Strona 2 z 2

Re: Jaki wiek?

Post: 30 cze 2012, 16:05
autor: Imira
Bardzo mnie zaitrygowalas swym stwierdzeniem:

Ashitaya
Wiem jak ciężką cenę płaci się za pracę z Tarotem.
Jak to uzależnia, zarówno osobę jak jej los od kart.

Sama mam talię i posługuję się nią maksymalnie raz na pół roku, pilnując terminu.


Jesli Cie moge poprosic - rozwin ten temat, to jest szalenie interesujace co napisalas ...

Re: Jaki wiek?

Post: 14 lip 2012, 18:43
autor: Greg
Myślę, że taki kandydat powinien być przede wszystkim stabilny emocjonalnie. Wiek jest sprawą drugorzędną, po przekroczeniu umownych 18 lat nie przełącza się nam nagle dźwignia w głowie zmieniając nasze wnętrze.
Stabilność jest po to, aby po pierwsze nie robić głupich (za bardzo) rzeczy oraz nie zrobić sobie samemu krzywdy.

Re: Jaki wiek?

Post: 04 sie 2012, 22:16
autor: Imira
Greg,
A jak Ty, jako expert ustosunkujesz sie do tego stwierdzenia :
Ashitaya
Wiem jak ciężką cenę płaci się za pracę z Tarotem.
Jak to uzależnia, zarówno osobę jak jej los od kart.

Bo ja osobiscie - (i kilka osob, ktore znam z "wczesniejszego" kregu ezoterycznego ), podzielamy to zdanie ...
A widze, ze krag moze byc znacznie wiekszy ...
Interesuje mnie Twoje zdanie w tej sprawie.

Re: Jaki wiek?

Post: 05 sie 2012, 14:35
autor: Bender
Greg pisze:Myślę, że taki kandydat powinien być przede wszystkim stabilny emocjonalnie

Też tak sądzę - uzależnienie od kart tarota, czy jakichkolwiek innych technik lub środków, nie zależy od wieku. Jedni mają predyspozycje ku temu, inni nie. Jeśli ktoś czuje, że praca z kartami mu szkodzi, albo dostaje takie komunikaty z zewnątrz, to faktycznie niech przestanie. Ale to jak z alkoholem - jeden się uzależni, a drugi nie. Mnóstwo czynników ma na to wpływ, natomiast twierdzenie, że wszystkim to szkodzi i niszczy życie jest moim zdaniem zbyt ogólnym wnioskiem.

Re: Jaki wiek?

Post: 05 sie 2012, 15:08
autor: Greg
Imira pisze:Greg,
A jak Ty, jako expert ustosunkujesz sie do tego stwierdzenia :
Ashitaya
Wiem jak ciężką cenę płaci się za pracę z Tarotem.
Jak to uzależnia, zarówno osobę jak jej los od kart.

Bo ja osobiscie - (i kilka osob, ktore znam z "wczesniejszego" kregu ezoterycznego ), podzielamy to zdanie ...
A widze, ze krag moze byc znacznie wiekszy ...
Interesuje mnie Twoje zdanie w tej sprawie.


Korzystałem z run, własnoręcznie wypalonych w drewnie, aktualnie pracuję z tarotem. I jednego i drugiego używam/łem do rytualistyki.
Runy czy karty przy częstej pracy z nami stają się osobną istotą i wiążą się z nami. Co do uzależnienia - co innego być związanym i często korzystać w pracy ezoterycznej a co innego uzależnić i każdą decyzję uzależniać od wróżby. Pierwsze - mam, drugiego nie. Choć potwierdzam, że to częste zjawisko - nie szukając daleko, wystarczy popatrzeć na to forum, na prośby o wróżbę czy interpretacje i co najważniejsze - skalę tego.
Jeśli zaś uważasz że dany los jest zdeterminowany w zależności od związania z kartami lub nie - tu się nie zgodzę. Przyszłość to wypadkowa bardzo wielu rzeczy które miały miejsce oraz na bieżąco się dzieją. Los zdeterminowany nie jest - sami go współtworzymy i mamy na niego wpływ.