Medytacja z czakrami

Medytacja z czakrami

Postautor: Elzbieta » 01 maja 2014, 00:13

Medytacja z czakrami - DAVID POND “CZAKRY OD PODSTAW”

Znajdź ciche, spokojne miejsce i usiądź. Wyprostuj się i przyjmij pozycję, która pozwoli ci wytrzymać bez ruchu piętnaście, dwadzieścia minut. Gdy poczujesz w sobie spokój, z każdym oddechem wizualizuj snop białego światła przenikający do , twojego ciała przez czubek głowy. Idź w myślach za tym światłem w dół kręgosłupa. Czuj, jak energia zbiera się u jego podstawy, gdy wstrzymujesz oddech. Z każdym wydechem wizualizuj energię wracającą w górę kręgosłupa. Kiedy energia przechodzi przez każdą czakrę, staje się ciemniejsza, bo zbiera zanieczyszczenia. Zobacz to. Kiedy wreszcie energia wychodzi tą samą drogą, którą weszła, ma już ciemną, mulistą barwę. Wyobraź sobie cały ten cykl kilka razy, a za każdym razem energia wychodząca z czakry korony jest coraz bardziej oczyszczona.

Możesz teraz przejść do ożywiania każdej czakry. (Przez cały czas miej oczy zamknięte). Kluczem w tej medytacji jest oddech. Mistycy wiedzą, że z oddechem można wchłonąć w siebie wszystko: miłość, jasność, mądrość, odwagę. Skoncentruj się na danym uczuciu i z wdechem wchłaniaj jego energię do swego jestestwa. Wstrzymaj oddech, licząc powoli do czterech, i poczuj, jak ta energia cię przepełnia. Wciągnij ją, zatrzymaj i pozwól jej wypełnić cię, a potem z wydechem wypuść ją na zewnątrz. W tej medytacji posłużymy się kolorami. W ten sam sposób: wdychaj kolor, zatrzymuj w środku, aby wypełnił cię dokładnie, i wydychaj go na zewnątrz, widząc, jak ten kolor z ciebie emanuje.

Pierwsza czakra
Wciągnij promień białego światła aż do podstawy kręgosłupa. Zatrzymaj światło w pierwszej czakrze i wyobraź sobie, że zmienia się w soczystą czerwień. Wstrzymaj oddech i skoncentruj myśli na fizycznej naturze swych zmysłów. Poczuj w sobie pasję, siłę, fizyczność, pełną odwagi energię. Wydychając, promieniuj czerwonym kolorem i czuj jego siłę. Powtórz cykl kilka razy, aż zanurzysz się całkowicie w odczuwaniu pierwszej czakry.

Druga czakra
Ponownie wraz z oddechem wciągnij promień białego światła do podstawy kręgosłupa. Potem wejdź za energią do drugiej czakry, usytuowanej tuż nad wzgórkiem łonowym. Wizualizuj energię przechodzącą w kolor ciemnopomarańczowy. Kąpiąc się w tym kolorze, poczuj w sobie witalność i żywotność. Odczuj swój magnetyzm i pewność, że przyciągniesz do siebie wszystko, czego potrzebujesz. Czuj, jak budzi się twoja zmysłowość, a twoje pięć zmysłów ożywa. Z wydechem wyślij tę pełną magnetyzmu, radosną energię na zewnątrz ku światu.
Trzecia czakra
Zacznij od wciągnięcia promienia białego światła w dół do podstawy kręgosłupa. Potem energia wraca do góry, do okolicy splotu słonecznego, kilka centymetrów poniżej pępka. Jej kolor zmienia się w jaskrawożółty. Czuj, że jesteś osobą obdarzoną zdolnością dokonywania wyborów zgodnie z własną wolą. Poczuj wyraźnie siłę swej osobowości, solidnie zakorzenioną w wyznawanych przez ciebie wartościach i przekonaniach. Osiągnij stan całkowitej niezależności i z wydechem wypuść tę jasność ku światu.

Czwarta czakra
Wciągnij z wdechem białe światło do czakry korzenia, a potem pozwól mu unieść się do okolicy serca. Wyobraź sobie, jak z serca emanuje kolor soczyście zielony. Otaczając się tą ożywczą barwą, czuj, że jesteś osobą pełną miłości i akceptacji. Poczuj, jaka obfitość wszystkiego jest na świecie, i że wystarczy jej dla każdego. Obudź w sobie hojność i dziel się swym sercem ze światem. Miej świadomość, że podejmując decyzje sercem, łączysz swe osobiste i duchowe potrzeby.

Piąta czakra
Białe światło schodzi do podstawy kręgosłupa i wznosi się z powrotem do gardła. Zanurzasz się teraz w niebieskim świetle koloru nieba. Twoje myśli nie są niczym ograniczone, jak niebo. Niech wyobraźnia zaniesie cię aż do nieskończonych obszarów świadomości. Zbudź w sobie zdolność do twórczego postrzegania świata i wyrażania swego prawdziwego ja – autentycznego, uwolnionego od stereotypów kulturowych.

Szósta czakra
Idź za białym światłem do pierwszej czakry, a potem wznoś się z nim poprzez kolejne czakry do trzeciego oka na środku czoła. Promień światła staje się kolorem błękitnym indygo, a ty koncentrujesz się w przestrzeni między oczami. Czujesz mądrość akceptacji życia takim, jakie jest, a przez to czujesz z nim jedność. W tym miejscu widzisz swoje życie z perspektywy ziemskiej, a jednocześnie z wyższej, duchowej. Przestajesz oceniać, po prostu jesteś świadkiem swego życia. Ogarnia cię błogość, gdy jednoczysz się z wyższym nurtem życia, niezależnym od ciebie. Uświadamiasz sobie prawdy płynące z twojej intuicji.

Siódma czakra
Po raz ostatni podążasz za białym światłem w dół przez wszystkie czakry i tym razem pozwalasz mu się wznieść po czakrę korony i na zewnątrz. Zobacz otaczający cię fioletowy blask. Wstrzymując oddech, napełnij się tym światłem. Uświadom sobie, że nie jesteś już samotny jako odrębna jednostka. Jesteś jeden, lecz ze wszystkimi. Poczuj nad sobą duchową opiekę, gdy łączysz się z boskością. Wydychając, oddaj energię swego istnienia boskości i otaczającemu cię światu.
Mając dalej oczy zamknięte, wróć myślą do miejsca, gdzie się znajdujesz. Wsłuchaj się w dźwięki otoczenia, poczuj zapachy. Oddychaj nadal równo i spokojnie. Powoli otwórz oczy i odczuj ożywczą świadomość TERAZ.
W życiu wszystko ma swoja cenę, musisz tylko rozważyć czy chcesz ją zapłacić.
Najważniejsze w życiu nie jest to,  co zdobędziesz,  ale to, w jaki sposób zdobywanie tego zmieniło i zbudowało ciebie.
Awatar użytkownika
Elzbieta
Administrator
 
Posty: 31490
Rejestracja: 07 mar 2009, 03:00
Podziękował : 2199 razy
Otrzymał podziękowań: 2156 razy
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Rak
Droga życia: 1

Re: Medytacja z czakrami

Postautor: Elzbieta » 01 maja 2014, 00:26

Do tej pory temat czakr traktowałam w sposób pobłażliwy. Wiadomo mi było, że są ludzie którzy bardzo serio traktują czakry a co niektórzy są w stanie je zobaczyć. Jednak ja jakoś nie "czułam" tematu, do czasu.
Otóż w święta strasznie bolała mnie głowa. Powodem było nadciśnienie, a dokładniej, brak odpowiednich lekarstw.
W święta raczej trudno o lekarza, ratowałam się czosnkiem. W pewnym momencie przypomniałam sobie o czakrach.
Pomyślałam, co mi szkodzi zaryzykować. Na wyczucie ( bo nie mam wiedzy na ten temat ) imitując zgarnianie "czegoś" z czubka głowy trzykrotnie udawałam, że zgarniam ból, po czym strzepałam trzy razy ręce i umyłam pod zimną wodą.
Nie wiem jakim cudem, ale "zabieg" okazał się skuteczny.

Czy macie podobne doświadczenia ? Uważam, że warto zagłębić temat.
W życiu wszystko ma swoja cenę, musisz tylko rozważyć czy chcesz ją zapłacić.
Najważniejsze w życiu nie jest to,  co zdobędziesz,  ale to, w jaki sposób zdobywanie tego zmieniło i zbudowało ciebie.
Awatar użytkownika
Elzbieta
Administrator
 
Posty: 31490
Rejestracja: 07 mar 2009, 03:00
Podziękował : 2199 razy
Otrzymał podziękowań: 2156 razy
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Rak
Droga życia: 1

Re: Medytacja z czakrami

Postautor: SeedCake » 01 maja 2014, 01:41

Podczas medytacji cały czas "korzystam" z czakr, tylko nie podchodzę tak pragmatycznie. Wiem, które są zamknięte, a które otwieram dosyć swobodnie, a inne trwają w równowadze. W żadnym razie nie stosuję wizualizacji każdej z czakr, albo wizualizacji w ogóle. Dla mnie najważniejsze jest powstanie doznania fizycznego, dlatego też, gdy mam blokady w danym punkcie, odczuwam bardzo intensywne ciepło, które rozlewa się w kształcie okręgu. W sumie wiele zależy od konkretnej medytacji, nastawienia, jaki miałam nastrój początkowy etc.
SeedCake
Niewymowny
 
Posty: 159
Rejestracja: 06 kwie 2014, 11:59
Lokalizacja: bliżej niż dalej
Podziękował : 17 razy
Otrzymał podziękowań: 28 razy
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Lew
Droga życia: 5

Re: Medytacja z czakrami

Postautor: Fudier » 18 maja 2014, 17:39

Elie pisze:Do tej pory temat czakr traktowałam w sposób pobłażliwy. Wiadomo mi było, że są ludzie którzy bardzo serio traktują czakry a co niektórzy są w stanie je zobaczyć. Jednak ja jakoś nie "czułam" tematu, do czasu.
Otóż w święta strasznie bolała mnie głowa. Powodem było nadciśnienie, a dokładniej, brak odpowiednich lekarstw.
W święta raczej trudno o lekarza, ratowałam się czosnkiem. W pewnym momencie przypomniałam sobie o czakrach.
Pomyślałam, co mi szkodzi zaryzykować. Na wyczucie ( bo nie mam wiedzy na ten temat ) imitując zgarnianie "czegoś" z czubka głowy trzykrotnie udawałam, że zgarniam ból, po czym strzepałam trzy razy ręce i umyłam pod zimną wodą.
Nie wiem jakim cudem, ale "zabieg" okazał się skuteczny.

Czy macie podobne doświadczenia ? Uważam, że warto zagłębić temat.





Znalazłem tu jakiś Twój stary post Elie i odpowiem na pytanie, mimo upływu czasu :P

Owszem, miałem podobną sytuację, ale raczej zaliczałbym to do sposobu samoleczenia Silvy. (wie ktoś co to??).
Ćwiczyłem też ściąganie energii do poszczególnych czakr. Ładowałem się jakby bez spania. Co akurat w momentach gdy to robiłem było głupie, bo robiłem to przed spaniem i spać nie mogłem później, tak mnie energia rozpierała :D
Ale rano za to bardzo wypoczęty i bez bólów (po sparingach byłem). Ogólnie polecam ćwiczenia z czakrami, gdyż potrafią dodać pozytywnej energii, lub pozbyć się tej negatywnej. Ogólnie wszelkie takie stany medytacyjne od zawsze uważam za 'zdrowe' dla duszy, ciała i umysłu. Przyznam się, że najbardziej pracowałem nad czakrą trzeciego oka, gdyż ćwiczyłem trochę obserwację aur. Po tych ćwiczeniach o wiele szybciej mogłem dostrzec własną aurę, lub aury przedmiotów na których zazwyczaj ćwiczyłem. Ściągać choroby w taki sposób nigdy nie próbowałem, bo raczej nie miałem potrzeby :D Bardzo rzadko choruje a jak już mnie weźmie nawet przeziębienie to leczę się swoimi ziółkami, mlekiem, czosnkiem i jakby nie było to by zapomnieć o choróbsko, albo wręcz w kilkanaście sekund się wyleczyć wystarczy thc i cbd :)) Wtajemniczeni zrozumieją :D
Awatar użytkownika
Fudier
Wpadłem na chwilę
 
Posty: 332
Rejestracja: 17 maja 2014, 19:22
Podziękował : 42 razy
Otrzymał podziękowań: 31 razy
Płeć: Mężczyzna
Znak zodiaku: Bliźnięta
Droga życia: 2


Wróć do Aura i Czakry

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości