Kuchnia Czarownicy

Kuchnia Czarownicy

Postautor: refleksja » 27 maja 2015, 19:49

Ciastka bakaliowe:
1/2 kostki masła
1/2 szklanki cukru
1 jajko
3/4 szklanki mąki pszennej
3/4 szklanki płatków owsianych błyskawicznych
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 tabliczka gorzkiej czekolady
-skórka pomarańczowa
1/2 szklanki migdałów
1/2 szklanki żurawiny suszonej
ja dosypuję jeszcze trochę wiórków kokosowych

sposób przygotowania:
Masło utrzeć z cukrem na gładką masę. Dodać jajko i dokładnie wymieszać. W drugiej misce wymieszać mąkę, płatki owsiane i proszek do pieczenia. Połączyć to z masą maślano-jajeczną. Czekoladę i migdały posiekać lub potłuc na drobne kawałki i dodać, wraz z żurawiną i skórką, do pozostałych składników. Nabierać ciasto łyżką, układać na papierze do pieczenia i formować płaskie okrągłe placki. Piec w temperaturze 175°C około 12-15 minut.
Awatar użytkownika
refleksja
 
Posty: 86
Rejestracja: 23 gru 2014, 07:44
Podziękował : 35 razy
Otrzymał podziękowań: 19 razy
Droga życia: 0

Re: Kuchnia Czarownicy

Postautor: Ankol18 » 21 kwie 2017, 17:17

Tarta z szynką, cebulą i serem


Składniki na ciasto:
- 250 g mąki
- 125 g masła
- jajko
- szczypta soli

Składniki na farsz:
- 3 jajka
- 2 żółte cebule
- 2 łyżki oleju roślinnego
- 400 g 18% gęstej śmietany
- kilka plasterków szynki
- tarty ser żółty
- łyżeczka oregano i bazylii
- szczypta soli i pieprzu

Przygotowanie:
Na stolnicę wsypujemy szklankę mąki oraz dodajemy masło. Za pomocą noża siekamy masło na małe kawałki, łącząc je z mąką. Następnie dodajemy jajko, szczyptę soli i łącząc wszystkie składniki wyrabiamy ciasto. Ciasto zawijamy w folię spożywczą i wkładamy do lodówki na około 20 minut. Po tym czasie wyciągamy i wałkujemy. Foremkę smarujemy tłuszczem i posypujemy bułką tartą. Rozwałkowane ciasto przekładamy na foremkę. Wkładamy do piekarnika i pieczemy przez około 10 minut w temperaturze 200 stopni i wyciągamy.
Cebulę i szynkę kroimy w drobną kostkę i smażymy na patelni.
Do miski wlewamy śmietanę, dodajemy jajka, bazylię, oregano i mieszamy ze sobą trzepaczką.
Na ciasto wykładamy podsmażoną cebulę i szynkę, a następnie wylewamy przygotowany wcześniej sos z jajek i śmietany. Całość posypujemy tartym żółtym serem.
Pieczemy przez 35 minut w temperaturze 200 stopni.


Mniam, mniam, mniam! Robiłam pierwszy raz w życiu w zeszły wtorek i przepyszna wyszła. Polecam wypróbować :)
Najpiękniejsze chwile w życiu - nie można ich zaplanować, przychodzą same.
Awatar użytkownika
Ankol18
Forumowicz do entej
 
Posty: 3667
Rejestracja: 01 sie 2013, 16:41
Podziękował : 318 razy
Otrzymał podziękowań: 460 razy
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Panna
Droga życia: 9

Re: Kuchnia Czarownicy

Postautor: Magus » 08 wrz 2018, 15:44

Czarownice, kochane czarodziejki, która zna przepis na kiszkę ziemniaczaną. Jadłem u teściowej niebo w gębie :lizus: jak to ugotować moja ślubna nie wie :gafa:
Człowiek, który nie przeszedł piekła swych namiętności, nigdy ich też nie przezwycięży. Zamieszkują one gdzieś w sąsiedztwie i nim się obejrzy, już wybucha płomień, który w okamgnieniu przenosi się na jego własne domostwo. Jeżeli ze zbyt wielu rzeczy się rezygnuje, zaniedbuje je i o nich niejako zapomina, powstaje niebezpieczeństwo, że to, czego zaniechaliśmy i cośmy zaniedbali, powróci ze zdwojoną siłą.

Carl Gustav Jung (z książki Wspomnienia, sny, myśli)
Awatar użytkownika
Magus
Niewymowny
 
Posty: 188
Rejestracja: 12 cze 2016, 21:20
Podziękował : 60 razy
Otrzymał podziękowań: 28 razy

Re: Kuchnia Czarownicy

Postautor: szakal165 » 08 wrz 2018, 16:04

kiszka ziemniaczana

Składniki:

3 kg ziemniaków,
300 g wędzonego boczku,
300 g słoniny,
3 cebule,
4 jajka,
ok. 4 m oczyszczonych wieprzowych jelit,
sól,
pieprz,
majeranek,
kilka ząbków czosnku.

słoninę pokrój w drobną kostkę i podsmaż. Skwarki oddziel od tłuszczu. Boczek i cebulę pokrój i usmaż na tłuszczu wytopionym ze słoniny. Ziemniaki zetrzyj na tartce o drobnych oczkach. Skwarki, boczek i cebulę dodaj do pulpy ziemniaczanej. W razie, gdyby masa była za rzadka, dodaj trochę mąki. Dodaj jajka, przeciśnięty przez praskę czosnek. Dopraw solą, pieprzem i majerankiem. Jelita opłucz z soli i namocz na 90 minut. Po tym czasie podziel je na kawałki o długości ok. 30 centymetrów. Z jednej strony zawiąż je na supełek. Za pomocą lejka o dużej średnicy napełniaj jelita do jednej trzeciej długości. Każdą napełnioną kiszkę zawiąż na końcu. Brytfannę lub duże naczynie żaroodporne wysmaruj tłuszczem. Układaj kiszki obok siebie, ponakłuwaj delikatnie w kilku miejscach i wstaw do piekarnika nagrzanego do 150 stopni. Piecz do zrumienia.

szakal165
Dopiero się rozkręcam
 
Posty: 394
Rejestracja: 10 paź 2010, 09:37
Podziękował : 83 razy
Otrzymał podziękowań: 56 razy
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Rak
Droga życia: 1

Re: Kuchnia Czarownicy

Postautor: Magus » 14 wrz 2018, 16:06

:0vishenka: :buziak:
Tłuste, ciężkostrawne. Nic to. Niebo w gębie :lizus: Jakieś przepisy na podobne pychotki poproszę :0vishenka: Gdzie jak nie wśród Czarownic i Czarodziejek ich szukać. Piszcie śmiało. W razie czego Rapacholin czeka w pogotowiu. :zabawa:
Człowiek, który nie przeszedł piekła swych namiętności, nigdy ich też nie przezwycięży. Zamieszkują one gdzieś w sąsiedztwie i nim się obejrzy, już wybucha płomień, który w okamgnieniu przenosi się na jego własne domostwo. Jeżeli ze zbyt wielu rzeczy się rezygnuje, zaniedbuje je i o nich niejako zapomina, powstaje niebezpieczeństwo, że to, czego zaniechaliśmy i cośmy zaniedbali, powróci ze zdwojoną siłą.

Carl Gustav Jung (z książki Wspomnienia, sny, myśli)
Awatar użytkownika
Magus
Niewymowny
 
Posty: 188
Rejestracja: 12 cze 2016, 21:20
Podziękował : 60 razy
Otrzymał podziękowań: 28 razy

Re: Kuchnia Czarownicy

Postautor: Magus » 21 gru 2018, 17:40

Mój karp wigilijny.

Dwa żywe karpie ca po 1.5 kg każdy. Większe mogą "lecieć" mułem. Po transporcie dać im odpocząć i dotlenić, przynajmniej godzinę. Duża miska, cienki strumień wody z kranu. Potem sprawić fachowo. Mocny cios w nos ryby ( u mnie wałek do ciasta) i ostrym nożem naciąć skrzela. Do wody w zlewie i skrwawić - otrzymamy białe mięso ryby zamiast szarego bez tego zabiegu.

Delikatnie rozciąć brzuch i wypatroszyć delikatnie dłonią oddzielając wnętrzności zaczynając od odbytu. Ważne by nie uszkodzić woreczka żółciowego.

Ostry nóż i nożyce do drobiu. Oddzielić płetwy, ogon i głowę. Usunąć oczy. Na tych częściach, przyprawach i warzywach rosołowych ugotować wywar do galarety. Warto dodać więcej pietruszki i marchewki. Ja warzywa kroję na mniejsze kawałki. Gotować na małym ogniu do dwóch godzin. Nie solić wywaru. Potrzebne będzie 2,5 do 3 l wywaru.

Skrwawione tuszki ryby pokroić w dzwonka min 2 cm, wzdłuż ości. Lekko posolić i warstwami do miski i lodówki. Nieco skruszeją, jak każde świeże mięso. Uzyskamy lepszy smak.

Odcedzić ugotowany wywar przez gęste sitko. Znowu zagotować i włożyć szybko dzwonka ryby. Gotować max kwadrans od momentu wrzenia, jak dłużej to dzwonka będą się rozpadać. Szybko wyłożyć na talerze lub półmiski i usunąć ości i kości kręgosłupa.

Galareta. Na dwa sposoby. Elegancka, przezroczysta lub domowa, lekko mętna ale ma lepszy, bogatszy smak.
Tą drugą, to wywar po ugotowaniu dzwonek karpia traktujemy żelatyną w odpowiedniej ilości. Zagotowujemy i odcedzamy ponownie przez sitko. Po ostudzeniu doprawiamy - sól, łyżka cukru i czysty ocet - próbować, by nie przesadzić.

Galareta elegancka, klarowna. Gdy już mamy tę domową to rozbijamy dwa trzy jajka i oddzielamy białko. Lekko roztrzepujemy i dodajemy do wywaru. Mały ogień i podgrzewamy. Zawiesina ładnie się wytrąci razem z białkiem. Znowu odcedzamy, tym razem przez zmoczone płótno. Ostudzamy, jeszcze raz sprawdzamy jej smak i gotowe, można dzwonka zalewać.

Dekoracje dowolne. Ja preferuję małe dzwonka słodkich mandarynek i zielony groszek. Ładnie to wygląda i dobrze komponuje w smaku. Oczywiście ćwiartki cytryny lub limonki do wyciśnięcia już na talerzu. Zestawienie składników:

1. Dwa karpie.
2. Porcja warzyw rosołowych, dodatkowo dwie marchewki i pietruszka.
3. Przyprawy - garstka czarnego pieprzu, kilka ziaren ziela i listków laurowych. Niektórzy wzorem kuchni żydowskiej dodają dużą cebulę. U mnie bez. Do galarety sól, cukier i ocet.
4. Sporo zachodu, zwłaszcza kiedy ma być imponująco i elegancko.
Człowiek, który nie przeszedł piekła swych namiętności, nigdy ich też nie przezwycięży. Zamieszkują one gdzieś w sąsiedztwie i nim się obejrzy, już wybucha płomień, który w okamgnieniu przenosi się na jego własne domostwo. Jeżeli ze zbyt wielu rzeczy się rezygnuje, zaniedbuje je i o nich niejako zapomina, powstaje niebezpieczeństwo, że to, czego zaniechaliśmy i cośmy zaniedbali, powróci ze zdwojoną siłą.

Carl Gustav Jung (z książki Wspomnienia, sny, myśli)
Awatar użytkownika
Magus
Niewymowny
 
Posty: 188
Rejestracja: 12 cze 2016, 21:20
Podziękował : 60 razy
Otrzymał podziękowań: 28 razy


Wróć do Na każdy temat

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość