Prześnienie Zimowe

Prześnienie Zimowe

Postautor: Elie » 22 gru 2012, 05:37

Uważam że niezmiernie ciekawy i na czasie artykuł z TARAKI wart przeczytania, pozwole sobie zacytować.

18-12-2012
3. Prześnienie Zimowe


...dawno, dawno temu, gdzieś pomiędzy snem a jawą, gdzieś pomiędzy tym wymiarem a tamtym znalazłam się w pięknym miejscu. Było tam cudownie, jasno i bezpiecznie, cała okolica lśniła ciepłymi barwami Ziemi, wznosząc się i opadającłagodnymi górami i dolinami.Czułam obecność "Starszyzny", ale nikogo nie widziałam.Zobaczyłam nad sobą ogromną kopułę, trochę rozczarowana zrozumiałam, że jestem w jakimś kolosalnym namiocie. Wtedy wewnątrz siebie usłyszałam głos:" jesteś w Wielkim Bębnie" - nie rozumiałam co to znaczy, ale z całych sił chciałam go zobaczyć z zewnątrz. Rozpoczęłam wspinaczkę na górę i dopiero wtedy zauważyłam, że moja skóra jest ciemniejsza, cała pomalowana w przepiękne wzory! Nie pamiętam jak długo się wdrapywałam, ale wiedziałam, że oto wyłaniam się przez szczelinę w "Świetlistym Tipi" na powierzchnię bębna. Przede mną w granacie nocy świeciły Gwiazdy - zapierający dech aksamitny ogrom kosmosu. Od tego momentu, moje "chcenie" nie miało już żadnego znaczenia. Siła potężniejsza ode mnie wzięła mnie w posiadanie, a ja okazałam absolutne posłuszeństwo. Głos we mnie powiedział:" jesteś Córką Ziemi, spójrz" - i zobaczyłam. TYSIĄCE ludów i symboli, jak w przyspieszonym tempie OGROM ZNACZEŃ, wszystko to wyświetlało się przede mną, wirując w cudownych symbolach, świętych figurach, rytuałach - napełniając mnie w jakiś sposób tak, że poczułam się brzemienna. Brzemienna we wszystkie symbole ludzkości. Byłam jak Matka Ziemia ciepła i ciężka a mój brzuch "Wielki Bęben" mieścił w sobie wszystko. Czułam wszechogarniającą miłość do wszystkich stworzeń, czułam smutek, kiedy we mnie toczyły się wojny, bo kochałam jednakowo, bezwarunkowo wszystkie moje dzieci. Nie oceniałam, nie cierpiałam z własnego powodu, a raczej z żalu, że się nie kochają, tylko krzywdzą na wzajem nie rozumiejąc.
Przyjmowałam z szacunkiem WSZYSTKO.
Nieskończenie długo - jedno mgnienie tak trwałam popłakując raz ze szczęścia, raz ze smutku, aż poczułam, że "Starszyzna" oddala się, że lekcja ukończona. Włączyło się niechciane "chcenie", poczułam niezgodę, przecież jeszcze nie zrozumiałam wszystkiego! Zaczekajcie! Poczułam, potem zobaczyłam że wiruję, że oto odbywam podróż przez aksamit nocy z groteskowo ogromnym brzuchem, podróż w nieznane.
Nie wiem jak znalazłam się w miejscu przypominającym salę wykładową, lecz jednocześnie nie było tu absolutnie nic ziemskiego. Trafiłam na dziwne zgromadzenie eterycznych postaci, które porozumiewały się ze sobą bez słów, a ja nie byłam dostrojona i kompletnie nic do mnie nie docierało. Między nimi odbywał się rodzaj narady, z wyświetlaniem obrazów, które były dla wszystkich widoczne – jakby zawieszone trójwymiarowo w przestrzeni. Nie potrafiłam się na niczym skupić, ani się wyciszyć, poczułam jak moje nagromadzone w brzuchu emocje narastają, zaczynam tracić panowanie nad sobą i zaskoczona swoim zachowaniem zaczynam krzyczeć: "A co z Ziemią? Co będzie z Ziemią?!". Mój emocjonalny wybuch podniósł mnie w powietrze i jak wielki balon unosiłam się niezgrabnie, nad podłogą zawstydzona i wyczerpana. Wtedy dopiero "usłyszałam" co mówią: "Na Ziemi macie emocje, to wielki dar", potem pokazano mi rodzaj hologramu w którym do Ziemi pędzi jakaś nieokreślona masa, w pewnym punkcie przecina się z inną energią i następuje wybuch, który nie zagraża Ziemi. Usłyszałam: "Ziemia już jest uratowana". Wiedziałam, że przekaz może być symboliczny, ale prawdziwy. Odczułam niewyobrażalną ulgę, nie pokazano co będzie z nami, ludźmi z naszą historią, wtedy nie miało to najmniejszego znaczenia, liczyła się tylko ONA.
Nie pamiętam powrotu, byłam zbyt wyczerpana.
Możecie wierzyć, lub nie wierzyć, ja tam byłam i tego doświadczyłam...Zbierałam się w sobie, zmagałam z tym przesłaniem. Minęło parę lat, zanim dojrzałam do podzielenia się tym z innymi. Najważniejszy przekaz jaki wracał: "jesteś córką Ziemi" - ta prawda w medytacjach doprowadzała mnie do wciąż nowych odkryć. Dlatego nie chcę już skupiać się na tym jak krzywdzimy naszą Wielką Matkę, bo wtedy dokładam tylko kroplę do goryczy i oskarżeń, które jeśli w ogóle coś wnoszą, to tylko wzajemne obwinianie. Za tym wzorcem energii nie idzie kompletnie NIC.
My ludzie, jesteśmy jak dzieci, działamy z niewiedzy, że wyrządzamy głównie sobie krzywdę. Ona nas kocha takimi jacy jesteśmy. Kierujemy się emocjami, doświadczamy siebie na Ziemi wciąż ucząc się czegoś nowego. Teraz możemy wykorzystać nasze emocje i świadomie TWORZYĆ energię miłości, która jest naturalną emanacją Ziemi. Każdy z nas jest "wyposażony" w iskrę Miłości, wg Inków jest ona w Sercu Serca każdej istoty ludzkiej, a z niej można kreować NIEWYOBRAŻALNIE potężną energię, którą możemy wspierać naszą Wielką Matkę. To naprawdę nie musi być skomplikowane. Tego nauczają Majowie. Kiedy opowiedziałam Don Carlosowi - szamanowi Majów moją wizję, powiedział mi: "masz wspaniały kontakt z KAK ALOM - Sercem Matki Ziemi" - (moje ego drgnęło;) a Don Carlos dodał : "Bo świetnie gotujesz na ogniu"... To cała prawda nie należy jej komplikować. Serce Matki Ziemi to KAK ALOM, jest zawsze gorące, zawsze bije i obdziela swoją miłością i mądrością, nie w wizjach raz na parę lat, ale każdego dnia w każdej prostej, najpiękniejszej chwili życia. Wybór należy do nas. Albo wspieramy wzajemne oskarżenia i ciężar winy, albo wspieramy energię KAK ALOM łącząc się z Kochającym Sercem.
Moja znajoma Mirosława Tomaszewska rozpoczęła taki ruch już dobrych 15 lat temu. Spora grupa w Polsce i za granicą w każdy piątek o 22.00 medytuje dla "uzdrowienia Matki Ziemi". Nie ma to znaczenia, że akurat w piątek nie ma to znaczenia, co to za grupa itd. Jedyne co ma znaczenie to to: ŻE MOŻEMY WSPÓŁDZIAŁAĆ! Energia wspólnej medytacji, modlitwy wzrasta logarytmicznie - niewyobrażalnie potężnieje, kiedy DUŻO SERC kreuje energię miłości. Nie ma też znaczenia jak medytujemy, czy wyobrażając sobie strumień światła z serca obejmujący Ziemię, czy też przesyłając energię z dłoni. Ważny jest sam AKT DZIAŁANIA, bo on upiększa i uzdrawia nas – rezonując na wszystko wokół. Nieraz jedna ciepła myśl wystarczy.
Don Carlos Barrios - szaman, wysłannik Starszyzny Majów mówił o przełomie świadomości wszystkich ludzi, całej planety, o nowym, piątym świętym kierunku ETERZE – ma on symbolizować Piąty Świat – świat Oświecenia. Opowiadał o PROCESIE, który nas do tego doprowadza, a który trwa od lat 80-tych i wiąże się ZAWSZE z indywidualnym wzrostem jednostki, ponieważ nikt za nas tego wysiłku, wyzwania nie podejmie. Jesteśmy każdy z osobna TAJEMNICĄ, której odkrycie rozwija energię na Ziemi i każdy z nas jest w tym procesie ważny.
Don Juan Ruiz - Inkaski szaman mówił o "nowym człowieku" INKA, który ma się obudzić w nowej świadomości, ma dwie ręce i dwie nogi, a teraz jak symboliczny Ozyrys odzyska głowę – świadomość w nowym Piątym Świecie. Nie jest to 21 grudnia i już! Stało się SAMO! To proces który trwa i będzie trwał kończąc czwarty świat PODZIAŁU.Tak, czy siak nie jesteśmy tu przez przypadek dokładnie tu, dokładnie w tych "ciekawych czasach". Dlatego czas wziąć odpowiedzialność za to, co tworzymy każdą myślą, każdego dnia. W jaki sposób wędrujemy „najdłuższą drogą” od umysłu do serca.
Zbliża się szczególny dzień, przesilenie zimowe. Tym bardziej niezwykły w tym roku I nie wiem jak Wy, ale ja czuję ogromną radość, moja Dusza się cieszy, rozum nie umie wytłumaczyć dlaczego Dla mnie to czas ŚNIENIA... to moment modlitwy wyciszenia, wsłuchania się w mrok, i wyśnienia światła na nowe czasy, oraz dziękczynienia za cień, przy którym tak wyraźnie widać to co jasne... Dlatego wymyśliłam w zeszłym roku PRZEŚNIENIE, zaprosiłam znajomych do śnienia o nowym świecie, takim w którym chcemy żyć. Zapraszam Was również do celebrowania prześnienia, w przesilenie zimowe nieważne gdzie i jak. Ważna intencja miłości i wiara w piękne życie na Ziemi dla nas i dla tych co przyjdą po nas.


Bea Chorąży-Lech
W życiu wszystko ma swoja cenę, musisz tylko rozważyć czy chcesz ją zapłacić.
Najważniejsze w życiu nie jest to,  co zdobędziesz,  ale to, w jaki sposób zdobywanie tego zmieniło i zbudowało ciebie.
Awatar użytkownika
Elie
Administrator
 
Posty: 31411
Rejestracja: 07 mar 2009, 03:00
Podziękował : 2187 razy
Otrzymał podziękowań: 2132 razy
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Rak
Droga życia: 1

Wróć do Ogólne informacje

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości