Pomoc w sprawach magicznych

Pomoc w sprawach magicznych

Postautor: Arther » 31 lip 2014, 22:10

Dobry wieczór!

Jestem nowym użytkownikiem forum, piszę w owym dziale, gdyż nie znalazłem żadnego lepszego, bardziej godnego do napisania tego postu. Jestem średnio zaawansowaną osobą w ezoteryczne i okultystyczne klocki. Zajmowałem się nieco demonologią, podróżami astralnymi, snami, czakramami, kontaktami z różnymi bytami. Od roku jestem na "urlopie", ale chcę do tego powrócić. Dotarło do mnie, że brak mi doświadczenia i przewodnika, nauczyciela, który wskazałby mi drogę i pomógł się odnaleźć, osoby, która chciała by mi kilka rzeczy pokazać, nauczyć. Osoby zainteresowane proszę o wpisanie się w tym poście lub ewentualne pytania. Kontakt telefoniczny / osobisty / GG podam na privie.

Pozdrawiam i życzę miłego wieczoru.
Arther
 
Posty: 2
Rejestracja: 31 lip 2014, 22:03
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Droga życia: 0

Re: Pomoc w sprawach magicznych

Postautor: Elie » 01 sie 2014, 04:33

Witamy na forum. Miło widzieć kogoś z poczuciem humoru.
https://www.youtube.com/watch?v=iOxzG3j ... ture=share

W życiu wszystko ma swoja cenę, musisz tylko rozważyć czy chcesz ją zapłacić.

Najważniejsze w życiu nie jest to,  co zdobędziesz,  ale to, w jaki sposób zdobywanie tego zmieniło i zbudowało ciebie.
Awatar użytkownika
Elie
Administrator
 
Posty: 31324
Rejestracja: 07 mar 2009, 03:00
Podziękował : 2149 razy
Otrzymał podziękowań: 2099 razy
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Rak
Droga życia: 1

Re: Pomoc w sprawach magicznych

Postautor: Nut » 01 sie 2014, 06:47

Zajmowałem się nieco demonologią, podróżami astralnymi, snami, czakramami, kontaktami z różnymi bytami.


Możesz sprecyzować czym się zajmowałeś i z jakimi efektami.

Kontakt telefoniczny / osobisty / GG podam na privie.


Poproszę.
Nigdy nie marnuj czasu próbując wytłumaczyć kim jesteś ludziom, którzy postanowili Cię nie zrozumieć. - Dream Hampton
NIGDY NIE KŁAM KOMUŚ, KTO CI UFA I NIGDY NIE UFAJ KOMUŚ, KTO CIĘ OKŁAMAŁ
Awatar użytkownika
Nut
Moderator
 
Posty: 2615
Rejestracja: 20 lip 2014, 16:47
Podziękował : 512 razy
Otrzymał podziękowań: 407 razy
Droga życia: 0

Re: Pomoc w sprawach magicznych

Postautor: Arther » 01 sie 2014, 21:29

Jasne, podałem namiary na PW.
Arther
 
Posty: 2
Rejestracja: 31 lip 2014, 22:03
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Droga życia: 0

Re: Pomoc w sprawach magicznych

Postautor: Vitriol » 03 sie 2014, 17:16

Arther mógłbyś napisać ile masz lat i czym konkretnie się zajmowałeś i jakie były tego efekty?
Vitriol
Niewymowny
 
Posty: 111
Rejestracja: 09 mar 2014, 12:35
Podziękował : 3 razy
Otrzymał podziękowań: 29 razy
Droga życia: 0

Re: Pomoc w sprawach magicznych

Postautor: Eris » 28 paź 2014, 12:00

Witam.

Na forum jestem nowa i przyznam, że zarejestrowałam się głównie w celu uzyskania pomocy w pewnej sprawie. Jeżeli są wśród was osoby które czytając poniższy opis sytuacji czują się na silach żeby pomóc/doradzić lub znają zaufaną osobę o takich możliwościach, będę serdecznie wdzięczna.

Nie chcę na wejściu wyciągać zbędnych szczegółów, w razie potrzeby odpowiem na pytania (najlepiej na priv).

Problem dotyczy osoby mi bliskiej i (według wszelkiej mojej wiedzy) bardzo zaawansowanej w wielu dziedzinach o jakich mowa jest na tym forum. Z góry powiem, ze osoba ta zawsze bardzo dbała o „bezpieczeństwo” we wszystkich swoich praktykach, lecz podejmowanie jakichkolwiek działań na „tym poziomie” zawsze musi się wiązać z ryzykiem. (W mojej opinii- ja osobiście jestem laikiem).

W dużym skrócie- z perspektywy pewnego okresu czasu (około roku- ) w zachowaniu i charakterze tej osoby nastąpiły bardzo gwałtowne zmiany. Powiedzenie „na gorsze” było by może zbyt subiektywne, (zwłaszcza że osoba ta nie wygląda na nieszczęśliwa...raczej przeciwnie), natomiast na tyle zauważalne i ...martwiące, ze zauważyło to absolutnie całe jego otoczenie. Podejścia są bardzo różne, niektórzy starają się pomóc, pytać czy robić interwencje (na tapecie pojawił się temat nadużywania „substancji psychoaktywnych”) inni po prostu wzruszają ramionami i odsuwają się od niego.
Ja mimo, że zdecydowanie nie należę do osób które wtrącają się w cudze sprawy, lub „uszczęśliwiają” czy „naprawiają” kogokolwiek na siłę nie mogę jednak przejść obojętnie wobec wiedzy na temat tego czym się zajmował (zajmuje) i faktu, że jedna sprawa z drugą może być powiązana. Mam nadzieję, ze się mylę, ale mam tez nadzieję że ktoś będzie w stanie pomóc mi to sprawdzić. Inaczej ciągle będę się zastanawiać co „jeśli” lub co gorsza stanie się coś gorszego a ja nie wybaczę sobie, ze nie zareagowałam kiedy miałam okazje.

Pytanie do Was: Czy ktoś kiedyś znalazł się w podobnej sytuacji, lub zna kogoś w takowej? Pomysły co można z tym zrobić, jak dojść do tego co się stało (mogło się stać) lub jak to potwierdzić?
Poproszę jednak o odpowiedzi od osób które są pewne swoich możliwości i wiedzy, choćby ze względów bezpieczeństwa. W razie potrzeby jestem gotowa spotkać się w realu, a za poświęcony czas i „energie” odwdzięczyć się w postaci „przysłowiowej flaszki” lub kilku. Z góry bardzo dziękuję.

E.
Awatar użytkownika
Eris
 
Posty: 2
Rejestracja: 28 paź 2014, 11:14
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Droga życia: 0

Re: Pomoc w sprawach magicznych

Postautor: Elie » 28 paź 2014, 13:11

To jest forum a to oznacza, że dzielimy się wiedzą i problemami publicznie.Plusem jest szansa na odpowiedź i radę więcej niż jednej osoby.Każdy ma inne doświadczenia i inny punkt widzenia spraw dotyczących magii.Jedni napiszą, że to zło a inni, że to wspaniałe doświadczenia ułatwiające życie.

Kiedyś Hrefna, osoba zajmująca się magią od lat, napisała mniej więcej; "ludzie zajmujący się magią to z reguły psychopaci ze zwichrowanym życiem osobistym."
Nie ze wszystkimi poglądami Hrefny się zgadzam, jednak niektóre jej poglądy bywają trafne.

Nie wspomniałaś czym się tak bardzo martwisz. Być może zauważyłaś część rytuału co dla ludzi nie zorientowanych taki widok może wprawić w osłupienie. Faktem jest, że niektóre osoby zajmujące się magią, wspomagają się narkotykami. O zmianie poglądów i trybie życia tych osób można napisać niejedną książkę.

Krótko mówiąc - nie wiemy konkretnie w czym problem.
https://www.youtube.com/watch?v=iOxzG3j ... ture=share

W życiu wszystko ma swoja cenę, musisz tylko rozważyć czy chcesz ją zapłacić.

Najważniejsze w życiu nie jest to,  co zdobędziesz,  ale to, w jaki sposób zdobywanie tego zmieniło i zbudowało ciebie.
Awatar użytkownika
Elie
Administrator
 
Posty: 31324
Rejestracja: 07 mar 2009, 03:00
Podziękował : 2149 razy
Otrzymał podziękowań: 2099 razy
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Rak
Droga życia: 1

Re: Pomoc w sprawach magicznych

Postautor: Eris » 28 paź 2014, 13:49

Hmmm. Nie napisałam o szczegółach z premedytacją na wstępie (z zaznaczeniem, że na większość pytań odpowiem na privie) przede wszystkim dlatego, że świat jest mały i osoba o której mówie może być zarejestrowana na tym forum. Poza tym wiem z doświadczenia, że każdy ma swoją terminologie dot. pewnych spraw więc pomyślałam, że zostawię pole do interpretacji mądrzejszym ode mnie zanim zacznę rzucać hasłami typu „opętanie”, „zdziczały serwitor”, „klątwa” „nieudany rytuał z księgi Salomona” czy bo ja wiem...”inkwizycja”.

Żaden rytuał nie byłby w stanie wprawić mnie w osłupienie (nie jestem aż takim laikiem)

Problem jest w tym że jeżeli osoba którą dobrze znam, na bardzo wysokim poziomie samoświadomości i zaawansowana w rozwoju duchowym- nagle zmienia się o 180 stopni w człowieka którego nie poznaje, z poważnymi problemami ze sobą, ze spłyceniem emocjonalnym, intelektualnym, duchowym, energetycznym i osobowościowym, zachowuje się dziwnie i zmienia kompletnie swój system wartości, bez wyraźnego powodu czy punktu zwrotnego w jego życiu... to powinnam chociaż brać pod uwagę, że podłoże może tkwić gdzieś po „tamtej” stronie.

Pomyślałam, że ktoś tutaj mógłby np. skojarzyć fakty z jakimś znajomym mu przykładem.

Biorę oczywiście pod uwagę, że może być to czysty przypadek i ludzie czasami zmieniają się w sposób tak nagły i degenerujący bez „magicznej” przyczyny, ale jak już pisałam wyżej- muszę chociaż spróbować to sprawdzić...
Awatar użytkownika
Eris
 
Posty: 2
Rejestracja: 28 paź 2014, 11:14
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Droga życia: 0

Re: Pomoc w sprawach magicznych

Postautor: koles » 30 paź 2014, 21:43

ogolnie to dluzsza praktyka magiczna zmienia
zarowno wystawianie sie na dzialanie okreslonych sil/aspektow jak i zwiazane z tym doswiadczenia moga przemodelowac chwilowo lub dosyc trwale system wartosci i ogolne spojrzenie na swiat

czasem jest to zamierzony efekt danych praktyk, czasem efekt uboczny, a czasem po prostu niewlasciwe ich wykonywanie lub w zbyt duzym nadmiarze moze doprowadzic do patologii w mysleniu

nie wiem co rozumiesz pod pojeciem degeneracji ale niezaleznie czy ktos podaza sciezka lewej czy prawej reki - nie wszystkie przemiany jakie zajda w czlowieku musza byc spoleczenie i moralnie akceptowalne przez reszte osob - zwlaszcza bliskich, a zmieniajac sie czlowiek kreuje sobie nowe zycie co moze spowodowac zmiane srodowiska w jakim zacznie sie obracac.

w sumie wiec odpowiadajca na twoje pytanie co moglo byc powodem zmian - to jest wielce prawdopodobne ze to efekt praktyki. czy jednak jest to efekt planowanej zmiany czy defekt to trudno ocenic.

Awatar użytkownika
koles
 
Posty: 83
Rejestracja: 01 paź 2013, 13:10
Podziękował : 5 razy
Otrzymał podziękowań: 52 razy
Płeć: Mężczyzna
Droga życia: 1

Re: Pomoc w sprawach magicznych

Postautor: Remik » 03 lis 2014, 15:56

To normalne, że praktyka magiczna zmienia. W końcu to jest jej celem - zmiany, czy to w sobie, czy w swoim świecie, czy też analogicznie w obu.

Ciężko ocenić, jak bardzo zaawansowany jest Twój znajomy faktycznie, ale jest na wysokim poziomie okres zmiany "na gorsze". Dzieje się to przed tzw. Otchłanią (choć nie zawsze) i tuż po tym następuje oświecenie, które zmienia człowieka raz jeszcze, tym razem wywołując trwałą, nieodwracalną zmianę w ludzkiej świadomości. W szczegóły też się wdawać nie będę, bo stratą czasu jest tłumaczenie tego osobie niedoświadczonej. Ale ten okres w rozwoju może być bardzo depresyjny.

Nie pasuje mi jednak trochę ta cała sprawa z narkotykami. Nie wyolbrzymiasz trochę za bardzo? Wątpię, by doświadczony mag nie potrafił się w tej kwestii ustatkować. A zapalenie sobie jointa raz w miesiącu, czy spróbowanie LSD to zaś nie jest nic strasznego.

Jeśli coś tam wiesz, to sądzę, że pomocne byłoby również wymienienie mniej więcej jakimi magicznymi praktykami się Twój znajomy zajmuje, żebyśmy mogli wykluczyć ewentualność "zabawy w magię". :) Może być na PW.

Remik
 
Posty: 24
Rejestracja: 17 lip 2013, 13:34
Podziękował : 1 raz
Otrzymał podziękowań: 6 razy

Następna

Wróć do Ogólnie o magii

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości