Zabić czarną kurę

Zabić czarną kurę

Postautor: Elie » 08 maja 2018, 07:42

"Jak Księżyc przejdzie pomiędzy zamkowe wieże, będziecie wiedzieć, że to właśnie ta pora.O północku, ale pamiętajcie, że tylko o północku macie złapać kurę.Nie może to być jakaś taka sobie kura...
Musi być czarna jak noc. Nie może mieć żadnego białego piórka, nawet na czubku głowy. Oderżnijcie jej łeb.Ino uważajcie, żeby żadna kropla ( krwi) nie spadła na ziemię. Rano dacie tę kurę żonie i każcie jej ugotować rosół.....

Kto dopisze cdn :03777:
W życiu wszystko ma swoja cenę, musisz tylko rozważyć czy chcesz ją zapłacić.
Najważniejsze w życiu nie jest to,  co zdobędziesz,  ale to, w jaki sposób zdobywanie tego zmieniło i zbudowało ciebie.

Awatar użytkownika
Elie
Administrator
 
Posty: 31483
Rejestracja: 07 mar 2009, 03:00
Podziękował : 2199 razy
Otrzymał podziękowań: 2156 razy
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Rak
Droga życia: 1

Zabić czarną kurę

Postautor: Ankol18 » 09 maja 2018, 17:26

"...żadna kość z tej kury nie może być dana psu, tylko każdziutką najprzód trzeba dokładnie obgryźć, a potem pod gruszą zakopać. Inaczej rosół całą moc utraci. Jak rosół wypijecie, potrzeba będzie ubić jeszcze jedną kurę. Ino uważajcie, żeby to nie było w piątek, bo wtedy nie będzie ważne. Z onej kury kości należy w piecu spalić, a popiół wysypać, kiedy będzie wiał wiatr południowy. Jak będziecie go wysypywać, trza splunąć po trzy razy przez lewe ramię, a choroba zabierze się i pójdzie precz. Zapamiętaliście? Powtórzta!... Teraz najważniejsze: rosół będziecie pić trzy razy dziennie. Rano jeden talerz, w obiadową porę dwa talerze, a na wieczór czwarty talerz. Żadna kropelka nie może w misce ostać, bo nieważne. Powtórzcie! Dziwny skutek w niedzielę uznacie...". (...)

Mowa oczywiście o książce "Zabić czarną kurę. Czarownicy, znachorzy, lekarze". Ktoś z forumowiczów czytał? :wink:
Najpiękniejsze chwile w życiu - nie można ich zaplanować, przychodzą same.

Awatar użytkownika
Ankol18
Forumowicz do entej
 
Posty: 3667
Rejestracja: 01 sie 2013, 16:41
Podziękował : 318 razy
Otrzymał podziękowań: 460 razy
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Panna
Droga życia: 9

Zabić czarną kurę

Postautor: Nice » 10 maja 2018, 13:46

Czytałem ;P a Ty Ankol czytałaś, czy tylko ten akapit udało się znaleźć w necie :tomato:

Obrazek


Ciekawa pozycja, porusza tematy związane z medycyną znachorów, zielarzy i głupotą ludzką.To taka książeczka, która przedstawia ewolucję medycyny.
Może za parę setek lat z obecnych metod leczenia też będzie można się pośmiać.
“Spotkanie dwóch osobowości jest podobne do kontaktu dwóch chemicznych substancji – jeżeli zachodzi interakcja, obie zostają przemienione.„

C. G. Jung

Awatar użytkownika
Nice
Wpadłem na chwilę
 
Posty: 269
Rejestracja: 12 cze 2016, 21:20
Podziękował : 107 razy
Otrzymał podziękowań: 52 razy

Re: Zabić czarną kurę

Postautor: Ankol18 » 10 maja 2018, 19:46

Magus pisze:Czytałem ;P a Ty Ankol czytałaś, czy tylko ten akapit udało się znaleźć w necie :tomato:

Przeczytałam fragment dodany przez Elie i zaintrygowało mnie co dalej z tą kurą należy uczynić, więc poszukałam i się dowiedziałam ;P Książki nie czytałam, jedynie recenzje i stąd mniemam, że dość ciekawe treści ona zawiera.

Magus pisze:Ciekawa pozycja, porusza tematy związane z medycyną znachorów, zielarzy i głupotą ludzką.To taka książeczka, która przedstawia ewolucję medycyny.
Może za parę setek lat z obecnych metod leczenia też będzie można się pośmiać.

Dawniej narzędzia medyczne były dość skromne, lekarze starali się jak mogli leczyć ludzi, wykorzystując wszystko co wiedzą i wszystko co mają. Jednakże wielu ludzi korzystało z usług znachorów, zielarzy... Dziś medycyna znacznie się rozwinęła, ale co niektórzy dalej chodzą do znachorów.
Najpiękniejsze chwile w życiu - nie można ich zaplanować, przychodzą same.
Awatar użytkownika
Ankol18
Forumowicz do entej
 
Posty: 3667
Rejestracja: 01 sie 2013, 16:41
Podziękował : 318 razy
Otrzymał podziękowań: 460 razy
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Panna
Droga życia: 9

Re: Zabić czarną kurę

Postautor: Nut » 11 maja 2018, 05:01

Dawniej trudno było o lekarza. Choroby leczono u zielarzy a i oni wbrew byli pozorom bardziej wiarygodni niż obecni zielarze a nawet niektórzy lekarze. Mało jest teraz lekarzy z prawdziwego powołania.
Nigdy nie marnuj czasu próbując wytłumaczyć kim jesteś ludziom, którzy postanowili Cię nie zrozumieć. - Dream Hampton
NIGDY NIE KŁAM KOMUŚ, KTO CI UFA I NIGDY NIE UFAJ KOMUŚ, KTO CIĘ OKŁAMAŁ
Awatar użytkownika
Nut
Moderator
 
Posty: 2643
Rejestracja: 20 lip 2014, 16:47
Podziękował : 529 razy
Otrzymał podziękowań: 416 razy
Droga życia: 0

Re: Zabić czarną kurę

Postautor: Brigit » 24 maja 2018, 12:48

Dołożę swoją cegiełkę - fragment z książki "Zabić czarną kurę" :cool:

"Była sobie śliczna królowa. Wraz ze swoim małżonkiem mieszkała w kryształowym pałacu, w państwie mlekiem i miodem płynącym. Nic nie mąciło ich szczęścia, aż tu nagle piękna królowa zachorowała na tajemniczą chorobę. Nadworny medyk i wszyscy lekarze w kraju dobrze znali złośliwość tej febry i nadaremnie poszukiwali skutecznego medykamentu. Mędrcy na próżno łamali swoje uczone głowy - nie mogły jej pomóc ani sproszkowane drogie kamienie, ani zioła. Kiedy straciły swoją moc najbardziej wyszukane lekarstwa, doszli do wniosku, że królową musiał ktoś zaczarować. Dzień po dniu dostojnym ciałem trzęsła febra.
Król wyrywał sobie włosy z głowy, dworzanie chodzili smutni i zdawać by się mogło, że tylko gorące modły uratują nieszczęśnicę od niechybnej śmierci. Aż tu nagle... do pałacu przybył ubogi wieśniak i poprosił o audiencję. Dopuszczony przed oblicze władcy wręczył węzełek z ciemnym proszkiem i zapewnił, że już po jednym użyciu substancji królowa poczuje się lepiej, a kiedy zje wszystko - wyzdrowieje.
Tfe ! Takie paskudztwo - powiedzieli dworzanie i potakiwali z dezaprobatą głowami, ale nikt nie mógł już niczego lepszego zaproponować. Królowa zjadła lekarstwo i zdarzył się cud.
Pomogła jej zwykła kora! Żyła jeszcze długo i szczęśliwie, a lekarstwo przechowywano w złotym pudełku
".
Prawdziwą miarą człowieczeństwa nie jest ani inteligencja, ani to, jak wysoką pozycję potrafi człowiek osiągnąć na tym szalonym świecie. Nie, prawdziwą miarą człowieczeństwa jest to, jak szybko potrafi on reagować na potrzeby innych i jak wiele daje z siebie.
Anthony Peake
Awatar użytkownika
Brigit
Niewymowny
 
Posty: 172
Rejestracja: 09 paź 2017, 09:43
Podziękował : 114 razy
Otrzymał podziękowań: 26 razy

Re: Zabić czarną kurę

Postautor: walkiria » 26 maja 2018, 13:27

Mam tę książkę od wielu lat. Autorka stara się w racjonalny sposób wyjaśnić zjawisko działania magi, czarów, uroków na całym świecie..

" Wśród australijskich tubylców, skądinąd bardzo sympatycznych poszukiwaczy zaginionych tropów, dzieci stepu, istniało i istnieje bardzo niemiłe zjawisko; śmierć z powodu rzucenia uroku.
Czarownik, kiedy któryś z jego współobywateli mu podpadł, wyciągał ze skromnego dobytku zaostrzoną kość i obwieszczał delikwentowi, ze umrze za, na przykład, pięć dni. Wypowiadając słowa zaklęcia, kierował gnat w stronę antagonisty, nawet go nie dotykając. Zapewne każdy Europejczyk wzruszyłby ramionami, zapominając wkrótce o całym zdarzeniu, natomiast rdzenny Australijczyk umierał. Nie było wyjątków. Czasami czarownik miał litościwe serce i wyrok odwoływał, niekiedy w ostatniej chwili.
Lekarze w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych próbowali pomóc takim nieszczęśnikom. Umieszczano ich na salach reanimacyjnych, ale w momencie zatrzymania krążenia, pomimo wszelkich wysiłków, w, w obecności specjalistycznej aparatury i doświadczonego zespołu lekarskiego, chorzy umierali. Uratować mogło ich jedynie odwołanie przez czarownika uroku.
W trakcie sekcji okazywało się, ze ofiary nakierowanej kości umierały na niewydolność krążenia.
Dlaczego ? " :037:
walkiria
 
Posty: 14
Rejestracja: 04 cze 2017, 10:55
Podziękował : 4 razy
Otrzymał podziękowań: 2 razy

Re: Zabić czarną kurę

Postautor: Nice » 28 maja 2018, 10:06

W trakcie sekcji okazywało się, ze ofiary nakierowanej kości umierały na niewydolność krążenia.
Dlaczego ? " :037:


Klątwy w które autorka książki nie wierzy. Stara się wszystko racjonalizować. Tak se ne da.
“Spotkanie dwóch osobowości jest podobne do kontaktu dwóch chemicznych substancji – jeżeli zachodzi interakcja, obie zostają przemienione.„

C. G. Jung
Awatar użytkownika
Nice
Wpadłem na chwilę
 
Posty: 269
Rejestracja: 12 cze 2016, 21:20
Podziękował : 107 razy
Otrzymał podziękowań: 52 razy


Wróć do Magia czarostwo wicca

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość