Magiczny zielnik

Magiczny zielnik

Postautor: Elie » 18 gru 2012, 05:52

Etnobotanika to nauka zajmująca się zastosowaniem roślin w dawnych czasach.
Czyli to wszystkie zioła, zboża, drzewa, które stosowali ludzie pierwotni w celach spożywczych, leczniczych czy szamańskich.
To również rośliny magiczne, stosowane w różnorodnych rytuałach: leczniczych, oczyszczających czy psychodelicznych, stosowanych w trakcie rytuałów magicznych celem uzyskania transu.

Rośliny używane były co najmniej przez setki lat w celach rytualnych czy leczniczych. Wiedziały o tym nasze babki a dzisiaj potwierdza współczesna farmakologia.
Może dzięki etnobotanice dotrzemy kiedyś do Źródła? Do miejsca skąd pochodzimy i gdzie zmierzamy.

Tradycyjna wiejska kultura ludowa, była nacechowana mistycyzmem i magią. Ludność wiejska, w szczególności na przełomie XIX i XX wieku, wierzyła w istnienie istot nadzmysłowych, przetrwałych jeszcze z czasów pogańskich.
Istniało przekonanie że demony, , zagrażały zarówno człowiekowi – jego życiu i zdrowiu oraz dobytkowi.
Z tego powodu wykształciły się magiczne zachowania i narzędzia obronne.
Wśród nich znalazły się rośliny które odgrywały szczególną rolę.

Przygotowywanie roślin stosowanych w magii wiązało się z pewnym obrządkiem.
Zanim mogły się stać narzędziem przeciw siłom nieczystym, musiały być poświęcone, co jeszcze bardziej wzmacniało ich moc magiczną.
Zioła stosowane były pojedynczo bądź w postaci wianków i wiązanek z innymi kwiatami.
W przypadku praktyk magicznych wybierano rośliny zasuszone. Posługiwano się nie tylko kwiatami, ale i drzewami czy krzewami.
Wykorzystywano także naziemne części roślin i gałęzie.
Pomagały one również w leczeniu różnych chorób.

Tradycyjna wiejska kultura ludowa, była nacechowana mistycyzmem i magią. Ludność wiejska, w szczególności na przełomie XIX i XX wieku, wierzyła w istnienie istot nadzmysłowych, przetrwałych jeszcze z czasów pogańskich.
Istniało przekonanie że demony, , zagrażały zarówno człowiekowi – jego życiu i zdrowiu oraz dobytkowi.
Z tego powodu wykształciły się magiczne zachowania i narzędzia obronne.
Wśród nich znalazły się rośliny które odgrywały szczególną rolę.

Przygotowywanie roślin stosowanych w magii wiązało się z pewnym obrządkiem.
Zanim mogły się stać narzędziem przeciw siłom nieczystym, musiały być poświęcone, co jeszcze bardziej wzmacniało ich moc magiczną.
Zioła stosowane były pojedynczo bądź w postaci wianków i wiązanek z innymi kwiatami.
W przypadku praktyk magicznych wybierano rośliny zasuszone. Posługiwano się nie tylko kwiatami, ale i drzewami czy krzewami.
Wykorzystywano także naziemne części roślin i gałęzie.
Pomagały one również w leczeniu różnych chorób.


Dziurawiec na prawie całym obszarze Polski był znany, jako środek przeciwko boginkom. Chronił matki i dzieci, szczególnie w okresach przejściowych, np od narodzin do chrztu, kiedy to nosiły miano nieczystych. Dotknięcie tej rośliny przez młodą matkę było równoznaczne z utratą mocy boginek, które potrafiły wywabić kobietę z domu i porwać jej dziecko. Drugie zastosowanie dziurawca wykorzystywano przeciw czartom, czarownicom oraz złym duchom. Zasuszone ziele, święcone wcześniej w dniu Matki Boskiej Zielnej lub w oktawę Bożego Ciała, przechowywano w oborach, by ochronić bydło przez działalnością czarownic, ale też wkładano pod poduszkę i do pieluszki maleństwa (dzieciom przed chrztem, bo wtedy były najbardziej narażone).

Przestęp biały, wywodzący się od przestąpienia przykazania Bożego, ze względu na swój korzeń o niezwykłych kształtach, miał właściwości trujące i cechy diabelskie. Był wykorzystywany przede wszystkim przez czarownice w celu spowodowania utraty mleka u krów sąsiadów (do tej pory w Brennej i Istebnej podkreśla się ten fakt). Jak mówiono np. we wsiach karpackich, korzeń wymagał niezwykłej pielęgnacji i podlewania krowim mlekiem. Po dziś dzień wierzy się w magiczną moc przestępu i uważa się, że warto mieć go w swojej zagrodzie.

Przytulia za to, występująca w Karpatach, a użytkowana na Śląsku, także cieszyła się swymi właściwościami magicznymi Noszona przy sobie, chroniła przed strzygami, czartami i utopcami.

Mak zaś, pochodzący głównie z Polski południowej i południowo – wschodniej, a właściwie jego nasiona, był wykorzystywany profilaktycznie – święcony miał chronić bydło przed czarownicami. W Sądeckim, w wigilię św. Łucji lub przed wieczerzą Bożego Narodzenia, rozsypywano ziarenka maku przed oborą. Czarownica, która chciała zakraść się do obory, musiała policzyć wszystkie nasiona, lecz zanim udało jej się tego uczynić, jej pora działania mijała.

Lubczyk, jak powszechnie wiadomo także i dziś, był wykorzystywany w czarach miłosnych. Zjedzony, miał wywoływać miłość u drugiej osoby, albo przywracać tę utraconą.
Popularny chaber łąkowy, święcony w dniu Matki Boskiej Zielnej, w Sądeckim i Opolskim służył głównie ochronie krów przed czarownicami.

Z odwracających właściwości znany był przywrotnik pospolity, z którego zrobione wianuszki, święcono w ostatnim dniu oktawy Bożego Ciała. W przekazach ludowych pochodzących z Sądeckiego i Krakowskiego uważano, że dodanie do paszy dla krów trochę pokruszonego przywrotnika, powodowało u nich na nowo pojawienie się mleka, odebranego wcześniej przez złe siły.

Pokrzywa za to, czyli chwast rosnący dosłownie wszędzie, dzięki swoim liściom zaopatrzonym w parzące włoski, stosowany był jako remedium na czary, szczególnie w Beskidzie Śląskim.
Podobnie ma się sprawa z czosnkiem, warzywem znanym z nieprzyjemnego i ostrego zapachu, którego nie znosiły czarownice i inne istoty demoniczne. W Krakowskim i na Podhalu używano go, by chronić bydło i obory przed czarami.

Z właściwości magicznych i antydemonicznych, znane był także drzewa iglaste, w szczególności jodły.
Na Śląsku w dniu św. Szczepana gałązkami jodły trzymanymi przez fartuch dotykano krowy mówiąc: aby takie szczęście, co oczywiście miało je zabezpieczyć przed urokami. Dodatkowo w Sądeckim, gałązka jodły służyła do bicia odmienionego przez boginkę dziecka, zawieszona na ścianie koło stajni chroniła bydło, a w razie burzy – palono ją, bo dym pozwalał rozgonić chmury burzowe.

W czasach pogańskich przeciwko demonom wykorzystywano także wszelkie rośliny kolczaste. Rozrzucone po zagrodzie gałązki cierniowe w noc św Jana miały charakter odwracający.
Natomiast gałązki czarnego bzu, powtykane w poszycie dachu lub porozrzucane na nim, jak w to wierzono w Łowickim, miały chronić dom przed czarownicami. W Żywieckim i Chełmskim uważano jednak, ze to właśnie przed czarnym bzem czarownica miała odbywać swe zaklęcia. Jak w to wierzono na południu i wschodzie Polski, czarny bez był siedzibą diabła i stąd miał podlegać ochronie.

Wianuszki z macierzanki, rumianku oraz rozchodnika, zaszyte w woreczek i umieszczone na piersiach śpiącego człowieka, chroniły go przed napastliwością ze strony strzygonia (w Sądeckim), a zawieszone przy drzwiach obok kropielniczki, chroniły dom i ludzi przed złem (na Mazowszu).
Podobne właściwości do wianuszków miały wiązanki ziela. Niemałą rolę w zabiegach magicznych odgrywa też święcona w całej Polsce w Niedzielę Palmową

Palma Wielkanocna. Po poświęceniu umieszczano je najczęściej za obrazami świętych, w celu ochrony domu przed uderzeniami pioruna. Używana była też jako środek odwracający przeciwko boginkom. Na Śląsku wierzono natomiast, że na diabła skuteczne jest uderzenie poświęconą palmą wielkanocną.
Wraz z narzędziami, takimi jak rózgi i miotły, były doskonałym narzędziem w walce z wrogiem i siłami nieczystymi.

Piołun - bylica, należy do roślin znanych już w starożytnym Egipcie i Palestynie.
Stosowali go greccy i rzymscy lekarze jako środek żółciopędny, moczopędny i przeciwgorączkowy.W średniowieczu używano go do „zamawiania chorób” i do odczyniania czarów. Bylicę z powodzeniem stosuje się do dzisiaj.

żródło - Blog na WordPress + notatki własne






Mam nadzieję że Ulf mnie nie przeklnie;
Strona Asatru, autor - Ulf
Rośliny magiczne i lecznicze

Magiczne zioła
Od dawien dawna, zielarze brali do ręki dziewięć magicznych roślin przeciw truciźnie i zarazie. Tą „zieloną dziewiątką" wypędzali budzące grozę „małe robaczki, bez skóry i kości", które zagnieździły się w ciemnych głębiach ciała i odbierały człowiekowi siłę.
Czynili tak jak nauczył ich Odyn.
Jednooki bóg nauczył ich pieśni i znaków runicznych, za pomocą których można było zamawiać i zaklinać cierpienie.
W anglosaskim błogosławieństwie ziół (spisanym w XI-wiecznym Wessex) mówi się o Odynie: „Wziął dziewięć cudotwórczych gałązek i uderzył w trującego robaka, który zakradł się, aby zniszczyć człowieka".
Fragment tego błogosławieństwa roślin, zwanego też Dziewięcioma Gałązkami Odyna, brzmi:

Od teraz, moc te 9 ziół posiada
Przeciwko 9 złym duchom,
Przeciwko 9 zaraźliwym boleściom,
Przeciw śmierdzącej truciźnie,
Przeciw szalejącej truciźnie,
Przeciw żółtej truciźnie,
Przeciw zielonej truciźnie,
Przeciw ciemnej truciźnie,
Przeciw brązowej truciźnie,
Przeciw purpurowej truciźnie,
Przeciw zepsutemu powietrzu,
Przeciw wilgotnemu powietrzu,
Przeciw kłujacemu powietrzu,
Przeciw lodowatemu powietrzu,
Przeciw trującemu powietrzu,
Gdy jakaś trucizna ze Wschodu nadleci przywołana
Lub gdy jakaś z Północy przyjdzie,
Albo jakaś z Zachodu na ludzkie spadnie plemie.
A o jakich ziołach tu mowa?
Magiczne, tajemnicze rośliny opisywane wyżej to całkiem zwyczajne i popularne zioła. Często nazywane przez nas chwastami! A to właśnie one - łatwo dostępne i znane od najdawniejszych czasów pomagały ludziom pokonać niejedno schorzenie i cieszyć się zdrowiem.
Do tych ziół należą choćby bylica, babka, rumianek, pokrzywa, trybula czy dziki koper włoski. Jeszcze w średniowieczu pobożni chrześcijanie stosowali nadal tych „dziewięć" ziół.
Nie zawsze były to te same; kompozycja wiązki ziół była w zależności od miejsca tak różna, jak różne były dialekty, ale zawsze były to proste, pospolite, dzikie zioła. W Czechach były to na przykład macierzanka (tymianek), babka, podbiał, tasznik, dziurawiec, przytulia, mniszek, krwawnik, kaczeniec, werbena, farbownik, pokrzywa i rzepik.
Takim zestawem leczono, czarowano, zaklinano błyskawice i diabła; zioła te noszono jako wianek na głowie, wywary z ziół wlewano do wody służącej do kąpieli, mieszano je z maściami i kadzono nimi. Owe dziewięć zielonych ziół spożywano także jako pewien rodzaj potrawy kultowej, aby naładować siebie ich siłą i aby przez cały rok być zdrowym.
Tutaj, krótko opiszemy bliskie nam zioła:
- Pokrzywa zwyczajna (Urtica dioica)
- Bylica pospolita (Artemisa vulgaris)
- Bluszczyk kurdybanek (Glechoma hederacea)
- Podagrycznik (Aegopodium podagraria)
- Babka (Plantago major/mino/media)
- Skrzyp polny (Equisetum arvense)
- Stokrotka pospolita (Bellis perennis)
- Gwiazdnica (Stelllaria media)
- Mniszek pospolity (Taraxacum officinale)
Na uwagę zasługują też trzy "bardziej magiczne" rośliny, czyli:
- Mandragora lekarska (Mandragora officinarum)
- Wilcza jagoda (Atropa belladonna)
- Lulek czarny (Hyoscyamus niger):
ŹRÓDŁA:
WODEN'S NINE HERBS CHARM from Lacnunga LXXIX-LXXXII:/ tłum. Ulf Hedin

http://asatru.pl/rosliny1.html
W życiu wszystko ma swoja cenę, musisz tylko rozważyć czy chcesz ją zapłacić.
Najważniejsze w życiu nie jest to,  co zdobędziesz,  ale to, w jaki sposób zdobywanie tego zmieniło i zbudowało ciebie.
Awatar użytkownika
Elie
Administrator
 
Posty: 31409
Rejestracja: 07 mar 2009, 03:00
Podziękował : 2187 razy
Otrzymał podziękowań: 2127 razy
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Rak
Droga życia: 1

Magiczny zielnik

Postautor: Tęcza. » 08 lip 2014, 06:59

Zioła w tradycji ludowej Podlasia


Rośliny poświęcone przez kapłana odgrywały dawniej istotne znaczenie w lecznictwie ludowym, a także i obecnie zwyczaj święcenia roślin nie zanikł i znany jest w każdym zakątku kraju. Łączy się to z wiarą w siłę, i moc sprawcza wody święconej, a więc z sacrum. Zgodnie ze światopoglądem ludowym wszystko to, co związane jest z sacrum, a dotyczy wiary w Boga, świętych należy do porządku boskiego, ludzkiego i jest znaczone pozytywnie, a pozostaje w opozycji do świata demonów znaczonego negatywnie i związanego ze światem podziemnym, obcym i wrogim człowiekowi.

Ogromną moc przypisywano roślinom pokropionym wodą święconą. Lecznicze zastosowanie roślin opierało się na wierze, że dopiero poświęcone rośliny mają moc uzdrawiania. Okazji do święcenia w ciągu roku było kilka, jednak powszechnie i z dużym urozmaiceniem gatunków roślin święcono w oktawę Bożego Ciała i w święto Matki Boskiej Zielnej (15 VIII). Przy innych okazjach święcono rośliny sporadycznie i był to na ogół jeden gatunek roślin. Po poświęceniu używano je nie tylko w medycynie ludowej. Często ich funkcja i znaczenie były znacznie szersze, i dotyczyły zabiegów zabezpieczających ludzi, jak również inwentarz żywy i uprawy przed złymi mocami. Ochraniały przed uderzeniem pioruna, zabezpieczały zboża przed gryzoniami, wkładano je do trumny. Palonymi roślinami z wianków do dziś w niektórych rodzinach na wsiach na Podlasiu okadza się wszystkie zakątki domostwa i domowników od nieszczęść i różnych dolegliwości.

Pierwszym świętem w roku, w którym święcone są rośliny jest Niedziela Palmowa. W tym dniu powszechnie święcono palmy, które najczęściej robiono z gałązek wierzby kwitnącej, nazywając jej kwiaty: baźkami, bagniętami, kocankami. Do nich dodawano inne zielone rośliny takie jak np.: tatarak, jałowiec, barwinek, pędy widłaka, szparagu lekarskiego. Do celów leczniczych używano kwiatów wierzby, które po poświęceniu połykano, aby uchronić się przed bólami gardła i kaszlu. Używano również od padaczki w tym celu uderzano chore dziecko palmą trzy razy (Olędy). Palmę z witek wierzbowych po przyjściu do domu sadzono w ziemię przy studni lub płocie w celu odstraszenia wszystkiego złego od obejścia (Siemiony). Wierzbę uważano za symbol odradzającego się życia na wiosnę. Aby przekazać żywotność zielonej gałązki ludziom, zwierzętom i zabezpieczyć ich od chorób uderzano się nawzajem palmami. Podobnie traktowano bydło przed pierwszym wypasem, obecnie w wielu rodzinach na Podlasiu zwyczaj ten przetrwał (Olędy, Koryciny, Siemiony).

Następnym świętem podczas którego powszechnie święci się rośliny jest oktawa Bożego Ciała. Święto Eucharystii przypada w okresie kwitnienia wielu gatunków roślin. Zwyczaj wyplatania i święcenia wianków był i jest nadal bardzo popularny i powszechny, dawniej wiązano z nim zawsze duże nadzieje. Święto ku czci Eucharystii ustanowione zostało w XIII wieku. Jednak przypuszcza się, że dopiero w XVI wieku było powszechnie i uroczyście obchodzone. Wianki święcone na Boże Ciało są nieduże wielkości dłoni, z każdej rośliny robione są oddzielne wianki czasami po kilka z jednej rośliny, liczba wianków powinna być zawsze nieparzysta. Wianki wyplatane są z wielu gatunków roślin. W różnych rejonach kraju, a nawet miejscowości zestaw roślin używanych do tego celu był i jest inny. Wiązało się to zarówno z tradycją, znajomością określonych roślin, a także występowaniem poszczególnych gatunków. Na Podlasiu wianki z ziół świecone są w ostatni dzień oktawy, jednak niektórzy przynoszą do kościoła małe wianuszki z roślin ponawlekane na wspólny sznurek tworzące jeden wianek już od pierwszego dnia i pozostawiają je przy ołtarzach bocznych, aż do świecenia. Wianki po poświęceniu na ogół przechowywane są na gwoździu przy drzwiach wejściowych w budynku mieszkalnym, niektórzy przechowują je na sianie przy obrazach świętych. W razie potrzeby wykrusza się z nich zioła i wykorzystuje do określonych celów. Niezależnie od składu gatunkowego roślin występujących we wiankach, używano je całościowo przy konkretnych przypadłościach. Ludzie pokładali nadzieję przede wszystkim w samym fakcie ich poświęcenia, a znacznie mniej w konkretnych gatunkach roślin, chociaż w niektórych przypadkach używa się tylko określonych roślin.

Wykorzystanie święconych ziół w różnych rodzinach trochę się różni. Porównując dane uzyskane z wywiadów z ze starszymi osobami w trzech pobliskich miejscowości takich jak: Olędy, Koryciny i Siemiony okazało się, że nawet tutaj skład wianuszków, jak również ich wykorzystanie nieznacznie się od siebie różni. Wszystkim wianuszki służyły przez cały rok jako ochrona przed piorunami, chorobami i jako środek leczniczy w czasie występowania choroby. Niektórzy jednak już nie kultywują tej tradycji chociaż ją znają, gdyż przeważnie z mamą lub babcią takie wianuszki wyplatali. Tradycja zbioru roślin do święcenia przetrwała i tutaj, osobami które zbierały były głównie małe dziewczynki lub starsze kobiety.

Wianuszki były i są splatane z takich ziół jak:
• Rdest ptasi (Polygonum aviculare) lokalnie nazywany spożysz, liczba takiego rodzaju wianuszków była różna, – pięć, wtedy układano je w stodole cztery po rogach, a piąty był kładziony pod pierwsze cztery snopy zboża (przeważnie żyta) ułożone w kształt krzyża (Siemiony); – cztery, wówczas układano je w czterech rogach stodoły pod plony (Koryciny); – trzy, wówczas wszystkie umieszczano pod pierwszymi skrzyżowanymi kłosami (Olędy). Wierzono, że umieszczenie tych wianuszków w stodole ochroni plony od gryzoni.
• Przywrotnik żółtawozielony (Alchemilla xanthochlora) lokalnie nazywany nawrotek, konowrotek używany do okadzenia np. gdy krowa miała zaburzenia laktacji (Siemiony), (Olędy).
• Rozchodnik ostry (Sedum acer) do święcenia noszono nawet do pięciu wianuszków (Olędy), używany głównie do kadzenia uważano, że dzięki niemu …rozchodzą się wszystkie choroby (…) rozchodzą się wszystkie bóle…, miał szczególne zastosowanie przy zranieniach, stłuczeniach, obrzękach, przy ukąszeniu owadów oraz w bólach głowy i gardła jak również przy stanach zapalnych wymienia krów.
• Kwiat lipy (Tilia cordata) herbatka w celach napotnych przy przeziębieniach.
• Macierzanka piaskowa (Thymus serpyllum) herbatkę z macierzanki i lipy podawano przy przeziębieniach.
• Roślina nazywana potocznie przestrachem - prawdopodobnie jest to Mikołajek polny (Eryngium campestre) używany głównie do kadzenia i picia jako herbatka, gdy dziecko lub osoba dorosła bardzo się czegoś przestraszyła. Objawami przestrachu u dzieci był niespokojny sen, nocne płacze, majaki czasami niespodziewane jąkanie. Stosowany również obecnie przez starszych mieszkańców Podlasia (Olędy). Roślina potocznie nazywana przestrachem była uważana za roślinę magiczną i zdarzało się, że w różnych miejscowościach tą nazwą określano inne rośliny.
Oprócz wianuszków zanoszono również wiązankę, w której również była nieparzysta liczba roślin np.: leszczyna, klon, lipa, którą umieszczano na strychu lub pod strzechą, aby chroniła od pioruna, liśćmi leszczyny kadzono przed burzą, a ulatujący dym miał odpędzić ciemne chmury i pioruny od domostwa, inni widząc zbliżające się chmury burzowe robili w ich kierunku znak krzyża (Olędy). Inny zestaw wiązanki składał się z bylicy piołun, rumianku, mięty, dziewanny. Zioła z wiązanki również były używane w razie potrzeby w celach leczniczych. Piołun (przy niestrawnościach), rumianek (przy stanach zapalnych zewnętrznie), mięta (przy problemach żołądkowych) – (Siemiony). Niektórzy święcili tylko gałązki leszczyny, które stawiano lub wieszano w kącie jako ochrona przed grzmotami
i błyskawicami (Koryciny).

Następnym świętem, podczas którego święci się rośliny jest święto Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny, które weszło do kalendarza chrześcijańskiego około III wieku i nosiło różne określenia: święto Zaśnienia, Śmierci, Odpocznienia. Dzisiaj nosi powszechnie nazwę Matki Boskiej Zielnej. Jedna z legend głosi, że trzy dni po śmierci Najświętszej Marii Panny apostołowie nie znaleźli w jej grobie ciała, tylko same kwiaty i zioła, i na tę pamiątkę święci się w tym dniu kwitnące zioła, kłosy zbóż, owoce i warzywa.

W czasie świąt Matki Boskiej Zielnej ludność wiejska zanosiła i zanosi do kościoła równianki (wiązanki) z podstawowych zbóż takich jak pszenica, żyto, jęczmień, owies, proso, len, mak, marchew, pietruszkę, oraz wszystkie kwiaty jakie kto posiadał: Równiankę po poświęceniu wieszano w stodole i używano jej podczas pierwszych zasiewów, pierwsza garść zboża wysiana w pole pochodziła z wykruszonych kłosów wiązanki. Marchew z równianki parzono i podawano przy żółtaczce. Według tradycji ilość kłosów danego zboża powinna być nieparzysta, a nawet określano, iż powinna wynosić dziewięć (Olędy). Do równianki dodawane były i nadal są, dwie rośliny, które wkładano pod poduszkę do trumny osoby opuszczającej ten świat. Jedną nazywano koćki, śmiertelne poduszeczki były to kłosy babki lancetowatej (Plantego lanceolata), drugą nazywano chmielek (nieustalona) (Olędy). Najczęściej rośliny święcone w tym dniu, niezależnie od gatunków, używano przy żółtaczce, następnie przy bólach głowy, zębów i gardła.
Awatar użytkownika
Tęcza.
 
Posty: 29
Rejestracja: 06 lip 2014, 22:13
Podziękował : 14 razy
Otrzymał podziękowań: 1 raz
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Rak
Droga życia: 1

Magiczny zielnik

Postautor: Vivien » 29 wrz 2014, 13:33

Aborygeni wierzą iż święte rośliny pamiętają w sobie Czas Snu i po rytualnym spożyciu uwalniają jego świadomość. Są wehikułem dzięki któremu odbywa się transcendentalną podróż do początku pierwotnej iskry powstania. Dlatego są bardzo ważnym elementem ich codziennego życia, otoczone ogromną czcią i szacunkiem. Sposób w jaki zostają pozyskane, przyrządzone i spożyte to rytuał sam w sobie.
Vivien
 

Magiczny zielnik

Postautor: Elie » 29 wrz 2014, 14:25

W dawnych czasach ludzie uważali, że zioła zebrane w magiczną Noc Świętojańską nabierają szczególnej mocy, stąd, gdy tylko ciemność zapadała wychodziły zielarki aby w blasku księżyca zbierać zioła magiczne.
Zebrane tej nocy zioła bylicy, dziurawca, biedrzeńca, leszczyny, łopianu, moc miały niezwykłą. Plotły z nich wianki które przechowywały przez cały rok jako ochronę przez wszelkimi nieszczęściami, złymi mocami, klątwami i urokami. Oczywiście warzyły z nich wywary jako lekarstwo na różne choroby.
W życiu wszystko ma swoja cenę, musisz tylko rozważyć czy chcesz ją zapłacić.
Najważniejsze w życiu nie jest to,  co zdobędziesz,  ale to, w jaki sposób zdobywanie tego zmieniło i zbudowało ciebie.
Awatar użytkownika
Elie
Administrator
 
Posty: 31409
Rejestracja: 07 mar 2009, 03:00
Podziękował : 2187 razy
Otrzymał podziękowań: 2127 razy
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Rak
Droga życia: 1

Magiczny zielnik

Postautor: DorotaM74 » 13 paź 2014, 03:49

Eukaliptus – znalazł zastosowanie w zaklęciach ochronnych, leczących, pomaga zasypiać

Fiołek – pomaga przyspieszyć powrót do zdrowia, polecany zwłaszcza w rekonwalescencji. Ponadto palenie go z dodatkiem lawendy wzmocni zaklęcia przyciągające zwłaszcza zadowolenia i miłości

Gałka muszkatołowa – jest znakomitym pojemnikiem do przechowywania zaklęć i czarów zwłaszcza przeznaczonych dla kogoś innego (kiedy to jest wydrążone i opatrzone odpowiednim zaklęciem bądź symbolem magicznym)

Gardenia – wspomaga działanie zaklęć uzdrawiających i tych odpowiadających za spokój

Głóg – neutralizuje złe wibracje, a dodany do wody pomaga oczyścić dom i chronić go. Wspomaga płodność, szczęście, szczęście małżeńskie, a nawet chroni dzieci. Według niektórych jest on również Bramą w Zaświaty

Gorczyca – w zależności od jej koloru, żółta: stosowana w talizmanach ochronnych oraz tych zapewniających powodzenie; brązowa: w zaklęciach miłosnych, namiętności, ochrony, sukcesu oraz stosowana powszechnie w neutralizowaniu zaklęć; czarna: wypędzanie i rozpraszanie złych mocy, a także ochrony; z kolei czerwona gorczyca zawieszona w woreczku nad drzwiami chroni przed złodziejami

Goździk – usuwa negatywne energie, stosowany w zaklęciach mających na celu ukrócenie plotek oraz takich, które pomagają w osiągnięciu celu

Groszek – przyciąga przyjaźń i zwiększa odwagę

Hibiscus – stosowany w magii miłosnej i we wróżbiarstwie

Hyzop – bardzo ważny do oczyszczania, kontaktowania się z innymi sferami, chroni przed urokami a także wzmacnia zdolności parapsychiczne

Imbir – odwraca klątwy i jednocześnie neutralizuje działanie innych złych czarów, ponadto można go używać jako postaci w miejsce trudno dostępnej wcześniej opisanej przeze mnie mandragorze. Stosowany w zaklęciach przyciągających sukces i wzmocnienie wszelkiego typu

Jabłoń – stosowana aby przyciągnąć miłość, utrzymać młodość, piękno, przywołać niewinność

Jałowiec – wykorzystywany w zaklęciach miłosnych, związanych z tajemnicami i zwiększeniem siły, ponadto uspokaja, a jego owoce chronią przed złem. Warto tutaj również wspomnieć, że jałowiec jest źródłem dobrego zdrowia

Jarzębina – stosowana w celu ochrony przed złem, urokami, niechcianymi energiami, wspomaga rozwój sił psychicznych

Jaśmin –przyciąga przyjaźń, miłość, a kąpiel z jego dodatkiem pomaga w utrzymaniu swojego partnera. Stosowany w przyciąganiu dobrobytu finansowego, podnoszeniu samooceny a także świadomego śnienia

Jesion – uważany za Drzewo Świata, stosowany w zaklęciach oczyszczających

Jemioła – stosowana w zaklęciach ochronnych, miłosnych, wywołujących wizje. Powieszona nad łóżkiem wywołuje dobre sny, a naparem z jemioły zwykło się spryskiwać kąty pomieszczenia, w którym leżał chory, aby przyspieszyć jego powrót do zdrowia.

Języcznik – stosowany w przerwaniu plotek. Owinięty w tkaninę, namoczony w zimnej wodzie stosuje się jako okład na stłuczenia, ale dobrze jest pamiętać, że zwiększy się jego moc, jeśli po zrobieniu okład zakopie się go z powrotem w ziemi

Jukka – jeśli będziemy nosić przy sobie jego korzeń (w woreczku oczywiście) pomoże on nam ustrzec się przed urokami

- Frey
Awatar użytkownika
DorotaM74
Dopiero się rozkręcam
 
Posty: 401
Rejestracja: 17 mar 2013, 07:26
Podziękował : 9 razy
Otrzymał podziękowań: 36 razy
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Rak
Droga życia: 3

Magiczny zielnik

Postautor: szamka » 17 mar 2015, 22:22

W Polsce gałązka jarzębiny wpleciona w wieniec dożynkowy sprawia, że w następnym roku będą obfite zbiory.
Z kolei poświęcona i zatknięta za obraz nad łóżkiem chłopca lub dziewczyny, pomaga im opanować nieskromne myśli, a położona przez męża na czole śpiącej zony, obudzi ją, jeżeli niewiasta nie była mu wierna.Strach się bać.

W dawnych czasach jarzębina potrafiła wróżyć. Kiedy jesienią, już po zrzuceniu liści, bez dania żadnej przyrodniczej racji zaczynała zrzucać czerwone jagody, mówiło się, że "płacze krwawymi łzami" na znak, że nadchodzi wojna, zaraza albo inne nieszczęście.
Awatar użytkownika
szamka
Dopiero się rozkręcam
 
Posty: 350
Rejestracja: 03 wrz 2014, 08:16
Podziękował : 76 razy
Otrzymał podziękowań: 58 razy
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Skorpion
Droga życia: 8

Magiczny zielnik

Postautor: Nut » 18 mar 2015, 11:09

Jarzębino czerwona :cool: na Wyspach Brytyjskich do dzisiaj jarzębina uchodzi za drzewo chroniące przed urokami rzucanymi przez wiedźmy, przed piorunami. Ciekawe czy stojąc pod taką jarzębiną nie pogłaska nas piorun.
Nigdy nie marnuj czasu próbując wytłumaczyć kim jesteś ludziom, którzy postanowili Cię nie zrozumieć. - Dream Hampton
NIGDY NIE KŁAM KOMUŚ, KTO CI UFA I NIGDY NIE UFAJ KOMUŚ, KTO CIĘ OKŁAMAŁ
Awatar użytkownika
Nut
Moderator
 
Posty: 2631
Rejestracja: 20 lip 2014, 16:47
Podziękował : 526 razy
Otrzymał podziękowań: 411 razy
Droga życia: 0

Magiczny zielnik

Postautor: Tiamat » 31 mar 2015, 16:14

Palma Wielkanocna. Po poświęceniu umieszczano je najczęściej za obrazami świętych, w celu ochrony domu przed uderzeniami pioruna. Używana była też jako środek odwracający przeciwko boginkom. Na Śląsku wierzono natomiast, że na diabła skuteczne jest uderzenie poświęconą palmą wielkanocną.
Wraz z narzędziami, takimi jak rózgi i miotły, były doskonałym narzędziem w walce z wrogiem i siłami nieczystymi.


Moja palma składa się z bukszpanu, cisu, jałowca, tui i bazi (wierzby). Zwyczajowo palmę związuje się czerwonym dereniem, z którego po uroczystościach Wielkiego Tygodnia robi się małe krzyżyki. Piękny śląski zwyczaj powiada, że krzyżyki należy umieścić w 4 rogach działki lub pola, dzięki czemu zyskuje się opiekę i urodzaj na kolejny rok. Czerwone krzyże z derenia można powiesić także na ścianie w domu lub wozić w samochodzie. Górną część palmy pali się w ognisku podczas święcenia ognia i wody w trakcie Wielkiej Soboty. Niektórzy zbierają pozostawiony popiół i dodają go do wody święconej podczas odwiedzin duszpasterskich (kolędy).

Moja palma niestety nie ma czerwonego elementu i nie jest związana dereniem, gdyż nigdzie w pobliżu nie potrafiliśmy go znaleźć… Szkoda.
Awatar użytkownika
Tiamat
 
Posty: 5
Rejestracja: 08 lut 2014, 11:22
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 1 raz
Droga życia: 0

Re: Magiczny zielnik

Postautor: Elie » 17 lis 2017, 08:49

Obrazek

Nostrzyk biały (Melilotus albus Medik)

W niektórych rejonach Polski roślina uważana jest za magiczną. Podobno posiada moc, która odpędza złe duchy z domów oraz chroni przed nimi człowieka.
W życiu wszystko ma swoja cenę, musisz tylko rozważyć czy chcesz ją zapłacić.
Najważniejsze w życiu nie jest to,  co zdobędziesz,  ale to, w jaki sposób zdobywanie tego zmieniło i zbudowało ciebie.
Awatar użytkownika
Elie
Administrator
 
Posty: 31409
Rejestracja: 07 mar 2009, 03:00
Podziękował : 2187 razy
Otrzymał podziękowań: 2127 razy
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Rak
Droga życia: 1


Wróć do Magia w przyrodzie roślinach

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość