Wykłady ze społecznej historii przemocy;)
Obrazek
W życiu wszystko ma swoja cenę, musisz tylko rozważyć czy chcesz ją zapłacić.
Najważniejsze w życiu nie jest to,  co zdobędziesz,  ale to, w jaki sposób zdobywanie tego zmieniło i zbudowało ciebie.
Awatar użytkownika
Elie
Administrator
 
Posty: 31441
Rejestracja: 07 mar 2009, 03:00
Podziękował : 2193 razy
Otrzymał podziękowań: 2144 razy
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Rak
Droga życia: 1

Wróć do Zjawiska Paranormalne

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości