Zielone Świątki

Zielone Świątki

Postautor: Ester. » 24 maja 2015, 17:39

Uroczystość Zesłania Ducha Świętego, zwana w Polsce Zielonymi Świętami, lub Zielonymi Świątkami, to w tradycyjnej kulturze ludowej pora pradawnych obrzędów agrarnych, pasterskich i wegetacyjnych. W tradycji chrześcijańskiej obchodzona jest 50 dni po Zmartwychwstaniu Pańskim jako ukoronowanie i zakończenie okresu wielkanocnego.
Jeszcze w początkach ubiegłego stulecia święto to trwało trzy dni: od niedzieli do wtorku. Od niepamiętnych czasów towarzyszyły mu przedchrześcijańskie zwyczaje i wierzenia, związane z porą wiosennego zrównania dnia z nocą (21 marca), zaliczane, podobnie jak obrzędy w dniu św. Jana Chrzciciela (24 czerwca), do najstarszych euroazjatyckich rytuałów sprawowanych na cześć słońca i wody - podstawowych sił życiodajnych, kreujących przyrodę.
Powszechnym zwyczajem było palenie w Zielone Święta ognia - symbolu słońca, uważanego przez Słowian za święte. W przeszłości miał on ogrzewać dusze przodków, a także przez magiczną moc płomieni, ochraniać przed złem zasiewy i zwierzęta hodowlane. W chrześcijaństwie palone podczas świąt ogniska łaczono z płomieniami Ducha Świętego zesłanego na apostołów.
Jeszcze u progu XX wieku tak pisał o Zielonych Świętach kronikarz polskiego obyczaju Zygmunt Gloger: Gdy się ściemni w wieczór Zielonych Świątek, wychodzą wszyscy w pole. Parobczaki układają z chróstu stos ogromny, ale naprzód obchodzą z pochodniami miedze swych pół, a potem zapalają sobótkę, muzyka gra, strzelają, tańczą koło ognia i skaczą przezeń. Gdy się sobótka dopali czynią znak krzyża świętego nad ogniskiem.(...) Wiele bowiem starożytnych lechickich zwyczajów składających się niegdyś na uroczystości wiosenne rozpoczynające każde Nowe Lato przyłączył naród do święta kościelnego obchodzonego w tej samej porze roku.
Już źródła średniowieczne wspominają, iż okres Zielonych Świąt obfitował w tłumne, nierzadko gorszące zabawy, przeciw którym Kościół wielokrotnie występował. Odbywały się one zwłaszcza w miejscach dawnych pogańskich kultów. Jednym z nich była Łysa Góra w Górach Świętokrzyskich. W 1468 roku król Kazimierz Jagiellończyk, uwzględniając prośbę świętokrzyskiego opata, zakazał tutaj zgromadzeń w święto Zesłania Ducha Świętego. Pół wieku wcześniej kaznodzieja krakowski Jan ze Słupca gorszył się, że tańczą podczas Zielonych Świątek niewiasty, śpiewając pieśń pogańską, zaś w statucie synodu krakowskiego z roku 1408 czytamy o odprawianych wtedy pogańskich obrzędach. Także kronikarz Jan Długosz w swych Rocznikach, czyli kronikach sławnego Królestwa Polskiego wspomina o trwających przez dwa dni Zielonych Świąt nieobyczajnych pogańskich igrzyskach.
W tradycji ludowej Zielone Święta to przede wszystkim pożegnanie wiosny i powitanie lata, święto rolników i pasterzy. Od wieków ubierano wtedy domy gałązkami drzew liściastych, głównie buka, brzozy, lipy i witkami modrzewia. Przystrajano tak odrzwia, okna, bramy i furtki prowadzące do zagrody, a nawet płoty i studnie. W niektórych regionach podłogę w domu wyściełano pędami tataraku wierząc, że opuszczą go wszelkie szkodniki, insekty i... złe czary. Dekorowanie domów zielenią, czyli majenie, w niektórych regionach Polski utrzymało się do dzisiaj, zwłaszcza w tych miejscowościach, gdzie na Zesłanie Ducha Świętego obchodzone są odpusty.
W Zielone Święta gospodynie wypędzały bydło na pastwiska przed wschodem słońca wierząc, że dzięki temu krowy będą dawały dużo mleka i aż do późnej jesieni nie zabraknie im paszy. W Polsce centralnej, w niedzielę wieczorem odbywały się pasterskie uczty i zabawy, często połączone z “wyzwolinami“ – obrzędem inicjacyjnym, podczas którego przyjmowano początkujących opiekunów stada do grona starszych, doświadczonych pasterzy.
Urządzano też wybory pasterskiego króla i królowej oraz tzw. wołowe i końskie wesela, czyli pochody z wołem lub koniem przybranym w kwiaty, wieńce, wstążki.
W Polsce południowej wieczór drugiego dnia Zielonych Świąt był do niedawna porą palenia sobótkowych ogni. O zmroku w sąsiedztwie pastwisk i pól uprawnych zapalano ogniska, używając drewna drzew i krzewów, którym przypisywano właściwości magiczne, zwłaszcza ochronne. Płonęły więc gałęzie jałowca, jodły, świerka, tarniny, czasem także pęki wysuszonej pokrzywy i ostów. Istniało przekonanie, że dym i płomień sobótkowych stosów zapobiega gradom, a popiół rozsypany po polach zapewnia lepszy urodzaj. Żeby każda uprawa mogła mieć kontakt z życiodajnym płomieniem chłopcy obiegali obsiane zbożem zagony z pochodniami lub z płonącą gałęzią, wykrzykując: Opal Boże moje zboże! Źrej zytko na nowe latko! / A pszenicka dla konicka / a dla złego nic. Na Podgórzu Rzeszowskim obchodzono z pochodniami miedze pól recytując groźbę – zaklęcie: Święć się, święć!
Uciekaj śmieć!/ Uciekaj, śmieciu, bo cię będę święcił!/ Uciekaj kąkolu, bo cię będę smolił! Skakano też przez ogniska w przekonaniu, że skoki te zapewnią siłę, zdrowie i oczyszczenie grzechów (sic!).
Z kolei pasterze przepędzali wokół ognisk, a czasem także przez ich dym i gorący popiół, bydło, żeby było zdrowe, odporne na czary i choroby.
Jeszcze w okresie międzywojennym ogniska paliła przede wszystkim młodzież obojga płci, urządzając przy nich zabawy z muzyką i tańcami. Obecnie sobótki palą głównie dzieci, a także zespoły folklorystyczne, traktując dawny obrzęd jako regionalne widowisko. Niestety coraz częściej stosy żywicznych, pachnących gałęzi zastępują zużyte opony, które dają jasny i wysoki płomień; zgodnie z tradycją sobótkowe ognisko musi być okazałe.
Na polskim i słowackim Spiszu, a częściowo także na Orawie, znany był zwyczaj stawiania i ogrywania mai. W Zielone Święta, nocą z soboty na niedzielę (czasem także z ostatniego kwietnia na 1 maja), młodzież męska ustawiała przed domami dziewcząt maje, moje, mojki. Były to wierzchołki drzewek lub pęki gałęzi umocowane na szczycie wysokiego drąga, ubrane barwnymi wstążkami. Maje stawiano też często koło kościoła lub po środku wsi. W pierwszy dzień Zielonych Świąt kawalerowie wędrowali od domu do domu z muzyką, a przy postawionych majach tańczyli z dziewczętami. Wieczorem przy głównym maju we wsi odbywała się zabawa taneczna. W niektórych wsiach jeszcze do połowy XX wieku zachował się też zwyczaj umieszczania przy domu panny o nienajlepszej reputacji słomianego wiechcia zamiast zielonego drzewka. Taki rodowód ma najprawdopodobniej przysłowie: Na Zielone Świota wstydzom sie dziwconta – echo potęgi sankcji społecznej, zjawiska prawie zupełnie już nieznanego współczesnym anonimowym zbiorowościom.
W niektórych regionach, we wtorek po nabożeństwie wyruszała procesja, która obchodziła granice pól. Zatrzymywano się przy mijanych przydrożnych kapliczkach przystrojonych z tej okazji gałęziami i kwiatami, prosząc Stwórcę o dobre urodzaje i zachowanie od klęsk żywiołowych.
Od 1931 roku Zielone Święta stały się w Polsce świętem ruchu ludowego szczególnie “pielęgnowanym“ po II wojnie światowej, w czasach komunizmu, jako świecka uroczystość mająca zastąpić obchody kościelne.

http://www.deon.pl/inteligentne-zycie/l ... dycji.html

Awatar użytkownika
Ester.
Wpadłem na chwilę
 
Posty: 213
Rejestracja: 28 gru 2014, 11:52
Podziękował : 261 razy
Otrzymał podziękowań: 122 razy
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Ryby
Droga życia: 3

Re: Zielone Świątki

Postautor: Ankol18 » 24 maja 2015, 19:00

W mojej miejscowości domu ani jednego raczej ozdobionego zieleniną się nie znajdzie, a i nawet Kościół w tym roku też nie był przystrojony. Zdaje mi się, że z roku na rok ta uroczystość co raz mniej interesuje ludzi.
Najpiękniejsze chwile w życiu - nie można ich zaplanować, przychodzą same.

Awatar użytkownika
Ankol18
Forumowicz do entej
 
Posty: 3667
Rejestracja: 01 sie 2013, 16:41
Podziękował : 318 razy
Otrzymał podziękowań: 460 razy
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Panna
Droga życia: 9

Re: Zielone Świątki

Postautor: Elie » 24 maja 2015, 19:22

Z prostego powodu. Zwyczaj ozdabiania domów ma korzenie pogańskie i taką nazwę przyjęło państwo. W kościele to święto nazywa się Zesłanie Ducha Świętego i jest związane z rozpoczęciem przez Apostołów nauk Jezusowych, których Bóg natchnął poprzez zesłanie na nich Ducha Świętego.
Tu jest dobrze opisane jeśli kogoś interesuje. http://www.odnowa.jezuici.pl/szum/anima ... itego-dz-2
https://www.youtube.com/watch?v=iOxzG3j ... ture=share

W życiu wszystko ma swoja cenę, musisz tylko rozważyć czy chcesz ją zapłacić.

Najważniejsze w życiu nie jest to,  co zdobędziesz,  ale to, w jaki sposób zdobywanie tego zmieniło i zbudowało ciebie.

Awatar użytkownika
Elie
Administrator
 
Posty: 31392
Rejestracja: 07 mar 2009, 03:00
Podziękował : 2182 razy
Otrzymał podziękowań: 2114 razy
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Rak
Droga życia: 1

Re: Zielone Świątki

Postautor: Ester. » 25 maja 2015, 08:05

w protestantyzmie święto to jest najważniejszym świętem w roku zaraz po Wielkanocy :)
Awatar użytkownika
Ester.
Wpadłem na chwilę
 
Posty: 213
Rejestracja: 28 gru 2014, 11:52
Podziękował : 261 razy
Otrzymał podziękowań: 122 razy
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Ryby
Droga życia: 3

Re: Zielone Świątki

Postautor: Nut » 29 maja 2015, 12:23

Z całkiem niedawnych lat pamiętam jak w ten dzień moja babcia zanosiła wszystkie zioła do kościoła z zamiarem poświęcenia ich. Potem wyjmowała tatarak i kładła za obraz.
Nigdy nie marnuj czasu próbując wytłumaczyć kim jesteś ludziom, którzy postanowili Cię nie zrozumieć. - Dream Hampton
NIGDY NIE KŁAM KOMUŚ, KTO CI UFA I NIGDY NIE UFAJ KOMUŚ, KTO CIĘ OKŁAMAŁ
Awatar użytkownika
Nut
Moderator
 
Posty: 2623
Rejestracja: 20 lip 2014, 16:47
Podziękował : 525 razy
Otrzymał podziękowań: 408 razy
Droga życia: 0


Wróć do Obrzędy i święta ludowe

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości