Strona 4 z 4

Re: CO TO SĄ WARTOŚCI EZOTERYCZNE

Post: 24 lip 2012, 21:14
autor: Thorarin
niania.ogg pisze:Wklejam jeden z ostatnich forumowych postów, tylko jako przykład, ale to nie jest jedyny podszyty pogardą.

bon.sosnowiczanin pisze:Po prostu wyraziłem swój pogląd - wierzyć w jakieś lipne badania ruskich naukowców
jest hm, naiwnością.

Sosna - dlaczego uważasz, że twoja prawda jest prawdziwsza od innych prawd?

Również nie mam przekonania do wszystkich prawd objawionych, ale po co od razu oceniać, że wiara w to jest naiwnością. Tego nie wiemy - może się za jakiś czas okazać, że to, co aktualnie uznajemy za wielką prawdę jest stekiem bzdur. Ziemia - kazało się, że nie jest płaska... Dziwne - prawda ?

Co jest z nami, że tak łatwo popadamy w pychę i to, w co wierzymy uznajemy za jedyną słuszną koncepcję... Ludzie ! Gdzie tolerancja dla odmiennych poglądów ?! Wyśmiać, wydrwić, zdeptać, zgnoić... bo inne, niż ja i moje. Tylko JA jestem wielki i moje JA jest wielkie, a wy gówno wiecie. No chyba, że ktoś myśli podobnie - to łaskawie będę dla niego uprzejmy.... i może nawet podziękuję kliknięciem.

Tylko JA JA JA JA JA JA ...... i tak w nieskończoność - takie są właśnie forumowe wartości ezoteryczne.... Są zaprzeczeniem podstawowej wartości humanitarnej - SZACUNKU.

Chcemy wysokiego poziomu dyskusji, merytorycznych faktów, dowodów naukowych, znajomości historii... To może przestańmy pisać na forum i chodźmy wszyscy na studia doktoranckie. Przyznam szczerze, że to pierwsza moja forumowa przygoda życiowa i coraz bardziej przestaje mi się podobać... Coraz wyraźniej widzę nie wymianę, a walkę. Walkę o swoje JA.

Nianiu zgadzam się w 100 procentach

Re: CO TO SĄ WARTOŚCI EZOTERYCZNE

Post: 24 lip 2012, 21:24
autor: Elie
Coraz wyraźniej widzę nie wymianę, a walkę. Walkę o swoje JA.

Fakt że to jest forum ezoteryczne, niczego miedzy ludżmi nie zmienia.
Ideały,ale gdy przychodzi co do czego,to wychodzi przysłowiowa słoma z kapcia.
Tym bardziej że to internet,gdzie nikt ci nie patrzy w twarz, w oczy i ludzie stają się odważniejsi. Zwłaszcza ci co w życiu są szaraczkami,w necie chcą być ważni,bo przecież nie masz możliwości sprawdzenia wiarygodności człowieka.

Re: CO TO SĄ WARTOŚCI EZOTERYCZNE

Post: 24 lip 2012, 21:45
autor: Colca
Ellie pisze:
Coraz wyraźniej widzę nie wymianę, a walkę. Walkę o swoje JA.

Fakt że to jest forum ezoteryczne, niczego miedzy ludżmi nie zmienia.
Ideały,ale gdy przychodzi co do czego,to wychodzi przysłowiowa słoma z kapcia.


Nie krytykujmy ich, nie piętnujmy. Im należy się nasze głębokie współczucie....

Re: CO TO SĄ WARTOŚCI EZOTERYCZNE

Post: 25 lip 2012, 04:17
autor: Elie
Nie krytykujmy ich, nie piętnujmy. Im należy się nasze głębokie współczucie...

Nie lubię krytyki i zawsze praktycznie histerycznie reaguję gdy ktoś kogoś krytykuje,obraża czy rozpowszechnia plotki,oszczerstwa.
ALE ,jednocześnie do szału doprowadzają mnie użytkownicy,którzy mimo że nie mają wiedzy na jakiś temat. zabierają głos, wymądrzają się ,cytują czyjeś teksty,a gdy zwróci się im uwagę, są obrażeni.
Nie wiesz czegoś to masz dwie opcje
- weż i poczytaj,staraj się poznać,nauczyć albo zwyczajnie PYTAJzamiast obrażać się lub wymądrzać.
Owszem,nikt nie ma obowiązku wiedzieć wszystkiego i na każdy temat, ale gdy jej nie masz, uznaj i uszanuj wiedzę innych.
Czemu uszanować ?
Ano z prostego powodu- komuś się chciało uczyć i poznawać zamiast np. oglądać głupi film.

A forum jest od wymiany wiedzy i od nauki,poznawania świata ezoteryki,przy czym masz prawo napisać- z tym i z tym,nie zgadzam się,ale uzasadnij.a 2 nie wiesz,to zwyczajnie pytaj.

Na temat plotek i oszczerstw założę oddzielny temat bo doszły mnie okropne oszczerstwa na mój temat rozpowszechniane przez jedną, byłą moderatorkę i będzie zobowiązana udowodnić mi pewne sprawy. :idea:

Re: CO TO SĄ WARTOŚCI EZOTERYCZNE

Post: 25 lip 2012, 18:12
autor: Imira
niania.ogg » 24 lip 2012 20:45
Wklejam jeden z ostatnich forumowych postów, tylko jako przykład, ale to nie jest jedyny podszyty pogardą.

bon.sosnowiczanin pisze:Po prostu wyraziłem swój pogląd - wierzyć w jakieś lipne badania ruskich naukowców
jest hm, naiwnością.

To jest najbardziej przykre, bo nie ma wymiany pogladow, tylko wyrazanie wyzszosci swego zdania, ponad innych...
Dla jednych moze byc naiwnoscia, dla innych bardzo jasnym widzeniem aspektow niezauwazalynych przez innych.
Korzystajmy z refleksji, inspiracji, innego sposobu myslenia innych, nie gardzmy nimi ...
Zamkniecie sie we "wlasnym swiecie" nie powiekszy naszych horyzontow ... korzystajmy z
odnajdywania wlasnych bogactw i wlasnych mozliwosci przy pomocy cudzych slow ...

Re: CO TO SĄ WARTOŚCI EZOTERYCZNE

Post: 02 paź 2012, 10:19
autor: Elie
Antka pisze:A jak pojmujecie rozwój duchowy w kontekście zdolności dywinacyjnych?
Moim zdaniem nie ma on wiele wspólnego z umiejętnością dywinacji. Również niekoniecznie idzie w parze z inteligencją, subtelnością, itp.

Absolutnie tak.
Ta rozbieżność miedzy tym co się mówi, pisze, a faktycznym postępowaniu - czyli obłuda, u wielu ludzi Tzw. ezoterycznych, ogromnie rzuca się w oczy i wkurza, ponieważ mówić takiemu że gra, to się wyprze w żywe oczy i jeszcze perfidnie cię obsmaruje za plecami.

Re: CO TO SĄ WARTOŚCI EZOTERYCZNE

Post: 30 kwie 2013, 06:10
autor: Elie
Pielgrzym napisał(a):
Ezoteryka- od greckiego.
Ezo- ukryte, coś wewnętrznego, ..
Teoretico- teoria, wiedza,...
Kiedyś termin "ezoteryka" kojarzył się inaczej, podobnie jak termin "New Age". Obecnie w wielu kręgach to terminy pejoratywne oznaczające przesadny eklektyzm, spłycanie duchowych tradycji, łączenie ich i tworzenie oderwanej od rzeczywistości niestrawnej papki. Bardzo mi się spodobało, co napisał na ten temat powyżej Bies. Tajemna, ezoteryczna, czy okultystyczna, wiedza dostępna za grosze w księgarnaich, czy za większe pieniądze na warsztatch. Czy to nie jest oksymoron?


Cytat z innego forum, autor Jelonek

Tłumaczę sobie jednak, że być może nadszedł Czas, aby Wiedza docierała do szerszego grona poszukujących.


Nie nazwałbym tego wiedzą przez wielkie W. Zazwyczaj jest to niestety płytka wiedza - po prostu ludziom nie chce się w dzisiejszych czasach zdobywać Wiedzy przez "W", bo wymaga to sporo zaangażowania i wysiłku.


Wyżej Niana napisała;
niania.ogg pisze:
Wklejam jeden z ostatnich forumowych postów, tylko jako przykład, ale to nie jest jedyny podszyty pogardą.

bon.sosnowiczanin pisze:
Po prostu wyraziłem swój pogląd - wierzyć w jakieś lipne badania ruskich naukowców
jest hm, naiwnością.

Sosna - dlaczego uważasz, że twoja prawda jest prawdziwsza od innych prawd?

Również nie mam przekonania do wszystkich prawd objawionych, ale po co od razu oceniać, że wiara w to jest naiwnością. Tego nie wiemy - może się za jakiś czas okazać, że to, co aktualnie uznajemy za wielką prawdę jest stekiem bzdur. Ziemia - kazało się, że nie jest płaska... Dziwne - prawda ?

Co jest z nami, że tak łatwo popadamy w pychę i to, w co wierzymy uznajemy za jedyną słuszną koncepcję... Ludzie ! Gdzie tolerancja dla odmiennych poglądów ?! Wyśmiać, wydrwić, zdeptać, zgnoić... bo inne, niż ja i moje. Tylko JA jestem wielki i moje JA jest wielkie, a wy gówno wiecie. No chyba, że ktoś myśli podobnie - to łaskawie będę dla niego uprzejmy.... i może nawet podziękuję kliknięciem.

Tylko JA JA JA JA JA JA ...... i tak w nieskończoność - takie są właśnie forumowe wartości ezoteryczne.... Są zaprzeczeniem podstawowej wartości humanitarnej - SZACUNKU.

Chcemy wysokiego poziomu dyskusji, merytorycznych faktów, dowodów naukowych, znajomości historii... To może przestańmy pisać na forum i chodźmy wszyscy na studia doktoranckie. Przyznam szczerze, że to pierwsza moja forumowa przygoda życiowa i coraz bardziej przestaje mi się podobać... Coraz wyraźniej widzę nie wymianę, a walkę. Walkę o swoje JA.



Oczywiście,że nie zrobimy tu wykładów niczym na uczelni, ale to wcale nie oznacza,że możemy opisywać i wierzyć w bzdury jakie wciskają nam różni ludzie nie tylko w internecie ale publikując książki, organizując różne kursy, zarabiając na ślepej wierze i naiwności ludzi.

Sporo ludzi wyśmiewa fora ezoteryczne, nazywając je ezomezo, ezoteryczną papką.
Taka opinia wynika z tego,że mieszamy różne wiary, kultury, z każdej biorąc to, co nam pasuje i jest wygodne, zamiast dochodzić do żródła i zastanowić się czy oby na pewno jest to "nasze"