Rozwój duchowy - czym jest i czym może się skończyć

Rozwój duchowy - czym jest i czym może się skończyć

Postautor: Elie » 05 maja 2015, 17:23

Od rozwijania duchowości można się... uzależnić. Jak od papierosów i narkotyków! - Dr. Jan Witold Suliga


Rozmowa z Dr.Janem Witoldem Suligą. Etnografem, antropologiem kultury. Wybitnym znawcą kabały, magii i tarota

KABALISTYCZNA SZKOŁA TAROTA
Dr. Jan Witold Suliga

DR JAN WITOLD SULIGA. Etnograf, antropolog kultury. Wybitny znawca kabały, magii i tarota. Zajmuje się nim 25 lat, opisał go m.in. w swojej "Biblii szatana. Dzieje kart tarota”, a wróżenia nauczył się od babci. Zajmuje się m.in. założonym przez siebie Centrum Terapii Uzależnień Duchowych i prowadzeniem kursów, ostatnio w Regionalnym Centrum Wiedzy Ezoterycznej w Zielonej Górze. (fot. fot. Tomasz Gawałkiewicz)
Obrazek

- Wszyscy przestrzegają nas, że żyjemy na zewnątrz, na pokaz i nie zajmujemy się własnym wnętrzem. A pan mi tu mówi, że od rozwijania duchowości można się uzależnić.
- Bo naprawdę można - od energii, praktyki duchowej i osób, które ją prowadzą. W moim centrum terapii zajmowałem się osobami uzależnionymi od psychoterapeutów, którzy mieli je wyciągać z uzależnień! Zdarzali się pacjenci, którzy nie mogli żyć bez praktyk religijnych, i to najróżniejszych tradycji. Teraz pracuję z dziewczyną, która ma wewnętrzny przymus rytuałów islamskich.

- Jak objawia się duchowe uzależnienie?
- Tacy ludzie dochodzą do stanu, w którym - gdy nie mogą realizować swoich praktyk - tracą grunt pod nogami. Czują fizyczny brak czegoś, duchowy głód. Działa dokładnie ten sam mechanizm, co w przypadku uzależnienia od nikotyny, narkotyku czy hazardu. Traci się rozeznanie w rzeczywistości, jasność oglądu sytuacji. Bardzo często wiąże się to z wydawaniem pieniędzy, na przykład na potrzeby sekty. Ale także i na kolejne kursy rozwoju własnej duchowości, które tej osobie są już całkowicie niepotrzebne. Tyle że ona zachowuje się jak alkoholik, który meble z domu wyniesie, byle tylko mieć na wódkę. Na jakimś etapie tej drogi pojawiają się koszmarne sny. Psują się związki rodzinne i partnerskie takiej osoby. Jej nieodłącznym towarzyszem staje się przejmujący, przeraźliwy strach - i to właśnie on najczęściej przygania do mnie tych ludzi.

- Ale przecież utrzymuje się nas w przeświadczeniu, że zajmowanie się własnym duchem, emocjami i energią jest sposobem na ucieczkę od cywilizacji konsumpcyjnej.
- Tyle że chcemy to robić w sposób typowy dla niej. Oczekujemy, że ktoś poda nam przeżutą papkę duchowości i w pięć minut zapewni oświecenie. A to praca na lata. I z tym nie potrafimy się pogodzić. Niedawno przyszły do mnie panie biznesu na kurs, który nazywam "Powrotem do siebie”. Uczy przywracania wewnętrznej harmonii, odnajdywania energii, zrozumienia symboliki własnych snów i wizji. Po trzech godzinach - bardzo pracowitych - panie stwierdziły, że właściwie to już nie są zainteresowane. Myślały, że szybciej poukładają się same ze sobą. Takie osoby często wybierają terapeutów obiecujących szybkie ozdrowienie. A jak najłatwiej je osiągnąć? Manipulując psychiką klienta. Jeśli ktoś zagwarantuje nam szybkie zmiany, to uzależniamy się niego. Byłem świadkiem zbiorowych hipnoz, gdy cała sala widziała aurę, anioły, kolory... A tak naprawdę to niczego takiego nie było! W tym sensie można się uzależnić od duchowości. Stwierdzenie, że cała jest dobrem, jest równie błędne, jak mówienie, że każdy ksiądz jest święty, a chodzenie do kościoła poprawia moralność.

- Wszystko zależy od nas.
- Od tego, co zrobimy z tą duchowością, ale i od tego, kto jej nas uczy. Gdy manipulanci - powstaje sekta. Nie, że jestem nastawiony anty, bo przecież chrześcijaństwo też było kiedyś uznawane za sektę. Ale musimy wiedzieć o istnieniu grup i ludzi zniewalających poprzez tworzenie toksycznych związków. Właśnie dlatego prowadzę też kursy duchowego BHP. Przygotowują do zdrowego kontaktu z różnymi formami duchowości. O tym rzadko się mówi - o odpowiedzialności za własne poszukiwania wewnątrz siebie. Wchodzimy w tę duchowość, nie wiedząc, czym jest i czym może się skończyć. A ona nie jest taka - jak ja to mówię - wyłącznie śliczna i liryczna. Nie wszyscy mistrzowie są oświeceni. Gdyby tak było, nie znalibyśmy wojen, głodu i jeszcze paru innych okropieństw.

- Dziękuję.



Dodano: 31 października 2009, 15:00 Autor: Katarzyna Borek, 68 324 88 37, kborek@gazetalubuska.pl
http://www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.d ... /359065230


https://www.youtube.com/watch?v=iOxzG3j ... ture=share

W życiu wszystko ma swoja cenę, musisz tylko rozważyć czy chcesz ją zapłacić.

Najważniejsze w życiu nie jest to,  co zdobędziesz,  ale to, w jaki sposób zdobywanie tego zmieniło i zbudowało ciebie.
Awatar użytkownika
Elie
Administrator
 
Posty: 31392
Rejestracja: 07 mar 2009, 03:00
Podziękował : 2182 razy
Otrzymał podziękowań: 2114 razy
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Rak
Droga życia: 1

Re: Rozwój duchowy - czym jest i czym może się skończyć

Postautor: Rea » 06 maja 2015, 14:04

Dla mnie rozwój duchowy jest nieustannym podnoszeniem jakości mojego życia. Dla jednych wysoka jakość życia może oznaczać dużą ilość dóbr materialnych, dużą ilość seksu, udane życie rodzinne, zawodowe. Inni, aby osiągnąć wysoką jakość życia, zostają zakonnikami, joginami, ascetami. Czy to oznacza, że są dwa rodzaje szczęścia? Czy oświeconym bądź też świętym może zostać tylko człowiek religijny, częstokroć wyrzekający się pieniędzy, seksu, przyjemności? Czy Bóg naprawdę żąda od nas ofiary, abyśmy mogli otrzymać od niego zdrowie, szczęście, pomyślność, duchowe spełnienie? Pytanie jaki Bóg.Tu właśnie tkwi pułapka, nie tylko obecnych czasów. Pan Suliga słusznie ostrzega nas przed wpakowaniem się w sektę, która nas wykorzysta w miejsce obiecanej właściwej drogi. Nie będę wskazywała palcem na sekty o których coraz głośniej.
'' Strach jest jak wilk na łańcuchu. Staje się groźny dopiero gdy go uwolnisz. Smutek ulatuje w otchłani zapomnienia. Gniew można zabić uśmiechem. Tylko nadzieja wiecznie trwa… '' David Gregory Roberts -
Cień góry


Ziemia to nasze kości, powietrze to oddech, woda to nasza krew a ogień...
ogień to nasze pożądania...
'
G. Shields
Awatar użytkownika
Rea
czarownica
 
Posty: 439
Rejestracja: 03 mar 2009, 14:24
Podziękował : 73 razy
Otrzymał podziękowań: 69 razy

Re: Rozwój duchowy - czym jest i czym może się skończyć

Postautor: M.Psyche » 07 maja 2015, 10:29

Religa od początku pojawienia się człowieka była jednym z czynników, przyspieszających jego rozwój, a następnie rozwój cywilizacyjny. Spełniała zawsze ważną rolę społeczną, ekonomiczną, kulturową i polityczną. We współczesnym świecie funkcjonują religie monoteistyczne; chrześcijaństwo,islam, buddyzm, judaizm. Nie brakuje religii politeistycznych, takich jak hinduizm, sikhizm, buddyzm i sporo pomniejszych. W ostatnich dopatruję się sporo sekt.
Wybaczanie odnosi się do przeszłości, której się nie da już zmienić, a nie do teraźniejszości, na którą nadal mamy wpływ...

Żyj tak, jakbyś miał umrzeć jutro
Ucz się tak, jakbyś miał żyć wiecznie

Gandhi
M.Psyche
Niewymowny
 
Posty: 143
Rejestracja: 31 gru 2014, 20:30
Podziękował : 24 razy
Otrzymał podziękowań: 24 razy
Droga życia: 0


Wróć do Rozwój duchowy

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości