Żywość bezglutenowa

Żywość bezglutenowa

Postautor: Vivien » 09 wrz 2014, 09:50

KASZA JAGLANA

Jest to kasza z łuskanego ziarna prosa. Jako jedyna wśród kasz jest zasadotwórcza, co jest bardzo korzystne, zwłaszcza jeśli dieta obfituje w pokarmy kwasotwórcze (np. mięso). Obfituje w witaminy z grupy B, lecytynę oraz substancje mineralne: wapń, fosfor, potas, żelazo. Jest najlepszym źródłem żelaza ze wszystkich kasz. Jej skład aminokwasowy jest najlepszy, gdyż zawiera m.in. dużo tryptofanu, tak więc potrawy z kaszy jaglanej dostarczają doskonałego, pełnowartościowego białka. Polecana jest w chorobach trzustki, wątroby, jelit i nerek oraz w wyziębieniu organizmu (działa rozgrzewająco więc warto ją jeść zwłaszcza jesienią i zimą). Należy do najbardziej lekkostrawnych produktów zbożowych. Kasza jaglana zawiera rzadko występującą w produktach spożywczych krzemionkę, mającą zbawienny i wręcz leczniczy wpływ na stawy, a także korzystnie wpływa na wygląd skóry, paznokci i włosów.

KASZA GRYCZANA

Ziarno gryki – niezwykle bogate w białko o wysokiej wartości odżywczej, a zwłaszcza lizyny i tryptofanu, które są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania. Lizyna odpowiada między innymi za wchłanianie wapnia oraz łagodzenie objawów przeziębienia. Tryptofan z kolei pomaga przy wytwarzaniu serotoniny i melatoniny, czyli hormonu szczęścia i hormonu odpowiadającego za zdrowy sen. Te właściwości kaszy gryczanej nie są powszechnie znane. W medycynie ludowej kasza gryczana podawana jest jako posiłek rozgrzewający, a także, co ciekawe dla kobiet, ograniczający zbyt obfite miesiączkowanie. Poza tym kasza gryczana zawiera substancje bioaktywne takie jak witaminy B1 i PP oraz rutyna, które wzmacniają naczynia krwionośne, obniżają ciśnienie krwi, redukują ryzyko występowania miażdżycy oraz utrzymują w niej niski poziom cukru, jak i regenerują system nerwowy. Kasza ta zawiera także żelazo, magnez, potas i wapń. Jest jednym z rodzajów kasz gruboziarnistych, więc może podrażniać śluzówkę jelita i z tego względu docenią ja osoby z problemami jelitowymi, gdyż jest naturalnym środkiem przeczyszczającym.


SOCZEWICA

Soczewica należy do roślin strączkowych. Jest to jedna z najstarszych roślin uprawnych. Nasiona soczewicy mogą być cennym składnikiem diety ze względu na właściwości wysokobiałkowe (białko o dużej wartości biologicznej), w tym białka łatwo przyswajalne, a także ze względu na zawartość m.in. wapnia, fosforu, żelaza, karotenu, witamin z grupy B, PP i C. Ponadto wysoka zawartość kwasu foliowego w soczewicy wspomaga powstawanie krwinek czerwonych, reguluje funkcjonowanie układu nerwowego. Nasiona soczewicy mają niski indeks glikemiczny, są więc sprzymierzeńcem każdej diety, także cukrzycowej. Z powodzeniem zastąpią mięso w diecie. Cenne ziarna zawierają błonnik regulujący trawienie i obniżający poziom cholesterolu. W 100 g. jest 304 kcal, 25 g białka!!!, 1 g tłuszczu, 48, 7 g. węglowodanów, aż 10,8 g. błonnika.

CIECIERZYCA

Nazywana także cieciorką lub włoskim grochem. Jest jedną z pierwszych roślin z rodziny bobowatych uprawianych przez człowieka. Pochodzi z Bliskiego Wschodu, prawdopodobnie z zachodniej Azji, gdzie znana była już w 6500 r. p.n.e, skąd wkrótce potem dotarła do Europy. Powszechnie stosowana jest w kuchni basenu Morza Śródziemnego, w Europie Zachodniej i USA oraz na Bliskim Wschodzie, a także Afryce Północnej. W Egipcie nasiona ciecierzycy traktowane są jako afrodyzjak. Znane są również jej właściwości lecznicze, jako panaceum na bóle głowy, zapalenia gardła oraz kaszel. Liście ciecierzycy mają właściwości ściągające i wstrzymujące, stąd znajdują zastosowanie jako okłady na zwichnięte kończyny oraz napar pomagający przy problemach trawiennych (niestrawność). Potrawy z ciecierzycy wzmacniają odporność organizmu, a także poprawiają stan włosów i skóry, pozwalają też obniżyć poziom cholesterolu we krwi.
W Polsce, choć powszechnie stosowana w kuchni staropolskiej, jest obecnie mało znana i doceniana. A ciecierzyca jest smaczna, zdrowa, sycąca i doskonale nadaje się do urozmaicenia diety. Zawiera 25% białka o korzystnym składzie aminokwasowym, dlatego może z powodzeniem zastępować mięso. Jest również bogata w fosfor, potas, większość witamin z grupy B, żelazo i błonnik, zawiera też więcej żelaza niż inne rośliny strączkowe. 100 g ugotowanej ciecierzycy zawiera: 164 kalorie w tym: 27,4 g węglowodanów, 2,6 g tłuszczu, 7,6 g błonnika i 8,9 g białka.

QUINOA

Zwana tez komosą ryżową lub „złotem Inków” uprawiana była w górskich regionach Chile, Peru i Boliwii już ponad 5 tysięcy lat temu. Nazywana przez cywilizację Inków „matką zbóż”, dodawała sił starożytnym wojownikom. Wbrew swojemu przydomkowi komosa, podobnie jak gryka i amarantus, należy do grupy tzw. pseudozbóż, czyli roślin wytwarzających nasiona bogate w skrobię, lecz nie będących zbożami. Quinoa wyróżnia się bardzo wysoką zawartością pełnowartościowego białka. Białko zawarte w komosie to tak zwane białko kompletne, czyli zawierające wszystkie niezbędne aminokwasy, które nie są syntetyzowane w organizmie ludzkim i muszą być dostarczane wraz z pożywieniem. Szczególnie istotna w quinoa jest obecność dużych ilości lizyny, aminokwasu ważnego dla wzrostu i odnowy tkanek.

Ziarna quinoa zawierają też szereg innych, cennych dla zdrowia składników odżywczych. Są bogatym źródłem manganu, magnezu, wapnia, żelaza, miedzi i fosforu, dlatego jej spożycie jest zalecane osobom z migrenowymi bólami głowy, cukrzycą i miażdżycą.

Nasiona komosy zawierają więcej zdrowych tłuszczów niż ziarna zbóż, i są to głównie wartościowe, nienasycone kwasy tłuszczowe, między innymi te z grupy omega-3, występujące przede wszystkim w rybach oraz dużo witaminy E – witaminy zdrowia i młodości.

Quinoa przygotowuje się podobnie jak kasze i sprawdza się świetnie w roli dodatku do warzywnych i mięsnych gulaszy.

AMARANTUS

Inaczej szarłat, to jedna z najstarszych roślin uprawnych. Był, obok kukurydzy, ziemniaka i fasoli, podstawową rośliną uprawną Inków i Azteków. Amarantus coraz częściej nazywany jest zbożem XXI wieku, ponieważ jego nasiona pod względem najważniejszych składników odżywczych przewyższają nawet pszenicę. Reguluje biosyntezę cholesterolu, co zapobiega chorobom układu krążenia. Zawiera nienasycone kwasy tłuszczowe, które zmniejszają ryzyko chorób serca i rozwój miażdżycy, a także ma wysoką zawartość pełnowartościowego białka i łatwo przyswajalną skrobię. Szarłat zawiera dużo skwalenu – lipidu opóźniającego procesy starzenia, łatwo przyswajalnego żelaza, wapnia i magnezu. Ma też dużo błonnika i znaczną zawartość witamin z grupy D oraz A, E, i C..

SORGO

Pochodząca z rodziny traw roślina wyglądem przypomina trochę kukurydzę, nazywana jest też afrykańskim prosem. Uprawiano ją na terenie dzisiejszej Etiopii już 5 tys. lat p.n.e. Po pszenicy, kukurydzy, ryżu i jęczmieniu jest piątym uprawianym zbożem na naszym globie. Nie zawiera glutenu. Rośnie nawet w trudnych warunkach, bez potrzeby stosowania jakichkolwiek nawozów, czy innych środków produkcji. Ze względu na łatwość upraw, stanowi główne źródło energii dla ludzi mieszkających w rejonie Azji i Afryki. Pozostaje tam głównym źródłem białka, witamin i minerałów. Skrobia stanowi około 70 proc. masy ziarna, zaś zawartość białka waha się w przedziale 10-15 proc. Zawartość skrobi oraz białka uzależniona jest od gatunku sorgo ( jest ich ponad 60), a także od jakości gleby, na której rośnie. Sorgo jest dobrym źródłem witamin z grupy B (głównie niacyny) oraz beta-karotenu, fosforu, potasu i żelaza. Mimo tych zalet zawartość garbników oraz tanin utrudnia wchłanianie wielu składników przez organizm człowieka. Substancje te powodują również, iż sorgo jest ciężkostrawne. Jednak botanicy z Uniwersytetu Queensland udowodnili, że możliwe jest specjalne wyselekcjonowanie roślin, których wewnętrzne bogactwo będzie dla nas o wiele łatwiej przyswajalne.

Mąka z sorgo będzie świetnym urozmaiceniem bezglutenowych wypieków, takich jak: chleby, bułki, ciasta czy ciasteczka. Doskonale nadaje się także do zagęszczania zup oraz sosów. Płatki lub kasze mogą z sorgo być doskonałym dodatkiem do musli lub mieszanek płatków i bakalii.




http://zeroglutenu.
Vivien
 

Re: Żywość bezglutenowa

Postautor: Vivien » 09 wrz 2014, 10:01

Ciecierzyca - zamiennik mięsa

Ciecierzyca jest jedną z roślin strączkowych. Jest uprawiana i spożywana na całym świecie, zwłaszcza w krajach, afro-azjatyckich. W Polsce najlepiej znana jest w diecie wegetariańskiej, ze względu na bogaty skład aminokwasowy jest świetnym zamiennikiem mięsa.

Jest dobrym źródłem białka i węglowodanów. Z tego względu naukowcy z Harvard School of Public Health potwierdzają korzystny wpływ ciecierzycy na płodność. Ciecierzyca ma znaczne ilości wszystkich niezbędnych aminokwasów zawierających siarkę. Zawiera znaczne ilości błonnika, zwłaszcza frakcji nierozpuszczonych, które zmniejszają ryzyko zachorowania na raka jelita grubego. Wspomaga trawienie oraz obniża poziom glukozy we krwi, przydatne w leczeniu cukrzycy. Zawarte w niej nienasycone kwasy tłuszczowe, takie jak kwas linolowy i kwas oleinowy poprawiają gospodarkę lipidową, korzystnie wpływają na śledzionę, trzustkę i żołądek.
Ciecierzyca jest dobrym źródłem ważnych witamin takich jak ryboflawina, niacyna, tiamina, kwas foliowy oraz wapnia, magnezu, fosforu, potasu i żelaza. Liczne witaminy dobrze wpływają na stan naszej skóry, włosów i paznokci. Ponadto makro i mikroelementy podnoszą odporność organizmu.

Nasiona ciecierzycy, podobnie jak inne nasiona roślin strączkowych zawierają substancje anty-odżywcze, które można zmniejszyć lub wyeliminować różnymi technikami gotowania. Ciecierzyca ma kilka potencjalnych korzyści dla zdrowia, może mieć pozytywny wpływ na niektóre z najważniejszych chorób człowieka, takich jak choroby serca, cukrzycy typu 2, choroby układu pokarmowego i niektórych nowotworów. Jest polecana przez wiele publicznych organizacji zdrowia, tj. American Diabetes Association, American Heart Association, i American Cancer Society.

Jedną z najczęściej spożywanych potraw jest pasta zwana hummus podawana z pieczywem. Ponadto ciecierzyca jest wspaniałym dodatkiem do zup, sałatek, dań mięsnych.

Hummus

Składniki:

puszka ciecierzycy,
4 ząbki czosnku,
4 łyżki soku z cytryny,
2 łyżki oleju sezamowego
oliwa,
sól, pieprz cayenne
Przygotowanie:

Ciecierzycę wraz zresztą składników zmiksować na gładką masę. Jeśli masa jest zbyt sucha dolać odrobinę wody lub oliwę. Doprawić do smaku.

Kotlety z ciecierzycy

Składniki:

szklana suchej ciecierzycy,
1 ząbek czosnku,
jajko,
przyprawy: sól, majeranek, tymianek, lubczyk, pieprz,
kawałek czerwonej papryki
Przygotowanie:

Ciecierzycę moczyć przez całą noc. Rano w garnku zagotować wodę, dodać ciecierzycę, tymianek i majeranek. Gotować do miękkości. Odcedzoną ciecierzycę zmiksować z jajkiem, wyciśniętym czosnkiem. Następnie dodać pokrojoną w kostkę paprykę, sól, pieprz i lubczyk oraz kilka kropel cytryny. Wymieszać dokładnie, odstawić na 1h do lodówki. Z masy formujemy kotleciki. Smażymy na odrobinie oliwy z obu stron do zarumienienia.

Autor: Mariola Natanek
Vivien
 

Re: Żywość bezglutenowa

Postautor: Ankol18 » 09 wrz 2014, 13:15

Co raz więcej jest osób, które wskazane mają spożywać żywność bezglutenową. Większości z nas kojarzy się to raczej niesmacznie, bo dieta bezglutenowa to ciągłe wyrzeczenia i ograniczenia. Jednak to, że jemy produkty bezglutenowe wcale nie znaczy, że są one niesmaczne. Z dozwolonych w tej diecie produktów można przygotować na prawdę smaczne potrawy.
Najpiękniejsze chwile w życiu - nie można ich zaplanować, przychodzą same.
Awatar użytkownika
Ankol18
Forumowicz do entej
 
Posty: 3667
Rejestracja: 01 sie 2013, 16:41
Podziękował : 318 razy
Otrzymał podziękowań: 460 razy
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Panna
Droga życia: 9

Re: Żywość bezglutenowa

Postautor: Nut » 11 wrz 2014, 13:05

Smak to kwestia odpowiedniego doprawienia. W tym nie widzę problemu. Problem jest w cenach. Pół kilo czarnuszki przekracza 8 - 10 zł. Wystarczy zobaczyć ceny w sklepach ofiarujących zdrową żywność, która de facto nie zawsze jest zdrową bo doprawiona konserwantami i barwnikami.
Nigdy nie marnuj czasu próbując wytłumaczyć kim jesteś ludziom, którzy postanowili Cię nie zrozumieć. - Dream Hampton
NIGDY NIE KŁAM KOMUŚ, KTO CI UFA I NIGDY NIE UFAJ KOMUŚ, KTO CIĘ OKŁAMAŁ
Awatar użytkownika
Nut
Moderator
 
Posty: 2643
Rejestracja: 20 lip 2014, 16:47
Podziękował : 529 razy
Otrzymał podziękowań: 416 razy
Droga życia: 0

Re: Żywość bezglutenowa

Postautor: Elie » 11 wrz 2014, 14:11

Ocet kolendrowy - odnośnie smaku i doprawiania np. mięsa króliczego, dzikiego ptactwa, sałatek

Kolendra jest bardzo ważnym ziołem w kuchni meksykańskiej. Stanowi podstawę salsy składającej się z pomidorów, cebuli, papryczek chilli i kolendry. W Ameryce Środkowej i Południowej dodawana jest do bardzo wielu dań.

Ocet świetnie komponuje się z daniami z wieprzowiny i dziczyzny. Jeśli lubimy poszukiwać nowych smaków to ocet z kolendry z pewnością przypadnie Wam do gustu.

SKŁADNIKI;
0,5 l octu owocowego
25 g kolendry
3 ziarenka pieprzu
3 liście laurowe

Sposób przygotowania
Przyprawy mielimy i wrzucamy do słoja z octem. Dokładnie mieszamy o odstawiamy do lodówki na tydzień. Następnie przecedzamy, przelewamy do butelek i przechowujemy w lodówce.







Dawid Brandebura
W życiu wszystko ma swoja cenę, musisz tylko rozważyć czy chcesz ją zapłacić.
Najważniejsze w życiu nie jest to,  co zdobędziesz,  ale to, w jaki sposób zdobywanie tego zmieniło i zbudowało ciebie.
Awatar użytkownika
Elie
Administrator
 
Posty: 31482
Rejestracja: 07 mar 2009, 03:00
Podziękował : 2199 razy
Otrzymał podziękowań: 2156 razy
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Rak
Droga życia: 1

Re: Żywość bezglutenowa

Postautor: Vivien » 13 wrz 2014, 16:59

Owsianka amarantusowa na śniadanie;

Składniki:

- 4/5 szklanki surowych nasion amarantusa – na opakowaniu powinien być przekreślony kłos lub napis: „produkt bezglutenowy”;

- 1 szklanka zimnej wody;

- szczypta soli;

- przyprawy dowolne: np. goździki, cynamon, kardamon, kurkuma albo podlaska przyprawa do kawy (firmy Dary Natury);

- jabłko ze skórką;

- dowolne owoce świeże i suszone, np. czerwone porzeczki, maliny, śliwki, morele, jeżyny;





Jak ugotować amarantus?
Nasiona zalałam w garnku szklanką wody z solą. Zagotowałam bez przykrycia, dodałam po szczypcie przypraw oraz 5 goździków. Garnek przykryłam i trzymałam go na małym ogniu. Przez około 15 minut amarantus lekko „pyrkał” w garnku, a ja w tym czasie wypestkowałam jabłko i pokroiłam je w drobną kostkę.

Po kwadransie gotowania nasion, gdy wyparowała niemal cała woda, dodałam łyżeczkę masła i wymieszałam. W ten sposób ugotowałam ziarna w wersji „na sypko”.

Do gorącej potrawy dodałam jabłka, a wyjęłam goździki. Przez kilka minut gotowałam ziarna z owocami, raz po raz dolewałam odrobinę wody.

Równie dobrze można jednak dodać jabłka od razu, tuż po zagotowaniu się wody z amarantusem. Ponieważ jednak początkowo chciałam przeznaczyć nasiona do innej potrawy, jabłka dorzuciłam na sam koniec.

Gdy jabłka zmiękły, nałożyłam porcję potrawy do miseczki i ozdobiłam tym, co znalazłam w zamrażarce oraz w torbie z domowymi suszkami. Nie dodawałam miodu, ksylitolu, ani cukru. Mimo to danie było bajecznie słodkie. Miało lekką konsystencję i wcale nie było papkowate (dzięki temu, że ziarna były ugotowane na sypko; zdołają je przełknąć przeciwnicy kaszek i legumin :) .

Na dodatek potrawa jest łatwa i szybka w przygotowaniu, więc świetnie nadaje się na śniadanie dla bezglutenowego przedszkolaka, ucznia i dorosłego.. Idealna dla celiaka, ale i diabetyka (nasiona amarantusa mają niski indeks glikemiczny, ale amarantus ekspandowany już nie jest wskazany w codziennej diecie diabetyków). Do gotowania potrawy można dodać dowolne owoce, np. banana (niewskazane dla diabetyków), kiwi, mango, mrożone lub świeże truskawki.


Uwaga: ponieważ ziarenka amarantusa są naprawdę maleńkie, byłoby je trudno przebierać w poszukiwaniu glutenowych ziaren. Dlatego lepiej kupować amarantusa w opakowaniu z licencjonowanym Przekreślonym Kłosem (Amarello) lub z napisem „produkt bezglutenowy” (Szarłat).
Vivien
 

Re: Żywość bezglutenowa

Postautor: Gosik » 18 wrz 2015, 17:42

w przepisach nie jestem dobra, ale może dodam dlaczego warto jest przejść na dietę bezglutenową i na czym polega problem z glutenem:
z książki "dieta bez pszenicy" William Davis, dawne ziarna pszenicy jak samopsza czy płaskurka są bezpieczniejsze i dobre dla osób ze zdrowym jelitem, mają prostą budowę. Problem się zaczął kiedy ludzie zaczęli hodować nowe odmiany, wpływając na strukturę białek, takie zmiany zachodzą zwłaszcza w białkach glutenu. W 1 z eksperymentów związanych z krzyżowaniem, w potomstwie rozpoznano 14 nowych białek glutenu nieobecnych w żadnej z roślin macierzystych, dodatkowo w porównaniu z odmianami pszenicy ze starych odmian nowe szczepy Triticum aestivum charakteryzuje wyższa ekspresja genów białek związanych z celiakią, a takich krzyżowań roślin są tysiące. Kluczem do utrzymania zdrowia pozostają stare odmiany pszenicy, zalicza się do nich jeszcze orkisz, chociaż samopsza i płaskurka (lepsza do wypieku chleba) są wcześniejsze. Ale niektórzy i nawet ich nie mogą jeść. Wszystko zależy od stanu jelit. Składnikiem glutenu jest gliadyna, która przyłącza się do nabłonka jelit począwszy od dwunastnicy i powoduje mikrourazy nabłonka. W efekcie dochodzi do przepuszczalności jelita. Toksyny, które normalnie zostałyby wydalone wiadomo jak i gdzie, przechodzą przez ścianki nieszczelnego jelita i dostają się do krwioobiegu. Krew musi oczyścić wątroba. Więc czyści tę naszą krew z metabolitów. Czyści i czyści aż staje się obciążona. Pierwszy dostaje"po łapach" układ odpornościowy. A więc AZS i inne. Potem są choroby typu nowotwór (układ odpornościowy), poza tym aby strawić sam gluten, potrzeba jest wiele minerałów, stąd jest bardzo zakwaszający. Zakwaszenie organizmu to śmierć tlenowa komórek. Cukrzycę II stopnia, zespół Leśniewskiego Crohna, nadwrażliwe jelito, tarczyca i jej choroby, Hashimoto, stwardnienie rozsiane. To wszystko nieszczelne jelito.
Gosik
 
Posty: 23
Rejestracja: 18 wrz 2015, 16:44
Podziękował : 2 razy
Otrzymał podziękowań: 5 razy
Droga życia: 0

Re: Żywość bezglutenowa

Postautor: Avena » 19 wrz 2015, 19:44

Gosik pisze:w przepisach nie jestem dobra, ale może dodam dlaczego warto jest przejść na dietę bezglutenową i na czym polega problem z glutenem:
z książki "dieta bez pszenicy" William Davis, dawne ziarna pszenicy jak samopsza czy płaskurka są bezpieczniejsze i dobre dla osób ze zdrowym jelitem, mają prostą budowę. Problem się zaczął kiedy ludzie zaczęli hodować nowe odmiany, wpływając na strukturę białek, takie zmiany zachodzą zwłaszcza w białkach glutenu. W 1 z eksperymentów związanych z krzyżowaniem, w potomstwie rozpoznano 14 nowych białek glutenu nieobecnych w żadnej z roślin macierzystych, dodatkowo w porównaniu z odmianami pszenicy ze starych odmian nowe szczepy Triticum aestivum charakteryzuje wyższa ekspresja genów białek związanych z celiakią, a takich krzyżowań roślin są tysiące. Kluczem do utrzymania zdrowia pozostają stare odmiany pszenicy, zalicza się do nich jeszcze orkisz, chociaż samopsza i płaskurka (lepsza do wypieku chleba) są wcześniejsze. Ale niektórzy i nawet ich nie mogą jeść. Wszystko zależy od stanu jelit. Składnikiem glutenu jest gliadyna, która przyłącza się do nabłonka jelit począwszy od dwunastnicy i powoduje mikrourazy nabłonka. W efekcie dochodzi do przepuszczalności jelita. Toksyny, które normalnie zostałyby wydalone wiadomo jak i gdzie, przechodzą przez ścianki nieszczelnego jelita i dostają się do krwioobiegu. Krew musi oczyścić wątroba. Więc czyści tę naszą krew z metabolitów. Czyści i czyści aż staje się obciążona. Pierwszy dostaje"po łapach" układ odpornościowy. A więc AZS i inne. Potem są choroby typu nowotwór (układ odpornościowy), poza tym aby strawić sam gluten, potrzeba jest wiele minerałów, stąd jest bardzo zakwaszający. Zakwaszenie organizmu to śmierć tlenowa komórek. Cukrzycę II stopnia, zespół Leśniewskiego Crohna, nadwrażliwe jelito, tarczyca i jej choroby, Hashimoto, stwardnienie rozsiane. To wszystko nieszczelne jelito.


Wszystko pieknie i ladnie, ale zanim zaczniemy zrzucac cala wine na gluten, wpierw warto przyjrzec sie temu co jemy pod katem przetworzenia, chemii i procesow przetworczych jakim piddawane jest to co trafia na nasz stol. Sam gluten jest mniej szkodliwy niz to co mu towarzyszy. Kupujac pieczywo, chleb, buleczki, ciata, makarony kupujemy konserwanty i utrwalacze. Kiedy jem chleb mieszany na domowym zakwasie z wlasnej maki, gdy odwiedze siostre mojej babci, nie mam zgagi ani zadnych dolegliwosci... kiedy jem chleb ze sklepu, a nie daj boze kajzerke ze sklepowego wypieku... zgage mam w pakiecie wraz ze spulchniaczami i innymi, nienaturalnymi, i malo organicznymi dodatkami. Mleko - to od krowy, a to ze sklepu... owszem, nie zawsze mamy wielki wybor, ale czasem warto sie zastanowic nad tym, ze winowajca nie tylko gluten jest, ale i to co mu w przetworstwie przemyslowym towarzyszy. Poza tym, mam wrazenie, ze z tym glutenem to kolejna moda, a tu warto sie zastanowic, czy kazdemu calkowite wyeliminowanie glutenu jest potrzebne.

Dopóki nie uczynisz nieświadomego - świadomym, będzie ono kierowało Twoim życiem, a Ty będziesz nazywał to przeznaczeniem. C.G.Jung

Awatar użytkownika
Avena
Dopiero się rozkręcam
 
Posty: 352
Rejestracja: 25 sie 2015, 13:00
Podziękował : 45 razy
Otrzymał podziękowań: 83 razy
Płeć: Kobieta
Znak zodiaku: Lew
Droga życia: 7

Re: Żywość bezglutenowa

Postautor: Gosik » 20 wrz 2015, 06:11

demirja pisze:
Gosik pisze:w przepisach nie jestem dobra, ale może dodam dlaczego warto jest przejść na dietę bezglutenową i na czym polega problem z glutenem:
z książki "dieta bez pszenicy" William Davis, dawne ziarna pszenicy jak samopsza czy płaskurka są bezpieczniejsze i dobre dla osób ze zdrowym jelitem, mają prostą budowę. Problem się zaczął kiedy ludzie zaczęli hodować nowe odmiany, wpływając na strukturę białek, takie zmiany zachodzą zwłaszcza w białkach glutenu. W 1 z eksperymentów związanych z krzyżowaniem, w potomstwie rozpoznano 14 nowych białek glutenu nieobecnych w żadnej z roślin macierzystych, dodatkowo w porównaniu z odmianami pszenicy ze starych odmian nowe szczepy Triticum aestivum charakteryzuje wyższa ekspresja genów białek związanych z celiakią, a takich krzyżowań roślin są tysiące. Kluczem do utrzymania zdrowia pozostają stare odmiany pszenicy, zalicza się do nich jeszcze orkisz, chociaż samopsza i płaskurka (lepsza do wypieku chleba) są wcześniejsze. Ale niektórzy i nawet ich nie mogą jeść. Wszystko zależy od stanu jelit. Składnikiem glutenu jest gliadyna, która przyłącza się do nabłonka jelit począwszy od dwunastnicy i powoduje mikrourazy nabłonka. W efekcie dochodzi do przepuszczalności jelita. Toksyny, które normalnie zostałyby wydalone wiadomo jak i gdzie, przechodzą przez ścianki nieszczelnego jelita i dostają się do krwioobiegu. Krew musi oczyścić wątroba. Więc czyści tę naszą krew z metabolitów. Czyści i czyści aż staje się obciążona. Pierwszy dostaje"po łapach" układ odpornościowy. A więc AZS i inne. Potem są choroby typu nowotwór (układ odpornościowy), poza tym aby strawić sam gluten, potrzeba jest wiele minerałów, stąd jest bardzo zakwaszający. Zakwaszenie organizmu to śmierć tlenowa komórek. Cukrzycę II stopnia, zespół Leśniewskiego Crohna, nadwrażliwe jelito, tarczyca i jej choroby, Hashimoto, stwardnienie rozsiane. To wszystko nieszczelne jelito.


Wszystko pieknie i ladnie, ale zanim zaczniemy zrzucac cala wine na gluten, wpierw warto przyjrzec sie temu co jemy pod katem przetworzenia, chemii i procesow przetworczych jakim piddawane jest to co trafia na nasz stol. Sam gluten jest mniej szkodliwy niz to co mu towarzyszy. Kupujac pieczywo, chleb, buleczki, ciata, makarony kupujemy konserwanty i utrwalacze. Kiedy jem chleb mieszany na domowym zakwasie z wlasnej maki, gdy odwiedze siostre mojej babci, nie mam zgagi ani zadnych dolegliwosci... kiedy jem chleb ze sklepu, a nie daj boze kajzerke ze sklepowego wypieku... zgage mam w pakiecie wraz ze spulchniaczami i innymi, nienaturalnymi, i malo organicznymi dodatkami. Mleko - to od krowy, a to ze sklepu... owszem, nie zawsze mamy wielki wybor, ale czasem warto sie zastanowic nad tym, ze winowajca nie tylko gluten jest, ale i to co mu w przetworstwie przemyslowym towarzyszy. Poza tym, mam wrazenie, ze z tym glutenem to kolejna moda, a tu warto sie zastanowic, czy kazdemu calkowite wyeliminowanie glutenu jest potrzebne.



wyeliminowanie glutenu jest na pewno potrzebne, tym którzy mają choroby autoimmunologiczne lub generalnie mają nieszczelne jelito (przynajmniej do jego uszczelnienia), ja zanim przeszłam na bezgluten jadłam chleb własnego wypieku (ale mam właśnie chorobę autoimmunologiczną) z mąki z młyna, nie z marketu, nawet czasem ziarnicą sama mieliłam ziarna w domu, jajka od prywatnej osoby, mięso też, unikałam chemii już na ok 2 lat wcześniej zanim mój stan zdrowia się pogorszył, a pomogła mi właśnie dieta bezglutenowa, jak do niej wracałam stany zapalne wracały razem z nią, minęły mi objawy bardzo uciążliwe neurologiczne, przestałam być zamulona po posiłku, jak ci zgaga wyskakiwała to też dlatego, że pewnie masz niedokwaśny żołądek (nie nadkwasotę), ale rzeczywiście ta cała chemia też potrafi dać popalić, generalnie zawsze wychodzę z założenia aby samemu spróbować i jak ktoś się lepiej czuje na bezglutenie niż na nim, to już świadczy, aby zwrócić na niego uwagę po prostu
Gosik
 
Posty: 23
Rejestracja: 18 wrz 2015, 16:44
Podziękował : 2 razy
Otrzymał podziękowań: 5 razy
Droga życia: 0

Re: Żywość bezglutenowa

Postautor: Elżbietka » 20 wrz 2015, 18:47

Co nie oznacza, że wszyscy mamy zrezygnować z normalnego odżywiania, to nie w tym rzecz. Należy po prostu zwracać szczególną uwagę na skład produktów.
Ludzie się odżywiają bezmyślnie pizzami, pół produktami, a potem tragedia. Nie sztuką jest leczyć, sztuką jest profilaktyka i zdroworozsądkowe odżywianie. Wbrew pozorom, pośród zatrutej żywności da się wybrać zdrową.
Elżbietka
 
Posty: 2
Rejestracja: 20 wrz 2015, 11:48
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Droga życia: 0

Następna

Wróć do Ogólnie o medycynie naturalnej

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości