Wibracja karmiczna 16

Re: Wibracja karmiczna 16

Postautor: DziewczynaBonda » 28 lut 2012, 15:58

a co jesli w obliczeniu obojga partnerów ,wyszlo ze to zwiazek karmiczny? , a suma dróg zycia to 16
? :oops: :?
Awatar użytkownika
DziewczynaBonda
 
Posty: 90
Rejestracja: 25 lut 2012, 10:00
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Panna
Droga życia: 8

Re: Wibracja karmiczna 16

Postautor: Elie » 28 lut 2012, 16:05

redukujesz do jednej liczby
w tym wypadku bedzie to 7
W życiu wszystko ma swoja cenę, musisz tylko rozważyć czy chcesz ją zapłacić.
Najważniejsze w życiu nie jest to,  co zdobędziesz,  ale to, w jaki sposób zdobywanie tego zmieniło i zbudowało ciebie.
Awatar użytkownika
Elie
Administrator
 
Posty: 31411
Rejestracja: 07 mar 2009, 03:00
Podziękował : 2187 razy
Otrzymał podziękowań: 2132 razy
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Rak
Droga życia: 1

Re: Wibracja karmiczna 16

Postautor: Elie » 28 lut 2012, 16:09

Liczba 16/7 – Obszar tej liczby zwiera w sobie pojęcie uważności w miłości i uważności w ogóle. Żeby to uzyskać trzeba dotrzeć w sobie do punktu, który jest najbliższy naszej tożsamości. Przeszkadza nam w tym nasze ego czyli fałszywa osobowość, osobowość nie przystająca do naszej tożsamości a więc nie będąca w stanie jej wyrazić. Im bardziej nasza osobowość budowana jest po to, by stać narzędziem Tożsamości w jej twórczym przejawie tym mniej jest w niej przekłamań, które są budulcem Ego. A ponieważ to otwarcie serca, rzeczywista Miłość jest jedynym kluczem do tego procesu – to przyciągane sytuacje zawierają okazję, by móc, poprzez czyjąś miłość do nas, samemu się na nią otworzyć i przyspieszyć swój rozwój. I nie chodzi tutaj o uleganie swoistemu szantażowi uczuć, w które przerodziła się tego typu sytuacja ( „nie możesz od niej (od niego) odejść, bo ona (on) cię kocha”) a którego społeczeństwo używa, bo zapomnieliśmy, że istnieje coś takiego jak wewnętrzna umiejętność rozpoznawania „tej właśnie”, „właściwej” sytuacji. Prawu „szesnastkowemu” podlegają jedynie sytuacje, gdy rzeczywiście dane spotkanie (to może być spotkanie: rodzic-dziecko, brat-siostra a nie tylko para) odbywa się na bazie rzeczywistej miłości jednego z partnerów a powierzchowności i motylkowego „skakania z kwiatka na kwiatek” – drugiego. Nie bez powodu właśnie przed 16 jest 15, które zapewnia obszar doświadczeń na umiejętność rozróżniania CO jest CZYM.

Ta powierzchowność, płytkość jest wynikiem braku dostępu do rzeczywistych wartości wewnętrznych a ten brak, z kolei, konsekwencją zbudowania grubszego lub bardziej przejrzystego ego zamiast osobowości. Jest więc szesnaście także obszarem transformacji osobowości. Często także przez chorobę. Choroba powoduje stan zawieszenia, wyjęcia z pośpiechu codzienności, doświadczanie swojego ciała na różne sposoby, odczucie jego ograniczeń i możliwości przemiany; daje poczucie „bycia słabym” i naukę proszenia o pomoc a także zapewnia proces akceptacji samego siebie przemienionego przez chorobę czy wypadek..

Sprawą, która wzbudza chyba najwięcej nieporozumień: tzw. „choroby karmiczne”. W wielu tekstach ezoterycznych spotykamy się ze stwierdzeniem: „możliwe jest szybkie wyzdrowienie o ile choroba nie jest karmiczna” lub: „jeśli osoba jest już gotowa do wyzwolenia się z problemu, który wzięła na siebie”.

Choroba jest jednym z doświadczeń naszej Jaźni. To ona, Jaźń, wybiera chorobę jako rozwiązanie pewnych problemów. Choroba zwykle jest zaproszeniem i okazją do rozwoju.
Jest jakby „listem napisanym do samego siebie” informującym o charakterze naszych problemów wewnętrznych do rozwiązania. Jeśli się zna symbolikę ciała i podchodzi się w sposób świadomy do stanu choroby, można dotrzeć do jej przyczyn (psychicznych, emocjonalnych, mentalnych) szybciej i, zrozumiawszy na czym polega problem, jakie pojęcia w naszym „programie myślenia” są przekłamane, przywrócić stan archetypalnej równowagi energetycznej, czyli zdrowia.

Różnica między chorobą a choroba karmiczną jest jedynie uprzedniości postanowień. Przychodzimy tutaj nazbierawszy skrzętnie „ślady problemów”, nierozwiązanych równań z innych żyć, by uczynić je tzw. skłonnościami, słabościami, wrażliwością na..., ułomnością. Ślady te mają służyć pracy z naszymi 3-ma ciałami w warunkach ziemskich, czyli praktycznym stosowaniem praw kosmicznych w rzeczywistości materialnej. I gdy, w trakcie codziennego pisania naszego scenariusza życia teraźniejszego, nasza Jaźń (czyli My sami) uzna, że może się nimi posłużyć, powoduje „zapadnięcie na chorobę”. Dlatego w tej samej sytuacji (np. obecność bakterii czy wirusa) jedna osoba zachoruje a inne nie, lub też, w podobnej sytuacji, właśnie ta sama osoba nie zachoruje a inne tak. Tego rodzaju rozwiązania wynikają z ciągu decyzji podejmowanych (co sekundę) przez nasze wielowymiarowe i jednoczesne JA .
Jakże często nasze „wewnętrzne dziecko” używa choroby, by zwrócić na siebie czyjąś uwagę, by zatrzymać przy sobie ukochana osobę czy terroryzować otoczenie.

Choroba karmiczna jest swego rodzaju przyrzeczeniem danym sobie i innym przed wcieleniem, że, w wypadku wejścia na określoną ścieżkę, wybrania określonej opcji scenariusza (o czym decydujemy już tutaj) zachorujemy (i to zwykle na tzw. „nieuleczalną” chorobę). Przyrzeczenie wobec innych obejmuje stan wciągnięcia ich w relacje z chorobą naznaczone pojęciami: „poświęcenia się”, „nieodwracalności”, ”odejścia”, ”śmierci”, „pozostania samym z np. piątką dzieci”, „umiejętności żegnania się, pogodzenia, przebaczenia” itp. W „obszarze rażenia” tego rodzaju chorób-misji znajdują się dziesiątki bliższych i dalszych osób, często media i całe społeczeństwa (AIDS np.), które zyskują dzięki temu okazję do ewolucji, czyli uduchowienia się, oczyszczenia swoich własnych złogów karmicznych dotyczących sposobu myślenia i czucia, dla całości podświadomości zbiorowej ludzkości.

Nasz pobyt na Ziemi, w materii, jest poszerzaniem Świadomości czyli Możliwości.
Celem „współpracy z chorobą karmiczną” jest więc także odkrycie, że to, co uważaliśmy za niemożliwe staje się możliwe za pomocą otwarcia serca i umysłu (spontaniczne samo uzdrowienia) i uczynienie, by stało się to udziałem wszystkich. Współpracując w ten sposób z chorobą (karmiczną czy nie) powodujemy „szesnastkowe” przeobrażenia EGO we właściwie skonstruowaną osobowość mająca służyć naszej wewnętrznej Tożsamości, naszemu Ja Duchowemu w przejawianiu się w rzeczywistości materialnej. Tym samym ułatwiamy też innym, którzy są już gotowi na to, ujrzeć bezpieczeństwo życia w prawdzie wewnętrznej i zdjęcie masek chroniących ich przed wyimaginowanym zagrożeniem.

Nieprzetworzenie choroby karmicznej na dany moment i użycie jej do odejścia z tej rzeczywistości jest więc logicznym ciągiem dalszym zobowiązań wobec innych (partycypujących w tym wydarzeniu), zakończeniem swojego tutaj pobytu, decyzją na ewentualną kontynuację tematu w jednym z następnych żyć lub „rozpuszczeniem” przyczyn na drodze rozwoju w innych wymiarach, gdzie istnienie nie jest oparte na prawie Przyczyny i Skutku.
Tę wieżę z EGO (karta Tarota Marsylskiego Nr. 16 :„Wieża Boga”) budujemy z lęku przed światem, gdy nie wiemy jeszcze kim jesteśmy naprawdę (nie znamy swojej Tożsamości). I tak, jak na symbolicznym obrazie karty Tarota, w sytuacjach „szesnastkowych” organizujemy sprzyjające okoliczności do zmiany fałszywej osobowości z „maski” na bardziej zgodną z nagłym objawieniem naszej wewnętrznej istoty (płomień na dole Wieży. Na ogół odbywa się to właśnie przez obecność partnera ofiarującego nam swą głęboką, nie uwarunkowaną niczym miłość (miłość 6/33), ale są też to sytuacje, które proponują nam otwarcie na tolerancję poprzez wyzbycie się zbytnich wymagań w stosunku do samego siebie i innych. Rozpuszczenie tego „węzła” szesnastkowego następuje przez akceptację innych takimi, jaki mi są; przez otwarcie serca; przez zauważenie, że obok nas istnieją inni – w całej ich różnorodności.

Liczba 19/1 – jest obszarem doświadczeń dotyczących władzy i pojęcia Hierarchii. Nasz dotychczasowy program, żeby móc się stać oparciem dla systemu patriarchalnego, zakładał, że Hierarchia jest pionowa („drabina”, „schody”, przyspieszająca „winda” itp.). W związku z tym istnieje też ktoś (coś) pod.. i nad.... oraz, że polega ona na pokonywaniu kolejnych przeszkód, wspinaniu się po szczeblach (kariery). Zakładał posłuszeństwo uznanym autorytetom (mylone często z pokorą) a więc zapewniał „wybranym” na szefa całkowitą władzę nad innymi i bezkarność. Władza była więc przedmiotem pożądania funkcja zaś szefa – wyznacznikiem pozycji. Dlatego obecność liczby 19 w obszarze oddziaływań liczbowych w Diamencie Życia (data urodzenia) czy też w obszarze narzędzi indywidualnych (czyli imion i nazwisk) wskazuje na konieczność zrozumienia takich pojęć jak: „władza”, „autorytet”, „hierarchia” na nowo, w nowym kontekście.
Pamięć uczestnictwa w traumatycznych doświadczeniach zawierających nadużycia władzy może przyciągnąć podobne sytuacje, byśmy mogli zrozumieć, że ten najlepiej kieruje, kto najlepiej służy. 19 – to „syndrom” Króla Maciusia Pierwszego, który stał się swym własnym poddanym, żeby móc być prawdziwym Królem, królem, który wykorzystuje swa funkcję, by opiekować się swym ludem, znając jego rzeczywiste potrzeby nie zaś rządzi i korzysta z przywilejów despoty.

Nowa wizja pojęcia hierarchii jest sferyczna. Oznacza to, że w przestrzeni sfery (jak gwiazdy na „kopule Nieba”) nie ma „wyżej-niżej”, nie ma lepszych i gorszych. Każdy jest inny. Zmienia się jedynie odległość w zależności od naszego punktu, w którym się znajdujemy a więc możliwości oglądu i współuczestnictwa. Zmienia się też charakter związków i współpracy a także indywidualna emanacja (czyli rozwój). Ważna jest w tym nowym podejściu otwartość serca i umysłu, uniwersalność myślenia, empatia i płynność przy całkowitym jednoczesnym panowaniu nad własnym losem czy przedsięwzięciem. Kompetencja i pokora. Duchowość i otwarcie na nowe idee połączone z umiejętnością korzystania z doświadczeń przeszłości. Tzw. „Nowy Szef” ma zawsze na celu potrzeby swych współ-pracowników, zna miejsce swego przedsięwzięcia w całości a jeśli nie jest dosłownie szefem – w żadnej sytuacji nie wchodzi w zależności i konflikty konkurencji i władzy, lecz szuka autorytetu w sobie uruchamiając bezustanny impuls poznawczy, nie zastygając w dotychczasowych przekonaniach, poglądach, wypracowanych sposobach i rutynie.
magiczny portal
W życiu wszystko ma swoja cenę, musisz tylko rozważyć czy chcesz ją zapłacić.
Najważniejsze w życiu nie jest to,  co zdobędziesz,  ale to, w jaki sposób zdobywanie tego zmieniło i zbudowało ciebie.
Awatar użytkownika
Elie
Administrator
 
Posty: 31411
Rejestracja: 07 mar 2009, 03:00
Podziękował : 2187 razy
Otrzymał podziękowań: 2132 razy
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Rak
Droga życia: 1

Re: Wibracja karmiczna 16

Postautor: Sandra7 » 03 cze 2012, 17:13

Jestem ciekawa, jaki wpływ na związek karmiczny 16/7 dwojga ludzi ma ich poszczególna wibracja...Szczególnie w przypadku 5 z "mistrzowską 11". Czy wibracja mistrzowska daje większe szanse na przetrwanie tej relacji, lepsze "dogadanie się" ? A może jeśli chodzi o taki związek, to jest pod uwagę brana droga życia 11, odpowiadająca wibracji 2 ? Napiszcie, jak to jest, również z waszych własnych doświadczeń w związkach 16/7. ;)
Sandra7
 
Posty: 9
Rejestracja: 03 cze 2012, 16:46
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Re: Wibracja karmiczna 16

Postautor: Elie » 03 cze 2012, 18:41

O związku z wibracją 16/7 masz wyżej opisane.
Natomiast co do wibracji 11,jest zasada mówiąca o tym że liczb mistrzowskich nie redukuje się.
Wibracja 11, cechuje się niestabilnym charakterem,niemożnością podjęcia decyzji,jaką drogę wybrać,niestabilnym charakterem.
Ludzie z 11 zwykle są niezwykle utalentowani i uzdolnieni.stworzeni sa po to by ta swoją wiedzą i talentami dzielić się z innymi.To urodzeni społecznicy.
Muszą jednak uważać by nie popaść w pułapkę własnego ego.
Bowiem wtedy staja się chimeryczni,pazerni, zachłanni i chciwi.
Pomagając liczą jedynie na poklask.
Wszystko jest uzależnione od tego w którym punkcie masz tą 11.
5 jest szalenie dynamiczna i bywa że swoja energie kieruje w negatywnym kierunku.
Jednym słowem,jak pisałam,ważne w którym miejscu u Ciebie występuje 11.
Ja bym powiedziała że człowiek mający dż 5 i dodatkowo ,gdzieś w portrecie numer. 11,to wybuchowy "materiał?
W życiu wszystko ma swoja cenę, musisz tylko rozważyć czy chcesz ją zapłacić.
Najważniejsze w życiu nie jest to,  co zdobędziesz,  ale to, w jaki sposób zdobywanie tego zmieniło i zbudowało ciebie.
Awatar użytkownika
Elie
Administrator
 
Posty: 31411
Rejestracja: 07 mar 2009, 03:00
Podziękował : 2187 razy
Otrzymał podziękowań: 2132 razy
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Rak
Droga życia: 1

Re: Wibracja karmiczna 16

Postautor: Sandra7 » 03 cze 2012, 22:06

A, jak to jest z tą całą sumą dróg życia 16/7, właściwie, co oznacza takie dłuższe jej rozwinięcie, np.: 7/16/25/34/43/52/61/70/79/88 . Czy to świadczy o większej ilości spraw do wspólnego przepracowania, że relacja nie zakończy się tak szybko, czy nie ma to żadnego poważniejszego wpływu na układ ?

Z góry dziękuję ;)
Sandra7
 
Posty: 9
Rejestracja: 03 cze 2012, 16:46
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Re: Wibracja karmiczna 16

Postautor: Elie » 03 cze 2012, 22:37

Daj te piramidki całe, wtedy będzie widac ocb.
A swoja droga w wyborze partnera, kieruje się miłością a nie numerologią ;) :lol:
Tak będziesz testowac każdego?
Jak nie ten numerek,to do odstawki? :mrgreen: :lol:
W życiu wszystko ma swoja cenę, musisz tylko rozważyć czy chcesz ją zapłacić.
Najważniejsze w życiu nie jest to,  co zdobędziesz,  ale to, w jaki sposób zdobywanie tego zmieniło i zbudowało ciebie.
Awatar użytkownika
Elie
Administrator
 
Posty: 31411
Rejestracja: 07 mar 2009, 03:00
Podziękował : 2187 razy
Otrzymał podziękowań: 2132 razy
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Rak
Droga życia: 1

Re: Wibracja karmiczna 16

Postautor: onaion » 03 cze 2012, 22:41

Ellie pisze:Daj te piramidki całe, wtedy będzie widac ocb.
A swoja droga w wyborze partnera, kieruje się miłością a nie numerologią ;) :lol:
Tak będziesz testowac każdego?
Jak nie ten numerek,to do odstawki? :mrgreen: :lol:

a czasem wychodzi , ze niby fajnie i ladnie powinno byc, a jednak cos nie tak pomimo dopasowania numerologicznego..bo np ludzie nie dbaja o relacje ..duzo prawdopoddobnie zalezy od ludzi, bo to co mowi numerologia to szansy...tak to widze w dniu dzisiejszym :D
"Chcesz być szczęśliwym-pozwól, by inni byli z tobą szczęśliwi"
Awatar użytkownika
onaion
Pismak
 
Posty: 1979
Rejestracja: 29 lut 2012, 16:52
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 1 raz
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Ryby
Droga życia: 3

Re: Wibracja karmiczna 16

Postautor: Sandra7 » 04 cze 2012, 14:52

Dzięki za odpowiedzi ;) Oczywiście, analiza numerologiczna to nie priorytet, jeśli chodzi o wskazówkę w jakimkolwiek życiowym wyborze. Niemniej jednak wiele osób cała ta numerologia intryguje i chyba m.in. właśnie dlatego spotykamy się na takich forach. Jakiś tam pośredni wpływ na nasze żywota te numerki zapewne mają :) Co, do piramidek, obawiam się interpretacji, bo...jeśli będzie niekorzystna, to jeszcze sobie ten "zły obraz" utrwalę (potęgą podświadomości ) i się sprawdzi... ;) Tak,..... wychodzi tu moja dwoista natura 11 :D
Sandra7
 
Posty: 9
Rejestracja: 03 cze 2012, 16:46
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Re: Wibracja karmiczna 16

Postautor: Elie » 04 cze 2012, 15:45

Nie bardzo rozumiem Twoje intencje i potrzeby.
Oczywiście że chętnie pomożemy Ci "rozszyfrować delikwenta" :lol:
I mam nadzieję że nasze specjalistki zrobią Ci dokładną analizę.ponieważ ja nie czuję się na siłach.Mogę jedynie pobieżnie opisać. Sama staram się poznać numerologie bo jest intrygująca.
Nie zmienia to faktu, że potrzebne jest więcej danych by przeanalizować dokładniej.
Ja np, nie wiem kto,jest kto, a to istotne.
Sama mam w portrecie 11 i mój kolega urodzony kilka min. po mnie,miał te same dane numerologiczne.A jednak różnimy się ogromnie. Chyba istotne jest o kim mówią liczby.
Krótko mówiąc: ma znaczenie czy analizujemy kobietę czy faceta.
Powiedziałam co wiedziałam :P :mrgreen:
W życiu wszystko ma swoja cenę, musisz tylko rozważyć czy chcesz ją zapłacić.
Najważniejsze w życiu nie jest to,  co zdobędziesz,  ale to, w jaki sposób zdobywanie tego zmieniło i zbudowało ciebie.
Awatar użytkownika
Elie
Administrator
 
Posty: 31411
Rejestracja: 07 mar 2009, 03:00
Podziękował : 2187 razy
Otrzymał podziękowań: 2132 razy
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Rak
Droga życia: 1

PoprzedniaNastępna

Wróć do Liczby karmiczne

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości