Podstawy jasnowidzenia - praca z karmą rodową

Podstawy jasnowidzenia - praca z karmą rodową

Postautor: Elie » 31 maja 2016, 13:44

http://www.taraka.pl/podstawy_jasnowidzenia



Wklejam ten tekst dla tych osób, które uważają, że ciąży na nich karma - klątwa rodowa. Autor tekstu wspaniale tłumaczy z czego ona wynika.


Podstawy jasnowidzenia
- czyli rozmowy z przodkami w zakresie pracy z karmą rodową - Grzegorz Halkiew; blog: Świątynia Księżyca



Każdy z nas, Ty również, uczy się przez całe życie. Każda nowa informacja, nowe doznanie, zjawisko zapisuje się w Twojej pamięci i tworzy indywidualny zasób wiedzy, i doświadczenia. Bogaty jesteś również w głęboko nieuświadomioną wiedzę przekazaną dziedzicznie, czy to genetycznie, reinkarnacyjnie czy karmicznie.

Badania psychologiczne dowodzą, że mózg ludzki magazynuje gigantyczną ilość takich przyswojonych informacji, z których większość ma charakter aktywny i nieustannie w Tobie krąży. Pamięć nie jest zwykłym, sztywnym zbiorem danych jak w komputerze, lecz pewnym żywym systemem, pozostającym w ciągłym ruchu skojarzeń i wyobrażeń.

Gdy masz dobre geny i przekonania, prawidłowe, radosne, pełne pozytywnych wrażeń dzieciństwo, dobry kontakt z znajomymi i dobrami kulturalnymi, to nabierasz umiejętności dokonywania prawidłowej oceny, i rozwijasz w swojej wyobraźni coś, co nazwać można świadomością zasobów, która to poprowadzi Ciebie do osiągnięcia wyznaczonego celu. Świadomością zasobów pozwalających na wybranie najlepszych i skutecznych rozwiązań.
Taki powinien być idealny człowiek - zawsze radosny, zawsze skuteczny, zawsze zdrowy i bogaty, oraz otoczony przyjaznymi ludźmi.

Niestety nie każde życie usłane jest różami. Bardzo często zdarza się, że podszepty płynące z duszy wiodą na manowce, doprowadzają do podejmowania błędnych decyzji przynoszących bolesne doświadczenia i cierniste rany w sercu. Rozpoczyna się dryfowanie przez życie bez domu, bez rodziny lub jakichkolwiek korzeni - bez stabilizacji.

Człowiekowi został udzielony pierwiastek życia, który nazywamy jaźnią, będący wyższym elementem duszy. Zawiera on dwa oddzielne, ale zależne od siebie poziomy - umysłowy i zmysłowy.
W poziomie umysłowym jako pierwsze uzdolnienie jaźni wymienia się ROZUM , który w działaniu teoretycznym jest w stanie pobrać ogólną wiedzę o rzeczywistości i prawach nią rządzących, a w działaniu praktycznym – posiadaną wiedzę dostosować do możliwości związanych z konkretną sytuacją.

Ta wiedza teoretyczna zostaje przedstawiona do wyboru WOLI. Wola to drugie uzdolnienie jaźni na poziomie umysłowym. Jest ona odrębną władzą ludzkiej duszy.

Tym, co oddziałuje na wolę i pobudza ją do akceptacji jest proponowane przez praktyczny rozum DOBRO.

Dobro, które gdy zostaje zrealizowane, wywołuje w woli stan zadowolenia nazywany SZCZĘŚCIEM.

Dobro i szczęście jest więc istotną podnietą procesu CHCENIA, które jest właściwą czynnością woli.

Woli nic nie zmusi do pójścia za sądem rozumu praktycznego. Zawsze może go pobudzić do nowego zastanowienia i sformułowania innego sądu, który wywoła jej chcenie, lub pożądanie. W tym obszarze ujawnia się wolność i odpowiedzialność człowieka. W tym obszarze objawia się Twoja wolność do samo decydowania i pozbycia się tego, co jest już zbyteczne.
Znany cybernetyk, Heiz von Foerster, sformułował tezę, że nasza psychika nie odbiera rzeczywistości takiej, jaka ona jest, tylko taką, jak wierzy, że ona jest. Wiara, przekonania i przyzwyczajenia stają się dla ludzi ich kolejami losu. Przekazywane z pokolenia na pokolenie, świadomie i genetycznie, malują przyszłe wydarzenia w dawne wzory. To co dawne, zaczyna wyciskać swoje piętno na nowych wydarzeniach, stwarzając tym samym bariery dla wolności, a czasami też bariery dla szczęścia i bogactwa.

Fizyk Jack Scarlatti sformułował tezę mówiącą, że świadomość wywołuje pewien rodzaj pola biograwitacyjnego, które jest w stanie wpływać na strukturę materii. To pole istnieje od zarania dziejów. Każde pokolenie dodaje do niego swoje zapisy wytyczając wektor przyszłym dziejom.

Koncepcja ta zawarta jest również w teorii Carla Junga o podświadomości zbiorowej. Według tego szwajcarskiego psychologa wszyscy ludzie korzystają ze zbiorowej pamięci, którą nazwał podświadomością zbiorową. Obejmuje ona wszelkie ludzkie archetypy, jak na przykład kompleks Edypa lub Elektry, syndrom Prometeusza. To tam jest miejsce dla godform, dla serwitorów, wszelakich elementali, larw czy innych myślokształtów, tak charakterystycznych dla każdych społeczności, w tym rodzin. Można odnieść wrażenie, że te byty, utworzone przez ludzi lub pojedynczego człowieka obarczonego wcześniejszymi, ciężkimi reinkarnacjami, są praktycznie niezniszczalne, karmiąc się energią ludzkich emocji i doznań.

Reasumując, Twój świat fizyczny, los Twojej rodziny i Twój los osobisty są wytworem podświadomości, przekazywanej z pokolenia na pokolenie w sposób bardziej - lub jak częściej bywa - mniej uświadomiony. Energetyczne pole indywidualnej jednostki jest częścią energetycznego pola całej biologicznej rodziny. Zarówno Ty, jak i Twoje rodzeństwo, Twoi rodzice i ich rodzeństwo, Twoi dziadkowie, pradziadkowie i ich przodkowie, a także Twoje własne dzieci i wnuki, wszyscy jesteście jednym z elementów tego pola.

Pole energetyczne Twojej rodziny wpływa na Ciebie bezpośrednio poprzez geny. Wpływają na Ciebie również zachowania i doświadczenia Twoich przodków, poprzez różne wzajemne połączenia w Waszej rodzinie.

Czy jesteśmy więc skazani na powielanie błędów i losu przodków?
Bynajmniej. Jest wiele technik pozwalających rozładować te najczęściej nieuświadomione pokłady emocji. Do tych technik należy również hipnoza regresyjna.

Wyróżniamy dwa główne rodzaje transu. Pierwszy - dotyczy tych stanów, kiedy człowiek ulega kierowaniu z zewnątrz - niesiony jest przez instynkt stada i woli stada całkowicie poddany. Drugi rodzaj transu dotyczy stanów wewnętrznych, osobistych. Aby go osiągnąć należy pobudzić i wyostrzyć zmysły wewnętrzne: pamięć, empatię, wyobraźnię, czyli zdolności do tworzenia wewnętrznych obrazów. Trzeba odwrócić uwagę od świata zewnętrznego do wewnętrznego.
W trakcie płytkiego transu przechodzą przez głowę różne myśli i obrazy, ale jednocześnie wyraźnie odbierasz najcichsze nawet dźwięki i ruchy dochodzące z otoczenia. W trakcie głębszego transu słyszysz dźwięki, ale nie dostrzegasz już żadnych zewnętrznych poruszeń. Wówczas to Twoje myśli i uczucia mają dla Ciebie o wiele większe znaczenie. W głębokim transie wszelkie dźwięki i ruchy stają się zupełnie poza Twoim odbiorem, bo Twoje własne wewnętrzne życie jest dla Ciebie o wiele ważniejsze - przecież życie zewnętrzne istnieje zawsze, a doświadczenia jedności z samym sobą nie przeżywa się niestety codziennie.

W trakcie transu uwolnione zostają wewnętrzne obrazy i uczucia, które nie podlegają chorobliwej kontroli rozdygotanego emocjami serca. Pozostajesz w całkowitej logice wydarzeń, logice być może po raz pierwszy przez Ciebie doświadczonej. Teraz wszystko rozumiesz i wiesz, co i dlaczego Tobie się przydarza. Zdaje się, że w końcu zaczynasz rozumieć, że lęki i inne nabyte emocje uniemożliwiają Tobie prawdziwy ogląd pewnych procesów i wydarzeń. W stanie transu możesz przezwyciężyć wszystkie granice, wcześniej będące poza twoją świadomością. Dzięki temu przekraczaniu (transgresji), ukryte przed rozumem, kształtujące Twój los karmiczne konflikty mogą zostać przeobrażone i krok po kroku rozwiązane.

W stanie transu możliwe jest także połączenie elementów, których nie łączy ze sobą Twoja zdezorientowana traumatycznymi obciążeniami świadomość. Wprowadzasz ład, logikę i zrozumienie do swojego życia. Przestajesz być kukłą targaną emocjami oraz zewnętrznymi wydarzeniami. Stajesz się jednością, ześrodkowanym i pewnym wydarzeń nieuniknionych. Wszystko to, co się Tobie przydarza jest nieuniknione, inaczej by się przecież nie przydarzyło. Zaczynasz widzieć rzeczywistość zamiast ułudy emocji, blokad i innych negatywnych, zaślepiających Ciebie programów. Stajesz się wolnym od dawnych ograniczeń.
Problemy, które w życiu codziennym wydawały się nie do rozwiązania, w hipnotycznym stanie świadomości postrzegane są z zupełnie innej strony i w innym świetle. Znika wiele dolegliwości, znika depresja, pojawiasz się TY prawdziwy - taki, jakim zawsze czułeś, że naprawdę jesteś.

Na pewno chcesz teraz dopytać, co jest treścią tych transów, prawda?

Ale zanim to wyjaśnię, chciałbym przybliżyć Tobie nieuświadomione uwarunkowanie, jakim podlega Twój los.

Na pewno nie raz słyszałeś o reinkarnacji. Słyszałeś o świadectwach potwierdzających te mechanizmy kształtujące również Twój los. Jednym z tych mechanizmów jest karma rodowa, której podlegasz o wiele mocniej, niż karmie reinkarnacyjnej.
Karma rodowa to wszystkie blokady jakimi zostałeś obciążony - jak mówi tradycja ezoteryczna - do siódmego pokolenia. To one tworząc bariery w osiąganiu pełni radości i beztroski życia. Życia, jakie zawsze chciałeś mieć - życia w zdrowiu, miłości, przygodzie i samorealizacji. Niestety na tej drodze jest bariera w postaci dawno temu zmarłych przodków. Przodków, którzy być może tak jak Ty, doświadczali ciężarów życia i w ich wyniku pomnażali blokady, które teraz właśnie Ciebie nękają. Ci przodkowie chcieliby, byś był szczęśliwy - ale Twoim udziałem są ich obciążenia i pomimo dobrych chęci, odgradzają one Ciebie od szczęścia.

Czym są te blokady?

W świecie roślin i zwierząt pola odpowiedzialne za kształtowanie i utrzymanie właściwej formy organizmu nazywane są polami morfogenetycznymi. Te, które odpowiadają za rozwój percepcji, zachowań i aktywności umysłowej, nazywamy odpowiednio polami percepcyjnymi, behawioralnymi i umysłowymi. Na poziomie kryształów i komórek mamy do czynienia z polami krystalicznymi i komórkowymi, a na poziomie tworzenia społeczności i kultur – ze społecznymi i kulturowymi. Wszystkie te rodzaje pól na różnych szczeblach organizacyjnych nazywamy polami morficznym.
Pola morficzne, podobnie jak inne pola znane fizyce, stanowią strefy wpływów ulokowane w czasie i przestrzeni, zarówno wokół systemów, które organizują, jak w nich samych.

Działają na zasadzie rachunku prawdopodobieństwa, ograniczając lub kształtując wrodzony indeterminizm systemów znajdujących się pod ich wpływem. Obejmują i łączą różne części tych systemów, na przykład pole krystaliczne nadzoruje sposób ułożenia i łączenia się atomów i cząsteczek wewnątrz kryształu, a pole jeżowca kształtuje komórki i tkanki rosnącego zarodka tego gatunku, i nadzoruje jego dalszy rozwój, aż do osiągnięcia formy dorosłej. Pole socjalne organizuje i koordynuje zachowania pojedynczych członków grupy, na przykład sposób lotu poszczególnych ptaków w obrębie stada.
Pola morficzne doprowadzają kontrolowane przez siebie systemy do końcowego stadium typowego dla gatunku lub struktury.

Brytyjski biolog C. H. Waddington przedstawił to w formie kul bilardowych toczących się po wyznaczonych trasach i nazwał te trasy „chreodami”. W myśl tej teorii kule symbolizowały określone części organizmu zarodka – jak serce czy wątroba – doprowadzane do finalnego stadium dojrzałości organu. Zakłócenia w normalnym rozwoju badacz porównał do sił wypychających kulę z dna rowka na jego ściankę, ale dopóki nie zostanie całkowicie wypchnięta lub nie przeskoczy do innego rowka, sama znajdzie drogę powrotu na właściwe miejsce. Z tym, że nie wróci wtedy do punktu wyjścia, ale do odpowiedniego odcinka trasy wynikającego z następstwa czasowego.

Na tej zasadzie działa naturalna regulacja, dzięki której rozwijający się organizm może osiągnąć normalną dojrzałość, mimo pewnych zakłóceń w okresie płodowym.

Matematyk René Thom skonstruował matematyczne modele pól morfogenetycznych, w których końcowe etapy rozwoju każdego systemu przedstawił jako „magnesy”. W przełożeniu na język dynamiki „magnesy” te oznaczają granice, do których dążą systemy. Stanowią naukową interpretację takich pojęć jak cel, meta czy zamiar.

Największą kontrowersję wzbudziła hipoteza ewolucyjnego rozwoju pól morficznych. Zakłada ona, że nie są to struktury ustalone raz na zawsze w postaci sztywnych matematycznych formuł, lecz zawierają w sobie coś w rodzaju pamięci przeszłych zdarzeń. Przez powtarzanie tych samych wzorców stopniowo czynią je elementami stałymi.

Te stałe elementy są przekonaniami jak i niepokojami wewnętrznymi, które w związku z dawnymi wydarzeniami odczuwali/odczuwają Twoi przodkowie. W różnych sytuacjach doświadczali krzywdy, porażek, zawodu jak i smutku. To wszystko wypracowali na trudnej ścieżce życia, a reakcjami obdarowali również Ciebie. Chcesz czy nie, masz w sobie ich leki i obawy, które powodują, że brak Tobie otwartości na szczęśliwe życie. Zamiast cieszyć się nim , w nieświadomości utrzymujesz coś, co było wynikiem wydarzeń nawet sprzed setek lat. Coś, co z Tobą na dobrą sprawę nic wspólnego już nie ma. Jednocześnie uznać trzeba, że w Twoim polu energetycznym nadal egzystują Twoi przodkowie.

Technicznie wygląda to tak, że w polu Twojej duszy są całe pokolenia, które ją budowały. Konstelacje Rodzinne, których jestem trenerem, pozwalają uwolnić te dawne energie. To dobra metoda. Inna, bardziej bezpośrednia - to rozmowa z przodkami.

W polu Twojej duszy żyje nadal wielu przodków, z których losem jesteś związany. Aby móc rozwiązać te Wasze wspólne problemy trzeba z nimi porozmawiać, wiele wyjaśnić, wzajemnie obdarować się uwagą i miłością. W zasadzie nic w tym trudnego nie ma, a jeśli jest jakaś bariera to stanowi ją zazwyczaj brak umiejętności widzenia tych przodków. Trudno rozmawiać z osobami, których nie słyszysz i nie widzisz. I w tym momencie zapewne zastanawiasz się, czy ich widzenie i rozmowa z nimi jest możliwa, prawda?

Tak, techniki rozmawiania z przodkami są elementem każdej kultury, nawet katolickiej - są to zaduszki i wspominki.

Jak nauczyć się rozmawiać ze zmarłymi?


Muszę Ci powiedzieć, że kiedyś i ja uważałem to za niemożliwe, lub co najmniej trudne. Okazało się, że jednak wokoło jest wiele osób, które potrafią prowadzić takie rozmowy. W zasadzie te rozmowy nie różnią się od tych prowadzonych z żyjącymi osobami.
Ale też nie ma co przekonywać, że nie potrzeba pewnych predyspozycji.
Tak, potrzebne są szczególne umiejętności, a główną z nich jest posiadanie chęci do robienia rzeczy nowych.

http://www.neurolingwistyka.com/wakacje-z-duchami-2016
Grzegorz Halkiew
https://www.youtube.com/watch?v=iOxzG3j ... ture=share

W życiu wszystko ma swoja cenę, musisz tylko rozważyć czy chcesz ją zapłacić.

Najważniejsze w życiu nie jest to,  co zdobędziesz,  ale to, w jaki sposób zdobywanie tego zmieniło i zbudowało ciebie.

Awatar użytkownika
Elie
Administrator
 
Posty: 31328
Rejestracja: 07 mar 2009, 03:00
Podziękował : 2149 razy
Otrzymał podziękowań: 2100 razy
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Rak
Droga życia: 1

Re: Podstawy jasnowidzenia - praca z karmą rodową

Postautor: Kii » 02 cze 2016, 19:07

Już cos na ten temat czytalam..wedlyg mnie ciekawy temat. Musze pogadac z moimi przodkami chyba..:-)...Kiedys przygladalam sie mojej rodzinie czuc ciezkie energie.. Jest duzo do uzdrowienia...
Kii
Ban - MULTIKONTO
 
Posty: 83
Rejestracja: 16 gru 2015, 12:35
Podziękował : 13 razy
Otrzymał podziękowań: 4 razy
Droga życia: 0

Re: Podstawy jasnowidzenia - praca z karmą rodową

Postautor: Nut » 03 cze 2016, 11:24

Musze pogadac z moimi przodkami chyba..:-).


To nie takie proste.Trzeba wiedzieć w jaki sposób gdzie i z kim. Nie każdy ma ku temu predyspozycje.
Nigdy nie marnuj czasu próbując wytłumaczyć kim jesteś ludziom, którzy postanowili Cię nie zrozumieć. - Dream Hampton
NIGDY NIE KŁAM KOMUŚ, KTO CI UFA I NIGDY NIE UFAJ KOMUŚ, KTO CIĘ OKŁAMAŁ
Awatar użytkownika
Nut
Moderator
 
Posty: 2616
Rejestracja: 20 lip 2014, 16:47
Podziękował : 514 razy
Otrzymał podziękowań: 407 razy
Droga życia: 0

Re: Podstawy jasnowidzenia - praca z karmą rodową

Postautor: Kii » 05 cze 2016, 20:37

Mut pisze:
Musze pogadac z moimi przodkami chyba..:-).


To nie takie proste.Trzeba wiedzieć w jaki sposób gdzie i z kim. Nie każdy ma ku temu predyspozycje.

Nooo na pewno..dam rade...
Kii
Ban - MULTIKONTO
 
Posty: 83
Rejestracja: 16 gru 2015, 12:35
Podziękował : 13 razy
Otrzymał podziękowań: 4 razy
Droga życia: 0

Re: Podstawy jasnowidzenia - praca z karmą rodową

Postautor: Kii » 05 cze 2016, 20:51

Mut ale skoro piszesz ze nie takie proste wiec pewnie potrafisz ...jak to jest ?
Kii
Ban - MULTIKONTO
 
Posty: 83
Rejestracja: 16 gru 2015, 12:35
Podziękował : 13 razy
Otrzymał podziękowań: 4 razy
Droga życia: 0

Re: Podstawy jasnowidzenia - praca z karmą rodową

Postautor: kasienka13 » 06 cze 2016, 16:13

Fajny temat!
Opowiem wam moją historię,o tym że nasi przodkowie naprawdę nas chronią.
W mojej rodzinie kobiety jakoś nie szczególnie miały szczęście do facetów i mnie to również spotkało.
Mama mojej mamy,w latach 50 samotna kobieta z dzieckiem na wsi-wstyd wytykanie palcami,nie uniosła tego ciężaru popełniła samobójstwo kiedy moja mama miała niespełna rok-rzuciła się pod pociąg.
Mój pradziadek ze strony taty miał trzy żony,pierwsza 11 lat młodsza od niego,nakryła go w dwuznacznej sytuacji z inną kobietą-popełniła samobójstwo,druga żona również odkryła że jej mąż nie jest wierny i się powiesiła,trzecia żona przeżyła pradziadka o ponad 23 lata choć nigdy z nim nie była szczęśliwa.
Pamiętam kiedy zaczęłam się spotykać z moim obecnym facetem,wszystko było przeciwko nam.
A to pociąg nie przyjechał-nie mogłam pojechać do niego,a to klucze od mieszkania nagle-zginęły znowu nie mogłam do niego pojechać i tak przez dwa tyg.zawsze działo się coś co stanęło mi na przeszkodzie by się z nim spoktać.
Moja babcia się z tego śmiała,ale mi nie było do śmiechu.
Opowiedziałą mi że kiedy żyła prababcia,ta obiecała że nie pozwoli by jakakolwiek kobieta w tej rodzinie cierpiała przez faceta.
Nie wiele myśląc,pojechałam na cmentarz do prababci! kupiłam piękne kwiaty,świeczki i ją poprosiłam aby mi dała szanse żyć moim życiem,że jestem jej ogromnie wdzięczna za troskę,opiekę,za dotrzymanie słowa,ale to jest moje życie,moje wybory i chcę sama wszystkiego doświadczyć-nawet łez,i jeśli będę potrzebować wsparcia na pewno o nie poproszę.
Po tej "rozmowie" na cmentarzu wszystko się zmieniło.
Jestem z moim facetem ponad 6lat,doświadczyłam wszystkiego od łez radości po łzy smutku-ale nie żałuje bo to jest moje życie,wiem,czuję i nie raz doświadczyłam na własnej skórze że moi przodkowie są obok.

Nie zgodzę się z opinią Mut-że to trzeba umieć-w kwestiach rodzinnych więzy krwi są silniejsze niż wiedza i zdolności.
Awatar użytkownika
kasienka13
Dobry Duszek Forumezo
 
Posty: 125
Rejestracja: 22 lut 2010, 12:34
Podziękował : 79 razy
Otrzymał podziękowań: 40 razy
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Wodnik
Droga życia: 5

Re: Podstawy jasnowidzenia - praca z karmą rodową

Postautor: Kii » 06 cze 2016, 16:19

Kasienko dzięki..
ja wczoraj myslalam przed snem o moich przodkach ..na chwile zamknelam.oczy i az mnie zamurowalo...moj zmarly dziadek...zobaczylam.go chcial mi.cos powiedziec otorzyl usta i dziadek zniknal... :0girl_cray2:

Kii
Ban - MULTIKONTO
 
Posty: 83
Rejestracja: 16 gru 2015, 12:35
Podziękował : 13 razy
Otrzymał podziękowań: 4 razy
Droga życia: 0

Re: Podstawy jasnowidzenia - praca z karmą rodową

Postautor: kasienka13 » 06 cze 2016, 16:27

Kii pisze:Kasienko dzięki..
ja wczoraj myslalam przed snem o moich przodkach ..na chwile zamknelam.oczy i az mnie zamurowalo...moj zmarly dziadek...zobaczylam.go chcial mi.cos powiedziec otorzyl usta i dziadek zniknal... :0girl_cray2:




Nasi przodkowie są obok nas,doświadczyłam tego wiele razy-dziadek jeśli ma ci coś do przekazania wróci do ciebie lub przekaże ci tą wiadomość w inny sposób....
Nie bój się ich,nasi bliscy nie chcą nam zrobić żadnej krzywdy,wręcz przeciwnie chcą nas chronić.
Co ja bym dała żeby mnie odwiedził mój dziadek.
Awatar użytkownika
kasienka13
Dobry Duszek Forumezo
 
Posty: 125
Rejestracja: 22 lut 2010, 12:34
Podziękował : 79 razy
Otrzymał podziękowań: 40 razy
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Wodnik
Droga życia: 5

Re: Podstawy jasnowidzenia - praca z karmą rodową

Postautor: Kii » 06 cze 2016, 16:32

Kasiu mnie czesto odwiedzaja zmarli. Widze ich
.nie boje sie juz. Pewnie mi.przekaze..co.ma przekazac..

Kii
Ban - MULTIKONTO
 
Posty: 83
Rejestracja: 16 gru 2015, 12:35
Podziękował : 13 razy
Otrzymał podziękowań: 4 razy
Droga życia: 0


Wróć do Postrzeganie pozazmysłowe

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość