Offtop o runach, tarocie, A.Chrzanowskiej

Offtop o runach, tarocie, A.Chrzanowskiej

Postautor: Elie » 15 paź 2016, 16:28

O pierwotne źródło i znaczenie run trzeba by zapytać twórców, ludzi którzy to pismo stworzyli i stosowali. Raczej trudno jest do nich dotrzeć i zapytać. Prawdy starają się dociec rekonstruktorzy na podstawie źródeł historycznych, literackich, etnograficznych, wykopalisk, pamiątek jakie pozostały. Po tych śladach podążają min ludzie z forum
Asatru; http://www.asatru.com.pl/forum/index.php
i

Futhark; http://futharkforum.pl/index.php

Z tego co wiem ( a wiem niewiele ) w magii run inicjacja nie była konieczna. Germanie, Celtowie, rządzili się swoimi prawami i specyficzną mentalnością, jak dla mnie, czasami trudną do przyjęcia. Ludy Północy byli surowi, bezwzględni i brutalni. Z drugiej strony ważna była dla nich rodzina.
W życiu wszystko ma swoja cenę, musisz tylko rozważyć czy chcesz ją zapłacić.
Najważniejsze w życiu nie jest to,  co zdobędziesz,  ale to, w jaki sposób zdobywanie tego zmieniło i zbudowało ciebie.

Awatar użytkownika
Elie
Administrator
 
Posty: 31480
Rejestracja: 07 mar 2009, 03:00
Podziękował : 2199 razy
Otrzymał podziękowań: 2156 razy
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Rak
Droga życia: 1

Offtop o runach, tarocie, A.Chrzanowskiej

Postautor: Verm » 15 paź 2016, 17:48

A ludzie czytają i wierzą kobicie. Zresztą co tu dużo mówić, sama mistrzyni jest wszech-znająca, nie neguję jej wiedzy i doświadczenia np. w tarocie, ale to po prostu człowiek - machina, wszędzie była, wszystko wie, na wszystkim się zna.


Z jej wiedzą o Tarocie też jest tak różnie, czego wyraz dają ludzie w różnych miejscach sieci. Na ogół jest tak, że ma się i fanów i hejterów.

Chrzanowska niewątpliwie zna się na robieniu pieniędzy i zmysłu do biznesu nie da się jej odmówić. Czasami wiedza na tym cierpi, bo trzeba ją tak zmienić, żeby była dobrym produktem marketingowym.

Z tym się zgadzam, sens ma, bowiem wiedza z pierwszej ręki, bezpośrednio od "wynalazcy" jest źródłem, powtórki (czyt. podaj dalej) siłą rzeczy już są w pewien sposób wzbogacone o sposób rozumienia uczniów i następców "mistrza autora". A im dalej od źródła, tym więcej obcych, nieoryginalnych naleciałości, które dodatkowo są po drodze modyfikowane, z różnych przyczyn, najczęściej dlatego, by dopasować prawdę do wygodnych danemu wyrazicielowi tej prawdy warunków.
Tak jak Nowy Testament na przykład.


Da się zachować czystość przekazu mimo przemiany pokoleń. Z drugiej strony zachodzące zmiany nie są czymś złym, bo tradycja musi ewoluować, żeby mogła oddychać i nie skostniała.

Awatar użytkownika
Verm
Kapłan w wicca
 
Posty: 261
Rejestracja: 07 lip 2015, 01:15
Podziękował : 7 razy
Otrzymał podziękowań: 251 razy
Płeć: Mężczyzna
Droga życia: 8

Offtop o runach, tarocie, A.Chrzanowskiej

Postautor: Ejbert » 15 paź 2016, 23:34

Verm, co do zmysłu biznesowego tej pani mam podobne zdanie.
Co do tarota to nie całkiem, bowiem znam jej początki, pierwsze książki, które były "nieskażone", sensowne, szczere i nie odjechane. Potem zaczęła znać się na wszystkim.

Z tą czystością przekazu to bym troszkę polemizował, bo w sumie badania badaniami, ale to są jednak większe lub mniejsze szczątki i nie da się ich całkowicie odtworzyć, a już na pewno nie przekazy ustne. Ale o to mniejsza, bo i tak uważam, że to jest o wiele bardziej zgodne z oryginałem niż "przekazy" p. Chrzanowskiej.
Zmiany nie są czymś złym, sam jestem ich zwolennikiem, ponieważ skoro zmieniają się warunki / okoliczności związane z tzw. rozwojem pojmowania i rozumienia otaczającego człowieka świata, to pewne formy odchodzą do lamusa i zastępują je inne formy, ale cały czas tożsame z pierwowzorem. Pojawiają się też nowe, których przedtem nie znano i nie były włączane do panteonu wierzeń / wzorców, tu już mówię o astrologii i numerologii, ale one są kontynuacją i uzupełnieniem (dopełnianiem luk) tego pierwowzoru, jednak nie jego tworzeniem, tak jak to czynią niektórzy wynalazcy "prostych linii" ;)
Ejbert
Sceptyczny Tetryk - Dobry Duszek Forumezo
 
Posty: 256
Rejestracja: 06 maja 2016, 21:14
Podziękował : 62 razy
Otrzymał podziękowań: 141 razy
Droga życia: 0

Offtop o runach, tarocie, A.Chrzanowskiej

Postautor: Elie » 16 paź 2016, 00:02

SieM wtrącę;

Co do tarota to nie całkiem, bowiem znam jej początki, pierwsze książki, które były "nieskażone", sensowne, szczere i nie odjechane


Pamiętam moje pierwsze kroki na tym forum i naukę tarota. Nie ma już tych postów z opisami kart p.Chrzanowskiej i bardzo dobrze.To był koszmar. Losowałam karty i.. najbardziej odpowiadały mi znaczenia kart p.Chrzanowskiej, ponieważ były tylko optymistyczne. Gdybym w porę nie zorientowała się, że nijak się mają do rzeczywistości, narobiłabym pewnie jeszcze więcej głupstw.
W życiu wszystko ma swoja cenę, musisz tylko rozważyć czy chcesz ją zapłacić.
Najważniejsze w życiu nie jest to,  co zdobędziesz,  ale to, w jaki sposób zdobywanie tego zmieniło i zbudowało ciebie.
Awatar użytkownika
Elie
Administrator
 
Posty: 31480
Rejestracja: 07 mar 2009, 03:00
Podziękował : 2199 razy
Otrzymał podziękowań: 2156 razy
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Rak
Droga życia: 1

Offtop o runach, tarocie, A.Chrzanowskiej

Postautor: Ejbert » 16 paź 2016, 01:17

Elie, a o których Ty książkach / opisach mówisz? Ja czytałem te z lat 90, które ma żona, i co prawda rozważania o archetypach traktowałem jak swoisty folklor, lecz reszta jest całkiem w porzo, tam jeszcze nie było ani późniejszej wszechwiedzy ani odstrzałów. I karty w tych książkach są opisane jako pozytywne i negatywne, nie ma samego optymizmu. Nie wiem czy nie palnę głupstwa, ale wydaje mi się, że jej wykładnia z tamtych lat była podobna do znaczeń p. Suligi,
Ponieważ jest to miejsce publiczne to nie będę się wypowiadał co sądzę na temat jej obecnego stanu psychicznego i działalności, ale nie jest to pozytywna ocena.
Ejbert
Sceptyczny Tetryk - Dobry Duszek Forumezo
 
Posty: 256
Rejestracja: 06 maja 2016, 21:14
Podziękował : 62 razy
Otrzymał podziękowań: 141 razy
Droga życia: 0

Offtop o runach, tarocie, A.Chrzanowskiej

Postautor: Elie » 16 paź 2016, 05:44

Moje początki nauki wróżenia zawdzięczam jednej osobie, na której molestowałam swoje pierwsze karty, które nawiasem przysłała mi koleżanka z forum - Visconti. Małe arkana bez grafiki - koszmar dla początkujących. Nie było moim zamiarem, nawet marzeniem tak wróżyć, żeby wróżyć innym. Korzystałam z opisów na forum. Ktoś wkleił opisy A. Chrzanowskiej. Dopiero później zaczęłam kupować książki.
Chrzanowskiej mam tylko o zdrowiu - cieniutka książeczka. Podejrzewam, że faktycznym jej autorem był Zalewski. Pani się zapewne podłączyła, jako, że to Ona zredagowała i postarała się o jej wydanie.
W życiu wszystko ma swoja cenę, musisz tylko rozważyć czy chcesz ją zapłacić.
Najważniejsze w życiu nie jest to,  co zdobędziesz,  ale to, w jaki sposób zdobywanie tego zmieniło i zbudowało ciebie.
Awatar użytkownika
Elie
Administrator
 
Posty: 31480
Rejestracja: 07 mar 2009, 03:00
Podziękował : 2199 razy
Otrzymał podziękowań: 2156 razy
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Rak
Droga życia: 1

Offtop o runach, tarocie, A.Chrzanowskiej

Postautor: Ejbert » 16 paź 2016, 13:36

Elie, to temat o runach więc chyba robię offtopa, ale nie mogę się powstrzymać: jak to małe arkana bez grafiki? coś tam musiało być! Przypuszczam, że może tylko wizerunek symboli kolorów i wartość liczbowa.
A powiem Ci, że dla mnie przeszkodą jest fantazyjna grafika, ponieważ jest to wyobrażenie autora, który nie zawsze ma z z tarotem wiele wspólnego, bywa tak.
I to mi przeszkadza w odbiorze karty, bo ja mam własne jej wyobrażenie. A szczególnie gdy bardzo odbiega od pierwowzoru, który łyknąłem na dzień dobry; te różne elfy, motylki, horrory to nie dla mnie.
U nas czasami odbywają się "spotkania ezoteryczne" z racji zainteresowań małżonki i czasami w nich uczestniczę. Panie m.in. przynoszą różne talie i wymieniają się uwagami, więc widziałem ich sporo, a niektóre takie odjechane albo pstrokate, że aż od nich "uciekałem".

Co do wklejek z Chrzanowskiej tu na forum, to przypuszczam, że musiały to być z tych późniejszych książek, kiedy już ją bardzo pogięło. Tym niemniej jednak mądra głowa i z tego może wyciągnąć coś pożytecznego, tylko trzeba pomyśleć, a nie bezmyślnie wklejać wszystko jak leci, bo fakt - badziewia jest tam już sporo.
Zauważyłem też, że takie odlotowe tendencje mają prawie wszyscy ezo; oni na początku są czytelni, a potem to już coraz więcej w tych materiałach jest ich własnych przemyśleń, które na siłę wciskają czytelnikowi. Tak jak np. w drugim wydaniu Czarmińskiej. Być może to jest cenne dla nich, ale już nie dla użytkownika, który szuka konkretnych informacji z danej dziedziny a nie wynurzeń osobistych, które to wynurzenia może byłyby i strawne, ale w rozsądnej ilości. Co za dużo to niezdrowo a od nadmiaru można dostać rozstroju... przewodu pokarmowego :lol:
Ejbert
Sceptyczny Tetryk - Dobry Duszek Forumezo
 
Posty: 256
Rejestracja: 06 maja 2016, 21:14
Podziękował : 62 razy
Otrzymał podziękowań: 141 razy
Droga życia: 0

Offtop o runach, tarocie, A.Chrzanowskiej

Postautor: Rea » 18 paź 2016, 01:02

A powiem Ci, że dla mnie przeszkodą jest fantazyjna grafika, ponieważ jest to wyobrażenie autora, który nie zawsze ma z z tarotem wiele wspólnego, bywa tak.
I to mi przeszkadza w odbiorze karty, bo ja mam własne jej wyobrażenie. A szczególnie gdy bardzo odbiega od pierwowzoru, który łyknąłem na dzień dobry; te różne elfy, motylki, horrory to nie dla mnie.


Nie no motylki, pieski, kwiatki, kotki i inne pierdółki nie wchodzą w grę.Takie karty uważam za pomyłkę i kpinę z kart tarota. To że niektórzy się odnajdują w podobnych kartach, nie oznacza że wszyscy. Podobne karty są raczej dla kompletnych ignorantów.
Symbolika oraz grafika sytuacyjna na blotkach dla osób początkujących bywa bardzo pomocna.
Popatrz na wspomniane karty Visconti małe ark. Co z nich wyczytasz :03777:
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
'' Strach jest jak wilk na łańcuchu. Staje się groźny dopiero gdy go uwolnisz. Smutek ulatuje w otchłani zapomnienia. Gniew można zabić uśmiechem. Tylko nadzieja wiecznie trwa… '' David Gregory Roberts -
Cień góry


Ziemia to nasze kości, powietrze to oddech, woda to nasza krew a ogień...
ogień to nasze pożądania...
'
G. Shields
Awatar użytkownika
Rea
czarownica
 
Posty: 439
Rejestracja: 03 mar 2009, 14:24
Podziękował : 73 razy
Otrzymał podziękowań: 69 razy

Offtop o runach, tarocie, A.Chrzanowskiej

Postautor: Ejbert » 18 paź 2016, 16:38

Rea, sęk w tym, że ja jestem "klasykiem", tzn. pierwsze karty, z którymi się zetknąłem (a właściwie zacząłem poznawać znaczenia) to były karty klasyczne. Dlatego na tarota zacząłem patrzeć za pomocą symboliki jak najprostszej, czyli: widzę rysunek 5 mieczy, 1 miecza - As, 2 pucharów.
I kojarzą mi się one nie "sytuacyjnie" jak przy obrazkach rozbudowanych, tylko zostaje samo czyste, nie skażone żadnym cudzym wyobrażeniem znaczenie karty, którego się nauczyłem. W każdej życiowej sytuacji to znaczenie może przybrać inną formę, ale zawsze pozostaje w z zgodzie ze swoim znaczeniem pierwotnym, na wspomnianej przeze mnie zasadzie na przykładzie Merkurego.
Po prostu jest mi łatwiej tak interpretować, niż kierując się cudzą wizją, która mąci moją wizję, jeśli tak można to w skrócie ująć. Nie potrzebuję wspomagania wyobraźni, rzec mogę, że tworzę własne obrazy, ale w głowie - nie muszę mieć ich na karcie ;)
Ejbert
Sceptyczny Tetryk - Dobry Duszek Forumezo
 
Posty: 256
Rejestracja: 06 maja 2016, 21:14
Podziękował : 62 razy
Otrzymał podziękowań: 141 razy
Droga życia: 0

Re: Offtop o runach, tarocie, A.Chrzanowskiej

Postautor: Bjarkan » 19 paź 2016, 00:49

Verm pisze:
- czy zachowały się pełne źródła, całościowo opisujące, detal po detalu "rytuał", a właściwie rytuały, bo raczej różne ludy miały swoje własne rytuały.


O to trzeba pytać znawców albo Asatryjczyków, niemniej jednak nie sądzę, żeby istniał jakiś starodawny rytuał inicjacji na runemastera.


Istnieje współczesny :wink: :lol: Osoba zainteresowana inicjacją bierze swoje runy, (oczywiście najlepiej jak są to runy osobiście wykonane przez tę osobę) i idzie z nimi o lasu, koniecznie w czasie burzy.
Staje pod dębem, w wyciągniętej ręce, pewnie lewej, bo od serca :cool: trzyma woreczek z runami i czeka na błogosławieństwo od Thora :cool:
Jak Thor przyładuje piorunem to jest wtedy inicjacja na runemastera :cool:
Pytanie kto się teraz odważy zostać prawdziwym runemasterem :)

Ejbert runy promowane przez Panią Chrzanowską czy inne osoby organizujące takie kursy runiczne, to ezoruny.
Ezoruny, a też Runki :mrgreen: (jak mówią na nie osoby je używające, bo przecież ich runy czyli Runki są takie pomocne i promieniują dobrą energią) tak naprawdę działają na zasadzie życzeniowego myślenia.
To że są ludzie którzy na to idą to ich sprawa, ich pieniądze i ich czas.
Jednak nie można mówić, czy promować takich run jako jedynie skutecznych i do tego pochodzących od ludów germańskich i skandynawskich i od Odyna (sic !).
Tym bardziej że Odyn nie przekazał ludziom run, on poznał je dla Siebie. Natomiast runy ludziom przekazał Rig (bóg HeimdallR), który stworzył wśród ludzi warstwy społeczne, jednocześnie wlewając w ich żyły boską krew.
Więc jak zobaczycie w książce, czy artykule stwierdzenie że runy pochodzą od Odyna, że Odyn je dał, przekazał, to już macie pierwszy sygnał, że macie do czynienia z ezoterycznym czytadłem o ezorunach.

Runy to alfabet używany do pisania, z którego to tworzono całe inskrypcje, a nie tak jak przedstawiają to ezoterycy., że runy to samodzielne magiczne znaki, które promieniujące energią kształtów, kosmosu i czego tam jeszcze i że do poznania ich potrzeba inicjacji.
Do poznania run, skuteczne działających run, a nie ezorunek, potrzeba tak naprawdę cierpliwości, ponieważ wymaga to poznania mitologii, historii, folkloru, znaczeń a także kontekstu w jakim owe runy były stosowane.

Bjarkan
spae-craft
 
Posty: 178
Rejestracja: 03 wrz 2012, 19:45
Podziękował : 12 razy
Otrzymał podziękowań: 20 razy
Płeć: Kobieta
Droga życia: 8

PoprzedniaNastępna

Wróć do Ogólnie o runach

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości